Odpowiedz na ten temat

mezczyzna po rozwodzie

  • bubuolaunia 2008.05.10 [21:43]
    zyje z mezczyzna po rozwodzie.czy grzechem jest przystopienie do Komuni Swietej ?
  • teraz ja coś powiem 2008.05.10 [22:07]
    Nie możesz przystępować do komunii i nie dostaniesz rozgrzeszenia.
    W wyjątkowych sytuacjach np.komunia dziecka ksiądz daje takie przyzwolenie na 1 raz.
    Nie możesz też być matką chrzestną.
  • Nieszczęśliwa77 2008.05.11 [19:36]
    A jak się ma do tego wszystkiego rozwiedziony mężczyzna w nowym związku małżeńskim, którego żona spodziewa się dziecka?
  • Ewa 33 2008.05.12 [07:29]
    tak samo
    jeśli ktoś nie ma unieważnienia, dla kościoła dalej jest w małżeństwie - jeśli z kimś sypia, to cudzołoży

    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • to jeszcze zależy od 2008.05.12 [21:45]
    spowiednika. Bo jeżeli z nim sypiasz z rozwodnikiem od czasu do czasu to masz szansę na rozgrzeszenie. A jeśli z nim mieszkasz pod jednym dachem to nie. Zamieszkanie czy to z osobą rozwiedzioną czy stanu wolnego jest takim samym grzechem wg kościoła.
  • fsvfdvsfdv 2008.05.13 [04:06]
    Innymi słowy jeśli się puścisz ale tak naprawdę olewasz rozwodnika i nie chcesz z nim być- to dostaniesz rozgrzeszenie.
    Jednak jeśli go kochasz i np jesteście małżeństwem (cywilnym) to dla kościoła katolickiego jest to grzech śmiertelny.

    A teraz poczytaj sobie inne kościelne dyrdymały i zastanów się czy warto traktować je poważnie.

    lapka.gif
  • melni 2008.05.13 [09:32]
    właśnie. Biblia a rzeczywistość w kościołach to dwie inne sprawy.
    Kościół zdaje sie zapominać o Biblii i słowach w niej zapisanych...
    Jezus wyrażnie mówił aby kochać..kochać...kochać....niezależnie od okoliczności...bo grzechem jest zabić miłość a nie ją wyznawać....

    dla tego też wierzę , jestem osobą wierzącą...rozwiodłam się gdyż małżonek poszedł w długa..mam partnera również rozwiedzionego..i nie zostawię go tylko dla tego że nie podoba to się księżom....

    trudno-nie przystępuję do komunii...nie chodzę też zbyt czesto do kościoła..ale modle się , tak po swojemu , w ciszy , w pracy , zawsze kiedy tego potrzebuję...

  • facet z bagien 2008.05.13 [11:38]
    Ja i żona nie mamy ślubu kościelnego ( jestśmy swoimi pierwszymi małżonkami ), a głupie klechy nam ni chcieli dzieci ochrzcić. Chyba się nie zastanawiali, czym chrzest jest: zmyciem grzechu pierworodnego, a nie oceną rodziców. Kościół z klechownią nie jest ludziom do niczego potrzebny. Już od dawna, tam nie chodzę i nie daję na tacę.
  • ** ** ** ** ** *** *** *** *** 2008.05.13 [11:39]
    1. nie dostaniesz rozgrzeszenia. żyjąc jak z mężem z kimś kto ma ślub kościelny z inną osobą z automatu zasilasz grono tzw niesakramentalnych
    2. jeśli się uprzesz i trafisz na spowiednika, który da Ci rozgrzeszenie rozważ, że to że twojemu partnerowi może to sprawić przykrość, bo przyjmując sakramenty (komunia, bycie matką chrzestną) tak jakbyś zaprzeczała swojemu z nim byciu
    3. zanim weszłaś w związek należało rozważyć co jest dla Ciebie ważniejsze, uczucia do człowieka czy religia i trzymać się podjętej decyzji a nie teraz przeżywać takie dylematy
  • BrunetkaWieczorowąPorą 2008.05.13 [18:17]
    Z tego co piszecie wynika też że ja - będąc osobą roziwedzioną nie moge byc matka chrzestną?? A jesli już nią jestem to co??
    pytam zupełnie poważną

  • to jeszcze zależy od 2008.05.13 [21:35]
    jeżeli jesteś rozwiedziona i żyjesz samotnie, bez nowego partnera, to możesz uczestniczyć w sakramentach. Grzech będziesz miała jeśli się z kimś zwiążesz.
  • ** ** ** ** ** *** *** *** *** 2008.05.13 [21:46]
    Brunetka...ja rozumiem to tak (może źle rozumiem)...jak jesteś mamą chrzestną to chrzest jest sakramentem nie tylko dla dziecka, ale też trochę dla Ciebie, zobowiązujesz się w tym sakramencie przed Bogiem do pomocy w wychowaniu dziecka w wierze chrześcijańskiej/katolickiej. wychowuje się miedzy innymi przez przykład. tak więc nie powinien zostawać rodzicem chrzestnym ten kto w momencie tego chrztu żyje jawnie nie po katolicku, bo będzie od początku dawał zły przykład dziecku.logiczne. nie logiczne robi się dalej. jak ktoś jest mamą chrzestną i sie rozwodzi to łamie oba sakramenty. przestaje być żoną i przestaje być wsparciem dla rodziców chrześniaka (rodziców winna że zła chrzestną dobrali co nie umiała w przykazaniu miłości do bijącego ją męża wytrwać...we własnej rodzinie widziałam przykłady całkowitego zerwania stosunków z chrzestnym z powodu rozwodu). do głupie i poj**ane, ale wielu księży nie zgadza się na rodziców na takich rodziców chrzestnych i wielu nie daje rozgrzeszenia, bo tak to już w kościele katolickim jest. głupota i popie**olenie, ale cóż poradzisz?
  • to może i ja dorzucę od siebie 2008.05.13 [21:59]
    grzechem to jest dopiero jak się zwiąże z kimś innym, sam rozwód w kościele niewiele znaczy bo to jest rozwód cywilny czyli świecki i dla kościoła ma niewielkie znaczenie Jeżeli po takim rozwodzie ktoś będzie żył samotnie to spowiednik mu da rozgrzeszenie. Czy może zostać chrzestnym? raczej tak, aczkolwiek to zależy od księdza. Kościół dziś w tych sprawach jest dość tolerancyjny.
  • to może i ja dorzucę od siebie 2008.05.13 [22:01]
    ja np. byłam na ślubie gdzie rozwódka była świadkiem na ślubie
  • ** ** ** ** ** *** *** *** *** 2008.05.13 [22:18]
    mój obecny partner (jestem rozwódką i miałam ślub kościelny) był też świadkiem na ślubie. ze ślubem jest zupełnie inaczej bo odkąd jest konkordatowy to świadkiem może być osoba innej wiary lub świecka. na ślubie świadek niczego się nie zobowiązujesz ani nic. mój partner jest ateistą i było to przyjęte zupełnie normalnie. podczas spisywania protokołu powiedział ze jest ateistą i tak zostało wpisane i cześć. choć tez słyszałam zę nie każdy ksiądz by się na to zgodził.
  • a myu nie grzeszymy 2008.05.13 [23:41]
    i oboje przystępujemy do komunii. Ja rozwódka, on rozwodnik - no, ale my nie katolicy....
  • BrunetkaWieczorową Porą 2008.05.14 [08:37]
    Podsymowując - rodzina mojego chrześniaka może nie chcieć ze mną kontaktu hmm.... nie wiem jak do tego podejdą bo to dość daleka rodzina... no cóż. Ja oczywiste nie przystępuje do komunii, mój partner z którym teraz jestem też - bo związał się z rowódką, trwa w grzechu i nie 'przyznaje się do wimy oczko.gif

    Wiecie, sama nie uważam sie za gorsza inną czy jakąs tam. Jestem szczęśliwa i zadowolona z siebie. Ale jak widze, czytam te wszystkie informacje to czuję sie jak najgorszy przestępca!! pechowiec.gif bandyta XXI wieku pechowiec.gif


  • facet po 2008.05.17 [11:23]

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...