Odpowiedz na ten temat

Bratnia dusza

  • gość 2017.08.22 [21:58]
    Czy mialyscie kiedys tak, ze czulyscie ze jest on wasza bratnia dusza? ze to wlasnie ten ktory z wami zostanie i byl wam przeznaczony? Ktos cos takiego doswiadczyl, znacie takie historie czy to tylko mity?
  • gość 2017.08.22 [22:05]
    raz tak miałam ale to była psychoza z której się wyleczyłam oczko.gif
  • Wrozbella 2017.08.22 [22:09]
    Kiedyś myślałam, że mam taka osobę. Z biegiem czasu coraz bardziej zaczelismy się roznic. Dlatego postanowiłam zakończyć nasza znajomość.
  • gość 2017.08.22 [22:11]
    a wierzysz w ogole ze ktos taki moglby istniec? Czy sa to raczej mity, a ludzie... sa zbyt rozni i zbyt niedoskonali by tworzyc jakas prawdziwa 'doskonala' jednosc?
  • gość 2017.08.22 [22:12]
    No...był taki ktoś.
  • Wrozbella 2017.08.22 [22:15]
    Raczej wierzę w "przyciąganie" podobnych charakterów, poglądów, poziomu inteligencji. Bratnie duszę są związane z reinkarnacja, a ja nie jestem do niej zbytnio przekonana.
  • gość 2017.08.22 [22:18]
    zacznijmy od tego dlaczego ludzie naiwnie uważają, że bratnia dusza czy tam druga idealna połówka trafi się zazwyczaj w jednym mieście, województwie czy kraju. kto powiedział czy ta bratnia dusza nie zamieszkuje akurat lasu równikowego czy chin? ludzie wierzą w bzdury, tym czasem ten impuls który przynajmniej raz w życiu pozwala nam uwierzyć że znaleźliśmy kogoś idealnie pasującego do nas(choć zazwyczaj jest on już zajęty co tym bardziej potęguje poczucie zafascynowania) to bardzo głębokie wspomnienie z dzieciństwa. najczęściej to właśnie w dzieciństwie spotykamy kogoś, kogo nasz mózg w mgnieniu ka klasyfikuje jako kogoś miłego a w życiu dorosłym gdy spotkamy osobę o zbliżoną do tamtej klasyfikuje ją jako od zawsze oczekiwana bratnia dusza a przez to wszystko co z nią związane zdaje nam sie znane jakby z innego życia. taka jest moja teoria.
  • gość 2017.08.22 [22:21]
    Ja wlasnie jestem i zawsze bylam... bardzo ciezko jest mi to wytlumaczyc a to z reszta bardzo dluga historia. Jestem w absolutnej rozsypce i nie moge sie pozbierac od kilku miesiecy bo wlasnie w mojej opinii taka 'bratnia dusza' mnie zostawila. Nie umiem tez opisac jak ktos taki byl dla mnie wazny, a czuje ze stracilam cale zycie. Ciagle draze i zastanawiam sie czy innym sie udalo, czy mieli takie odczucia i jaka byla kolej tych historii, czy bywalo tak ze ktos byl z nimi silnie zwiazany albo ciagle gdzies sie tam przeplatal w ich zyciu...
  • poszkodowana 2017.08.22 [22:28]
    Dwa razy z rzędu spotkałam bratnią duszę (tzw. bliźniacze płomienie = twin flames), ale dwie d****** dwa razy z rzędu sie wpieprzyły i ani w realu nie zdążyłąm sie z nimi porządnie poznać (nawet po koleżensku). Ponoć bliźniacze dusze niestety często nie są razem (mimo ze są sobie przeznaczone), bo los lub ktoś trzeci się nagle wtrąci (i ten ktoś trzeci jest PRZYPADKIEM) a oni byli moim PRZEZNACZENIEM. Spojrzenie w oczy bliżniaczej duszy jest właśnie sporzeniem świdrującym przeszywającym na wskroś jego duszę. Jest to zarazem spojrzenie w samego siebie (stąd - bliźniacza dusza)
  • gość 2017.08.22 [22:32]
    Żadne mity, to zwykłe bycie częścią całości cool.gif Nie należy się przejmować tymi którzy się na was wypięli, tylko szukać tej właściwej osoby i już jezyk.gif
  • gość 2017.08.22 [22:38]
    22:28 chcesz powiedziec , ze 2 razy spotkalas bratnie dusze czy tam blizniacze . Tzn . w dwoch osobach ? Co za bzdury wypisujesz . Bratnia a blizniacza to nie to samo , poza tym nnie moglas spotkac dwoch osob , ktore byly twoimi blizniaczymi plomieniami , a po trzecie nie tak latwo spotkac , moze i w ogole . Ludzie sie naczytaja i nadinterpretuja zwykle zauroczenia .
  • gość 2017.08.22 [22:45]
    ja mialam tak ze swoim bylym. Moze dla niektorych zabrzmi to smiesznie, ale czekalam na niego od zawsze. Od dziecka, od tego zycia. Przewidzialam wszystko, wzrost, oczy, wlosy, cechy, wiek, zbyt wiele. Oboje mielismy wrazenie ze sie skads znamy, zawsze czulam gdy cos mu nie lezalo albo cos go gnebi tak... jak z nikim innym. Patrzac na niego albo go slyszac bylam jak w jego glowie, jakbym nawet mogla czytac z jego mysli. Nawet zanim go poznalam wczesniej mialam takie mysli albo podpowiedzi, ze ten czas na poznanie 'jego' jest bliski. Nawet wiedzialam gdzie powinnam go szukac. Czy to sny, wewnetrzne odczucia, 'wizje'. Gdy byl czulam sie spokojnie, jakbym osiagnela idealny stan i harmonie. Nigdy sie tak nie czulam... Zylam tylko dla tej chwili by go poznac, dla niego a teraz nie ma nic. Nie ma jego, a ja... nie czuje nic wiecej. Nie czuje ze ktos sie po nim zjawi, nie mam nadziei, nie ma niczego. Czuje, ze poleglam i to zycie jest juz stracone...
  • gość 2017.08.22 [22:48]
    zdarza się ale baaardzo rzadko
  • gość 2017.08.22 [22:52]
    22:44 a ja pomyslalam nieswiadoma niczego " moglabym tak jechac cale zycie " jezyk.gif Dziwne ://
  • gość 2017.08.22 [23:09]
    z czym jechac cale zycie?
  • gość 2017.08.22 [23:23]
    Z wszystkim, nie dziwne? jezyk.gif
  • gość 2017.08.23 [13:38]
    nie wierzę w to. Miałam tak kiedyś -poczucie, że on jest bratnią duszą, ba, sam o mnie mówił to samo. Zakochanie od 1 wejrzenia, emocje, czasem miałam wrażenie, że czyta mi w myślach. Mówiliśmy to samo w tym samym czasie (wiecie, tak niechcący). Między słowami umiałam też czytać w jego myślach, jak na niego patrzyłam, miałam wrażenie, że wiem, o czym myśli. Ale d**a, nic z tego nie wyszło, bo jak się okazało, dla mnie to była magia, a dla niego chwila odskoczni, bo był w związku i wolał przy niej zostać, mi nawet nie mówiąc, że kogoś ma. Także już nie wierzę w takie coś jak bratnia dusza, przeznaczenie, poczucie, że będzie się na zawsze razem itd.
  • gość 2017.08.23 [13:45]
    tak na studiach ale nie byłam gotowa na to by dzielic zycie z nim.
  • GośćDP 2017.08.25 [00:52]
    Chyba odnalazłam swoją Bratnią Duszę. Może to i nawet Bliźniacza Dusza.
    Szukałam wiele razy odpowiedzi na to co czuję i co sie ze mną dzieje, gdy widzę Tę Osobe.
    Zastanawia mnie to, czy ja na Nią działam podobnie. To drżenie w ciele, szybkie bicie serca... Wpatrywanie się w Nią. Czuję jakbym znała Ją od zawsze. Gdy patrzyłałyśmy sobie w oczy, czułam jakby wiedziała o mnie wszystko, jakby czytała w mojej duszy.
    Jest dla mnie bardzo ważna. Mimo, że nie mamy kontaktu z sobą na codzień.
    Nie widziałam Jej już od maja tego roku. Czuje się źle... Brakuje mi Jej.
    Sama nie wiem już co o tym myśleć. Poczatkowo wypierałam to uczucie, myślałam, że mam zapędy lesbijskie. Ale to nie to. Poza tym dzieli Nas dość spora różnica wieku. Długo szukałam odpowiedzi na ten stan. Aż w końcu trafiłam na temat Bliźniaczych Dusz. I jak czytałam o tym, aż nie mogłam uwierzyć, że wszystko to co czuję i jak to wygląda, ma jakąś nazwę. I że niktorzy również są w podobnej sytuacji.
    Nadal mam mętlik w głowie. Najgorsze jest to, że nie mam śmiałości zagadać do tej Pani. A znam Ją od bardzo dawna...
  • gość 2017.08.25 [00:56]
    A moze to wedrowka dusz i ta Pani byla np. twoja mama lub kims innym bliskim . Takie gdybanie tylko .
  • gość 2017.08.25 [00:58]
    są bliźniacze dusze, nie zawsze podobne, czasami na zasadzie jang i jing tworzą nierozerwalna całość, ale głupota, pycha jednej z nich czasami nie dopuszcza do bycia razem
  • gość 2017.08.25 [01:01]
    Więc z czasem pozostaje cierpienie
  • gość 2017.08.25 [01:04]
    dla niego
  • gość 2017.08.25 [01:10]
    dla pissdy baranskiej
  • gość 2017.08.25 [01:10]
    Przecież jak ci coś nie pasuje to nie musisz na siłę być z tą osobą. Ludzie wyobrażają sobie różne rzeczy, mają różne obsesje a potem żal d**y, że rzeczywistość jest inna.
  • gość 2017.08.25 [01:12]
    Chciałbym żeby ta rzeczywistości byla inna ale nie jest
  • GośćDP 2017.08.25 [01:44]
    Nie chodzi o to żeby być na siłę, bo to nie na tym polegać ma. Dobrze o tym wiem. Wystarczająco dobrze zgłębiłam wierzę ten temat.
    Próbowałam przedstawić Wam moją sytuację, skoro już trafiłam na to forum i padło takie pytanie. Więc bez spin...
  • gość 2017.08.25 [01:54]
    tak, spotkałem jedną taką osobę 3 lata temu gdy miałem 23lata, ona 29. Rozumieliśmy się bez słów, rozmawialiśmy chyba z 6h mimo że byliśmy oboje zmęczeni po pracy, ani chwili nie było takiej ciszy, wrażenie że znam ją od dziecka
  • gość 2017.08.25 [18:15]
    Heh
  • gość 2017.08.26 [00:13]
    Co tak cicho?
  • gość 2017.08.29 [11:26]
    Up

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...