Odpowiedz na ten temat

Mój mąż sam nie wie czego chce,co robić ?

  • axulove 2017.02.17 [15:38]
    Witam .Mam problem . Prawie pół roku temu mój mąż sie wyprowadził , po sytuacji kiedy odkryłam że mnie zdradzał . Wcześniej nie układało sie za dobrze miedzy nami ,własnie przez jego zachowanie w stosunku do naszej rodziny (mamy też dwoje dzieci) . Stał sie strasznie skryty , nie chciał ze mną rozmawiać , z dziećmi nie spedzał czasu , wogóle nie było uczuć i wyjść . Kiedys tak nie było ,był czuły,ciepły , pomocny ,miał pełno energi a od ponad roku nic mu sie nie chce . Przez to ja też stałam sie inna wobec niego ,bylam bardziej nerwowa ,smutna ,wszystko spoczywało na mnie ,i oczywiście kazda zła rzecz to byla moja wina . Po zdradzie nie mogłam sie pozbierać ,było mi bardzo ciężko, płakałam dnie i noce . Jednak po ponad miesiacu spróbowałam mu wybaczyć i wróćilismy do siebie . Ale on został u swojej babci ,tam własnie mieszka przez około pół roku. Myślałam że jest lepiej bo zaczelismy ze sobą rozmawiać , spotykać co jakiś czas ,przyjerzdzał do dzieci iwgl... Jednak w sprawie uczuć pozostala niewiadoma, gdy pytałam sie czy kocha ,nie potrafił odpowiedziec ,zawsze mówił ,, Przestań" nie zaprzeczył ale tez nie potwierdził. Postanowiłam wybrać sie z nim do psychologa , dostal tabletki na depresje ,ja tez bo dorobiłam jej sie przez ta sytuacje. Myslałam ze jest coraz lepiej ,zaczął sie usmiechać ,był miły ,myslalam ze moj mąż wraca do siebie. Ale jednak sie pomylilam ,od 3 tygodni sie pogorszyło ,stał sie skryty ,sam nie wie czego chce ,rzadko przyjerzdza , malo pisze ,nie ma ochoty na spotkania . Mielismy sie wyprowadzić wspolnie własnie w tym czasie , rozmyslil sie bo mowi ze sam nie wie czego chce , ze on sie chyba nie nadaje do rodziny . Kilka dni temu rozmawialismy bo juz nie moglam dluzej czekac z jego decyzja na temat wyproawdzki ,nas . Oznajmil mi ze to koniec ,on nie potrafi .przeprasza. Ja juz nie wiem co mam robić ,stawałam na głowie ,wszystko robilam by uratowac to małżeństwo i nic nie pomaga. Na drugi dzień pisałam do niego , Dlaczego to wszystko tak wyglada ,i czy napewno jest tego pewny . On odpisał ze sam tego nie wie , nie wie co jest przyczyna . Psycholog mi radziła by nie pisać do niego ,nie dzwonić ,dać mu czas , by zatęsknił i zobaczył jakie jest życie beze mnie i dzieci , byłam jedyna osobą w ktorej mial oparcie , mogl sie wyzalić i zawsze mu pomagałam , myślicie że to sie uda i wkońcu zrozumie i sam napisze ? Dziewczyny poradzcie co mam robić . Bardzo go Kocham i chce uratować to .
  • gość 2017.02.17 [15:40]
    Jak chcesz poznać jego myśli, uczucia, dowiedziec sie czy będziecie razem, napisz do mojej wróżki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl
  • axulove 2017.02.17 [16:00]
    Pisałam kiedyś do tarocistki , no nasze małżeństwo nie wygladało ciekawie , ale miało sie polepszyć , nie widze tego ,jest coraz gorzej
  • gość 2017.02.17 [16:14]
    Takie żebranie o miłość jest strasznie poniżające, nie robiłabym tego.
    To on powinien sie starać, naprawiać, bo to on zepsuł wasza rodzinę, wasze małżeństwo. Posłuchaj psychologa i daj mu czas, zajmij sie czymś.
  • Axulove 2017.02.17 [16:31]
    Ja wiem ze to on powinien robić. Ciężko mi oderwać myśli od tego wszystkiego,dzieci się pytają, płacza. Nie wiem co ja mam mówić i myśleć. Spróbuję Wytrzymać i do niego nie pisać, może faktycznie potrzebuje spokoju by oprzytomniec. Nie rozumiem tylko jak można nie wiedzieć czego się chce.
  • gość 2017.02.17 [16:35]
    Ponizasz sie... On zamiast skamlac o wybaczenie, Ty go prosisz by laskawie zechcial z Toba zostac. Wybaczylas mu chociaz on...w glebi duszy zapewne nie chcial tego wybaczenia. Odalil sie Od Ciebie, widac cos go trapi, moze zauroczyl sie ta kobieta z ktora Cie zdradzal, widac zdrada to nie byl tylko seks, moze laczylo ich cos wiecej. On nawet tego nie zaluje, widac jakby mu bylo wszystko jedno... Raczej Cie nie kocha, przyjmij to do wiadomosci I lepiej daj mu spokoj. Gdyby kochal to sam by chcial to naprawic. Zamierzasz zebrac o milosc a raczej ochlapy...? Skad wiesz, czy mieszkajac gdzies indziej, on dalej Cie nie zdradza (latwiej mu to robic teraz)?
  • axulove 2017.02.17 [16:40]
    No niby żałuję tego, bo mi mówił, przepraszal za wszystko i docenia że mu to wybaczylam. Wiem że oni to wszystko zakończyli, ona wróciła do swojego byłego. Fakt faktem chwilę po tym co się dowiedziałam on mówił że coś do niej czuje,no jak go rzuciła to wszystko się skończyło. Mam obawy że nadal to robi z kimś innym. Ale no pytałam się i zaprzeczyal.
  • gość 2017.02.17 [16:50]
    Moim zdaniem on cie nie kocha. Jak sie poddasz i powiesz,ze nie chce juz walczyc o to małzenstwo to on......odetchnie z uglą.
    Tez sie zgadzam z tym,ze tamta nie chciala z nim byc i stad ta zmiana.
    A dalabys rade zaakceptowac fakt,ze on cie nie kocha ale moze nadal z tobą zyc i mieszkac/?
  • gość 2017.02.17 [16:52]
    Alimenty płaci na dzieci?
    Jak nie to biegusiem do sądu składaj pozew o alimenty i pieniądze na zaspokojenie potrzeb rodziny. Po rozprawie momentalnie rozum mu wróci i będzie cię błagał na kolanach, żebyś go przyjęła. Przetrzymaj go tak jeszcze z kilka miesięcy i dopiero pozwól wrócić na twoich warunkach.
  • gość 2017.02.17 [17:01]
    Kobieto, trafiłaś na gnoja i drania, masz tym czymś dzieci, nie zależy mu na was, może uważa ciebie za kamień u szyi...Żebranie o ochłapy uczuć jest żenadą, faszerowanie tabletkami to psychoza, najlepsze są terapie rodzinne, u psychologa i terapeuty... Ale chłop stracił was z oczu, jest z tym szczęśliwy, przyzwyczaj się, ogarnij temat- swoja drogą, jakaś słaba psychicznie jesteś, kobiety na ogół układają sobie życie bez chłopa i mówią, że są z tym szczęśliwe...TO D**EK, puść go wolno, nie jest was wart. ZADBAJ O FINANSE, ALIMENTY...
  • axulove 2017.02.17 [17:03]
    Nie dałabym rady przyjąć tego że mnie nie kocha. Boli mnie to że się nie określi, wiele przykrych słów mi powiedział ale jak się zapytam o uczucia to poprostu nie jest widocznie pewny. Chcę to zakończyć ale z drugiej strony nie. A ja mam dosyć tak ciągłej zmiany decyzji. Nie płaci, staram się wołać pieniądze ale 200 zł na miesiąc to jest nic z wydatkami na nie. Ciężko jest. Jedynie dwa razy mi odpowiedział co jeszcze nie było tak źle, powiedział że trochę mnie kocha jak się zapytałam. Ale teraz od miesiąca nic
  • axulove 2017.02.17 [17:06]
    Ciężko mi bo z jednym dzieckiem byłam sama, zostawił mnie, Bił i znecal, uciekam od horroru, poznałam później męża, wszystko zaczęło się układać. Byliśmy szczęśliwi. Później urodziłam jego dziecko Nie rozumiem dlaczego on nie potrafi się określić. Raz jest czuly a później zmienia się
  • gość 2017.02.17 [17:10]
    nieodpowiedzialny d**ek.och jaki on biedny,nie nadaje sie do rodziny-a ciebie ktos pytal czy sie nadajesz?a ciagniesz ten woz sama.wez to zakoncz bo zenada.mieszka u babci to koszty ma niskie wiec niech wyskakuje z kasy!
  • gość 2017.02.17 [17:11]
    Daremna jesteś.
    Zanim zaczniesz 'walczyć' o małżeństwo idź na terapię do psychologa, jestes strasznie słaba, on Cie NIE kocha, ma WAS w d***e, zrozum to! 200 zł na miesiąc? Żartujesz? To jakaś jałmużna.
    Ogarnij się kobieto, bo aż wstyd.
    Jaki dajesz przykład dzieciom? Facet pluje w twarz, a Ty biegasz i żebrzesz o chwilę uwagi. Chcesz żeby Twoje dzieci tez takie były? O związek walczą dwie osoby, nie jedna.
    Naprawdę zrób coś z sobą.
  • axulove 2017.02.17 [17:15]
    Wychował się w rodzinie patologicznej więc z tąd może mieć problemy z uwagą dla rodziny. Ja zostałam bardzo młodo matka musiałam temu sprostać. on wszystko zdania na depresję , ale ja wiem co to jest i tak to nie wygląda. Przychodziłam to w poprzednim związku, miałam próby samobójcze. Otrzasnelam się jak urodziłam pierwsze dziecko ale uraz został. Próbuję być silna dla dzieci ale serce mi pęka jak płacza za ojcem
  • gość 2017.02.17 [17:23]
    1000 zł alimentów na dziecko i tyle samo na zaspokajanie potrzeb rodziny. Masz od niego 2000 i możesz go wymeldować skoro od pół roku nie mieszka w domu. Niech sobie dalej żyje z babcią, a ty sobie układaj życie od nowa.
  • gość 2017.02.17 [17:25]
    Ty go nie tłumacz tylko pisz pozew o alimenty do sądu
  • gość 2017.02.17 [17:36]
    Mój mąż sam nie wie czego chce,co robić ?
    xxx
    ha ha ha ha ha
    ty skończona idiotko!!!
    on bardzo dobrze wie czego chce!!!
    chce być sam (lub też z inną ale nie z tobą) i chce zatrzymać swoją kasę dla siebie (nie płacić na własne dziecko)
    takim matkom jak ty autorko powinno się odbierać dzieci - nie dość że pozwalasz je okradać to jeszcze uczysz żeby się przed złodziejem płaszczyć!!!
  • gość 2017.02.17 [17:42]
    Tylko dziwi mnie jedno. On ma w d***e te rodzine...ale czemu sam nie zlozy pozwu o rozwód??
  • gość 2017.02.17 [17:46]
    bo sąd kazałby mu płacić alimenty!
    a w obecnej sytuacji on nic nie musi bo idiotka mamusia boi się mówić z nim o pieniądzach żeby się nie obraził!
    pasuje mu to.
  • axulove 2017.02.17 [17:48]
    Nie jestem idiotka, chce dobrze dla mojej rodziny i dzieci, psycholog mówiła że się pogubił, byliśmy na wizycie na której jej mówił że mnie kocha ale boi się tego wszystkiego bo było między nami źle, żałuję zdrady i że tak mnie potraktował. Pisałam wiele razy o rozwodzie ale on go nie chce najwidoczniej, o rozstaniu też nie jest przekonany bo wie że jestem jedyną osobą jaka ma.
  • axulove 2017.02.17 [17:50]
    Alimenty swoją drogą, nie muszę mieć rozwodu by o nie rządac. Jestem dobra matka i nie mam sobie nic do zarzucenia a jak coś Ci nie pasuje to nie pisz
  • gość 2017.02.17 [17:53]
    ale dalej nie masz alimentów, dalej on mieszka osobno i nie płaci, dalej jesteś robiona w konia i dalej nic z tym nie robisz ty żałosna "dobra matko"
  • gość 2017.02.17 [17:53]
    17.36- otoz to. Juz dawno Ci to pokazuje swoim zachowaniem
    17.42- z prostej przyczyny- bo teraz moze sobie placic na dzieci ile chce I daje im te marne 200zl. Po rozwodzie musialby placic alimenty znacznie wieksze tyle ile sad by ustalil. Teraz da dwie stowy i zona nic nie poradzi. U babci sobie wygodnie zyje bez ,,zbedych" kosztow, moze nawet sypia z innymi a zonke ma w d...e.
  • gość 2017.02.17 [17:56]
    axulove dziś [17:50]
    Alimenty swoją drogą, nie muszę mieć rozwodu by o nie rządac. Jestem dobra matka i nie mam sobie nic do zarzucenia a jak coś Ci nie pasuje to nie pisz
    xxx
    szmata z ciebie a nie dobra matka ściero bez honoru!!!
    byle tylko fiuta który sra na ciebie do łóżka z powrotem zagonić, na kolanach prosić, poniżać się
    prosić by powiedział że chociaż trochę kocha... tfu! rzygać się chce!
    jeszcze napisz że to dla "dobra dzieci" szmaciarska kłamczucho!
  • gość 2017.02.17 [17:57]
    Dziewczyny dobrze Ci pisza, on jest dupk*em. On nie jest zagubiony, tylko lubi wygodne zycie. Teraz zyje sobie bez obowiazkow rodzinnych, nie daje Käse, moze soibie chodzic na dziewczynki na cale noce a ty? Ty zapieprz*sz na rodzine, utrzymujesz dzieci, woeczorami jestes udupiona w domu. To wygodnicki psychopata a z takimi trzeba ostro:
    - nie kontaktuj sie z nim, to on Cie zdradzil i on powinien za Toba biegac
    - postaw wniosek o alimenty na dzieci
  • gość 2017.02.17 [17:57]
    psycholog mówiła że się pogubił, byliśmy na wizycie na której jej mówił że mnie kocha ale boi się tego wszystkiego bo było między nami źle, żałuję zdrady i że tak mnie potraktował.
    X
    Psycholog powtórzyła Ci takie rzeczy? Wiesz, że nie ma prawa tego robić?!
    Nie jestes dobrą matką, bo pozwalasz sie traktować jak śmiecia. Jasne, że Twój maż nie chce rozwodu, bo będzie on z JEGO winy, co za tym idzie, wszelkie koszty sądowe zapłaci ON, ALIMENTY będą zasądzone, mieszkanie/dom dostaniesz TY z dziećmi. Twój mężuś nieźle sobie to ułożył, a Ty głupia się płaszczysz. Zmień psychologa, podbuduj swoją samoocenę, zadbaj o siebie, a w głowie Ci sie przewartościowuje życie i to porządnie, jesteś strasznie słaba psychicznie, najwyższa pora żebyś coś z tym zrobiła.
  • gość 2017.02.17 [18:00]
    Biedny misio smiech.gif psychologowi mowil ze kocha, a Tobie odpowiada ,,przestan" jak go pytasz o uczucia albo ze nie wie czego chce. Nie nadaje sie do rodziny? Czytaj- chce sie uwolnic Od Ciebie, jeszcze p...c inne wiec zdradzil I zdradza zapewne dalej, zebys nie dowiedziala sie to mieszka u babci. Z Toba juz sie nawet nie chce spotykac, nie pisze, coraz mniej przyjezdza (sama tak napisalas). Obudz sie!!! On Cie nie kocha I chce sie Od Ciebie uwolnic, zloz pozew o rozwod I daj mu te wolnosc, przestan zebrac o uczucia!
  • gość 2017.02.17 [19:02]
    Juz nie bronisz misia autorko???
  • gość 2017.02.17 [19:22]
    Ani ona ani on nie złozą pozwu.On od czasu do czasu będzie wracał do niej, bylyby rozwodu nie brac
    On nie chce po prostu płacic alimentów i to grubych. Ale tez nie ma ochoty byc,przebywac duzo z rodziną.
    generalnie ciezka sprawa. Ile masz lat autorko?
  • gość 2017.02.17 [19:47]
    Co za roznica ile?
    Glupota nie ma wieku!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...