Odpowiedz na ten temat

Proszę o logiczne wypowiedzi czy mam szansę na alimenty

  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [11:48]
    Nie chcę tu wyzwisk itd. chcę tylko abyście mi odpowiedzieli zgodnie ze swoją wiedzą czy mogę ubiegać się o alimenty w takim przypadku.

    Rozwód nastąpił z winy byłego męża. W trakcie małżeństwa (dzieci nie mieliśmy) ja zarabiałam 1500 złotych a on 2600 złotych. Wyprowadził się zostawiając mi nasze mieszkanie. On teraz założył nową rodzinę, ożenił się i mają małe dziecko. Oboje mamy wykształcenie wyższe. Mieszkam w Gliwicach. Czy mam szansę na alimenty? Jeśli rozwód jest z winy jednej strony to wystarczy, że niewinnemu się pogorszy stopa życiowa ale co to znaczy. Czy można się ubiegać kiedy brakuje mi na rachunki albo coś czy wystarczy, że nie ma pieniędzy na takie "dodatki" w życiu jak kino czy fryzjer. Jak to należy rozpatrywać? Dziękuję.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [11:57]
    czy może mi ktoś pomóc? czy podając o alimenty trzeba jakoś super wykazywać dlaczego się o to ubiega czy po prostu jakiś wniosek, że chcę tyle i tyle pieniędzy?
  • Kaśka K. 2011.01.19 [12:10]
    Ogólnie takie prawo masz, bo pogorszyło Ci się... ale o ile dobrze zrozumiałam, to zostawił Ci wspólne mieszkanie, gdy rozpoczniesz walkę o alimenty, to on może wystąpić o spłatę swojej części mieszkania (w końcu kokosów, to on nie ma, a rodzinę powiększył)
    myślę, że gra nie jest warta świeczki, nie masz dzieci, masz wyższe wykształcenie i zgodziłaś się robić za grosze
    zacznij wreszcie myśleć o sobie i poszukaj sobie lepszego zatrudnienia
    czy robienie z siebie żebraczki jest nobilitujące? może i eks świnia, ale miej godność!
  • dobrze 2011.01.19 [12:11]
    radze iść do radcy prawnego

    a swoją drogą dlaczego chcesz alimenty ?? przecież się rozstaliście i nie macie już z sobą nic wspólnego nawet dzieci
    "kazdy jest inny i na swoj sposob wyjatkowy" nie zwracajcie uwagi na moje bledy w pisowni... http://demotywatory.pl/1007640/Gdy-nie-masz-z a-wiele
  • nie bardzo rozumiem 2011.01.19 [12:14]
    nie chcę mi się wierzyć aby osoba z wyższym wykształceniem zadawała takie pytanie
    czy jesteś w stanie poszukać odpowiedzi w internecie-wpisz w wyszukiwarkę alimenty na współmałżonka i poszukaj
    ty nam nie przedstawisz całej swojej sytuacji dlatego też na podstawie naszych odpowiedzi nie możesz być pewna czy alimenty dostaniesz czy też nie
    skoro dostałaś w spadku po mężu mieszkanie i nie musiałaś jego części mu spłacać to jest argument dla męża aby sąd odrzucił twój wniosek
    jeśli mąż ma nową rodzinę i dzieci to również sąd może twój wniosek odrzucić
    nikt nie wie dlaczego twoja sytuacja uległa pogorszeniu-może celowo zmieniłaś pracę albo się w ogóle z niej zwolniłaś-to też argument aby wniosek został odrzucony
    proponuję poczytać w internecie a następnie udać się do prawnika

    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/27611 ,w_jakich_sytuacjach_rozwiedziony_malzonek_moze_otrzymac _alimenty_od_wspolmalzonka.html

    http://www.rozwod.pl/index.php?option=com_con tent&task=view&id=19&Itemid=19

    moja odpowiedź chyba jest logiczna

  • idź lepiej na forum 2011.01.19 [12:17]
    "Stosownie do 2 art. 60, jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku."
  • nie warto 2011.01.19 [12:25]
    były mąż ma prawo żądać od Ciebie spłaty swojej polowy mieszkania więc po co Ci to?
    Poza tym masz predyspozycje do lepiej platnej pracy skoro posiadasz wykształcenie wyższe więc tym bardziej sąd może odrzucić Twój wniosek gdyż istnieje wielkie prawdopodobieństwo , że Ty nie chcesz zmienić pracy tylko dostać łatwy zysk od męża.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [13:42]
    On ma żonę i jedno dziecko a nie dzieci.

    mieszkanie było na nas dwoje ale on mi je przepisał notarialnie, zrzekł się praw do niego więc nie ma teraz prawa domagać się jakiejś spłaty, zrzekł się go dobrowolnie. zrobił to 3 lata temu.

    mam pracę taką jaką mam, nie tak łatwo znaleźć lepszą w dzisiejszych czasach, ja się nie zwolniłam ani nic, pracuję dalej tak samo jak w małżeństwie.

    nie rozumiem dlaczego sąd ma brać pod uwagę jego nową rodzinę, co mnie może obchodzić to, że ją założył, on wie, że będąc winnym rozwodu zawsze mogę wystąpić z wnioskiem więc na moje rozumowanie powinien tak sobie życie układać, żeby zawsze być w stanie wypłacać mi alimenty, jeśli zakładając nową rodzinę nie byłby w stanie to nie powinien jej zakładać. Jesteście przekonani, że sąd będzie brał pod uwagę jego nową rodzinę? Dla mnie to dziwne.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [13:44]
    aha, fakt zostawił mi mieszkanie ale teraz ja muszę w całości je opłacać a to wszystko kosztuje. poza tym skoro on się ożenił a jego nowa żona pracuje to jej wypłata też wchodzi w ich dorobek więc nie ma on znowu się tak źle.
  • nie dziwię się, że o byłych 2011.01.19 [13:47]
    żonach na kaffe tak źle się mówi, to przez takie leniwe szmaty jak TY
    dzieci nie masz, chałupę Ci zostawił, a Ty hieno jeszcze chcesz go szarpać, leniwcu jeden!
    do roboty się weź nierobie!
  • njsden 2011.01.19 [13:51]
    raczej nie masz szans zwłaszcza, że rozumiem że od rozwodu minęły 3 lata,
    a pozatym zarobki jego aktualnej żony nie mają tu nic wspólnego,
    a jeśli można wiedzieć to czemu rozwód był z jego winy? zdrada czy coś innego?

  • łolabogaa 2011.01.19 [13:53]
    już przestańcie pieprzyć o tym wyższym wykształceniu to teraz wyższe to ma KAŻDY BARAN wykazujący chodź minimum zestresowania
  • łolabogaa 2011.01.19 [13:54]
    tfu... zainteresowania oczywiscie
  • a myślaleś 2011.01.19 [13:59]
    "jeśli zakładając nową rodzinę nie byłby w stanie to nie powinien jej zakładać. "

    helołłłł-skoro brakuje Ci kasy to zmień prace a predyspozycje masz ze względu na wykształcenie.Facet ma prawo założyć nową rodzinę czy tobie się to podoba czy nie.

    Moim zdaniem to ty chcesz byłemu dowalić za to , ze założył nową rodzinę bo niby czemu tak późno o te alimenty wyskakujesz? Akurat kiedy urodziło mu się dziecko Tobie się przypomniało?
    Przyznaj się , że zabolało cię to dlatego o kasę się upominasz.
    Mieszkanie możesz sprzedać i kupić mniejsze albo wynając komuś pokój.
    Daj hieno żyć innym , zajmij się szukaniem chłopa.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [15:54]
    rozwód był z jego winy przez zdradę,

    tak jesteśmy od 3 lat rozwiedzeni, orzeknięto dokładnie w lutym.

    przecież piszę, że nie tak łatwo znaleźć lepszą pracę, pewnie, że chciałabym mieć lepiej płatną ale przypuszczam, że kiedy niewinny małżonek domaga się alimentów bo są mu potrzebne i na nie zasługuje to sąd raczej każe winnemu płacić a nie niewinnemu znaleźć lepszą pracę, tak powinno być to byłoby logiczne bo dlaczego niewinny były małżonek musi ponosić konsekwencje złamania przyżeczenia przez winnego byłego?

    nie rozumiem dlaczego mnie ataklujecie, normalnie pracuję, nie rzuciłam pracy, nie pracuję mniej, teraz muszę się sama utrzymywać a wy mnie jeszcze atakujecie.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [15:55]
    na logikę kiedy byliśmy małżeństwem mieliśmy 4100, czyli mniej więc po 2 tys. a teraz ja mam 1,5 tys. więc mniej o 500.
    ja się pytam czy aby otrzymać alimenty to musi być jakaś super kolosalna różnica, np. mniej o 3tys. czy obojętnie jaka kwota o którą się status pomniejszył?
  • Shadow_ 2011.01.19 [16:20]
    Generalnie nie masz szans. I dobrze. Dostalas mieszkanie. Jak cie na nie nie stac to je sprzedaj. Dobry pracownik zawsze prace za dobre pieniadze znajdzie (nie skromnie powiem "patrz na mnie"). Ma rodzine i Tobie ch do tego. Gdybys miala dziecko znim to co innego ale nie masz, a on ma nowa d**e i dziecko. Nie bardzo rozumiem co ona i dziecko maja do twojej biedy. Moze zamiast na studia jak stado baranow bylo pojsc do zawodowki i nauczyc sie czegos blizszego swoim mozliowsciom. Jak to mowia: "Z gówna bicza nie ukręcisz!".
    Mina bylej - bezcenna. Za wszystko inne zaplacisz karta...
  • dinusik:) 2011.01.19 [17:18]
    Msz wyższe wykształcenie, a nie stać cię na uyzmanie siebie i mieszkania??? o cóż to za mieszkanie?? (pomijając fakt, iż nie masz dzieci )
    widzisz, masa moich znajomych za tę kwotę, utrzymuje całą swoją rodzinę.
    przepisy mówią o drasycznym pogorszeniu sytuacji życiowej, chorobie i możliwości podjęcia pracy-co ciebie, osobę z predyspozycjami , zdrową raczej dyskwalifikuje do tego rodzaju ""zapomogi " od byłego męża.

  • Dinusik:) 2011.01.19 [17:44]
    tak.
    musisz z powodu rozwodu znaleźć się w niedostatku.
    ale-niedostatek ten, musi być również spowodowany twoją niezdolnością do pracy lepiej płatnej-np. chorobą.

  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [19:13]
    nie muszę być w niedostatku, tam pisze, że w przypadku orzeknięcia o winie sytuacja życiowa małżonka niewinnego musi się tylko pogorszyć ale nie wiem co mają na myśli, znalazłam też, że moje życie powinno mniej więcej wyglądać tak jak w małżeństwie, czyli musi mnie być stać na to co w małżeństwie.
    nie wyobrażam sobie, że niewinny małżonek ma pogorszoną sytuację życiową bo zostawił go wyłącznie winny małżonek a sąd na jego prośbę o alimenty mówi mu, żeby sobie znalazł lepszą pracę jak mu się nie podoba.
    on mnie zdradził, zostawił samą z wszystkim, wszystko jest na mojej głowie, sama się muszę utrzymać a wy uważacie, że to ze mną jest coś nie tak? a jego może pochwalacie?
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [19:16]
    i jakie znaczenie ma fakt posiadania rodziny przez niego? jeśli jakaś rodzina miałaby 3 dzieci i nie dawaliby rady finansowo ale robiliby sobie kolejne dzieci celowo to zaraz by się wszyscy oburzyli, że ich nie stać ale robią bezmyślnie dzieci, on postąpił tak samo, ma winę więc prawdopodobieństwo płacenia alimentów to powinien się z tym liczyć a nie celowo pchać się w coś a potem nie mieć kasy.
  • kawka64 2011.01.19 [19:19]
    oj chyba nie tak-ona ma prawo ubiegać się o alimenty od byłego męża bo sam fakt,że nie są już razem i nie ma jego pensji wpłynął na pogorszenie się jej sytuacji materialnej
    fakt,że on jest winien rozpadu tego małżeństwa kwalifikuje ją aby upominała się o alimenty
    ale
    on jej zostawił mieszkanie -co z tego,że się zrzekł notarialnie-czuł się winny więc i nie chciał aby się tułała po wynajętych mieszkaniach-miał chłop gest i to może w sądzie wykorzystać-"nie skasowałem połowy za mieszkanie gdyż była żona obiecała,że już nigdy nic ode mnie nie będzie chciała.dziś mam nową żonę,dziecko którego pierwsza żona mieć nie chciała w związku z tym muszę utrzymać zarówno siebie jak i moją żonę i wspólne dziecko"
    poza tym jak ktoś tobie już tu napisał
    -możesz sprzedać mieszkanie i kupić mniejsze,tańsze w utrzymaniu
    -możesz wziąć kogoś na pokój
    -możesz szukać innej pracy,lepiej płatnej
    -możesz iść do drugiej pracy
    -możesz skończyć podyplomowe studia-nie masz obowiązków-i zmienić pracę z super zarobkami

    sąd zapewne będzie brał pod uwagę twoje możliwości zarobkowe-nie znalazłaś się w niedostatku z uwagi na utratę pracy,utratę zdrowia itp a to,że zwiększyły ci się koszty utrzymania mieszkania które de facto możesz zamienić na takie które będziesz w stanie utrzymać nie jest w ogóle powodem do otrzymania alimentów
    jestem przekonana,że sąd zwróci tu uwagę na fakt nie tyle nowej żony co urodzenie się dziecka które niestety ale nie jest w stanie się samodzielnie (jak ty ) utrzymać-to może być powód aby odrzucić twoje roszczenia

    gdyby facet był bystry ugadałby się ze swoją żoną i sądownie zobowiązałby się do płacenia na swoje dziecko np 60 % alimentów-niestety reszta czyli 40% jego zarobków byłaby nietykalna-to procent który musi być wyłącznie dla niego

    a tak przy okazji-czym się w tej chwili kierujesz? zemstą?
    po co ci to? masz mieszkanie,wykształcenie,pracę-zacznij się rozwijać, bywać i szukać sobie nowego partnera-daj jemu już spokój-to przeszłość

    Nie próbuj dyskutować z kretynem, bo najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a potem wykończy doświadczeniem...
  • BOBOAA 2011.01.19 [21:22]
    [19.01.2011] 13:44
    [zgłoś do usunięcia] proszę o logiczne wypowiedzi
    aha, fakt zostawił mi mieszkanie ale teraz ja muszę w całości je opłacać a to wszystko kosztuje. poza tym skoro on się ożenił a jego nowa żona pracuje to jej wypłata też wchodzi w ich dorobek więc nie ma on znowu się tak źle.
    --------------------------------------------------------- ------------------
    skarbie, nie musisz opłacać.. sprzedaj, połowę kasy mu oddaj - bo w końcu połowa jego - i kup/wynajmnij mniejsze jezyk.gif
    Z żona może mieć rozdzielność majątkową, a wówczas jej wypłata NIE WCHODZI W DOROBEK, tak więc z jej kasy na alimenty szans by nie było
    SWOJĄ DROGĄ SKĄD SIE TAKIE WYRACHOWANE SZUCZE BIORĄ? pechowiec.gif
  • kobieto nie masz ambicji... 2011.01.19 [21:34]
    za grosz, a honoru jeszcze mniej, gdybym była obecną żoną Twojego eks, wybiłabym Ci takie pomysły z głowy...on ma odjąć swojemu dziecku od ust, żebyś miała na fryzjera? Nie dziwię się, że Cię zdradził, pewnie złapałaś go na ładne ciało, ale w głowie siano...
    Nie masz szans na alimenty, zmniejszenie dochodów o 500 zł to żaden argument, podobnie to, że mąż zarabiał więcej od Ciebie w małżeństwie, czy dalej zarabia, to tylko świadczy o nim, że porządny facet i mieszkanie Ci zostawił...zdradził, bo pewnie nie mógł z Tobą wytrzymać...Moim zdaniem alimenty byłemu małżonkowi należą się jedynie przy ciężkiej chorobie, wypadkach itp., kiedy to nie jest on już zdolny do pracy nie z własnej winy.
  • proszę o logiczne wypowiedzi 2011.01.19 [22:45]
    sprzedać mieszkanie i kupić tańsze? moje mieszkanie to dwupokojowe mieszkanie a opłaty wynoszą 800 złotych więc nie wiem czy znajdę taniej, jak mam dwupokojowe mieszkanie to jak mam kogoś wziąć do pokoju na wynajem, to nielogiczne, że ja mam się w swoim własnym mieszkaniu gnieść, rozdzielności majątkowej nie mają a na alimenty na dziecko to on nie wpadnie, poza tym ok. tygodnia temu kupił takie mniejsze ciężarowe auto a więc ma fizyczny dowód na duże zarobki, dorabia sobie nim więc teraz pewnie ma jeszcze więcej niż 2600 albo wkrótce będzie miał a mnie z wypłaty po rachunkach zostaje 700 złotych, śmieszne.
  • jak jesteś taka 2011.01.20 [04:43]
    obcykana to na cholerę nas na forum pytasz?!
    złóż sprawę o alimenty w sądzie i użyj tych argumentów które nam przedstawiasz!!!
    jak uważasz,że pieniądze od niego się należą,czujesz się pokrzywdzona i żądna zemsty to na co czekasz?!

    a tak w ogóle to płacisz 800 zł za 2 pokoje? to chyba jakieś po 50 m2 !!
    nie wiem skąd takie wysokie koszty utrzymania 2 pokojowego mieszkania może pomyśl o ich zmniejszeniu!!!
    masz wyższe wykształcenie więc przynajmniej z dyplomu wynika,że durna nie jesteś i tobie ciężko jest dorobić lub zmienić pracę na lepiej płatną?!aż wierzyć się nie chce!!

    a swoją drogą babsztylu jeden przemawia przez ciebie zarówno egoizm jak i niezaradność i mściwość!!!
    pamiętaj,że chytry dwa razy traci
  • owszem, autorka jest pazerną 2011.01.20 [08:06]
    babą.
    Co nie zmienia faktu, iż facet okazał się bydlakiem i powinien za to ponieść karę.
    Najlepiej, gdyby kochanica ... tfu... żona.... puściła się jakimś innym łajdakiem.

  • ależ on już poniósł 2011.01.20 [08:09]
    karę- oddał swoją część mieszkania!

  • sprawy nie wygrasz 2011.01.20 [09:05]
    bo trochę Ci się pogorszyło, ale jemu wcale się nie polepszyło finansowo (no, może trafił na fajniejszą babeczkę niż Ty)
    nie masz z czego mu skubnąć smiech.gif lafiryndo
    nie popieram zdradzaczy, ale jak się czyta wpis takiego parszywca i lenia, to jakoś człowiek przymyka oko na zdradę

    mam też nadzieję, że gdy ruszysz sprawę o alimenty, to facet oprzytomnieje i wycofa się z "darowizny" francy mieszkania, bo akurat zdrada nie wpływa na podział majątku i należy mu się jak psu buda kasa za połowę mieszkania

  • masz szanse moja kolezanka 2011.01.20 [09:53]
    byla w podobnej sytuacji, on ja zdradzil po 4 latach i zrobil dziecko innej. Kolezanka zarabiala 2 tys. on 4,5tys. I sad jej przyznal alimenty z powodu wlasnie winy meza i tego, ze jej sytuacja materialna sie pogorszyla, a nie ze zyla w niedostatku. I tez jej zostawil mieszkanie, ale alimenty sad jej przyznal. Pisz pozew i nie pytaj tutaj nikogo, bo cie tylko zjada.
  • ale jej stary 2011.01.20 [10:20]
    zarabia 2.600 czyli wielkie gówno, niby z czego sąd ma mu zabrać, by dać jej smiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...