Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kolejnynieszczesliwy

Nie moge o niej zapomniec

Polecane posty

Gość kolejnynieszczesliwy

mimo ze wiem ze nie chciałaby bym odezwał sie do niej po długim czasie milczenia, to jednak jestem o krok od złamania tego "zakazu". nigdy z nia nie byłem, ale była mi bardzo bliska, a "rozstalismy sie" w nienajlepszych stosunkach. wiem ze takich jak mój przypadków jest wiele, ale to bardzo trudne, tymbadziej gdy wydaje sie ze to mogłaby byc własnie "ta".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby ona myslala o tobie, że to wlasnie TEn, to odzywałaby się. Daj jej spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sprobuj do niej napisac, nic nie tracisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
jakby ona myslala o tobie, że to wlasnie TEn, to odzywałaby się. niby masz racje ale jest jeszcze kwestia zawalczenia o kogoś. o nią. był swego czasu taki moment ze gdybym wykazał sie wieksza cierpliwoscia to mógłbym wygrac, zdobyc jej zaufanie. mozliwe ze wszystko przepadło, ale cos mi mówi ze gdybym dostał szanse, wykorzystałbym ja. a co moge stracic? moge sie osmieszyc w jej oczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is f*ckin' awesome
nie mąć. gdybyście mieli być razem - bylibyście. zajmij się sobą. przypuszczam, że ona już dawno zajęła się sobą i nie potrzebne jej kolejne dramaty w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie_bede_Julia____
ja tez nie moge o nim zapomniec.. naplul mi w twarz i oczekiwal ze wyjme parasol :P, :P, :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
"nie mąć. gdybyście mieli być razem - bylibyście" gdyby zycie było takie proste, ale staram się to zaakceptować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie_bede_Julia____
ja tez nie moge o nim zapomniec.. naplul mi w twarz i oczekiwal ze wyjme parasol :P, :P, :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes tchorzem,daj jej spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is f*ckin' awesome
'gdyby zycie było takie proste, ale staram się to zaakceptować' zycie jest wlasnie takie proste, tylko ludzie niepotrzebnie je sobie komplikuja. byl czas, ze mogles zawalczyc, ale tego nie zrobiles. co sie zmienilo, ze nagle chcesz sprobowac? teraz ci sie zaczelo wydawac, ze to moglaby byc wlasnie 'ta'? :O daj sobie spokoj kolego. skoro 'zakazala' ci kontaktu uszanuj to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za jakis czas zapomnisz i ona tez teraz jej namieszasz tylko ,zachowuj sie jak facet a nie ciota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
chyba sie nie zrozumielismy:) nie zakazała w dosłowny sposób. napisałem ze ostatni raz jak sie widzielismy nie przebiegl w milej atmosferze, pokłocilismy sie i to wygladało tak jakbym nie mial co juz czego u niej szukac. dlatego zakaz jest w cudzysłowiu. "co sie zmienilo, ze nagle chcesz sprobowac? teraz ci sie zaczelo wydawac, ze to moglaby byc wlasnie 'ta'? " chce jakby znowu spróbowac, nie popelniajac poprzednich błędow. i wlasnie dlatego ze minal ten długi czas odkad sie nie widzielismy(nie w sensie bycia razem) a ja nadal do niej cos czuje, nie zapominajac po miesiacu , bardziej utwierdza mnie w przekonaniu ze to mogłaby byc wlasnie "ta".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyraznie napisales ze ona nie chce,wiec daj jej swiety spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenkaa
A masz z nią jeszcze jakiś inny kontakt poza nr telefonu, bo ona może mieć już np inny numer i co wtedy????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zachowujesz sie jak pies ogrodnika autorze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
mam inny kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możesz pajacowac do woli, nikt Ci tego nie zabroni. Jednak obojętnie jak bardzo sie nakreciłeś na tę "miłosć" fakty przemawiają na Twoją niekorzyść... gdyby o Tobie choć troche myslała to by napisała chociaż smsa z pytaniem co u Ciebie... ona olewa, wiec wniosek prosty...tylko Tobie zależy. Chcesz ją "odzyskać" pokaż się z inną, nic tak nie działa na kobiety jak inna kobieta... pies ogrodnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is f*ckin' awesome
'chce jakby znowu spróbowac, nie popelniajac poprzednich błędow' to super, ze sie zreflektowales! gratuluje :O tylko wiesz co? gdyby ona chciala sprobowac pewnie pierwsza by sie do ciebie odezwala. dziewczyny nie sa tak silne psychicznie. poczytaj sobie wpisy na tym forum chociazby. ciagle ktoras sie zalamuje, ze facet sie nie odzywa i pyta, czy ona pierwsza powinna? wiekszosc z nas niestety sie lamie jezeli zalezy nam na facecie. 'a ja nadal do niej cos czuje, nie zapominajac po miesiacu , bardziej utwierdza mnie w przekonaniu ze to mogłaby byc wlasnie "ta" ' wybacz, ale to strasznie dziecinny text. wmawiasz to sobie, bo nie sprobowales i masz wrazenie, ze gdybys sprobowal mogloby byc tak pieknie. na przyszlosc po prostu kuj zelazo poki gorace. nawet sie blizej nie znaliscie, a ty czujesz, ze to moglaby byc 'ta jedyna'? zenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinieneś spróbować jeszcze raz,tobie wypada przecież jesteś facetem,a nie myśleć negatywnie.Nie ma co się bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona^0^
dlatego ze nie mozesz niej zapomniec, uwazasz ze ona nie zapomniala o tobie? probuj, probowac zawsze warto. ostatecznie jedyne co mozesz stracic to nadzieje ze ona czuje to samo a zyskac ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
znaliśmy sie przez dłuzszy czas, nie bedac jednoczesnie razem. srpróbowac spróbowałem i to nawet bardzo. tak jak pisałem wczesniej zabrakło cierpliwosci, klótnia i na razie. niby powinienem zapomniec ale jednak tak sie nie stało. a to "wmawianie" ma tez swoje podstawy. poznalem ją na tyle by ujrzec i jej wady i zalety, wiec moje wyobrazenia nie byłyby rodem z fantastycznej opowiesci a na podstawie tego co rzeczywiste. nie przekoloryzowuje jej osoby. oczywiscie mozesz miec racje odnosnie tego ze jesli dziewczyna chce sie odezwac pierwsza to próbuje. nie znam waszej psychiki na tyle dobrze. ale tez nie musi byc tak w kazdym przypadku prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
"dlatego ze nie mozesz niej zapomniec, uwazasz ze ona nie zapomniala o tobie?" daje sobie tylko taką nadzieję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zadna kobieta nie ma na tyle twardej psychiki zeby wytrzymac tak dlugo..... moze teskni ale skoro nie pisze to nie zalezy jej na tyle zeby rozdrapywac rany uszanuj to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
nie pisze bo moze nie miec juz mojego nr telefonu hehe 23 mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest fb gg i mnostwo innych mozliwosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piszecie bzdury,jej może zależy ale może myśli że jeżeli on nie robi nic,to''może mu nie zależy''i tak w kółko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nigdy nie robię pierwszego kroku a zwłaszcza po nieporozumieniu. i tu nie chodzi o honor a o strach i ponowne odrzucenia, które jak wiadomo boli. kiedyś miałam podobną sytuację do twojej i paradoksalnie choć wiedziałam, iż się nie odważę podejść i zagadać do tego mężczyzny - bo i w moim przypadku nie było nawet najmniejszego pretekstu, który pozostawałby w dobrym tonie i logice - to łaziła wszędzie tam gdzie mogłabym go spotkać, jednocześnie ofkoz udając śmiertelnie obrażoną. przyjaciel poradził mi, bym podeszła do niego i zagadała o cokolwiek, choćby o pogodzie a wtedy On obiecuje mi, że "urok" pryśnie a klapki mi opadną. nie zrobiłam tego, bo strach przed bólem kompromitacji był silniejszy a wręcz paraliżujący. jeśli masz odwagę, zrób to, bo poco masz całe życie żałować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is f*ckin' awesome
'klótnia i na razie' bardzo dojrzale podejscie. nie mozna bylo sprobowac przedyskutowac sprawy? z drugiej strony moze nie bylo sensu dyskutowac i stad taki final. czasami po prostu wiadomo, ze z 'tej maki chleba nie bedzie' ile czasu sie znaliscie i jak blisko naprawde byliscie? byliscie przyjaciolmi czy tylko znajomymi? 'ale tez nie musi byc tak w kazdym przypadku prawda? ' oczywiscie, my tu generalizujemy, ale jak widzisz wiekszosc wpisow w zalozonym przez ciebie watku jest na 'nie'. czy warto walczyc o milosc? tak. ale o co walczylbys w waszym przypadku? nie byliscie razem. po glupiej (jak przypuszczam) klotni tozeszly sie wam drugi i ona nie daje znaku zycia. wierz mi - gdyby cos czula nie wytrzymalaby tak dlugo. my dziewczyny tak mamy. ale to tylko uogolnienie, rzecz jasna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość this is f*ckin' awesome
* rozeszly sie wam drogi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejnynieszczesliwy
niestety nie dało sie tego przedyskutowac. mleko sie rozlało i nie mam na myśli kwestii uczuciowych(choc oczywiscie nie znam jej zdania na ten temat). nie chce pisac dokładnie o jakie inne sprawy chodzi. nie była to też "głupia" kłótnia. bylismy znajomymi przez 1,5 roku. w miedzyczasie były gorsze i lepsze chwile. dalem jej mocno do zrozumienia ze cos do niej czuje i dała mi do zrozumienia ze jest zainteresowana. nie mówie ze w wielkim stopniu ale cos było na rzeczy. uogólniac mozemy sobie cały czas. ja moge powiedziec ze kazdy facet kiedy odchodzi to odchodzi i ma wszystko w d***e. bo my jestemy twardzi i nie mozemy sie przyznawac do porażki czy wystawiac sie na smiesznosc w oczach kobiety. generalizujac nie zalozyłbym tu tematu, ale zaczyna do mnie tez przemawiac ze wy raczej nie jestescie zwolenniczkami gdy ktos sie do was odzywa po dłuzszym czasie a wy w miedzyczasie staracie sie na nowo uporzadkowac sobie zycie. zaczynam sie do tego przychylac choc mam chwile słabosci kiedy mysle o niej załujac ze nie zachowałem sie jak powinienem. walczyłbym o kogoś o podobnej wrażliwości do mojej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×