Odpowiedz na ten temat

Czy myślicie, że różnica 6 lat w związku to dużo, jeżeli kobeita jest starsza?

  • gość 2017.03.19 [00:59]
    00.39 wiesz ja nawet bym chciała aby mój znalazł sobie inną młodszą. Przynajmniej miałabym kłopot z głowy. Doszłam do takiego etapu, że mam dosyć. Kiedy jesteśmy młodzi nie wybiegamy za bardzo w przyszłość. Nasza różnica wieku, te 7 lat, praktycznie jest niewidoczna ale jemu się wydaje, że ja mam w dalszym ciągu tyle siły co kiedyś. Za to prawie codziennie wysłuch*ję jaki to on jest zmęczony, jak to on nie ma już tyle siły co kiedyś, że jest stary i wymaga opieki. A ja? 7 lat starsza od niego? Uśmiecham się pod nosem, uśmiechem raczej nie radosnym. Nie jesteśmy jacyś mega starzy, bardziej w średnim wieku ale to wszystko właśnie teraz najbardziej się uwidacznia. Pozdrawiam.
  • gość 2017.03.19 [01:32]
    00:45 Fajnie masz. Ja zawsze robię to, co powinnam. Żadnych odskoczni.
  • gość 2017.03.19 [01:55]
    00:59 nie do końca rozumiem, co to znaczy kłopot z głowy? Wolałabyś być sama na tym etapie życia? Mój partner też jest kilka lat młodszy, różnica nigdy nie była widoczna. I dalej nic się nie uwidacznia. Ale to jemu mimo młodszej metryki nic się już nie chce, jedynie kanapa i tv, a mnie wprost przeciwnie. Energia od zawsze mnie rozpierała. I co z tym fantem zrobić?
  • gość 2017.03.19 [02:20]
    zamienic na lepszy model!
  • gość 2017.03.19 [08:07]
    Starsza kobieta to jest przygnębiające dla faceta. Każdemu wszystkiego się odechce po pewnym czasie. Przy młodszej bardziej dbają o siebie jest o wiele więcej motywacji.
  • gość 2017.03.19 [16:41]
    08:07 Szczera prawda! Dlatego właśnie już licealiści powinni szukać towarzyszek życia w podstawówkach i tak dalej no minimum 10 lat różnicy. Tylko w takich zestawach możliwa jest totalna motywacja.
  • KtosWyjatkowy 2017.03.20 [15:03]
    Moja mama ma 49, jej facet 27. Sa szczesliwi? Sa. Wiek to tylko liczba, najczesciej zastanawiamy sie po prostu - co ludzie powiedza. To glupie, to nasze zycie i mamy prawo ukladac je po swojemu.
  • Soldierwomen 2017.03.20 [18:17]
    A w druga stronę? On 36, ona 24??usmiech.gif
  • gość 2017.03.20 [20:23]
    Myślę, że mając 30 i więcej lat taka różnica wieku nie ma większego znaczenia, co innego kiedy ma się 18 czy 20 latoczko.gif
  • gość 2017.03.21 [07:25]
    Okres niemowlęctwa tak do 7-8 roku życia może pomińmy bo wtedy nic szczególnego się nie dzieje i generalnie nie zapowiada późniejszej katastrofy. 1. Okres żywota od 7-8 roku do 12-14. Tępa dziewczynka ogląda Hajk Skjul Mjuzikal tudzież jakieś inne g@wno którego nie znam. Pierwsze symptomy przyszłego skretynienia. Jeszcze nie interesujem się chłopakami ale pokrótce ma to ulec zmianie. 2. Okres żywota od 14 do dopóki d**a nie sflaczeje i nadaje się do r@chania. Tępa małolata poznaje że penis nie jest obrzydliwy i że można go sobie wsadzić do mordy. Tak więc tępe małolaty PIE**olą się przez całe, k**wa, dnie. D**y dają tylko agresywnym, chamskim, pewnym siebie synalkom bogatych starych. Jeśli któraś zaciąży to nic straconego. Bad Boy kopnął w dupsko, ale zawsze można polecieć do spokojnego frajera którego 24 godziny wcześniej traktowała jak g****o której jej się przylepiło do buta, wmówić mu miłość i żeby łożył na nie swojego bachora. OPRÓCZ TEGO CAŁY CZAS DRZE RYJA ŻE WSZYSCY FACECI TO CH@UJE, SZOWINISTYCZNE MĘSKIE ŚWINIE I NA OKRĄGŁO PIER@DOLI O KULTURZE GWAŁTU. FRAJER POTULNIE WYSŁUCH*JE GRZMOTÓW I CZUJE SIĘ WINNY, PODCZAS GDY GDZIEŚ TAM JAKIŚ BAD BOY NAPIER@DALA PO RYJU SWOJĄ SETNĄ KOBIETĘ, NA CO W ODPOWIEDŹI ONA DAJE MU D**Y W KAŻDEJ MOŻLIWEJ POZYCJI. Jeżeli ją weźmie to rzecz jasna jest frajerem galaktyki, ale ch*j z tym: mamusia i klecha włożyli mu za gn@ja że trzeba być dobrym więc ją bierze. WAŻNE (!!!!): Tępa ślicznotka idzie głównie na ch*jowe albo zaoczne studia w typie kulturoznawstwa albo socjologii. Jeżeli już poluje na spokojnego frajera to oczywiście musi być ustawiona, toteż spokojny frajer musi studiować cosik na polibudzie albo medycynę. Ale jako że tępe ślicznotki są w ch*j niewyżyte i nigdy im dość sadyzmu to zaczyna się wyszydzanie kolegów ze studiów, zwłaszcza historyków. Toteż jeżeli jesteś facetem i idziesz na humanistyczne studia, to od swoich "koleżanek" trzymaj się z daleka, na całe szczęście masz jeszcze szanse u jakiejś dziołchy z polibudy o ile grasz w gry komputerowe i jesteś uległy. Mniej fartowni którym rodzice zabraniali grać w gry idą na jakieś prace socjalne i umierają w samotności. Punkt 2 i 1/4 (D O T Y C Z Y T Y L K O N I E K T Ó R Y C H T Ę P Y C H C I P A L E P U N K T W I D Z E N I A J E S T W S P Ó L N Y ) : TĘPA C**A STAJE SIĘ ZAPIEKŁĄ FEMINISTKĄ DRĄCĄ JAPĘ: "KOBIETA TO NIE TYLKO D**A I CYCKI, WIĘC TROCHĘ SZACUNKU, C***U". WSZLAKIE PRETENSJE SĄ KIEROWANE TYLKO I WYŁĄCZNIE DO PRAWICZKÓW OSKARŻANYCH O MIZOGINIĘ , DO KTÓRYCH SFEMINIZOWANE MEDIA DRĄ RYJE "NIC DZIWNEGO ŻE ŻADNA CIE NIE CHCE , PRZECIEŻ JESTEŚ OBLEŚNYM, AGRESYWNYM S*********M, KTÓREMU TYLKO C**A W GŁOWIE". W INNYM MIEJSCU BAD BOY DALEJ NAPIE**ALA SWOJĄ SETNĄ KOBIETĘ PO RYJU, TA DALEJ DAJE MU D***LA, DOPÓKI D***L NIE SFLACZEJE I BAD BOY NIE ZASADZI MU GIGANTYCZNEGO KOPA. JEDNOCZEŚNIE W ARABII SAUDYJSKIEJ KOBIETA MA SWOICH BAD BOJÓW, A EUROPEJSKIE FEMINISTKI WALCZĄ O ABORCJĘ, BO CHCĄ WYSKROBAĆ BACHORA KTÓREGO ZROBIŁ IM BAD BOY, KTÓRY NA WIEŚĆ O TYM ŻE BĘDZIE OJCEM ROZPŁYNĄŁ SIĘ W POWIETRZU. Punkt 2 i 1/2: okres żywota 30-35: Nasza bohaterka ciągnie swojego frajera do kina na wszlakiej maści Dzienniki Brydżyt Dżons czy inne Dwieście milionów twarzy Greja. Wiadomo, mam trzy dychy na karku, za uno momento d**a mi sflaczeje, dlaczego nieszczęsny frajer musi wysłuchiwać moich grzmotów że on NIE JEST idealnym Grejem z bajki, właścicielem wielkiej korporacji, demonem seksu, nie ma w ch*j czasu dla mnie (bo musi zapie**alać żebym miała na waciki) , a ja JESTEM jak nieszczęsna Brydżyt Dżons która ma trzydzieści lat, nie ma bachora i za chwilę d**a jej sflaczeje 3. Żywot jak już d**a sflaczeje i Bad Boje nie chcą tam wkładać bolców : Nasza bohaterka jest "szczęśliwą" żoną i matką, czytaj: marudzącą starą rurą pracującą za talerz zupy w jakimś gównianym biurze, ale spoko: mąż-frajer jest inżynierem, więc hajs się zgadza. Dzieciarnia rośnie jak na drożdżach, synalek nie może chodzić na imprezy bo mamusia się nie zgadza bo wpadnie w "złe towarzystwo". Dlatego mamy w domu dwudziestoparoletniego prawiczka co tylko do kościoła biega, bo mamusia jest w ch*j religijna, i każdej niedzieli goni dzieciaki żeby słuchały klechy jak przez 45 minut pie**oli że bycie dobrym popłaca, bo po śmierci dostaniemy za to nagrodę. W tygodniu nauka, nauka, nauka, nauka. Mama goni do fizyki (której sama za ch*ja nie rozumie ani ona ani jej tępy synalek. A córeczka ? Wyrasta na wierną kopię mamusi. I wracamy do punktu 1. PS: Aha, zapomnieliśmy o Bad Boju. Co nasz zły chłopiec teraz odpie**ala ? Co ten sk**wysyn knuje, jakie ma plany ? No bo przecież przer@chanego starego drewna w którego onegdaj wkładał swego drągala teraz nie tknie nawet kijem przez szmatę. A no on teraz dobiera się do c*pki córeczki. Młodej, 16-letniej. Hahah.
  • gość 2017.03.21 [07:26]
    Okres niemowlęctwa tak do 7-8 roku życia może pomińmy bo wtedy nic szczególnego się nie dzieje i generalnie nie zapowiada późniejszej katastrofy. 1. Okres żywota od 7-8 roku do 12-14. Tępa dziewczynka ogląda Hajk Skjul Mjuzikal tudzież jakieś inne g@wno którego nie znam. Pierwsze symptomy przyszłego skretynienia. Jeszcze nie interesujem się chłopakami ale pokrótce ma to ulec zmianie. 2. Okres żywota od 14 do dopóki d**a nie sflaczeje i nadaje się do r@chania. Tępa małolata poznaje że penis nie jest obrzydliwy i że można go sobie wsadzić do mordy. Tak więc tępe małolaty PIE**olą się przez całe, k**wa, dnie. D**y dają tylko agresywnym, chamskim, pewnym siebie synalkom bogatych starych. Jeśli któraś zaciąży to nic straconego. Bad Boy kopnął w dupsko, ale zawsze można polecieć do spokojnego frajera którego 24 godziny wcześniej traktowała jak g****o której jej się przylepiło do buta, wmówić mu miłość i żeby łożył na nie swojego bachora. OPRÓCZ TEGO CAŁY CZAS DRZE RYJA ŻE WSZYSCY FACECI TO CH@UJE, SZOWINISTYCZNE MĘSKIE ŚWINIE I NA OKRĄGŁO PIER@DOLI O KULTURZE GWAŁTU. FRAJER POTULNIE WYSŁUCH*JE GRZMOTÓW I CZUJE SIĘ WINNY, PODCZAS GDY GDZIEŚ TAM JAKIŚ BAD BOY NAPIER@DALA PO RYJU SWOJĄ SETNĄ KOBIETĘ, NA CO W ODPOWIEDŹI ONA DAJE MU D**Y W KAŻDEJ MOŻLIWEJ POZYCJI. Jeżeli ją weźmie to rzecz jasna jest frajerem galaktyki, ale ch*j z tym: mamusia i klecha włożyli mu za gn@ja że trzeba być dobrym więc ją bierze. WAŻNE (!!!!): Tępa ślicznotka idzie głównie na ch*jowe albo zaoczne studia w typie kulturoznawstwa albo socjologii. Jeżeli już poluje na spokojnego frajera to oczywiście musi być ustawiona, toteż spokojny frajer musi studiować cosik na polibudzie albo medycynę. Ale jako że tępe ślicznotki są w ch*j niewyżyte i nigdy im dość sadyzmu to zaczyna się wyszydzanie kolegów ze studiów, zwłaszcza historyków. Toteż jeżeli jesteś facetem i idziesz na humanistyczne studia, to od swoich "koleżanek" trzymaj się z daleka, na całe szczęście masz jeszcze szanse u jakiejś dziołchy z polibudy o ile grasz w gry komputerowe i jesteś uległy. Mniej fartowni którym rodzice zabraniali grać w gry idą na jakieś prace socjalne i umierają w samotności. Punkt 2 i 1/4 (D O T Y C Z Y T Y L K O N I E K T Ó R Y C H T Ę P Y C H C I P A L E P U N K T W I D Z E N I A J E S T W S P Ó L N Y ) : TĘPA C**A STAJE SIĘ ZAPIEKŁĄ FEMINISTKĄ DRĄCĄ JAPĘ: "KOBIETA TO NIE TYLKO D**A I CYCKI, WIĘC TROCHĘ SZACUNKU, C***U". WSZLAKIE PRETENSJE SĄ KIEROWANE TYLKO I WYŁĄCZNIE DO PRAWICZKÓW OSKARŻANYCH O MIZOGINIĘ , DO KTÓRYCH SFEMINIZOWANE MEDIA DRĄ RYJE "NIC DZIWNEGO ŻE ŻADNA CIE NIE CHCE , PRZECIEŻ JESTEŚ OBLEŚNYM, AGRESYWNYM S*********M, KTÓREMU TYLKO C**A W GŁOWIE". W INNYM MIEJSCU BAD BOY DALEJ NAPIE**ALA SWOJĄ SETNĄ KOBIETĘ PO RYJU, TA DALEJ DAJE MU D***LA, DOPÓKI D***L NIE SFLACZEJE I BAD BOY NIE ZASADZI MU GIGANTYCZNEGO KOPA. JEDNOCZEŚNIE W ARABII SAUDYJSKIEJ KOBIETA MA SWOICH BAD BOJÓW, A EUROPEJSKIE FEMINISTKI WALCZĄ O ABORCJĘ, BO CHCĄ WYSKROBAĆ BACHORA KTÓREGO ZROBIŁ IM BAD BOY, KTÓRY NA WIEŚĆ O TYM ŻE BĘDZIE OJCEM ROZPŁYNĄŁ SIĘ W POWIETRZU. Punkt 2 i 1/2: okres żywota 30-35: Nasza bohaterka ciągnie swojego frajera do kina na wszlakiej maści Dzienniki Brydżyt Dżons czy inne Dwieście milionów twarzy Greja. Wiadomo, mam trzy dychy na karku, za uno momento d**a mi sflaczeje, dlaczego nieszczęsny frajer musi wysłuchiwać moich grzmotów że on NIE JEST idealnym Grejem z bajki, właścicielem wielkiej korporacji, demonem seksu, nie ma w ch*j czasu dla mnie (bo musi zapie**alać żebym miała na waciki) , a ja JESTEM jak nieszczęsna Brydżyt Dżons która ma trzydzieści lat, nie ma bachora i za chwilę d**a jej sflaczeje 3. Żywot jak już d**a sflaczeje i Bad Boje nie chcą tam wkładać bolców : Nasza bohaterka jest "szczęśliwą" żoną i matką, czytaj: marudzącą starą rurą pracującą za talerz zupy w jakimś gównianym biurze, ale spoko: mąż-frajer jest inżynierem, więc hajs się zgadza. Dzieciarnia rośnie jak na drożdżach, synalek nie może chodzić na imprezy bo mamusia się nie zgadza bo wpadnie w "złe towarzystwo". Dlatego mamy w domu dwudziestoparoletniego prawiczka co tylko do kościoła biega, bo mamusia jest w ch*j religijna, i każdej niedzieli goni dzieciaki żeby słuchały klechy jak przez 45 minut pie**oli że bycie dobrym popłaca, bo po śmierci dostaniemy za to nagrodę. W tygodniu nauka, nauka, nauka, nauka. Mama goni do fizyki (której sama za ch*ja nie rozumie ani ona ani jej tępy synalek. A córeczka ? Wyrasta na wierną kopię mamusi. I wracamy do punktu 1. PS: Aha, zapomnieliśmy o Bad Boju. Co nasz zły chłopiec teraz odpie**ala ? Co ten sk**wysyn knuje, jakie ma plany ? No bo przecież przer@chanego starego drewna w którego onegdaj wkładał swego drągala teraz nie tknie nawet kijem przez szmatę. A no on teraz dobiera się do c*pki córeczki. Młodej, 16-letniej. Hahah.
  • gość 2017.03.21 [10:51]
    nie jest to duża różnica, mój mąż jest młodszy 7 lat ode mnie
  • gość 2017.03.21 [11:10]
    Jest duża bo jak będziesz mieć 50 on dopiero 43. Jak on 50 ty prawie 60 to już porażka całkowita. Odwrotnie jest dobrze.
  • gość 2017.03.21 [11:16]
    U nas jak on będzie miał 38 to ja 50 jezyk.gif
  • gość 2017.03.21 [13:46]
    Uuu, słabiutko.
  • gość 2017.03.21 [15:41]
    Ja tam walę każdą.
  • gość 2017.03.21 [20:22]
    Kochane wspaniały prezent dla Was! W związku z dużą aktywnością naszych fanów oraz dużym zainteresowaniem naszymi konkursami mamy dla Was kolejny konkurs! Szczegóły na naszej stroniesmiech.gif Powodzenia wszystkim !www.maake-up.pl/konkurs
  • gość 2017.03.22 [12:51]
    Ja mam 42 (nikt mi tyle nie daje, myślą, że mam 35 lat) a mąż 35 lat. Wyglądamy na rownolatkow. Jak ktoś się dobrze trzyma to nie będzie widać nigdy różnicy wieku. Są kobiety młodsze od swoich mężów a wyglądają staro. Wszystko zależy jak kto dba o siebie.
    Moja babcia miała 70 lat a wszyscy myśleli, że z 60 lat.
  • gość 2017.03.22 [23:28]
    Wiek ma jaknajbardziej duże znaczenie. Żona kolegi jest od niego trzy lata starsza. W oczach się rozlatuje jak stare próchno a on dalej młody i za młodymi doopami się rozgląda. No cóż, zrobił błąd, że się z taką staruchą ożenił. Ja tego błędu nie zrobię .
  • Veteniette 2017.03.24 [12:16]
    Myślę, że taka różnica nie jest taka tragiczna. oczko.gif
    http://silver-service.pl/
  • gość 2017.03.24 [16:15]
    Seks ok, ale związek może być kłopotliwy.
  • gość 2017.03.24 [16:29]
    2017.03.21 [07:25]
    Masz cos do pracy socjalnej?
  • gość 2017.03.25 [08:22]
    23:28
    To prawda, czas i wiek ma wielkie znaczenie. Mój znajomy twierdzi, że sypianie z kobietą, z którą się jest dłużej niż 10 lat, obojętnie czy młodszą czy starszą, jest kazirodztwem. Więc najlepiej unikać związków, tylko tak z kwiatka na kwiatek. Sama pełnia szczęścia.
  • ćwierćimpotent 2017.03.25 [15:59]
    Jak kobejta jest starsza to nie pszeszkadza, jak menszczyzna jest starsza to pszeszkadza bo mu nie staje.
  • pati_nawrotek 2017.03.25 [16:42]
    jezeli jest młoda duchem to nie
  • gość 2017.03.25 [20:00]
    gość 2017.03.22 [23:28]
    Wiek ma jaknajbardziej duże znaczenie. Żona kolegi jest od niego trzy lata starsza. W oczach się rozlatuje jak stare próchno a on dalej młody i za młodymi doopami się rozgląda. No cóż, zrobił błąd, że się z taką staruchą ożenił. Ja tego błędu nie zrobię .
    x
    U takiego bezmózga żadnego. I tak żadna nie zechce.
  • annawall 2017.03.25 [21:31]
    dla mnie nie ma to większego znaczenia .. 6 lat to bardzo mało
    pozdrawiam
    Anna
    http://www.uk.next-immo.com
  • gość 2017.03.27 [02:40]
    15:59 coś w tym jest
  • teresa73 2017.03.27 [14:54]
    w pewnym momencie wiek odchodzi na bok, bo ludzie mają mnóstwo wspólnych tematów
  • gość 2017.03.29 [15:05]
    Jak dobrze fiutkuje to wiek nie odgrywa zadnej roli.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...