Odpowiedz na ten temat

Miłość czy rozsądek

  • Ich dwóch 2017.05.19 [15:25]
    Jestem w związku od 8 lat. On ma dom, samochody, mamy oddzielne pieniądze. Ja pracuje w sklepie, utrzymuje siebie i swoje dziecko. Nie mamy ślubu. Poznałam ostatnio młodego chłopaka, bardzo zadluzonego który chce mnie zabrać do UK. Tam zacząć wspólne życie. Więc osiem lat na marne, nie miała bym domu zaczynała bym od nowa. Do partnera jestem przywiązana jak do brata a tamtego kocham po prostu. Co robić
  • gość 2017.05.19 [15:53]
    Tutaj pytasz o powazne wybory zyciowe?od kateferian uzalezniasz tak wazną decyzje?
  • otulona_snem 2017.05.19 [15:58]
    o ile to nie prowokacja,to jak cos w czym tkwisz od 8 lat nazywasz zwiazkiem to "winszuje"-co do drugiego jegomoscia "gratuluje" podwojnie-brak slow
  • otulona_snem 2017.05.19 [15:58]
    gdzie w tym calym bajzlu twoje dziecko juz nie pytam
  • gość xxvv 2017.05.19 [16:03]
    a ten młody od jak dawna rezyduje w UK?
  • gość xxvv 2017.05.19 [16:05]
    "o ile to nie prowokacja"
    małe prawdopodobieństwo "usmiech.gif
  • Ich dwóch 2017.05.19 [18:43]
    Jeszcze nie wyjechał, dopiero się wybiera. Nie, to nie prowokacja, niektórzy wiążą się z kimś z rozsądku, takie życie. Mam faceta który miał dać mi wiele i faktycznie żyjemy na wysokim poziomie, on dobrze zarabia, mamy ładny dom. Tyle że ja spełniam swoje i dziecka potrzeby za swoje pieniądze a on rządzi się i dorabia za swoje. Jesteśmy w konkubinacie od 8 lat, wszystko jest jego. Nawet w razie ślubu to majątek przedslubny. A ten drugi, młody przystojny chłopak, jest ta chemia tylko że to chłopak na dnie. W dlugach. Jego jedyną szansą jest upadłość konsumencka w UK po prostu. Tyle lat żyłam bez uczuć a teraz się zakochałam.
  • gość 2017.05.19 [18:58]
    ani jeden ani drugi. I zaraz powiem ci dlatego. Wygląda to jak melodramat z filmu Titanic. Więc idź za moją myślą. Po pierwsze - Twój związek z tamtym facetem, z którym jesteś 8 lat się wypalił, nie rokuje przyszłości - on nie widzi w Tobie nikogo na stałe - jesteś bo jesteś ale on niczym - nie tylko majątkiem ale także uczuciem nie podzieli się ani z Tobą ani Twoim dzieckiem. Ale związek z tym drugim - "hulaką i awanturnikiem" na dodatek zadłużonym tylko dlatego, że byłby fajną odskocznią od marazmu, jaki zapewnia ci obecny partner to nie rozwiązanie. On po prostu będzie zawsze wiecznym dzieckiem. Nie dorobił się tu a zadłużył to nie dorobi się tam, nie będzie dla ciebie żadnym oparciem a już na pewno w obcym kraju. W efekcie ty pójdziesz tam do pracy i jeszcze lenia będziesz tam utrzymywać. Z deszczu pod rynnę. Jakie więc rozwiązanie. Odchodzisz od obecnego partnera ale nie do tamtego faceta, tylko szukasz normalnego, uczciwego, porządnego i opiekuńczego partnera, z którym stworzysz cenny i oparty na wzajemnej miłości i szacunku związek a nie wariacką chemię z kimś, kto nie jest w stanie powiedzieć ci nawet, co zamierza robić tylko namawia na niepewną emigrację. Masz dziecko i musisz się liczyć z tym. Odchodzisz od tamtego i szukasz normalnego. Po prostu tak jesteś znudzona tamtym, że jak pojawił się ktoś nowy, kto powiedział trochę miłych słów jesteś gotowa pojechać z nim zza morze. Ale to złudzenie, zadurzenie, temat zastępczy. Bądź też dojrzała i zacznij podejmować dojrzałe decyzje. Czy jesteś DDA, że pakujesz się w takie dziwne związki. Nie lubisz normalności? Jedyna nauczka z tego, że z tym pierwszym już trzeba skończyć. Ale niekoniecznie rzucając się w ramiona kogokolwiek
  • otulona_snem 2017.05.19 [19:16]
    (Mam faceta który miał dać mi wiele i faktycznie żyjemy na wysokim poziomie, on dobrze zarabia, mamy ładny dom. Tyle że ja spełniam swoje i dziecka potrzeby za swoje pieniądze a on rządzi się i dorabia za swoje. )
    o
    o chryste..
  • otulona_snem 2017.05.19 [19:19]
    rozpacz jest dla niektorych latwiejsza rzecza..
  • otulona_snem 2017.05.19 [19:28]
    gość dziś [18:58]
    o
    ta twoja wyprawka-mieni do mysli-ze ludziom powinno sie rozbudzac problemy smiech.gif -a krytyka z opowiadaniami zawsze znajdziesz smiech.gif -nie wiem czy jestes kobieta,czy mezczyzna-ale dwubiegunowa az bije po oczach lapka.gif ))
  • Ich dwóch 2017.05.19 [20:43]
    Nigdy nikt nie ofiarował mi normalności. A obecny partner podobno mnie kocha. Kiedyś wybaczyl mi zdradę, jest dobra spokojną osoba. Tylko że nie mamy ślubu, tylko straciła bym wszelakie zasiłki, wyliczyły by mi się jego dochody. On zarabia dużo, ja bardzo mało. Ja kupuje jedzenie place za siebie i dziecko on ma auta firmę a wczoraj matka zapisała na niego dwa domy. Majątek przedslubny, nie do podziału.. Moje dziecko mówi do niego tato, na prawdę długo jesteśmy razem. No ale nie mam perspektyw. Gdyby coś miał ze mną dzielić już by to zrobił. A tamten.. do pewnego momentu wierzyłam że to piękna wyczekana miłość. Ale przecież nie mam rozumu w piwnicy. On ma ogromne długi, mieszka daleko, widuję go raz na tydzień, trzy. Kocham, bardziej jestem zakochana ale zabrać dziecko z domu, jechać tam się z nim dorabiac, pomóc mu w ogłoszeniu upadłości.. Nie wiem czy to nie za duży optymizm. Tyle że wiem że albo odejdę z nim albo zostanę z wygody z obecnym partnerem.
  • Ich dwóch 2017.05.20 [08:51]
    Nie dodałam że on ma z 600 tysięcy długu w ZUS, komornika, brak domu rodzinnego i jakiego kolwiek majątku. Chciałbym pojechać z nim do UK pomoc mu ogłosić upadłość by mieć młodego kochającego przystojnego faceta. Najpierw jednak chciałbym sprawdzić jego wierność. Chciałam dać jednej dziewczynie 200 zł by go sprawdziła, wiadomo gg, telefon. No ale on od razu mnie podejrzewa. A na detektywa mnie nie stać. Znów mój wieloletni partner zaproponował mi dziś dziecko. Nie ślub lub pomoc w studiach, znalezieniu fajnej pracy tylko dziecko
  • Ich dwóch 2017.05.22 [10:09]
    Podbijam i proszę o pomoc
  • gość 2017.05.22 [10:16]
    Poszukaj trzeciego, bo z tych dwóch nie będziesz na dłuższą metę zadowolona. Ja kiedyś kochałam chłopaka, który okazało się że jest nieudacznikiem życiowym, nie wahałam się i go porzuciłam. Miłość miłością, jednak zaradność życiowa też jest ważna. Dodam, że wcale nie jestem materialistką, pieniądze nie mają dla mnie żadnego znaczenia, jednak nie potrafiłabym żyć z osobą która jest ciapą po prostu.
  • SlodkaPaskuda 2017.05.22 [11:10]
    to zależy od sytuacji, nie można generalizować.
  • gość 2017.05.22 [11:10]
    milosc

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...