Odpowiedz na ten temat

Podział majątku

  • milkag 2008.08.14 [14:35]
    Witam.Jeśli macie jakieś doświadczenia z sądowym podziałem majatku to proszę o odzew.
    Ile to trwa , czy sa przesłuchiwani świadkowie, co sąd bierze pod uwagę itp.
    Mój ex taką sprawe założył i próbuje wyciągnąć ode mnie kupe kasy pomimo, ze zarabia i zarabiał 3 razy więcej a na dom oddawał 305 swoich poborów resztę zostawiajac na swoje potrzeby.
    jeśli możecie coś podpowiedziec to bardzo proszę.
  • niewazne ile kto zarabial 2008.08.14 [15:55]
    jesli byla wspolnosc majatkowa to wszystko bedzie podzielone po polowie. A swiadkowie sa przesluchiwaniu, najczesciej rodzina, zeby poswiadczyc, co nabyliscie w czasie trwania malzenstwa, dom, samochod itp. Naprawde WSZYSTKO jest wyciagane na sprawie, wiec przemysl swoja taktyke i nie zamotaj sie w odpowiedziach, bo jesli twoj ex ma dobrego adwokata a ty zaczniesz sciemniaj i nie daj boze eszcze co innego jest w aktach sprawy rozwodowej, to juz w ogole porazka.
  • agaton 2008.08.14 [16:00]
    odpowiem ci po 20 ,bo będę miała chyba już ostatnią sprawę o podział majatku

    pozdrawiam

  • ksuszarka 2008.08.14 [17:03]
    nie zawsze podzial majatku jest po polowie - jesli on wiecej w to wszystko wlozyl, moze domagac sie podzialu z nierownymi udzialami

    przesluch*je sie glownie swiadkow i strony, czasem konieczny jest dowod z dokumentow
  • masło maślane 2008.08.14 [17:16]
    zazwyczaj podzial majatku jest po polowie, jednak jesli kotras ze stron chce innego podzialu, musi udowodnic, ze wlozyla wiekszy wklad w to, co wspolnie nabyli podczas trwania malzenstwa ( faktury, rachunki i inne tego typu dowody). Zazwyczaj sad przesluch*je wyjasnien stron i swiadkow wskazanych przez strony. Takie sprawy sa trudne, nalezy sie dobrze do tego przygotowac i uwazac na to, co sie mowi i jak. Wszelkie histerie, placze itp. nie sa mile widziane i moga zaszkodzic.

    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • milkag 2008.08.14 [17:36]
    Problem polega na tym , że nic nie włozył.
    Mieszkanie miałam po rodzicach , samochód na raty-zresztą jeszcze do końca nie spłacony , który on sobie wziął.
    Ze swoich poborów przez całe małżeństwo dawał 900 zł( na sprawie rozwodowej okazało sie , że zarabiał i zarabia 3 razy tyle).
    Za to ja pracowałam na 1,5 etatu ,żeby na wszystko starczyło.
    I ma byc po równo??
    On nawet chce połowę kasy , za mieszkanie które przed ślubem kupili mi rodzice!
  • milkag 2008.08.14 [17:37]
    a ile takie sprawy się ciaąną?
  • masło maślane 2008.08.14 [17:41]
    mieszkanie jesli nabyte przed slubem jest tulko i wylacznie twoje!!!!!
    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • masło maślane 2008.08.14 [17:43]
    dlugosc zalezy od tego, czy sie walczy o majatek i czy ma sie dostateczne dowody na to, co sie twierdzi. Ale moga sie ciagnac dlugo.
    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • masło maślane 2008.08.14 [17:44]
    to w sumie jesli on zabral samochod to musi ci oddac polowe kasy za niego, przeciez razem spalcaliscie kredyt. O mieszkanie sie nie martw, nic nie bedziesz musiala splacac.
    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • masło maślane 2008.08.14 [17:46]
    a jakies remonty mieszkania robiliscie???? Bo moze np chciec udowodnic, ze ze wspolnej kasy robiliscie remont i nalezy mu sie zwrot wniesionych nakladow na to mieszkanie.
    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • masło maślane 2008.08.14 [17:47]
    to za wiele do podizalu nie macie, wydaje mi sie, ze dlugo to nie potrwa.
    "Multi multa sciunt, nemo omnia"
  • milkag 2008.08.15 [12:13]
    wszystkie remonty robiłam ja , własnymi rękami , z kasy , którą udało mi się zaoszczędzić albo na kredyt który brałam.Wszystkie faktury są na mnie .On w trakcie remontów siedział u mamusi na kawce bo twierdził , ze nie po to ma wyższe wykształcenie , żeby kłaść tapety.( no a ja z wyzszym kładłam)
    Czy jakieś znaczenie ma no to , ze przez całe małżeństwo oddawał na dom 355 swoich dochodów a z resztą nie wiadomo co się dział??
    Przecież w sumie to ja go utrzymywałam!
    Ile zarabia dowiedziałam się dopiero na sprawie rozwodowej i oczy wyszły mi z orbit.
  • Aga W. 2008.08.15 [12:46]
    Witam
    też mam pytanie, jesteśmy w trakcie rozwodu, przed ślubem on dostał mieszkanie od babci, mieszkaliśmy tam, potem je sprzedaliśmy z tych pieniędzy plus wspólnie zaciągniętego kredytu kupiliśmy mieszkanie, które jest nasze. Teraz on twierdzi że jemu się należy 3/4 a mnie 1/4.
    Kiedy braliśmy kredyt ja byłam na bezpłatnym wychowawczym. Mamy dwoje dzieci.
    On twierdzi że należy się jemu więcej gdyż miał wkład z poprzedniego mieszkania a ja nie wniosłam nic. Nie ma jednak potwierdzenia notarialnego że pieniądze z tamtego mieszkania poszły na poczet tego.
    Dodatkowo, kiedy stracił pracę, to ja utrzymywałam nas i tamto mieszkanie, remonty były robione za nasze pieniądze, jednak dowody na to są znikome.
    Obecnie ja pracuję na 1/2 etatu plus jeszcze do września zajmuję się naszymi dziećmi i jestem ciekawa czy to też ma znaczenie, bo nie ukrywam, on płaci rachunki, ale za to nie daje grosza na dzieci, ja ze swojej marnej pensji nie jestem w stanie podołać wszystkiemu.
    Też przeżyłam szok jak zobaczyłam ile zarabia, a ciągle chce pożyczać pieniądze ode mnie bo nie ma, nie wiem co robi z pieniędzmipechowiec.gif
    Nie jestem łapczywa, nie chcę kłaść ręki na tym co się jemu należy, ale nie chcę też być poszkodowana, są dzieci, one muszą mieć gdzie mieszkać, czy przy sprawie majątkowej sąd bierze ten fakt pod uwagę? Bo on to mnie widzi najlepiej \"gołą\" z walizkami za drzwiamismutas.gif

    Pozdrawiam lapka.gif


    gg 2925754 "Nie umiem sobie pomóc, gdy myślę o Tobie"
  • milkag 2008.08.16 [09:54]
    Witaj Aga W-niestety jeśli chodzi o mieszkanie to on ma rację-skoro zostało zakupione z jego tzw,majątku odrębnego to należy się jemu ale ponieważ dołożyliście jeszcze kredyt to jaka część komu się należy powinien ustalić biegły.
    Jeśąli mieszkanie jest nadal kredytowane to nie podlega podziałowi , dopiero jak kredyt zostanie spłacony.
    Sąd nie nakaże opuszczenia mieszkania matce z 2 dzieci- na 99 % bedziesz mogła tam pozostać a będziesz musiała swojego męża spłacić z kwoty ustalonej przez sąd.( chyba , że się dogadacie)
    Sąd bierze pod uwagę wkład pracy w wychowywanie dzieci i dbanie o dom i tu przydaliby sie swiadkowie.
    już w trakcie rozwodu możesz wystąpić o alimenty na siebie i dzieci jesli twoja sytuacja materialna się pogorszyła a malżonek - jak piszesz -dobrze zarabia.
    Powodzenia.
  • kasia00001 2009.05.04 [10:10]
    Witam. Widzę,że sporo osób ma taki problem. Ja mieszkałalm z mężem w mieszkaniu jego rodziców. wspólnie je wyremontowaliśmy z pieniędzy otrzymanych w prezencie ślubnym. Teraz on mnie stamtąd wyrzucił, zabrał klucze i wymeldował. Twierdzi, że nic mi się nie należy. Fakt, że przez ostatnie dwa lata małżeństwa to ja go utrzymywałam, bo on nie pracował jakoś umknął jego uwadze. Zarabiałam całkiem nieźle i żyliśmy na dobrym poziomie. On robił jakieś bliżej nieokreślone interesy i miał pieniądze tylko mi ich nie dawał, bo "inwestował". Treaz zostałam z niczym. I nie mam nawet dowodów dla sądu czym właściwie mamy sie podzielić. Co w takiej sytuacji? Czy wystarczą zeznania np. rodziny, bo nie mam żadnych dokumentów.
  • milkag 2009.05.04 [20:00]
    w sądzie odbywa sie podzial tzwmajątku dorobkowego-wszystkiego , czego wspólnie dorobiliście się w trakcie małżeństwa.
    U mnie sąd brał pod uwagę wysokość zarobków i to , że małzonek nie łożył na rodzinę.
    na pewno należy Ci się zwrot kosztów za remonty mieszkania ale i tak polecam dobrego prawnika.
  • takie sobie problemy 2009.05.12 [10:59]
    Moja sprawa wyglada tak.Zaraz po slubie kupilismy mieszkanie na kredyt.Po jakims czasie ja wyjechalam za granice.Przez ten czas gdy jezdzilam do Pl dawalam mojemu mezowi pieniadze na mieszkanie i inne wydatki oraz kupowalam mu rozne rzeczy.Rowniez moja mama wozila mu pieniadze i moja kuzynka.Teraz on twierdzi,ze przez 3 lata on sam utrzymuje mieszkanie bo ja sie nie dokladalam i moi swiadkowie sa nie wiarygodni dla sadu.Od kwietnia place polowe czynszu i kredytu (bo jestesmy juz po rozwodzie) on w kwietniu wzial sobie lokatorow (swojego kumpla z dziewczyna) bez mojej zgody.Czyli zarabia sobie podwojnie na mieszkaniu.Mi nic nie daje za to.Caly czas rowniez zataja przede mna papiery odnosnie mieszkania twierdzac,ze sama musze sobie poradzic i je zdobyc bo on mi ich nie da.Mam wszystkie nasze rozmowy na gg ale nie wiem czy to moze byc jakims dowodem na sprawie.Czy ktos moze mi powiedziec czy w takiej sytuacji tez nalezy mi sie polowa wartosci wszystkich dobr materialnych? Dodam jeszcze ze wszystkie rzeczy zakupione do domu sa na jego nazwisko bo akurat wtedy bylam w pracy gdy on robil zakupy.
  • lamella 2009.05.12 [12:01]
    wszystko jest na pół, niezależnie od tego kto ile wniósł. Trzeba sporo wysiłku i mocnych dowodów, zeby uzyskać nierówny podział (nie wystarczy, że jedno mniej zarabiało, ale np. że trwoniło majątek na hazard).

    zalóz sprawę o podział majątku i tyle, bez znaczenia jest na czyje nazwisko były faktury za rzeczy kupione w trakcie trwania małżeństwa. Pożytki z majątku wspólnego powinny być dzielone między współwłascicieli.
  • takie sobie problemy 2009.05.12 [12:46]
    lamella dziekuje za odpowiedz.Ja nie bardzo sie orientuje w tym wszystkim a on ciagle mnie straszy i wiecznie cos nowego wymysla.Najpierw chce mnie splacic,pozniej chce zebym to ja jego splacila a na koniec jeszcze straszy mnei sadem choc powiem szczerze,ze dla mnie najlepiej byloby gdyby podal sprawe do sadu.
  • rewredfsdfvx 2009.05.12 [23:27]
    Najlepiej dac sprawę do sądu, bo wtedy będzie jasne, co jest kogo i skończą się te zabawy.
  • milkagg 2009.05.17 [16:31]
    Nie zawsze jest na pół- to na pocieszenie.
    50%na 50% to tylko teoria-u mnie podział wyniósł 80 5 dla mnie a 20 % dla niego-sąd wziął wszystko pod uwagę , również zeznania świadków.
    Nie warto sie poddawać!
    PS.każdy prawnik u którego byłam twierdził, że bęę musiała byłego spłacać a tymczasem on musi spłacić mnie.
    Głowa do góry!!
  • cacek 2009.05.21 [10:54]
    ....Witajcie moi rodzice teraz dziela majatek ..2 dni temu sprawa (chyba) dobiegła konca i po mimo ze moj ojciec to alkoholik i prawdziwa gnida wywalczył sobie 50 % . wyprowadzil sie 10 lat temu (a jak mieszkał to juz wczesniej głownie zajmowal sie soba i wódą ) wszystko spadl;o na mamę i naszą 4ke , jak sobie nas zostawil wyremontowalismy dom stanelismy troche na nogi , wtedy dowiedzielismy sie ze on chce spłaty . po kilku sprawach , odwolaniach sąd i tak orzekł 50-50 . ...mamy 6mies. na spłate 140tys pln ......czy da sie cos z tym zrobic .. jak wyglada egzekucja takich wyrokow _
  • odwołujcie się do skutku 2009.05.21 [11:41]
    przydał by się dobry adwokat. Skoro i tak będziecie musieli w razie przegranej wybulić taką kwotę to lepiej zainwestować w prawnika, który wam pomoże.
  • Tylko dobry adwokat 2009.05.21 [11:48]

  • milkagg 2009.05.22 [18:42]
    Szukajcie jak najszybciej dobrego prawnika.to juz połowa sukcesu.Druga to trafić na kompetentnego sędziego.

  • ismena11 2010.01.20 [13:38]
    Moje pytanie dotyczy podzialu mieszkania .Moja babcia jest umierająca ma mieszkanie po swoim mężu ,który nie żyje swoją część mieszkania przepisała na wnuczkę z części dziadka chce podzielić miedzy swoje dzieci ,czy ta wnuczka ma prawo splacić wszystkie dzieci swojej babci z tej cześci mieszkania którą ma zapisane bo nikt nie ma zamiaru się zrzekać .Nikt nie zgadza się z tą decyzją i nikt nie chce się zrzekać . Dziękuje

  • zdesperowana79 2010.02.10 [15:18]
    ja wlasnie bede miala doswiadczenia z podzielm majatku i mam nadzieje ze jest jeszcze sprawiedliwosc. moj maz przez lata naszego malzenstwa nie poczuwal sie w ogole do dbania o swoja rodzine. jako ze zarabialam wiecej (mezowi nie chcialo sie szukac pracy/ wystarczylo mu kilka godzin dzienne, zawsze byl zmeczony) harujac po 12 godzin dzienne caly ciezar utrzymania rodziny spadl na mnie. oprocz tego dbanie o dom,dziecko, zalatwianie spraw urzedowych czynsz wszystko bylo na mojej glowie.. nagroda za to bylo bicie, znecanie pyschiczne. wzywalam kilka razy policje. teraz wnosze pozew o rozwod. jest jedenproblem: mieszkanie. splacaja je moi rodzice ale w dokumentach widnieje moje nazwisko i meza przy okazji. jednak mozna udowodnic kto splaca raty. maz w ogole nie interesowal sie mieszkaniem, wprowadzil sie na gotowe, wszystko wykonczyli moi rodzice. a teraz pod wplywem swojej rodziny stwirdzil ze on bedzie walczyl o 50%. w koncu mu sie nalezy. prawnicy z ktorymi rozmawialam uwazaja ze on ma racje, ze raczej bede musiala go splacac, czyli on bedzie ustwiony do konca zycia (mieszkanie nie jest tanie) a ja do konca zycia go splacac jeszcze wychowujac dziecko i martwiac sie o wlasna przyszlosc...
  • justmil 2010.07.14 [21:15]
    witam widzę że nieJESTEM sama W SYTUACJI PODZIAŁU MAJĄTKU JESTEM PO ROZWODZIE I JESZCE PRZED JEGO OGŁOSZENIEM WYSTĄPIŁAM ŻE JESTEM ZA TYM ABY SIĘ PODZIELIĆ ODRAZU MAJĄTKIEM WSPÓLNYM DODAM ŻE MIESZKAM W DOMU RAZEM Z DWÓJKĄ MAŁYCH DZIECI NIE MOGLIŚMY SIE DOGADAĆ CO DO MAJĄTKU RUCHOMEGO TO CO JEST W DOMU I SAMOCHODU ALE ZGODZIŁ SIĘ EKS MAŻ NA SPRZEDAŻ DOMU NA ROZPRAWIE ZEZNAŁ ZE CZEKA NA SPRZEDAŻ DOMU BO CHCE SOBIE KUPIĆ MIESZKANIE A JA ŻE ZOBOWIĄZAŁAM SIE DO ZGŁOSZENIA DO BIURA NIERUCHOMOŚCI I SZUKANIA KLIJĘTA I CO SIĘ OKAZAŁO KLIJET JESTE ZDECYDOWANY A EKS SIĘ WYCOFUJE Z DANEGO SŁOWA CO MAM ZROBIĆ ABY WIĘCEJ NIEDAĆ SIĘ OSZUKAĆ NIE STAĆ MNIE NA UTRZYMYWANIE DUŻEGO DOMU DODAM JESZCE ŻE EKS MĄŻ ZNĘCAŁ SIE NAD NAMI MIAŁ ZAKŁADANE SPRAWY O ZNĘCANIE PRZEZ POLICJE NISZCZY MI DOM OBLEWA ELEWACJE DOMU OLEJEM WYBIJA SZYBYNAWET WYNAJĄŁ BANDYTÓW ŻE BY SIĘ WŁAMALI I OKRADLI DO NASZEGO DOMU JAK MNIE NIE BYŁO W DOMU NA SZCZĘŚCIE SĄSIEDZI BYLI CZUJNI I ICH ZŁAPALI EKSA TEŻ BO GO WYDALI PROKURATOR BU GO ZAMKNAŁ OD RAZU NA TRZY MIESIĄCE ALE SIĘ PRZYZNAŁ TERAZ CZEKAJĄ WSZYSCY NA SPRAWĘ W SĄDZIE I NA WYROKI CZY MAM SZANSE NA SZYBKI PODZIAŁ DOMU BOJE SIE Z DZIEĆMI ZASYPIAĆ BO MOŻE NAS PODPALIĆ
  • justmil 2010.07.14 [21:32]
    mam pytanie czy mogę się domagać w sądzie gdy będzie sprawa o podział domu kosztów związanych z utrzymaniem naszego wspólnego domu bo mieszkam w nim z dwójką małoletnich zgodziłam się na sprzedaż a były mąż również a teraz kreci i wymyśla że już nie sprzedaje dodam jeszcze że niszczy dom oraz domagać się utrzymywania domu do czasu podziału dlatego że nie stać mnie na jego utrzymywanie i chcę polubownie podzielić się majątkiem już złożyłam wniosek
  • fiszmen13 2010.10.12 [21:44]
    moja tesciowa jest po rowodzie i wlasnie wniosla sprawe o podzial majatku i wyglada to tak: dzieci sa dorosle jedna corka mieszka razem z rodzicami a druga z mezem na swoim. dom nalezal do rodzicow tesciwej ktorzy umarli ok 23 lata temu i nie spisali testamentu. tesciowa ma jeszcze siostre. przez cale swoje malzenstwo tesciu daje ok 700 zl na utrzymanie domu, za wszystkie remonty placila tesciowa poniewaz zarabia wiecej i on twierdzi ze te 700 zl jest wystarczajaco na wszystko. co mozecie ciekawego mi napisac na ten temat? dziekuje

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...