Odpowiedz na ten temat

Gdy mąż ma dziecko z inną kobietą...

  • Kalika 2005.07.22 [14:01]
    ...to wspólne życie może stać się koszmarem.
    Oczywiście - decydując się na pozostanie razem - trzeba jeszcze, a wlaściwie przede wszystkim, uporać się ze zdradą.
    To bardzo trudne.
    Mam nadzieję, że odezwą się kobiety w podobnej sytuacji - te, które doświadczyły zdrady, te, których partner ma dziecko przedmałżeńskie i te, których dzieci są właśnie pozamałżeńskie.
    A może tatusiowie takich dzieci? - ich punkt widzenia też jest mile widziany.
    Pomóżmy sobie, żeby nie zamieniać życia swojej rodziny w piekło usmiech.gif


  • Zobacz także: Włodarczyk o zdradzie: stało się, zauroczenie

  • była druga 2005.07.22 [14:28]
    Ja byłam w związku z facetem który miał dziecko. Był w trakcie rozwodu kiedy go poznałam.Wszystko było ok. Potem nastał definitywny rozwód i........... uderzyło mnie to, ze kompletnie nie interesowałs ię dzieckiem. Nic nie wspominał o nim, nie mówiąć juz o wspólnym weekendzie czy wypadzie do kina itp. Owszem płacił regularnie alimenty, ale na tym kończyło się zainteresowanie jego dzieckiem. To stawiało go w bardzo złym świetle.
    Zaczęłam zastanawiać się nad nim i zauważyłam przy okazji inne jego wady. Aktualnie nie jesteśmy już razem.

    Wiem, ze drugie zony/dziewczyny czasem narzekają na to, ze dziecko z pierwszego małżeństwa (lub niekoniecznie małżeństwa) zbyt zajmuje partnera. Uwierzcie jednak, ze kompletny brak zainteresowania jest równie bolesny
  • ...Cats... 2005.07.22 [14:30]
    Kalikausmiech.gif poobserwję pozwolisz...

    A bad woman is a sort of woman a man never gets tired of
  • Kalika 2005.07.22 [14:39]
    Kats usmiech.gif jak najuprzejmniej




  • Kalika 2005.07.22 [14:52]
    BYŁA DRUGA - jesteś dobrą obserwatorką i jak sama widzisz wnioski wysnułaś odpowiednie. Bo jeśli tak potraktował jedno dziecko, to co z nastepnymi?

    Właśnie, właśnie - stosunek do dziecka. Napisałam dopiero co na innym topiku, że zdradzone żony bardzo często popełniają błąd, wymuszając na mężu wyrzeczenie się dziecka - \"tego dowodu zdrady\". I wychodzi zupełna hipokryzja - bo mówi się o niekrzywdzeniu własnych dzieci, mężom się te biedne dzieci przed oczy stawia, a tamto dziecko czy dzieci, jakby nie miały prawa do ojca.
    Czasami podobnie jest z dziećmi z pierwszego małżństwa.
    A dla mnie osobiście - facet, dla którego ważne są jego dzieci, obojętnie czy z czy spoza związku, wykazuje prawdziwą odpowiedzialność. Jeśli nawet popełnił błąd, to nie mogą za to placić żadne maleństwa.
    Pozdrowionka usmiech.gif



  • mam pytanie 2005.07.23 [14:12]
    do pani powyżej.czy faktycznie odpuścisz i po tym jak juz bedziesz miała dziecko jemu dasz spokój i nie będziesz nicze=go chciała?czy to możliwe? jestem zoną faceta który ma dziecko pozamałżeńskie (ma i nie ma bo ona nic nie chce ale czy tak będzi zawsze?
  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [14:26]
    wiedziałam, że jest zonaty. Po tylu latach wiem że zostanie z żoną. Nie chcę niszczyć mu życia, bo co to da
    jeśii zechce sam powiedzieć żonie i zechce uznać dziecko to mu nie zabronię, ale jak nie zechce to sobie poradzę. Jestem finasowo samowyatarczalna i mam zamożnych rodziców. Nie chcę pieniędzy.
    Nie wiem czy tak będzie cały czas u ciebie, bo różnie w życiu bywa. Moze byc choroba, wypadek. Jak to w życiu.
  • mam pytanie 2005.07.23 [14:32]
    dzięki podniosłaś mnie na duchu ale mam prośbę sugestię czy co tam-nieważne-dopóki jeszcze to się nie stało to zastanów się możesz uniknąć skrzywdzenia jego-jego rodziny a nawet siebie i swojego dziecka -moze inaczej ułożysz sobie życie -proszę pomyśl-pozdrawiam
  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [14:38]
    myśle cały czas i zastanawiam sie. Dziecku potrzebny jest ojciec, ale tyle jest samotnych matek i wychowują wspaniałe dzieci. Koleżanka powiedziała, że jak tak bardzo chce miec to dziecko to moge sie zabawić z nieznajomym i już. Tylko ja kocham go i chę jego dziecko mieć, część jego.

  • pieprz 2005.07.23 [14:44]
    w pewnym sensie Cie rozumiem...chcesz miec dziecko z kims kogo kochasz...
    ale czy pomyslalas o tym dziecku...o tym, ze z premedytacja skazujesz je na dorastanie bez ojca, na zycie ze swiadomoscia, ze ten jego/jej ojciec nigdy nie bedzie tak naprawde jego/jej... to zostawia slad w psychice, uwierz... dziecko dla prawidlowego rozwoju, posiadania poczucia bezpieczenstwa i przynaleznosci, potrzebuje dwojga rodzicow, nawet najbardziej kochajaca i oddana matka nie jest w stanie byc i matka i ojcem w jednej osobie... Twoje podejscie wydaje mi sie egoistyczne, myslisz o sobie, o swoim pragnieniu, ale jego efektem bedzie maly czlowieczek, ktory po prostu bedzie chcial miec,oprocz mamy, i tate...
    pozdrawiam Cie i zycze duzo sily, spokoju i madrosci...
  • mam pytanie 2005.07.23 [14:45]
    popieram kolezankę staram się rozumieć Ciebie-ale to co robisz będzie takie ...nieodwracalne jasne ze pewnie bardziej przemawia to do mnie niż do Ciebie ale sama powiedz-kochanka mojego męża jest dla mnie i dla niego tylko przykrym wspomnieniem-następnym życiowym doświadczeniem które jak wygląda tylko wzmocni nasz związek-ale...konsekwencje-czy powinnam powiedzieć moim dzieciom o tym rodzeństwie?/???teraz kiedyś w przyszłości?czy mam prawo nie mówić?czy rozwalić im cały świat>???wiarę o ojca i nietykalność naszego małżeństwa?tylko niech mi nikt nie mówi że można bez uszczerbku żyć w świadomości że ojciec ma nieślubne dziecko z czasów gdy matka walczyła o życie w szpitalu-ja już go rozumiem-choć cierpię bardzo-ale głowę daję że one nie zrozumieją
  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [14:52]
    a jak myslicie dlaczego do tej pory nie mam tego dziecka? Nie jestem potworem i ma m uczucia. Kocham i nie potrafie przestać, nie potrafie przestać mysleć o nim, a on nie ulatwia tego. Kiedys wspominał o dziecku. Może gdyby to było zupełnie w tajemnicy to mógłby być ojcem i dla naszego dziecka i swojej rodziny nie skrzywdził by bardzo

  • do chce miec dziecko 2005.07.23 [14:57]
    zabawy z nieznajomymi to glupi pomysl, bo zamiast z dzieckiem, mozesz wyladowac z.. AIDS.

    ale gadka o tym, ze chcesz tylko jego dziecko i nic wiecej, bo nie chcesz niszczyc mu malzenstwa, to... troche niepowazne, nie sadzisz? nie wydaje ci sie, ze skoro chcesz sie z nim przespac i on na to pojdzie, to jego malzenstwo juz jest spieprzone?
  • Kalika 2005.07.23 [15:08]
    Witam usmiech.gif

    Do \"chcę mieć dziecko\"
    nie chcę Cię urazić, ale wydaje mi sie, że Ty po prostu czujesz się samotna i dlatego chcesz zostać matką. Widzę, że to wszystko jest dla Ciebie bardzo trudne i szarpiesz się straszliwie. Jest mi przykro, bo nie umiem Cię pocieszyć. Sama jestem żoną, która przyjęła na siebie konsekwecje pozamałżeńskiego ojcostwa swojego męża i wiem z doświadczenia, że to cholernie trudne.
    Właśnie teraz mój mąż jest u swojej córki.
    On również przeżywa to wszystko bardzo mocno.
    Zastanawiasz się i bardzo dobrze, bo to bardzo poważna decyzja, która z pewnością zmieniłaby Twoje życie, ale również wielu innych osób. Przede wszystkim Twojego dziecka.


  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [15:16]
    tak i pewnie na moim chceniu zostanie.
    Macie rację, jestem egoistka.
  • pieprz 2005.07.23 [15:21]
    nie jestes egoistka,
    ostatnia wypowiedz o tym swiadczy...
    jeszcze los sie do Ciebie usmiechnie, zobaczyszoczko.gif
    trzymaj sie!

  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [15:26]
    Szczerze powiedziawszy, to jestem zła! Na facetów.
    Bo czytam Twoje słowa CHCĘ i doczytałam się, że miałas z nim długoletni romans. To on jest egoistą, skoro mając rodzinę i nie wykazując chęci jej opuszczenia, wspominał o Waszym ewentualnym dziecku.
    Spróbuj się od niego uwolnić, bo on nie jest wart Ciebie. Jesteś wrażliwą kobieta i on to wykorzystuje.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

  • do chce mieć dziecko 2005.07.23 [15:27]
    sorry, mialo być tak w tytule. Przepraszam.

  • Jeżeli facet ma 2005.07.23 [15:37]
    dziecko przed ślubem to wiem o tym i albo to akceptuje, albo nie i mówimy sobie do widzenia.
    Dla mnie jeżeli facet ma dziecko przed ślubem i tylko płaci alimenty i w ogóle nie interesuje sie dzieckiem to na pewno z nim jest coś nie tak ... dla mnie byłby to znak, że w stosunku do mnie i naszych dzieci może sie okazać takim samym ojcem i mężem ...

    Gorzej jak mąż zdradzi i owocem tej zdrady jest dziecko... to jest problem...
    Trudno mi tutaj " gdybać," ale wszystko by zależało od sytuacji, czy np. równiez mamy dzieci, w jakim wieku ... itd. ...

    W każdym razie uważam, że dziecko nie jest niczemu winne smiech.gif i na pewno nie miałabym nic przeciwko temu, żeby mąż utrzymywal kontakt z dzieckiem, pozdrawiam Miła

  • Kalika 2005.07.23 [15:46]
    Do \"chcę mieć dziecko\"
    Również uważam, że ten związek Cię niszczy, ale o tym to chyba sama dobrze wiesz. Tak odczytalam Twoje slowa. Według mnie, dziecko nie jest najlepszym rozwiązaniem problemu samotności, a nawet może ją wzocnić. Teraz nie wiesz jak będziesz reagować na samotne z dzieckiem weekendy, święta. Tego chyba nie da się przewidzieć nigdy.
    Dołączam się do innych i zyczę Ci dużo siły i spokoju duchausmiech.gif

  • do chce miec dziecko 2005.07.23 [15:49]
    Nie jestes gotowa emocjonalnie na dziecko
  • do chce miec dziecko 2005.07.23 [15:50]
    najpierw zrob porzadek ze swoim zyciem zanim zdecydujesz sie na dziecko na tym etapie zycia jestes w stanie je tylko skrzywdzic.
  • chce mieć dziecko 2005.07.23 [20:30]
    porządek z życiem, a potem dziecko
    Może tego porządku nie da się zrobic nigdy. Tak przynajmniej będe je miała z ukochanym czlowiekiem
  • Kalika 2005.07.26 [10:06]
    Ponad dwa lata temu w życiu mojej rodziny pojawiła się mała istotka - córka mojego męża, ale nie moja...
    Podejmując decyzję o byciu razem mimo pewnych wydarzeń, zgodziłam się na pewne konsekwencje z tym związane.
    Jest różnie - czasami wspaniale, czasami mniej cudnie, momentami boleśnie.
    Staram się nie tylko jakoś z tym żyć. Staram się, aby to dziecko nie dzieliło nas, aby było córką dla ojca, przyrodnią siostrą dla naszych synów, wnuczką dla mojej teściowej. To konsekwencje mojej decyzji.

    Do \"chcę mieć dziecko\" - odezwij się kwiatek.gif


  • do do chcę mieć dziecko 2005.07.26 [10:21]
    a dlaczego uważasz że "chcę mieć dziecko" nie dojrzała do tego, żeby je mieć? Dlaczego tak łatwo oceniasz kogoś, kogo nie znasz? Ja mam przyjaciółkę w podobnej sytuacji, która od lat jest w takim związku i od lat chce być matką. Jej pragnienie jest głębokie i prawdziwe i nie mniej dojrzałe niż moje - mężatki z 7-letnim stażem.
    Obie chcemy mieć dziecko z facetem, którego kochamy i ja nie uważam, żebym miała do tego większe prawo dlatego, że mój mężczyzna jest moim mężem. Oczywiście, nie można w myśl swoich pragnień niszczyć życia innym i "chcę mieć dziecko" właśnie tego nie zamierza zrobić - dla mnie to dowód dojrzałości i braku egoizmu.
  • aardvark 2005.07.26 [10:22]
    To sa takie cholernie trudne sprawy w życiu gdy właśnie potrzebna jest wspólnota, wsparcie moralne - i te sprawy ludzi moga albo podzielić albo połaczyć.
    Bolesne są to związki. Tylko co tutaj dziecko zawiniło że jego rodzice popełnili bład, że są tylko ludźmi. I często pewnie tego błedu żałują ale trzeba byc konsekwentnym.
    Kalika - słyszałam o podobnym przypadku, mąz ma dziecko z inną. Jest im bardzo ciężko ale sa razem. Chyba tez czuje to co Ty.
    Mogę sobie co najwyżej wyobrazić.
    Za to znam sytuację kiedy ojciec odwraca sie od dziecka i jakie to jest dla niego bolesne, gdy rodzic zdradza własne dziecko.
    Gdybym - teoretyzując - poznała gościa który majac dziecko wogóle by się nim nie interesował - olałabym gnoja.
    Kalika - trzymaj się jesteś bardzo dzielna niejedna z nas by tego nie wytrzymała a Ty trwasz. kwiatek.gif

    ...except for the boy in the belfry he's crazy, he's throwing himself down from the top of the tower; like a hunchback in heaven he's ringing the bells in the church for the last half an hour; he sounds like he's missing something or someone that he knows he can't have now; and if he isn't i certainly am... (Suzanne Vega - "In Liverpool")
  • Rzeczywiście 2005.07.26 [10:24]
    Kalika Ty rzeczywiscie musisz byc osoba niezwykłą. Jestem pełna podziwu dla Twojej decyzji. Świadczy to o Twoje sile i mądrości. Nie każdy tak może. Ja nie.

  • skurka 2005.07.26 [10:43]
    do chce miec dziecko......
    powiedzmy,ze masz dziecko i co mu powiesz jak sie go w szkole czy przedszkolu zapytaja gdzie jest twoj tata?A jak bedzie dzien ojca?a kto bedzie je przewijal bawił się z nim jak ty nie bedziesz miała czasu. Czy bedzie Ci glupio i nie miło jak bedziesz widziała, jak mąż czy chłopak twojej koleżanki bawi sie ze swoim dzieciek a ty musisz sama to wszystko robic? Pomysl zastanow sie co pomysli twoje dziecko jak dorosnie. Mama sie puscila?a moze musiałem być ....
  • Kalika 2005.07.26 [11:05]
    AARDVARK i RZECZYWIŚCIE - dzięki za miłe słowa.
    Założyłam ten topik, bo czasami brakuje sił i pewności, że to dobra droga, bo mimo starań mojego męża i mojej dobrej woli zdarzają się sytuacje, które niszczą spokój, wprowadzają zniechęcenie i zdenerwowanie. I przeskoczyć tego nie można i obejść też nie, bo przyczyna poza nami jest.
    Niestety, matka małej przynajmniej do jej pełnoletności musi być obecna w naszym zyciu i to jest podstawowy problem. Wydaje się, że nie zamierza - przynajmniej na razie - zrezygnować ze \"skompletowania\" swojej rodziny. Co gorsza, posługuje się w tym celu dzieckiem.
    Są rodziny, którym udało się mimo to. Chciałabym kiedyś powiedzieć, że mojej również.

    \"CHCĘ..\" - gorąco pozdrawiam serduszko.gif


  • zazdroszcze 2005.07.26 [14:18]
    Kalika zazdroszcze Ci tej sily, która masz w sobie. Ja niestety jestem dopiero na poczatku owej drogi smutas.gif Nie jestesmy po slubie, mielismy bardzo powazny kryzys, ktory zakonczyl sie zdrada z jego strony po tylu latach spedzonych razem smutas.gif Wielki bol podwojony wiadomoscia, ze ONA jest w ciazy smutas.gif 3 miesiac... ech usilna proba ze strony jej i jej rodziny aby zmusic go do slubu smutas.gif Sama nie wiem, co robic... z jednej strony czuje tak jak Ty a z drugiej mam bardzo negatywne mysli o ktorych ktos juz wczesniej pisal - mysli, ze chcialabym aby wyrzekl sie tego dziecka raz na zawsze smutas.gif Wiem, ze to egoistyczne... Wiem, ze ono nie jest niczemu winne... ale jest we mnie tak wielki bol, ze nie mysle logicznie smutas.gif ta dziewczyna (kochanka) zrobila i robi pieklo z mojego zycia... grozbami, szantazami itp probuje wymuszac wiele rzeczy zerujac na naszych dobrych sercach i na wspolczuciu smutas.gif

    Boze nie wiem co robic smutas.gif
  • Kalika 2005.07.26 [15:10]
    ZAZDROSZCZE
    wierzę, że jesli się bardzo pragnie, to ta siła się znajdzie.
    Pisalam juz na innym topiku - najważniejsze sa dwie kwestie i one muszą być obgadane na wszystkie strony: czego chce ojciec dziecka i czy jego partnerka, która nie jest matka dziecka, kocha go na tyle, ze jest w stanie podołać tej sytuacji.
    Różnie przecież bywa, ale oswojenie problemu, przeanalizowanie różnych sytuacji staje sie podstawą dalszego wspólnego życia.
    Podchodzenie do tej sytuacji razem, a nie oddzielnie - w to wierzę.

    Te negatywne mysli - to chyba zrozumiałe, ale myślę, że to taki etap. Zresztą - może wyrzec się dziecka, tylko jak później sie to odbije na nim, na stosunku do Waszych dzieci? Wydaje mi sie, że to straszne obciążenie - udawać, że nie ma. A relacje z innymi jego dziećmi pozostaną takie jakieś nieszczer, bo jak tatuś może kochać jedne, a o innych zapominać?
    Czasami to z początku wydaje sie dobrym rozwiązaniem, ale ja uważam, że na dłuższą metę sprawia tylko ból.
    Pozdrwaiam Cię ciepło serduszko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...