Odpowiedz na ten temat

Czy myślicie, że różnica 6 lat w związku to dużo, jeżeli kobeita jest starsza?

  • gość 2015.09.13 [21:04]
    miłość pokona wszystkie bariery usmiech.gif
  • gość 2015.09.14 [07:36]
    ja mam 18 a moj 26
  • gość 2015.09.14 [08:00]
    Nie przejmujcie sie wiekiem.
    Znam pare gdzie kobieta jest starsza o 6 lat i zyja juz ze soba tak dlugo, a jak sie kochaja.
    Wiek to tylko liczba!
  • gość 2015.09.14 [12:40]
    ja się tym nie przejmuję że jestem starsza od niego,ale jego rodzice jeśli mnie nie zaakceptują to mimo tego będzie ze mną szczęśliwy smutas.gif
  • infelix 2015.09.19 [03:31]
    Ktoś napisał że wiek to tylko liczba, sądzę że niestety tak nie jest. Ja sam osobiście byłem z dziewczyną o 9 lat młodszą 3 miesiące przed 5 rocznicą zostawiła mnie nie potrafiąc racjonalnie powiedzieć czemu, niestety okazało się że byłem tylko dla niej odskocznią w dorosłość dzięki mnie mogła się wyprowadzić od rodziców z którymi miała dość trudne relacje, po skończeniu studiów i znalezieniu pracy już nie potrzebowała mnie. pomimo że minęło już praktycznie 3 lata od tego momentu czasami nadal się zastanawiam nad tym czy z góry nie był to spalony pomysł i czy ona w ogóle mnie kiedyś kochała. Teraz jestem pewien jednego że nigdy już nie zwiążę się z dziewczyną młodszą albo starszą ode mnie więcej niż 4 lata bo to jest taka magiczna bariera gdzie ludzie myślą dość podobnie. Oczywiście od wszystkiego są wyjątki ale w większości niestety nie kończą się takie związki happy endem.
  • gość 2015.09.19 [03:44]
    tez jestem tego samego zdania -2-3 lata roznicy nie ma takiego znaczenia
  • gość 2015.09.20 [12:33]
    6 lat to wcale nie jest duża różnica!!
    Ja jestem z facetem o 11 lat starszym i jest nam cudownie.
  • gośćppppp 2015.09.20 [13:34]
    Ja mam 46lat,on on 34...do tego jest niezwykle atrakcyjnym mężczyzną. Długo walczył o nasza znajomość
  • gość 2015.09.27 [14:38]
    Żyję z facetem starszym o 14 lat, więc 6 według mnie to śmiesznie mało smiech.gif
  • paula98 2015.09.28 [18:21]
    6 lat to nie jest dużo. Tym bardziej, że już jesteście dorośli. Wiek to tylko liczna. Skoro się kochacie to nie będzie wam to przeszkadzało.
  • gość 2015.09.29 [10:30]
    Mogę się wypowiedzieć, bo jestem świeża mężatką, ma mam 29, on 37, facet w tym wieku ma swoje przyzwyczajenia i nawyki, przyzwyczajony do życia kawalera i do życia bez większych obowiązków, myślałam, że czym starszy tym mądrzejszy, niestety nie zawsze to idzie w parze. Do pewnych rzeczy dorósł ale stare nawyki są straszne.
    Ja mam ochotę gdzieś wyjść, choć rzadko ale mam, on chce tylko w domu, ale to pikuś... jednak ludzie powinni dobierać się w podobnym wieku do siebie, inaczej też się podchodzi wtedy do własnego rozwoju, czy do jakiś planów życiowych. Wszystko też jest kwestią indywidualną, jak ktoś został wychowany i co wynosi z domu.
  • Elizka2015 2015.10.03 [08:54]
    Mysle ze nie duzo usmiech.gif Ja mam podobna sytuacje bo moj chlopak ma 27 w styczmiu 28 a ja 21... I mam problemy z tym bo moi rodzice tego nie akceptuja:/
  • gość 2015.10.03 [13:24]
    Mysle ze taki mlody chlopak moze Ci nie wiele dac, jest mlody, niczego w zyciu sie nie dorobil, jeszcze tak bedzie ze bedziesz go utrzymywac, znajdz sobie starszego mezczyzne ktory da Ci poczucie bezpueczenstwa a reszta sie nie przejmuj, milosc przyjdzie z czasem
  • gość 2015.10.03 [14:01]
    gosc 13:24
    ile masz lat? dziewczyna ma wiazac sie ze starszym dla kasy??
  • gość 2015.10.03 [16:06]
    ze mna chce sie umowic duzo mlodszy
  • gość 2015.10.03 [19:36]
    Gosc 14:01
    Facet bez kasy to nieudacznik, sama sie na tym przekonalam, ale zmadrzalam, na poczatku zwiazalam sie z takim co myslalam ze kocham ale emocje opadaja z czasem i zaczyna sie prawdziwe zycie. Pieniadze to podstawa, moge sobie wyjechac na fajne wakacje, czy do restauracji, na pewno nie mam zamiaru utrzymywac partnera, nie warto szukac milosci, mozna ja sobie kupic
  • gość 2015.10.03 [22:50]
    Tak, a potem ksiezniczka sobie uswiadamia po latach jaka to jest nieszczesliwa, bo nie kocha, korzystala przez lata, doila tylko co sie da, wyjazdy nie wyjazdy, prezenciki,szmery bajery, bo sie kasa liczyla, bo zapewnial poczucie bezpieczenstwa, a poczucie bezpieczenstwa to:kasa fura i biznes. Tylkiem naprawde wiele mozna zdzialac, ale jak sie nie ma szacunku do samego siebie to tak wychodzi, a najwiekszy problem jest wtedy jak trzeba podpisac intercyze przed slubem,i juz wie ze nic od fagasa nie wyciagnie, i zaczyna sie wielki dramat bo nie kocha, kasy nie bedzie, a malzenstwo trzeba skonsumowac , ze niby cnotka, ktos tu naprawde nie dorosl do swojego wieku, bawim sie zyciem, bawic sie kims jest naprawde fajnie , ale Cie wkrotce rozliczy, ja juz mam tego wszystkiego serdexznie dosyc, zmarnowalem swoje 2 lata zycia bo jestem gkupi i naiwny, znajdz sobie innego takiego frajera jak ja
  • Frezyjka2015 2015.10.04 [01:52]
    Mam 34 lata. Faceci w moim wieku sa albo zonaci, albo geje, albo nieudolni. Innych nie ma. Mam do wyboru conajmniej 10 lat mlodszych albo 20 lat starszych. 'Wybor' to luzno pojete slowo w moim przypadku bo uroda nie grzesze. Co chce przez to powiedziec? Co ma zrobic kobieta jesli mezczyzni w jej wieku sa zajeci? Mialam szanse wyjsc za maz w wieku 18 lat i to dwa razy ale przegapilam ta cudowna szanse bo bylam zbyt mloda aby wiedziec, ze to moja ostatnia szansa. A teraz patrze na okolo i kazdy facet w przedziale wiekowym od 28 do 45 lat jest zonaty.
    Najgorsze jest to ze nie chce mlodszego od siebie i nie chce bardzo starego. I w dodatku stracilam wiele lat na faceta ktory nigdy nie chcial sie ze mna ozenic. Mam wyjatkowego pecha. I osobiscie uwazam, ze duza roznica wieku jest problemem. Kazda sytuacja jest inna i to jest tylko moja osobista opinia. Oczywiscie zostane stara panna - zastanawiam sie czy kupic psa czy kota...
  • gość 2015.10.04 [20:30]
    Znam związek z różnicą 10 lat, facet młodszy i są ze sobą już około 15 lat. Mają synka i są szczęśliwi. A parę domów dalej mieszka małżeństwo, gdzie facet ma 25 lat starszą żonę. To dopiero różnica. Dodam, że nie jest z nią dla kasy.
  • gość 2015.10.06 [05:53]
    Jesteśmy przyzwyczajeni do tego aby podobne wiązało się z podobnym , kiedyś musiał być taki sama status , szlachta nie wiązała się z nie szlachtą itp Teraz mezaliansem jest związek z dużą różnicą wieku. Myślę ,ze takie związki maja szanse jeżeli dwoje ludzi do siebie pasuje mentalnie lub maja takie same przekonania , zainteresowania. Związek to poniekąd instytucja , ja daje Tobie , Ty dajesz mi (nie chodzi o pieniądze) ,wymiana, wzajemne uzupełnianie się.
  • gość 2015.10.06 [20:51]
    Kilka lat to jest nieduza roznica, duzo to pow. 10-12 lat.
  • gość 2015.10.08 [16:51]
    Jeśli kobieta jest starsza to w dużej mierze zależy to od charakteru obu osób. Są faceci mający 30 lat a zachowujący się i myślący jak 40-kilkulatkowie. Mam znajomego w wieku 38 lat, który jest 18 lat z partnerką starszą o 15 lat. Są razem i jest im dobrze.Ale wiem,że nie jest jej wierny.Od wielu lat ma kochankę także będącą w związku.
    Różnica wieku kiedy facet jest starszy o 6 lat jest niezauważalna w ogóle.
  • gość 2015.10.08 [23:50]
    Ja mam 4 lata starszego faceta i jest idealnie, wychowaliśmy się w tych samych czasach, oglądaliśmy te same kreskówki, doświadczenie życiowe mamy podobne, pragnienia, świetnie się dogadujemy. Nie sądzę, że mogłabym stworzyć taką więź z kimś dużo młodszym i z kimś dużo starszym.
  • Allofme 2015.10.11 [13:59]
    Liczy się uczucie, ja mam faceta starszego o 9 lat
  • gość 2015.10.11 [19:26]
    po 20-tce i 30tce nie
    po 40-tce czy 50tce tak
  • gość 2015.10.24 [17:04]
    Mój mąż jest ode mnie 9 lat młodszy. Jesteśmy ze sobą już ponad 3 lata i troszkę mieliśmy kryzysów, ale to nie było związane bynajmniej z różnicą wieku.
    O swoich fantazjach i przemyśleniach piszę tutaj:
    http://cypryjskiemarzenie.blox.pl
  • gość 2015.10.24 [17:17]
    lepszy mlodszy
  • gość 2015.10.24 [17:19]
    bierz to co jest.
  • gość 2015.10.31 [13:34]
    nie sądzę żeby różnica wieku była aż tak ważna- dla mnie ważne jest dobrze czuć się w relacji z drugą osobą , a pomaga mi w tym provag emulsja , ponieważ odkąd ją stosuje nie mama problemów nawracających infekcji intymnych .
  • gość 2015.10.31 [13:38]
    to prawda poczucie komfortu okolic intymnych jest niesamowicie ważne- ja miałam nawracające infekcje i dopiero po zastosowaniu invagu dopochwowo problem ustąpił-na marginesie dodam że mój partner też jest dużo młodszy i to na prawdę nie gra roli- przynajmniej u nas.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...