Odpowiedz na ten temat

maz mnie nakrył na zdradzie,, w sumie nie do konca... teraz jest okropnie w domu

  • tralalalllalala 2008.11.09 [14:32]
    wezcie sami sie powyzywajcie od dziwek co?? ja tez rozumiem ze maz moze czuc sie zraniony itd, ale nigdy praca ni epowinna byc wazniejsza od rodziny, kbieta ma siedziec w domu i opiekowac sie dzieckiej, no i ma teraz to czego mozna bylo sie spodziewac. z reszta ja nie wiem faceci tojakos sa solidarni, ale laski to nie wiem wszystko byle sobie poublizać, zalosna plcia jestesmy :/
  • zdradzająca z głową 2008.11.09 [14:37]
    A co ma dom,besen do zdrady?Chwalisz się czy żalisz?
    A poza tym tylko idiotki,idioci dopuszczaja się zdrady w swoim domu.
    nie ważne czy mąż/żona wyjeżdza na krótko czy długo.W swoim domu się nie zdradza.
  • Modliszka_33 2008.11.09 [14:44]
    masło- maslane... autorka sie wybitnie pogubiła... jezyk.gif

  • namierzylam Cie 2008.11.09 [15:19]
    Spodziewaj sie, ze mezus dostanie wiadomosc z adresem tego tematu smiech.gif
  • LesnyZbój 2008.11.09 [17:36]
    Mam nadzieje ze twoja córeczka nie będzie takim samym k**wiszonem jak ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Lady_F 2008.11.09 [17:50]
    i dobrze mu tak - Do Ciebie po poradę? buhahahahahahaha xD, prędzej piekło zamarznie stara rozwiązła raszplo.

    "Gott weiss ich will kein Engel sein"-Rammstein
  • gość 2015.05.19 [11:42]
    Jestes k***a i tyle. Idz powiedz swojemu dziecku ze trzeba pieprzyc instytucje malzenstwa. Ch ci w d. Wspolczuje twojemu mezowi ze taka p**de sobie znalazl
  • gość 2015.05.19 [12:59]
    I Ty uprawialas seks z obcym facetem w Waszym malzenskim lozku, a w pokoju obok bylo Twoje dziecko? Siedzialo samo?? Roczne dziecko? Ja bym nie umiala mojemu dziecku w oczy spojrzec jakbym jego kochanego ojca tak traktowala. A tym bardziej robiac to praktycznie przy nim.
  • gośćmaz 2017.09.13 [23:39]
    Dwa posty wyżej to 5 letnie kotlety, a ten jest 9 leni kotlet. Ciekawe czy ta biedna samotna dziewczyna nadal prowadzi burdel we własnym domu ?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...