Odpowiedz na ten temat

Czy słusznie jestem zła?

  • gość 2017.03.20 [10:39]
    w sumie jak teraz tak myślę, to wszystko składa się w jedną całość, wiele sygnałów przegapiłam lub nie chciałam ich widzieć. swego czasu nagrywałam nasze rozmowy, bo ostatecznie nigdy nie byłam pewna, co powiedziałam, czego nie powiedziałam, co zrobiłam, czego nie zrobiłam pechowiec.gif w książce "moje dwie głowy" był fragment w stylu, że owszem, inne związki też się kiedyś kończyły, ale po raz pierwszy czuje się, że stało się coś NIENORMALNEGO. I wiecie co - po żadnym, powtarzam, żadnym rozstaniu, będąc młodsza, nie pisałam faceta (a z poprzednim mieszkałam...). Za żadnym z nich nie biegałam, z żadnym z nich nie miałam cichych dni, a po sprzeczkach spałam spokojnie, bo wiedziałam, że następnego dnia się spotkamy i będzie ok . Ten związek wypruł mnie z godności, z jakichkolwiek zasad pechowiec.gif jestem w szoku, im więcej o tym myślę
  • gość 2017.03.20 [10:40]
    w sumie jak teraz tak myślę, to wszystko składa się w jedną całość, wiele sygnałów przegapiłam lub nie chciałam ich widzieć. swego czasu nagrywałam nasze rozmowy, bo ostatecznie nigdy nie byłam pewna, co powiedziałam, czego nie powiedziałam, co zrobiłam, czego nie zrobiłam. w książce "moje dwie głowy" był fragment w stylu, że owszem, inne związki też się kiedyś kończyły, ale po raz pierwszy czuje się, że stało się coś NIENORMALNEGO. I wiecie co - po żadnym, powtarzam, żadnym rozstaniu, będąc młodsza, nie pisałam faceta (a z poprzednim mieszkałam...). Za żadnym z nich nie biegałam, z żadnym z nich nie miałam cichych dni, a po sprzeczkach spałam spokojnie, bo wiedziałam, że następnego dnia się spotkamy i będzie ok . Ten związek wypruł mnie z godności, z jakichkolwiek zasad. jestem w szoku, im więcej o tym myślę
  • gość 2017.03.20 [11:23]
    I to jest najbardziej przykra konstatacja po zwiazku z narcyzem. Tak na spokojnie, to coraz wiecej bolesnych spraw, zdarzeń, sytuacji Ci się przypomni. I od razu napiszę - wybacz sobie. Że wypieralas, że źle oceniałaś, że wybielalas, że pozwalalas deptać swoją godność, że pozwalałas wmawiać sobie bzury, schizy i psychozy. Tak jak wczesniej napisalam, narcyz to mistrz manipulacji, to kameleon.
    Zamiast dręczyć się przeszłością, gratuluj sobie codziennie, że to koniec koszmaru i chorej huśtawki. Owszem, analizę powinnaś zrobić i wyciągnąć wnioski, ale już teraz wiesz, że to był matrix.
    Ciesz się wolnością i oddychaj glębokousmiech.gif
  • gość 2017.03.20 [11:31]
    Jeszcze jedną rzecz przyszła mi do głowy, wydaje mi się, że powinnaś opowiedzieć o tym mamie. Potrzebujesz wsparcia i przytulania w realu, nie tylko w necie, od obcych.
  • gość 2017.03.20 [11:41]
    Dokladnie! Ja tez juz wczesniej pisalam, ze powinnas powiedziec rodzicom, jesli nie obojgu to tylko mamie...
  • gość 2017.03.20 [12:12]
    Niestety - po tym co dzisiaj napisalas stwierdzam jednoznacznie - masz powazne zaburzenia psychiczne,jestes chora i powinbas leczyc sie u dobrego psychiatry - zamiast polegac na wpisach przypadkowych ludzi!!!
    To nie sa zarty - jesli nie podejmiesz leczenia zle skonczysz - i tak badzieje doprowadzenia cie do pionu wydaja mi sie bardzo slabe - bardzo wspolczuje twoim rodzicom - straca przez ciebie jeszcze wiele nerw i pieniedzy.
  • gość 2017.03.20 [12:27]
    po czym wnosisz, że mam zaburzenia psychiczne? żaden z lekarzy, a byłam u dwóch psychiatrów, tego nie stwierdził.
  • gość 2017.03.20 [12:30]
    Wnosi to po swojej frustracji - olej tego durnego babsztyla, bo tylko temat zasyfia swoim jadem.
    x
    Ale do pani Szpilki bym napisała, powinna ci pomóc.
  • gość 2017.03.20 [12:56]
    Byłam ciekawa, po czym rozpoznaje u mnie takie zaburzenia, bo konsultowałam się z dwoma psychiatrami i żaden z nich tego u mnie nie stwierdził. Nie mam również depresji, nerwicy itd.
    xxx
    Do p. Szpilki pisałam w sprawie konsultacji. Niestety sesje u niej odbywają się wyłącznie w godzinach, w których pracuję, podała mi namiary do innych osób, muszę to sprawdzić.
  • gość 2017.03.20 [13:40]
    Moze pokaz psychiatrze swoje topiki - to zaraz stwierdzi glebokie zaburzenia - tylko martwi mnie czy od razu cie w kaftan nie zapakuja i nie zawioza na leczenie zamkniete?
  • gość 2017.03.20 [13:53]
    Ty się chory z nienawiści babsztylu nie martw o nią, tylko o siebie - i w trosce o swoje zdrowie psychiczne zgłoś się do psychiatry.
  • gość 2017.03.20 [14:01]
    13:40 no tak, to typowe dla kafe - trolle piszące jako goście usmiech.gif niemniej, w tym wątku i poprzednim trafiłam na naprawdę fajne, mądre kobiety, które służyły radą i rozsądkiem. Ps. jedyną diagnozę borderline pod znakiem zapytania miałam postawioną wtedy, gdy na życzenie eksa, poszłam do psychiatry po 4 miesiącach związku i opowiedziałam tam, że: no kłocę się z nim, nie panuję nad sobą, no mam uzależnienia w postac***apierosów, no piję alkohol, no miałam trochę partnerów seksualnych, no przeżywam za mocno w tym związku..... ale wszystko to było nieco wypaczone przez ex-a i jego gadanie, że nie dziwi się że nikt ze mną nie wytrzymał. Kolejni psychiatrzy, do których chodizłam absolutnie tego nie stwierdzili.
  • pomagam 2017.03.20 [14:04]
    Autorko, Ty nie jesteś z tym facetem (bo uważam, że nadal z nim jesteś, chociaż on z Tobą nie) bo jesteś głupia albo bo jesteś idiotką.
    Tobie ten "związek"daje coś dobrego, coś czego potrzebujesz. Może w życiu trudno Ci się walczy o jakieś rzeczy, a tu walczysz o tego faceta jak nie wiem co i czujesz się szczęśliwa że "przecież umiesz walczyć, bo walczysz tak mocno". Pomyśl tak szczerze o tym, jakie pozytywy daje Ci ten "związek". Tylko nie ma Ci wyjść, że żadnych. Znajdź pozytywne strony. A potem pomyśl, jak sobie możesz zapewnić te rzeczy w zdrowszy sposób. Znajdź sobie np. jakiś cel i o jego realizację walcz tak mocno. I tak jak już Ci pisałam - napisz sobie jakie rady dałabyś bliskiej osobie w takiej sytuacji, a potem to czytaj i się tego trzymaj. Na pewno nie chciałabyś, żeby bliska osoba tak cierpiała. A przecież Ty sama jesteś dla siebie najbliższa, więc dbaj o tę najbliższą sobie osóbkę usmiech.gif W każdym niemalże poście jest coś o tym facecie. Może wreszcie skup się na sobie. Tylko nie na użalaniu się nad sobą, bo sytuację w której jesteś można szybko skończyć, i nie będzie powodu do użalania się. Pomyśl, co lubisz, czego nie lubisz, jak widzisz siebie za parę lat, co Ci sprawia radość. Nie musisz również kończyć wcale z tym facetem. Jeżeli Tobie największą radość sprawia bycie w takiej sytuacji, to po co na siłę z tego rezygnować. Tylko musisz podjąć tą decyzję w zgodzie ze sobą, być pewną, że chcesz nadal tak żyć i to jest dla Ciebie najlepsze. I wiedzieć, że nie będziesz tego żałować np. za dziesięć lat.
  • gość 2017.03.20 [14:56]
    Jezeli ona chce zyc w takim gownie to JEST CHORA PSYCHICZNIE
  • pomagam 2017.03.20 [15:59]
    Nie uchronisz człowieka na siłę przed sobą samym. Dopóki ktoś sam nie chce, nic nie zrobisz.
  • gość 2017.03.20 [18:06]
    Pomagam- uważasz, że jednostronna miłość, poniżanie , upokarzanie, wmawianie borderline...jest warte ciągnięcia tego?? Że to może dac Autorce szczęście?? CO Autorka ma/miała z tej relacji? Zszargane nerwy i zerowe poczucie wartości.
    Nie pomagasz, dając Autorce takie rady "na przeciąganie".
    Tylko ostre cięcie i jak najdalej od niego.
    Wtrącił się jakiś troll, pewnie narcyz z zaburzeniami, pełno tu takich, którzy judzą I jatrzą, wszędzie wrzucają swoje toksyny.
    Autorko, ignoruj tego typu wpisy, nie denerwuj się, nie broń i nie komentuj bzdur.
    Pozdrawiam.
  • gość 2017.03.20 [18:07]
    Dodam stare uniwersalne powiedzenie "lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć".
  • gość 2017.03.21 [05:04]
    Gosc 18.06 tez uwazam ze przeciąganie nie ma sensu w moim przypadku. To i tak za długo trwa, czułam jakbym żyła w zawieszeniu od roku. I nie mogłam nawet spokojnie wyjsc z kolegami na piwo, bo gdy odezwal sie raz w m-cu to mial o to pretensje.
  • gość 2017.03.21 [08:14]
    No i co z tego skoro i tak nie masz zanuaru tegi skonczyc?
    Tylko tak piszesz bo on sie teraz nie odzywa - a jak sie tylko odezwie polecusz z zadarta kiecka!
    Takie "zwiazki" jak zawsze konczy facet - jak juz mu sie scierka znudzi albo znajdzie nastepna taka szmacuare bez godnosci - sznaty nigdy nie odchodza, szmate sie wyrzuca!
  • gość szariiikkkk 2017.03.21 [08:24]
    u mnie szmaty to sie jeszcze pierze...my ze slunska to oszczedni...kompiemy siem tylko w sobote...hehe
  • gość 2017.03.21 [20:21]
    I jak tam leci autorko?
  • gość 2017.03.21 [22:44]
    Konsekwentnie ignorujemy trolausmiech.gif
  • gość 2017.03.21 [22:50]
    Dziwny facet. Jak się układa w waszym związku?
  • gość 2017.03.21 [23:36]
    I jak autorko?
  • gość 2017.03.21 [23:56]
    Bez zmian. Niestety caly czas o nim myślę smutas.gif
  • gość 2017.03.22 [00:50]
    Po kilku miesiącach ci przejdzie oczko.gif A póki co musisz się zmęczyć i rozproszyć myśli, albo zapoznać jakiegoś sympatycznego przystojniaka usmiech.gif
  • gość 2017.03.22 [00:57]
    kochana. chciec a zrobic to dwie rozne rzeczy. po mojemu on ci mydli oczy i jestes tylko jako kolo zapasowe do czasu az on kogos nie znajdzie. przecież skoro sam za toba latał zeby sie spowrotem zejsc to skoro tak się z tego cieszy to chyba chcialby pochwalić się znajomym czyz nie? dla mnie takie rzeczy sa logiczne podobnie jak to ze mowi ze nawet jak bedziecie mieli dziecko ti on bedzie sam wychodzil. masz jasny przekaz i po co go usprawwiedliwiasz i wymyslasz. on mowi ci jak jest a tobie to nie pasuje. no wiec po co sie meczyc? jak dla mnie jego oostawa jest falszywa i dziwna. tutaj wszystko by chciał ale nic nie robi w tym kierunku i jeszcze cie olewa. przejrzyj na oczy i nie bądź glupia dziewczyno. tak nie zachowuje sie kochajacy, zakochany.facet.
  • gość 2017.03.22 [09:30]
    Jak o nim mylisz, to czytaj wszystko to o czym napisalac...to nie byla milos, to bylo uzalezninie. Powiedzialas mamie? Musisz miec kogos w realu z kim mozesz pogadac. Moze jakas kolezanka?
  • gość 2017.03.22 [10:41]
    przeczytałam cały wątek ten ....z takim facetem nie można być ani też wiązać planow na przyszłość ja to bym nie chciała mieć nawet takiego kolegi ...tam nie ma miłośći ,nie ma szacunku ,nie ma nic...nie ma szans na normalność to jak świadome krzywdzenie samej siebie z pełną premedytacją...ocknij się i nie ulegaj chodzby nie wiem co obiecywał ...z czasem zapomnisz ale napewno nie jak będziesz się z nim kontaktować ....to samo zło ...
  • gość 2017.03.22 [11:02]
    Halo autorko ?? co tam u Ciebie ?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...