Odpowiedz na ten temat

Nie mogę o nim zapomnieć..

  • małamadzia 2017.03.19 [12:32]
    Witam Was wszystkie,
    Chciałabym otrząsnąć się z traumy, którą przeżywam już drugi miesiąc , więc właśnie dlatego tutaj piszę bo być może są tutaj takie kobietki, które wcześniej czuły się podobnie i przeżywały zbliżone do moich emocje. Wiem, że było miliony podobnych wątków do mojego, ale zwyczajnie muszę to napisać żeby poczuć się chociaż troszkę lepiej.. Nie radzę sobie z myślami o nim.. Ale od początku !
    Rozstałam się z moją pierwszą prawdziwą miłością dwa miesiące temu ( w sumie to on odszedł bo stwierdził, że jest ze mną nieszczęśliwy, po 3 latach) i do tej pory nie mogę sobie poradzić z jego odejściem bo bardzo go kochałam. Teraz tak naprawdę nie wiem nawet co do niego czuję. Przelewa się przeze mnie tyle negatywnych emocji, gdy tylko o nim pomyślę.. Wydaje mi się, że kochanie zastąpił zawód, rozczarowanie i żal, potężny żal.
    Nie mogę się od niego uwolnić, moje myśli ciągle krążą wokół niego, co robi, gdzie jest i z kim, kogo teraz adoruje i czy jest mu beze mnie naprawdę dobrze smutas.gif . Nagle teraz odżył.. Spotyka się z jakimiś ludźmi, wychodzi z nimi na jakieś posiadówki i wrzuca z nich zdjęcia, podróżuje po większych i mniejszych miastach.. nie wiem.. nigdy nie należał do osób, które lubią być wszędzie i robić wszystko na raz. Raczej był typem samotnika, domatora. Nie wiem czy robi to po to żeby pokazać mi, że sobie radzi beze mnie i ma mnie w głębokim poważaniu. Jest mi strasznie przykro bo czuję się tak jakby ktoś mnie okradł z całej mojej miłości, radości życia. Patrzę bezsensownie co robi i wyobrażam sobie jak bardzo już nic dla niego nie znaczę (a mówił, że będzie mnie kochał całe życie, że jestem najważniejsza.. że wspólnie się zestarzejemy).
    Mam wrażenie, że jestem sama.. siedzę w domu i płaczę a on żyje teraz pełnią życia. Powoduje to we mnie zazdrość. Wiem to chore.. bo jeśli chodzi o mnie to nie mam nawet czasu żeby gdzieś pojechać odpocząć w weekend, gdyż mam bardzo wymagające studia, a jest tyle rzeczy, które pragnę zrobić. Poprawiłyby mój podupadły nastrój i pozwoliłyby skupić się na swoim szczęściu..
    Każdego kolejnego dnia obiecuję sobie, że nie będę go podglądać na żadnych portalach, ale niestety nie potrafię.. mam taką słabość.. Chcę odzyskać wiarę w to, że spotkam kogoś kto ponownie mnie pokocha a ja odwzajemnię jego uczucia, pragnę tego smutas.gif . Obawiam się tylko tego, że gdy on znajdzie sobie kogoś nowego to ponownie złamie mi serce bardzo się tego boję.. Tym bardziej, że nie mogę pogodzić się z tym, że potrafił tak szybko o mnie zapomnieć.
  • zara121 2017.03.19 [12:47]
    Własciwie to sama sobie odpowiedziałaś na wiele pytań.
    Nie powinnaś dla własnego dobra ogladać tych wszystkich portali gdzie on się afiszuje być może dlatego ,że wie ,że ty go tam oglądasz .
    On o tobie zapomniał już dużo wcześniej tylko dopiero niedawno miał odwagę ci o tym powiedzieć .Coś się wypaliło w waszym związku i się skończyło tak jak w tąsiącach innych dozgonnych miłości .
    Jasne ,że znajdziesz inną miłość a po czasie będziesz się zastanawiać co ty w nim widziałaś .
    Studia studiami ,ale chyba mogłabyś choć raz w tygodniu iść na imprezę do koleżanek i też wrzucić parę fotek na portal .Gdy będziesz bywać między ludźmi zamiast rozpamiętywać to co było to szybciej o nim zapomnisz i szybciej znajdziesz nową miłość.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...