Odpowiedz na ten temat

trudne rozstanie po przemocy

  • gość 2015.06.27 [23:48]
    Sam piszesz, że została skazana za zniesławienie. Owszem, powiedzieć można wszystko, ale doprowadzić do realnych konsekwencji prawnych wobec niewinnego wcale tak łatwo nie jest. Jeśli przemocy nie było, to facet nie ma się o co martwić - tak uważam.
    Co do autorki: może pomoże Ci świadomość, że to co teraz przeżywasz to tylko etap - sama tego słowa zresztą użyłaś. Twoim celem teraz jest uregulowanie swojej sytuacji prawnej i zakończenie toksycznej relacji. Kiedy już ten cel osiągniesz etap się skończy i tak naprawdę będziesz mogła zrobić co wtedy uznasz za słuszne. Jeśli masz poczucie winy, myślisz, że "może naprawdę się zmienił" to pomyśl sobie: "jeśli to rzeczywiście trwała zmiana nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy za parę lat stopniowo odnawiali relacje, jeśli nie - to będę się tylko cieszyć że to przerwałam". Trochę jak z rzucaniem palenia papierosów: nie myśl: już w życiu nie zapalę, ale np. "jeśli za rok zechcę zapalić to to zrobię" (w praktyce po tym roku już nikomu się nie chce palić, ale ta myśl pomaga).

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...