Odpowiedz na ten temat

Moje zycie po rozwodzie

  • smutna_ja 2013.08.04 [22:05]
    Po wyprowadzce od byłego męża żyłam w euforii przez ok. 9 miesięcy. Znalazłam nową pracę i generalnie wszystko układało się super. Teraz minęły dwa lata od wyprowadzki, a ja od roku nie mogę pozbierać się emocjonalnie. Nigdy w życiu nie wróciłabym do byłego - decyzja o rozwodzie była słuszna. ALE - samotność mnie dobija. Żadnemu facetowi nie daję szansy. Zaproszenia na randki odrzucam. Nie chcę. Nikt mi się nie podoba.
    Zdecydowałam, że idę do psychiatry po antydepresanty. Sama nie dam rady. Tęsknię za spokojem i radością. Wierzę jednak, że mi się uda i poukłądam sobie życie.
  • gość 2013.08.04 [22:10]
    Czuję to samo, co osoba powyżej smutas.gif martwię się strasznie o mojego 3-letniego synka. Jak dam radę go sama wychować na dobrego człowieka, męża? Jak nauczyć go, że rodzina to oboje rodziców i dzieci, że nie można ot tak porzucić żony, dzieci i zaczynać nowego życia na nieszczęściu innych ludzi? Nie wiem jak mam to zrobić...
    A ja.... sama siebie przerażam. Siedzę zamknięta w 4 ścianach, z dzieckiem. Mam tylko pracę i synka. Jestem tak samotna... Brakuje mi takich zwykłych, codziennych rozmów z kimś. O pracy, zakupach, sprzątaniu, planach na niedzielne popołudnie.... Skręca mnie z zazdrości, gdy słyszę i widzę sąsiadki idące z mężami, rozmawiające, śmiejące się... Ja nie mam z kim posiedzieć na balkonie w ciepły wieczór, gdy synek śpi. Jakie to żałosne.
  • gość 2013.08.04 [22:13]
    Zaproszenia na randki? Gdzie ja miałabym jakiegokolwiek faceta poznać? Rozwódka z dzieckiem - wstyd mi się do tego przyznawać, nawet przed samą sobą. Kto by taką chciał, jest tyle wolnych kobiet, ładnych, bez zobowiązań.
  • gość 2013.08.05 [11:13]
    nie traćcie wiary, nie dla wszystkich jesteście skreślone usmiech.gif
    Co prawda nie mam dzieci, ale jestem po rozwodzie. Mam wspaniaąłego chłopaka, którego często pytam dlaczego zdecydował się na związek ze mną, skoro wiedział, ze będę rozwódką (poznałam go w trakcie rozwodu), i jakie sa tego konsekwencje? Zawsze odpowiada, że kazdy w życiu ma prawo popełniać błędy, ale to nie oznacza, że mam pokutować za to do końca życia, że nie mam prawa do szczęścia i miłości. Mimo, że wiele razy mi to powtarza to i tak co jakiś czas wracam do tego, by upewnić sie, że nie żałuje tej decyzji. Bo to jednak związek inny, zwłaszcza, że ważna jest dla nas wiara, a wg nauki kościoła żyjemy w ciężkim grzechu.
    Kilka lat temu inaczej patrzyłam na świat, oceniałam ludzi, szufladkowałam od razu. A teraz... wiem, że nie wszystko jest takie jak wygląda, nie zarzekam się niczego bo nigdy nie wiemy co nas w życiu spotka.
    A wy dziewczyny, rozódki z dziećmi bez - noski do góry usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif zycie potrafi nas zaskakiwać, i to bardzo pozytywnie usmiech.gif
  • chuliasig 2013.08.05 [20:22]
    Hej drogie panie, dzieki za odzew, fajnie ze niektorym sie udalo nareszcie znalezc porzadnego nowego faceta.
    Ja jestem na takim etapie ze nie jestem gotowa na nowy zwiazek, chyba zawsze gdzies bylby strach ze mnie znowu ktos zostawi i znowu bede musilala lizac rany.
    Nowa, z drugiej strony juz nie taka nowa praca wyssysa ze mnie resztki checi i sil do zycia, pozatym niezmiernie tesknie do rodzinnych stron, z ktorych musialam sie przeniesc bo wstyd ze zostalam porzucona nie pozwolil mi tam dalej funkcjonowac.
    Dzis czasem pokonac pojedyncze dni to czasem nielada wyczyn ale czasem bywaja dni ze niepokoj i strach znikaja i znow zaczyna mi byc lzej, ale zykle codziennie przezywam hustawke uczuciowa.
    Pozdrawiam was i udanego wieczoru zycze.
  • rozwódka rozwódka 2013.08.14 [12:27]
    Kobiety nie załamujcie się !!!
    Po 18 latach małżeństwa mąż zaplątał się w romans i dla mnie to był koniec! Dopiero wtedy poznałam prawdziwe oblicze mojego byłego męża- za to, że odważyłam sie z nim rozwieść zrobił mi piekło na ziemi! Oczywiście po kochance zostały tylko zgliszcza ale, że nic w przyrodzie nie ginie zajęła się nim koleżanka z pracy. A ja cóż, po rozwodzie poznałam wspaniałego mężczyznę - KAWALERA bez dzieci, wspaniałego mężczyznę ,który okazał się również wspaniały dla mojego syna.
    Ex dalej się mści i oprócz marnych alimentów z synem nie ma żadnego kontaktu! Kobiety nie ważne ile macie lat , bo jest tylu samotnych- wspaniałych mężczyzn - los jest przewrotny !
    Nie mszczę się na byłym, bo paradoksalnie mimo piekła które przeszłam jestem najszczęśliwsza na świecie!
  • a i nic to 2013.08.14 [21:55]
    Oj jak ja bym chciała aby mnie zaskoczyło tak mile to życie moje,tzn;w pełni gotowa jestem na związek ale mam wrażenie,że jestem niewidzialnasmutas.gif już nawet myślę,że skorzystam z portali społecznościowych tych gdzie to mnóstwo jest ludzi,fakt,faktem,że nikt mnie na ulicy nie zaczepi...ech i pomyślec,że bliska desperacji jestemusmiech.gif
  • gość 2013.08.14 [22:08]
    Ty nie jesteś bliska desperacji.
    Ty już korzystasz z portali społecznościowych.
    Brecht, brecht!!!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...