Odpowiedz na ten temat

Z jakiego powodu się rozwiedliście??

  • gość 2016.12.28 [12:53]
    Tak to jest gdy praca to "żona" number one.(do ost.posta).
  • gość 2016.12.28 [19:00]
    Alkohol,mecze,koledzy i chyba romanse z panienkami bo podobno widywano go z inną na mieście.
  • gość 2017.01.07 [15:41]
    ja dopiero przed -dlaczego chce rozwodu?maz ideal pracowity ,nie pije nie bije.....ale tez od kilku lat nie slyszalam ze kocha nie przytuli jak o cos zapytam odpowiada Z RYJEM.....mam tego dość wpadłam w depresje ,nie interesuje się wogole co u mnie u dzieci ,zawsze musi być jak on chce ,zawsze jego wygoda jest na pierwszym miejscu......szkoda mi tylko dzieci ze tez musza przez to przejsc
  • gość 2017.01.08 [11:48]
    Ja mam to samo co przedmowczyni
  • gość 2017.01.14 [16:28]
    A moja żona chce się ze mną rozwiesc bo pracuje dużo po to.żeby spłacić kredyt na dom który tak bardzo chciała.zarabiami na jednym etacie ponad 6tys później jeszcze dorabia po nocach po to żeby na bieżące wydatki nie brać pieniędzy z konta ona też pracuję zarabia dobrze i wiecznie nie mamy pieniędzy temat rzeka.wydatki miksery i inne urządzenia do domu tipsy lakiery sto par butów i szmaty.ale tak to jest jak się patrzy na kogoś ktoożenił sobie na to wszystko pozwolić a ona chce dorównać.
  • gość 2017.01.14 [18:31]
    Zarabiasz 6 tys., a pisać nie umiesz?
    Jak to możliwe??
  • gość 2017.01.15 [23:54]
    zarabiam 6 tys.bo mam funkcje żigolaka, i wcale pisać nie musze umieć usmiech.gif
  • gość 2017.01.16 [05:45]
    voca 2016.12.28 [11:54] jestem podobna jak twoja zona.dla mnie zamkniecie sie w domu, rezygnacja ze sportu, podrozy, muzyki to smierc, co nie znaczy ze by mnie interesowali inni faceci i upijanie sie na miescie-absolutnie.ciezko pogodzic te dwie rzeczy ale u was to juz przegiecie, zeby zona rezygnowala doslownie ze wszystkiego i byla wylacznie dla dzieci i dla domu.pewnie nie chciala drugiego dziecka i to byl twoj pomysl.to ze ty bys siedzial w domu nawet w piekny letni dzien(pewnie jeszcze z zaslonami na oknie) i jezdzil do sklepu 300 m dalej samochodem to nie znaczy ze wszyscy tak, nie dziwie sie ze chce rozwodu z twojej winy, bo musiala zrezygnoac ze wszystkiego.ilez ludzi ma dzieci ale nadal tanczy, uprawia sporty czy spotyka sie z przyjaciolmi i nikogo to nie bioli.chyba nie masz kompletnie zadnych zainteresowan i jej zazdrosciles tego tanca
  • gość 2017.01.16 [14:12]
    musisz byc kiepskim zigolakiem skoro masz tylko 6tys.
    opluc bym cie nie chciala brrrr
  • gość 2017.01.16 [14:15]
    moj maz zarazil mnie pare razy chorobami wenerycznymi!
    jaki wstyd u lekarza....
    za ostatnim razem powiedzialam koniec i wnioslam o rozwod.
    posypalo mi sie zdrowie, szkoda pisac!
  • gość 2017.01.16 [16:03]
    nie chcial mojego kochanka zaakceptowac, musialam wybierac to kochanka wybralam.
  • Zlosnicazla 2017.01.24 [20:35]
    jemu się znudziło ;/ no cóż
  • gość 2017.01.26 [17:17]
    Syn miał nadane 2 imiona, z czego to 1 było dopasowane do 2go, nie odwrotnie. Chciałem używać drugiego, co się Żonie nie podobało i stąd rozwód.
  • gość 2017.04.16 [04:37]
    17:17... trudno w to uwierzyć....
  • gość 2017.04.16 [06:26]
    Nie układało nam sie w łóźku.
    Żona chciała tylko sex klasyczny.
    A ja od pewnego czasu zacząłem preferować od tyłu - bo już nie mogłem na tego jej ryja patrzeć.
  • gość 2017.04.16 [07:27]
    Przez 20 lat sex byl koszmarem. Nie wytrzymalem. Zostawilem ja i dzieci bo nie moglem tego zniesc. Poza seksem bylo swietnie jednak nie mozna zyc tylko uczuciem i intelektem.
  • gość 2017.04.16 [08:49]
    Czyli ożeniłeś sie przez kotasa, rozwiodłeś sie przez kotasa.
    Jednym słowem: kotas cie przez życie prowadzi....
    ...do roboty też chodzisz dla kotasa?
  • gość 2017.04.16 [09:14]
    Ty istniejesz dla ironi, jestes stworzony dla niej i przez nią, wiec wole swojego kotosa niz stanowic taki zart dla swiata jak ty
  • gość 2017.04.16 [11:48]
    Przeciez przez jakis jeden powod nikt sie nie rozwodzi,cóż to za tytuł ?!
  • gość 2017.04.16 [15:38]
    Jego zdradę. Gdybym wiedziała jak fajnie smakuje życie po rozejsciu sie na pewno nie trwalabym w tym związku tyle lat. Zero rozmów, seks beznadziejny, tylko jeść mógł.
    A ja odżyłam. Jestem z kimś i takiego seksu jaki mi dał i tyle słów przez całe swoje życie nie miałam.
  • gość 2017.04.16 [15:41]
    jak nie ma juz o czym garac nawet o pogodzie;to znak ze trzeba spadac
  • gość 2017.04.16 [15:43]
    *P
  • gość 2017.04.17 [05:01]
  • gość 2017.04.17 [15:54]
    Rozwiodłam się, bo nie mogłam znieść jego wiecznej złości, milczenia, zimna, zachowania jakby był najbardziej zawiedzionym człowiekiem na świecie. Wiele razy się zastanawiałam po co chciał ślubu i po co w tym trwał skoro był tak rozczarowany. Miałam dość pozycji osoby, która się stara i naprawia i przeprasza i prosi o zainteresowanie.
    W końcu odeszłam. Wtedy zafundował mi takie piekło, że do końca życia będę pamiętać.
    Nauczyłam się, że świat to paskudne miejsce dla słabych ludzi, a ja jestem słaba. I że nic dobrego już mnie nie spotka.
  • gość 2017.04.17 [16:00]
    Rozwiodlem sie bo zona zmieniala stanik raz na tydzien.rozwod z jej winy bo przez to mialem obrzydzenie do niej nawet jak zaczela zakladac codziennie czysty stanik.
  • gość 2017.04.17 [20:23]
    Rozwiedliśmy się po 25 latach. Znajomi,rodzina w szoku. Uchodziliśmy za przykład dobrego małżeństwa i tak naprawdę takim byliśmy. Wszystko się zmieniło gdy była żona wpadła w chorobę alkoholową. Walczyłem,ale z czasem się poddałem. Od rozwodu mineło 1.5 roku i uważam,że podjąłem dobrą decyzję.
  • Artur39 2017.04.23 [21:58]
    Zdradzała mnie z ciapatym potem zabrała syna i wyrowadziła sie do niego a w sądzie cyganiła że nadużywam alkoholu i znęcam sie nad nią psychicznie.
  • AMPEG 2017.04.23 [22:10]
    A jak zona doprowadza do zaleglosci finansowych, zaciaga kolejne zobowiazania z ktorych sie nie wywiazuje, to moze byc powod do rozpadu zwiazku z winy malzonki ?
  • gość 2017.04.24 [16:31]
    Jeśli to są jej zobowiązania, to co ci do tego?
  • gość 2017.04.24 [16:34]
    Po 10 latach. Nie miała ciągle na nic czasu, tylko praca, praca.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...