Odpowiedz na ten temat

wdowa

  • gość 2017.03.23 [17:22]
    Wiadomo,powikłania każdy rozumie to,tylko dlaczego nadzieja była, a lekarze do końca zapewniali że będzie dobrze,a teraz ja myślę że klamali tylko po co? A ja mam wyrzuty sumienia że coś zawiniłam....
  • gość 2017.03.23 [20:00]
    Widocznie cos zawiodlo innego,np. nadcisnienie tetnicze albo zapaśc,albo cos tam.
  • Kaddarka 2017.06.14 [13:48]
    Witajcie, dawne i nowe koleżanki. Weszłam na nasz temat z ciekawością, ale i nostalgią. Mnóstwo czasu kiedyś spędzałam na tym topiku. Fajnie było.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego usmiech.gif
  • Andi14 2017.06.14 [19:10]
    Ja też tutaj często zaglądam z nadzieją, że jeszcze wróci "dobre", które trzymało mnie w pionie.
    Co u Was, Kaddarko, Reenko, Beato? U mnie bz. zdrowie po japońsku czyli "jako tako". Odezwijcie się czasem.
    Pozdrawiam wszystkie Babeczki.
  • gość 2017.06.30 [06:56]
    Też zostałam wdową, nagle, drugi miesiąc szukam sama nie wiem czego pocieszenia? ukojenia? potwierdzenia że tam jest mu dobrze?
    Patrzę na zdjęcię i widzę każdą kochaną zmarszczkę, wiem co by za chwilę powiedział, 35 lat przeleciało jak chwila i chociaz były i cięzsze chwile to zamieniłabym je na każdą chwilke z nim...
  • Andi14 2017.06.30 [19:00]
    Jak ja Ciebie bardzo rozumiem. Po 39 dobrych, wspólnych latach mimo upływu czasu, ciągle pustka i żal. Nie zamykaj się w domu. Jeśli potrzebujesz pomocy lekarskiej to po nią idź. Sama nie wyjdziesz z nerwicy czy depresji. Im wcześniej tym lepiej. Wiem co Ci radzę. Pozdrawiam cieplutko. Zaglądam tutaj czasem.
  • gość 2017.06.30 [21:42]
    Mój mąż zginął w wypadku samochodowym po niecałym roku małżeństwa. Minęło (prawie) pięć lat, a ja wciąż nie potrafię ułożyć sobie życia...
    Wzięłam ślub, gdy miałam 22 lata, mąż był rok młodszy. Był moją wielką miłością, poznaliśmy się w gimnazjum. Najpierw był moim przyjacielem, kiedy miałam niespełna 17 lat zostaliśmy parą.
    Po śmierci męża byłam w związku, który trwał półtora roku. Myślałam, że kochałam tamtego mężczyznę, lecz oszukiwałam sama siebie. Cały czas myślałam o zmarłym mężu. Jakby to było, gdyby urodziło się nam dziecko, czy bylibyśmy szczęśliwi itd.
    Dziś jest trochę lepiej, ale nadal nie jestem gotowa na kolejny związek. Poprzedniego partnera skrzywdziłam (żałuję tego bardzo) i nie chcę krzywdzić następnych. Może kiedyś zwiążę się z człowiekiem, którego pokocham. Może...
  • gość 2017.07.02 [07:59]
    Dlaczego odchodzą osoby kochane, a ludzie po których nikt by nie zapłakał żyją.....
  • gość 2017.07.02 [11:08]
    To miara wg ciebie i nietaktowne pytanie ?
  • gość 2017.07.02 [22:48]
    nie miara, tylko stwierdzenie faktów
  • gośćKaja 2017.08.30 [22:24]
    Hej gosc podaj meila napisze,tez jestem sama 5 lat.Trzymaj sie
  • gość 2017.09.01 [19:51]
    Przepraszam cię Kaju, ale wolę nie podawać swojego mejla tutaj. Różni ludzie się potem dobijają...
    U mnie dzisiaj przygnębiająca pogoda. Zimno i leje. Tak samo było wtedy, kiedy zginął mój mąż.
  • gość 2017.09.01 [21:37]
    Przeciez można załozyc na jednorazowy kontakt skrzynkę a po otrzymaniu maila ją zlikwidować i przejść na priv.To takie proste.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...