Odpowiedz na ten temat

Czuję się niezręcznie, ale jestem zakochana...

  • gość 2017.04.21 [17:38]
    Hej.
    Ok roku temu zaprzyjaznilam sie z facetem.
    Znalam go przelotnie juz kilka lat. Zna sie z moim partnerem. On jest zonaty, ma corke...
    Jestem w nim zakochana po uszy. On o niczym nie wie. Potepianie sobie darujcie. Skoro nic nie wie na nic komentarze o rozbijaniu malzenstwa.
    Dzwoni regularnie na pogaduchy. Spotykamy sie na kawce. Zdarza nam sie pojsc na obiad. Robic sobie jakies niespodzianki itd.
    Ja na pewno niczego nie odwale bo nie jestem taka momo ze jest dla mnie najwazniejszym?!? facetem pod sloncem(z partnerem srednio mi sie uklada). Dodam ze moj partner wie o kazdym moim wyjsciu. Wie, ze sie przyjaznimy.
    Problem jest taki, ze ja czuje sie bardzo niezrecznie gdy np jedziemy z przyjacielem samochodem i dzwoni jego zona. Oczywiscie ja wtedy odruchowo sie nie odzywam chociaz nigdy mnie o to nie poprosil. Niezrecznie czuje sie na kawkach itd. Zona chyba nic nie wie?!?... Ostatnio dzwonil do mnie. Bylam zajeta. Mialam oddzwonic ale totalnie wylecialo mi z glowy. Nast.dnia zadzwonil i zaczal od slow czekalem czekalem i sie nie doczekalem...
    Sama nie wiem jak to wszystko odbierac. Moze ktoras z Was badz ktorys z Was byl w podobnej sytuacji?usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [17:45]
    Jesteś tylko czasoumilaczem. Lubi Cię ale nic więcej.
  • gość 2017.04.21 [17:49]
    A jak jedziecie robisz mu loda? Gdy dzwoni żona przerywasz czy kontynuujesz? cool.gif
  • gość 2017.04.21 [17:50]
    Byles/ bylas w podobnej sytuacji?
  • gość 2017.04.21 [17:50]
    Różnie, i tak i tak usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [17:59]
    Nigdy nie bylo miedzy nami zadnego kontaktu fizycznego. Nigdy.
  • gość 2017.04.21 [18:28]
    Żadnego?
  • gość 2017.04.21 [18:35]
    Zadnego w sensie seksualnyn. Kiedys niechcacy dotkneliamy sie w palce u rak. Od czasu jak rozmawiamy to dotkniemy przedramion. Raz zlapal mnie za wlosy. Itp.
  • gość 2017.04.21 [20:11]
    Autorko ciekawi mnie co zrobisz jak on postanowi odejsc od zony dla ciebie ?
  • gość 2017.04.21 [22:39]
    Nie sądzę że zechce od niej odejść zanim nie zrobię tego w samochodzie i nie będę przerywała gdy ona zadzwoni usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [22:57]
    O to cos dla mnie usmiech.gif zrobilbym tak samo z toba gdyby twoj zadzwonil oczko.gif
  • gość 2017.04.22 [19:21]
    Nie sadze aby rzucil zone. Nie po tylu latach... Najgorsze jest to ze czuje ta cholerna chemie ktorej nie czulam nigdy... I widze to w jego oczach. Nie wyobrazam sobie dziesiatek lat tych niedopowiedzen. Przyjazni bez mozliwosci przytulenia... Zakazanego owocu...
    Prosze. Moze ktos byl po ktorej kolwiek ze stron podonego ukladu? Czy warto wyznac uczucie czy tylko przyjaznic sie. Czerpac energie i szczescie w chwili widzenia... A pozniej usychac z tesknoty do kolejnego telefonu... Spotkania..smutas.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...