Odpowiedz na ten temat

jak zapomnieć o byłym?

  • gość 2015.09.04 [10:29]
    miesiac temu rozstałam sie z chłopakiem po 4-letnim zwiazku, on ma już nowa dziewczynę o czym często mi pisze, wysyła ich wspólne zdjęcia, a ja nie mogę o nim zapomnieć, co mam zrobić?
  • gość 2015.09.04 [10:33]
    Zmien numer telefonu. On glupi jakis. Po co to robi?
  • gość 2015.09.04 [10:34]
    Właśnie. Zmień numer telefonu lub zablokuj jego numer, i zablokuj go na FB.
  • gość 2015.09.04 [10:36]
    a może chce się pogodzić? czy to raczej niemożliwe?
  • gość 2015.09.04 [10:38]
    gra ci na nosie,wzbudza zazdrość,
    i co? gula? 10pkt dla niego
    znudziłas się ,nie kochał ciebie
  • gość 2015.09.04 [10:43]
    Ludzie różnie reagują na odejście- jedni płaczą, inni kasują wiadomości, wyrzucają pamiątki, zdjęcia, ucinają kontakt, albo udają że jest im dobrze, wchodzą szybko w związki, by zapomnieć.
    Mógł też naleźć nową dziewczynę, jak Ty go zostawiłaś.
  • gość 2015.09.04 [10:43]
    Wyobraź sobie jak on bzyka tą nową w tych samych figurach co z tobą tylko częściej i intensywniej.
  • gość 2015.09.04 [10:44]
    W tym przypadku może wcale nie mieć nikogo, tylko takie przedstawienie daje, byś była zazdrosna.
  • gość 2015.09.04 [10:51]
    najlepiej by było chyba zerwać kontakt, tylko to będzie bardzo trudne
  • gość 2015.09.04 [11:12]
    Odetnij kontakt. Tylko to pozwoli Ci wyjść z tego stanu (tęsknoty). Co z oczu to z serca. Ja popełniłam ten błąd i wpakowałam się w wielkie bagno (rok chodzenia i 10 wychodzenia). Rozpatrzmy kilka sytuacji:
    1. On nie ma dziewczyny, tylko tak udaje żeby wzbudzić zazdrość bo chce wrócić (a Ciebie najpierw skruszyć).
    Diagnoza: manipulator, ale może w dobrej wierze.
    Jeśli odetniesz kontakt to będzie musiał przejść do ofensywy. Poznasz prawdziwe zamiary.
    2. On nie ma dziewczyny, tylko tak udaje żeby wzbudzić zazdrość ale nie chce powrotu (chce odreagować i sprawić Ci przykrość).
    Diagnoza: sadysta.
    To już nie jest żadna miłość. Uciekaj od takich ludzi.
    3. Ma dziewczynę, a z Tobą dzieli się swoim "szczęściem", bo przyzwyczaił się do tego.
    Diagnoza: idiota, ew. psychopatyczny narcyz.
    Życz mu szczęścia. Nie dojrzał.
    4. Ma dziewczynę, ale chce Ci zagrać na nosie, chce żebyś poczuła się gorzej, bo on kogoś ma, a Ty nie.
    Diagnoza: d**ek.
    Zerwanie kontaktu najbardziej wskazane. Ty zapłakana (nawet tylko w jego mniemaniu) jesteś najlepszym balsamem na jego ego. Odcięcie spowoduje, że on nie będzie czuł się tak dobrze, a Ty odetniesz toksyczną więź.
    Podsumowując:
    Nie warto utrzymywać kontaktu w żadnym przypadku. Nie warto być jego chłopcem do bicia, nie warto siebie katować myślami o nim. Tylko zerwanie znajomości albo wycofanie się czasowe. Niewykluczone, że kiedyś nadal będziecie mieć kontakt (nie, nie mam na myśli, że do siebie wrócicie, czas biegnie, Wasze drogi się rozdzieliły i od teraz macie różne doświadczenia - rozjeżdżacie Się). Ale teraz jest czas na separację.
    Na Twoim miejscu (jeśli nie chcesz definitywnie zrywać tej znajomości) napisałabym tak:
    "Nasz związek był dla mnie ważny i rozstanie jest dla mnie trudne. Potrzebuję czasu w samotności żeby sobie poukładać wszystko i być gotowa na nowy związek. Liczę, że to uszanujesz. Życzę Ci szczęścia i dziękuję za wspólnie spędzony czas."
    I po tych słowach totalne odcięcie. Zmiana numeru tel (lub jego blokada) jeśli to możliwe, wyrzucenie ze skype, FB, NK, czy co tam jeszcze masz. Totalne ignorowanie wszelkich zaczepek. Byliście długo ze sobą. Daj sobie czas. Najbidniej pół roku bez jakiegokolwiek kontaktu.
  • gość 2015.09.04 [11:19]
    I dobrze napisane.
    Wiadomo, że 4 lata to szmat czasu i choćby uczucie wygasło to sympatię/sentyment się do tej osoby nadal czuje, chyba że rozstaliście się mało elegancko.
    Pomyśl dziewczyno o sobie, bo się wykończysz psychicznie nad zastanawianiem się co on robi, co myśli, z kimś jest itp. Wpadniesz w dół i będzie ciężko, wyjść na prostą.
    Życz mu dobrze i utnij kontakt.
  • gość 2015.09.04 [11:22]
    no właśnie wykańcza mnie psychicznie ta sytuacja, ciągle się dołuję i nie mogę się na niczym skupić bo ciągle o nim myśle, nie mogę sobie z tym poradzić... najchętniej wyjechałabym gdzieś
  • gość 2015.09.04 [11:28]
    A to dopiero początek. Będzie gorzej, znacznie gorzej. Jeśli możesz - wyjedź, to jeszcze lepsze.
    Jak odetniesz kontakt też będzie trudno. Ale trzeba sobie dać ten czas żałoby. To jak po śmierci bliskiej osoby. Po prostu starasz się nie zagłębiać w temat tylko robisz swoje. To nic, że jak automat i robot. Najlepiej jest płakać. To psychicznie bardzo oczyszcza. Ale jeśli zrobisz sobie taką sesję z paczką chusteczek higienicznych, to potem w którymś momencie powiedz sobie stop i rusz do życia. Kroczek po kroczku. To, że on ma inną to może dać Ci do myślenia: żaden zakochany czy kochający człowiek nie pocieszy się kimś tam miesiąc po końcu 4 letniego związku. Ale to już jego problem. Ciebie powinny interesować Twoje problemy. A Ty musisz się na nowo odnaleźć i nauczyć funkcjonować.
  • gość ccs 2015.09.04 [11:31]
    Ucieczka Ci nic nie da, bo nie uciekniesz od myśli, gdy sama sobie nie narzucisz, że nie będziesz o nim myśleć. Wiem, że trudne to jest ale jak nie spróbujesz to się rozsypiesz bardzo szybko.
    Jakby miał jakieś pozytywne uczucia do Ciebie, to by po miesiącu nie miał nowej panny. Jak się kogoś kochało, to tak łatwo się nie zapomina i tak szybko się nie szuka nowej osoby w miejsce poprzedniej, bo człowiek sam ze sobą musi dojść do siebie i zebrać się w garść. Chyba że ta osoba byłą wcześniej a on tylko szukał pretekstu, by odejść. A nawet jak to życz mu szczęścia i niech idzie w swoim kierunku.
  • gość 2015.09.04 [12:24]
    dokładnie, daj sobie trochę czasu, z doświadczenia wiem, ze tęsknota po jakimś czasie mija, na twoim miejscu zrobiłabym coś dla siebie, żeby poczuć się lepiej, idź na zakupy, do kosmetyczki albo do fryzjera, wyjdź do znajomych, wtedy nie bedziesz tyle rozmyslała
  • gość 2015.09.04 [12:50]
    No właśnie życie jest za krótkie żeby siedzieć i cierpieć po rozstaniu. Co właśnie twój były ci pokazał. Ucz się od niego. Jeśli ludzie się rozstają to chyba nie po to aby zostać pustelnikami tylko robią miejsce dla kogoś nowego. Kobiety oczywiście wolałby żeby facet zadręczał się latami niszcząc sobie życie. Jak by rozstanie nie było już wystarczającą porażką. Chyba jednak dobrze się czujecie kiedy widzicie że ktoś cierpi. A mężczyźni nie zawsze do tego potrafią się przyznać. Po co ma się facet marnować skoro może dać szczęście innej, która tego potrzebuje.
  • gość 2015.09.04 [12:57]
    ty zerwalas czy on?
  • gość 2015.09.04 [12:58]
    moze on chce do ciebie wrocic.
  • gość 2015.09.04 [12:59]
    Jeśli ona to facet dobrze zrobił.
  • gość 2015.09.04 [13:01]
    ja tez nie moge zapomniec.
  • gość 2015.09.04 [13:04]
    on zerwał, według niego nie pasujemy do siebie na co już dawno zwracali mu uwagę jego koledzy
  • gość 2015.09.04 [13:40]
    Daj foto krocza
  • gość 2015.09.04 [13:52]
    Jeśli on zerwał to dziwnie się zachowuje. Może chce ci pokazać jak by chciał żeby to wyglądało jeśli rozmowy nie pomogły. Ale to już i tak koniec. Odetnij się od tego. Dziwne bo nie jest w porządku wobec swojej nowej utrzymując z tobą kontakt.
  • gość 2015.09.04 [13:55]
    Jeśli on zerwał to dziwnie się zachowuje. Może chce ci pokazać jak by chciał żeby to wyglądało jeśli rozmowy nie pomogły. Ale to już i tak koniec. Odetnij się od tego. Dziwne bo nie jest w porządku wobec swojej nowej utrzymując z tobą kontakt.
  • gość 2015.09.04 [14:57]
    4 lata to szmat czasu... Na pewno nie zapomnisz o nim od razu i będziesz musiała swoje wycierpieć, ale (może to banalne) czas leczy rany. usmiech.gif Skup się teraz na sobie, rób rzeczy na które do tej pory nie miałaś czasu i ciesz się tymi chwilami.
  • gość 2015.09.04 [14:59]
    dokładnie, on nie byl ciebie wart!!!!!!!!
  • gość 2015.09.04 [16:55]
    ..od wielu osób nierzadko się słyszy - ,on nie był Ciebie wart, znajdziesz kogoś lepszego, innego' itd., ale nikt nie zapyta co czułaś będąc z tą osobą, że teraz tak cierpisz..?
    Tak czy inaczej wszystko zaczyna się w głowie.. jeśli związek nabiera kresu to najważniejszym jest nie pozwolić rozwinąć się ziarnku szaleństwa, które ma ochotę wykiełkować w psychice.. najgorsze są pierwsze dni, jakaś niewiedza co ze sobą zrobić..?! Przede wszystkim dobrze jest się wygadać bliskiej osobie. Ludzie są na ogół mało skomplikowani i nie potrzeba żadnych cudów, żeby im ulżyć - zwykła rozmowa bądź po prostu ktoś, kto posiedzi i posłucha, przed którą można wykrzyczeć swój smutek czy wylać morze łez.. gdy wysuszysz się już z nich to wszystko zaczyna na nowo nabierać innych kolorów..
    Jeśli nie wiesz dlaczego związek się skończył - to warto przeanalizować różne kwestie z jego czasu i odpowiedź znaleźć. Najgorzej gdy kłębią się ciągle jakieś pytania i nie mają ujścia w odpowiedzi. Trzeba ją znaleźć i odpowiedzieć na zadane samemu sobie pytania. Gdy odpowiedz znajdziesz - przestaje Cię męczyć ta kwestia i tym samym odchodzi na dalszy plan. Nie chodzi o to, żeby odpowiedź była jak najbardziej dla nas słodka.. nie, nie... samo udzielenie odpowiedzi ma dać ukojenie dręczącej głowie a odpowiedź ma być jak najbardziej zgodna z rzeczywistością..
    Moim zdaniem dobrze jest też doprowadzić się do takiego stanu i takiego ukierunkowania aby przypomnienie czy widok osoby, z którą się rozstaliśmy przywoływało na myśl miłe wspomnienie, wywołujące drobny uśmiech na twarzy, stan spokoju, bez odczuwania żalu czy smutku... Ciężko jest wypracować taki sposób, potrzeba sporo czasu i pracy nad samym sobą aby dojść do takiego układu, ale uwierzcie mi.... WARTO, dla samego siebie.. dla własnego zdrowia, i tego, żeby znów można było normalnie funkcjonować.... usmiech.gif
  • poznelato55555 2015.09.04 [17:23]
    Witam Cie autorko usmiech.gif , mam dosc podobna sytuacje, tyle ze my znamy sie ponad 5 lat, w tym 3 lata bylismy razem a ponad dwa jeatwsmy nadal w stalym, codziennym kontakcie, on od niedawna spotyka sie z inna, mowi ze nie wie czy cos z tego bedzie, ze jakos musi zapombiec o mnie ale narazie nie wie co z ta dziewczyna, twierdzi ze to najzwyklejsze spotkania, rozmowy, nawet nie randki. wydzwania do mnie nawet do 10 razy dziennie, wiele sms przy tym, pieszczotlowe slowa, pyta czy jestem wsciekla z tego powodu ze sie z nia widuje bo on byl kiedy ja sie spotykalam z kolegami podczas ostatnich dwoch lat, a zaraz mowi cos o niej i ze sie maja spotkac, o co mu chodzi?
  • gość 2015.09.04 [20:13]
    dreczy cie, urwij kontakt

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...