Odpowiedz na ten temat

Rozwod z orzeczeniem o winie

  • gość 2013.12.03 [13:56]
    mój mąż dostal orzecznie o winie, chociaż jego ex na rozprawie przyznała, że już od ponad roku nie działo się między nimi dobrze
    wyprowadził sie z domu po tygodniu od naszego spotkania - wcześniej pracował, nie pił, nie palił, zajmował sie dziecmi
    nie prowadził romansu za plecami przez lata, nie okłamywał - poprostu nie kochal i się wyprowadził, a to, że mnei poznał ułatwiło mu podjęcie decyzji
    nie był nawet na sprawie rozwodowej, która trwała dwadzieścia minut pomimo dwójki małych dzieci i majątku
    widocznie sąd też uznał, że małżeństwo już od dawna nie istniało i nie ma się nad czym zastanawiac
    czasem ludzie chcą się poprostu rozwieźc, bez wyciagania brudów przy świadkach i orzekaniu winy
  • gość 2013.12.04 [12:54]
    do :
    jwcbd
    a jak mąż pije, bije to też trzeba winy w żonie szukać? pechowiec.gif
    jak ktoś chce zdradzić (czasami tylko z głupoty bo chce zobaczyć jak to jest z inną) to zdradzi i już, obojętnie jaka żona by nie była, może być 8 cudem świata a dla faceta to może nic nie znaczyć.
    Mój tata nigdy mamy nie zdradził, chociaż moja mama jest lekko przy kości, miss świata też nie jest, za to tata jest bardzo przystojny, ale zawsze powtarzał że nie kocha za wygląd ale za dobroć (chociaż czasami się kłócili) , znam też facetów którzy zdradzali żony z kochankami które intelektualnie i urodą nie dosięgały żonom, a jak romans wyszedł na jaw to uciekali do żony na kolanach....
    jak dla mnie jak facet nie ma wartości w głowie poukładanych prawidłowo to obojętnie jaki w domu może mieć miód i tak może polecieć do innego ula bo tam znajdzie coś w swoim mniemaniu "lepszego"
  • meggi121 2013.12.10 [13:03]
    @ Luśka masz rację. Niestety, lepiej czasem się przygotować. Edetektywi są dobrzy, w tym co robią . Przed rozprawa warto mieć dowody, bez dwóch zdań
  • Luśka221 2013.12.14 [02:35]
    Wiem na pewno, że już działają od dawna :d
  • zaneta2034 2013.12.14 [09:20]
    Akinga dasz radę!!!
    Po pierwsze bardzo dobrze, że On wniósł o rozwód. Na rozprawie będzie przesłuchiwany jako pierwszy więc Ty będziesz mogła ustosunkować się do Jego wypowiedzi On do Twojej już nie (tak było u mnie-ex złożył pozew)
    Spokój i tylko spokój Cie ratuje. Musisz być rzeczowa i konkretna w swoich wypowiedziach, wiem, że to są nerwy ale dasz radę.
    Jeśli chodzi o kochankę możesz ją nawet powołać na świadka. Ja tak zrobiłam i wygrałam mimo, że laska utrzymywała, że łącza ich tylko relacje koleżeńskie.
    Sąd nie dał temu wiary i uzyskałam rozwód z orzeczeniem o Jego winie.
  • zaneta2034 2013.12.14 [09:35]
    ''jwcbd
    po prostu trudno spojrzeć na siebie obiektywnie, stąd wasze słowa a tak na prawdę baaaaardzo rzadko wina jest tylko jednej osoby''
    Masz rację jednak sądzę, że nie zawsze odnosi się to do rozstania w wyniku zdrady. Jako kobieta wypowiem się na temat mężczyzn. Jestem sama od roku. W tym czasie "przystawiało" się do mnie trzech żonatych Panów. Twierdzili, że nie są szczęśliwi w małżeństwie, że żony ich nie rozumieją.... No ludzie!!!! Czemu nie rozwiązują swoich problemów z żonami??? Coś ich połączyło skoro są małżeństwem tak? Rozmowa jakaś terapia? Nie bo trzeba coś zrobić a po co robić skoro mogą znaleźć nową miłość? Ewidentnie szukają na boku żeby mieli już do czego odejść.
  • Łukaszowy 2013.12.20 [14:15]
    Akinga i tu pojawia się rola dla detektywa, jeżeli dobrze wiesz, że to wina meża i zależy Ci na tym by sąd orzekł na Twoją korzyść to skorzystaj z usług wyżej wymienionych firm detektywistycznych. Lusia chyba coś tam pisała. Jeżeli chodzi o sprawy tak ważne jak rozwód lepiej nie opierać się na domniemaniu czy dany dowód wystarczy. Lepiej mieć twarde dowody na to kto zawinił, a jeżeli Twój "mąż" jest jaki jest, to detektyw szybko to wyłapie i zbierze dowody winy.
  • Łukaszowy 2013.12.20 [14:17]
    Akinga i tu pojawia się rola dla detektywa, jeżeli dobrze wiesz, że to wina meża i zależy Ci na tym by sąd orzekł na Twoją korzyść to skorzystaj z usług wyżej wymienionych firm detektywistycznych. Lusia chyba coś tam pisała. Jeżeli chodzi o sprawy tak ważne jak rozwód lepiej nie opierać się na domniemaniu czy dany dowód wystarczy. Lepiej mieć twarde dowody na to kto zawinił, a jeżeli Twój "mąż" jest jaki jest, to detektyw szybko to wyłapie i zbierze dowody winy.
  • Wojciech81 2013.12.23 [12:37]
    Może przyszłego małżonka lepiej wcześniej prze szpiegować i nie mówię tutaj o szpiegowaniu narzeczonego, tylko zastanawiam się, gdybym ja był rodzicem wynajął bym detektywa by chronić moje dziecko przed takimi sytuacjami. Bo jak się człowiek naczyta i napatrzy jak rodziny są rozbijane przez zdrady to przychodzi mi do głowy pewne powiedzenie hipokratesa:LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ
  • Temida jest slepa 2013.12.23 [12:42]
    alez owszem toleruje
    z orzeczen SN bowiem wynika ze nie ma winy wiekszej i mniejszej, polecam zapoznac sie z tym jakze wspanialym produktem polskich sedziow
  • Już się pogubiłem 2014.01.03 [17:31]
    To koniec końców jak mieszkam w Warszawie, którego detektywa wybrać bo już się pogubiłem?
  • Luki898 2014.01.07 [19:39]
    Najlepszego! smiech.gif Posiadające kwalifikacje i renomę, nie jakiegoś pseudo-detektywa, który zbierze kiepskie dowody i przegrasz sprawę.
  • gość 2016.11.06 [18:15]
    Z przedstawionych argumentów wynika, że są przesłanki do dochodzenia winy męża w rozkładzie pożycia małżeńskiego. Do złożenia pozwu trzeba jednak przygotować się odpowiednio, a w szczególności trzeba zgromadzić dowody potwierdzające zdradę i niewłaściwe zachowania męża. Więcej o gromadzeniu dowodów można poczytać tutaj: http://www.adwokat.krzesinska.com/dokumenty-d o-pozwu-o-rozwod/
  • dorota320 2017.04.20 [12:05]
    O doradę to zwróć się do dobrego adwokata. Jeżeli mam prosto z serca coś radzić to przesyłam Ci ten namiar http://ozieblowski.pl.
  • gość 2017.04.26 [12:28]
  • gość 2017.07.18 [08:55]
    Też radzę poradzić się dobrego prawnika http://kancelariasiwek.com/ nawet nie wiesz, jakie rzeczy mogą mieć znaczenie. Ważni są też świadkowie ich zeznania itd.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...