Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość qwertyui

dziewczyny poradźcie co o tym myśleć??!!

Polecane posty

Gość qwertyui

Ciężko opisac mi całą historię..Poznaliśmy sie na studiach w tej samej grupie.. coszaiskrzyło ale dopiero po roku..zaczelismy z tym że ona była dopiero co po zakonczeniu 5 letniego związku z jej pierwzym facetem..Ja sie odrazu w niej zakochałem..po 3 miesiacach zerwalismy..bo oan nie chcial byc nie wporządku wobec mnie bo miala 2 osoby w głowie..a ja nie chciałem sie meczyc...po miesiecznej przerwie zeszlismy sie i było cudownie..on poiedziała ze ona jej juz przeszedł ze juz nic ne czuje..a ja byłem szczesliwy mówiłą ze chce byc ze mną ze mnie nie odda.mówiłą mi ze jestem lepszy. ja starał sie ze wszystkich sił włozyłem w nasz związek całe swoje serce i ona to widizła i mówiła mi o tym ze to docenia..wkoncu powiedział mi zemnie kocha.. jdnak po 2 miesiacach cossie stało..i bedac w w domu powiedział mi ze to za szybko ze chyba nie to..(znowu mial mysli z byłym)..i ze jak mówiła ze mnie kocha to jej sie wtedy tak wydawało bo było wszystko ok. potem jej przeszlo ale we mnie ciagle siedizął ta mysl ze jednak nie kocha mnie tak bardzo jak ja ją..pod koniec naszego zwiazku mówiłą mi ze bym jeszczepoczekał na te słowa ze u niej to idzie 100 razy wolniej...No i stało się ja miałem przykrą historie z policja zabrali mi prawko..i od tego momentu wszystko sie popsuło..powiedzialmi ze spadłęm w jej oczach ze duzo straciłem...i zaczełą wspominac byłego..mówiła ze nie wie co sie z nia dziej ze musi sie z nim spotkac zeby sie przekonac czy go naprawde kocha czy jej sie wydawało..Wiem ze ja tez popełniłem kilka błedów..obiecałem jej ze nie bede pił przez jaksi czas..ale po tygodniu wysłuchiwania jej rozterek i słowach "ze sie wszystko pieprzy ze jej juz tak bardzo nie zalezy po tej akcji z prawkiem...nie wytrzymałem i napiłem sie nie powiedizłęm jej o tym rano odrazu sie nie przyznałem..i zerwałą ze mna mówiąc zejeszcze miał nadziej ze coś jakoś..i ze to nie ma nic wspolnego z byłym...Nie wiem juz sam co o tym myslec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwertyui
wiem zecięzko przekazac wszystko obiektywnie ale staram sie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciężko się to czyta ;) czas. czas. i jeszcze raz czas. jak bedziesz naciskał to nic z tego nie bedzie. odsuń się od niej na jakiś czas. zobaczysz, ze napewno jakas decyzje podejmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwertyui
koncząc powiedział mi ze ona wiez ze tez nie jest najlepsza..i ze bedie lepiej jak sie teraz rozejdziemy, póki co..ja wiem ze sie musze zmienic i juz to robie..bo powiedziałze mam w sobie duzo zajebistych cech które sie jej podobają i ze ją do mnie ciągnie ale ..tylko moje wady ją ode mnie odpychają..Ostatnio z nią rozmawiałem poeidziałze narazie jest sama i jest jej z tym dobrze, ze tez chce minec kogos ale musi sobie poukładac co do kogo czuje i z kim chce być? Wiem ze mnie nie przekresla..ale nie wiem czy o nią walczyc czy zobaczyc co pokaze czas..zresztą sama mi tak powiediza...ze czas.i ze z dnia na dzien decyzji nie zmieni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwertyui
prosze o jakąs rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×