Odpowiedz na ten temat

Nie radzę sobie z niespełnioną milością

  • gość 2017.07.30 [13:32]
    Jestem w kimś zakochana bardzo długo bez wzajemności, platonicznie, znam go jedynie z widzenia. cały czas sobie wyobrażam, że będziemy razem, że on do mnie zagada, czy przyjdzie i zaprosi na kawę. Oczywiście wiem, że to moja wyobraźnia i racjonalizuję to sobie. Kiedy już mi się udaje powiedzmy o nim choć trochę zapomnieć, wtedy na niego gdzieś przypadkiem wpadam i wszystko wraca, czuję te przysłowiowe motyle w brzuchu. Co mam z tym zrobić, bo cierpięsmutas.gifsmutas.gif . A chciałabym wreszcie się od tego uwolnić.
  • gość 2017.07.30 [13:34]
    Znam ten ból ale lekarstwa nie znalazłam
  • vellinger 2017.07.30 [13:35]
    Musisz zakochać się w kimś innym. Albo go sobie obrzydzić. Mnie się w końcu udało. Po 5 latach katorgi.
  • gość 2017.07.30 [13:38]
    burek kiedy sie widzimy ojcze? smiech.gif
  • gość 13 35 2017.07.30 [13:41]
    Tak myślałam, żeby sobie go obrzydzić i tłumaczyłam sobie, że ja go po prostu znam z widzenia tylko, więc go idealizuję sobie. Tylko zawsze jak już uda się mi choć trochę o nim zapomnieć, to wówczas na niego wpadam przypadkiem i wszystko wraca. On o tym oczywiście nie wie.
  • gość 2017.07.30 [13:42]
    Mialam tak przez okolo 5 lat dopoki nie poznalam obecnego partnera.pomysl o tym ze nie ma ludzi bez wad..ten czlowiek w ktorym sie kochasz na pewno ma jakies wady o ktorych ty nawet nie wiesz,bo przeciez go tylko widujesz..idealizujesz go.taka jest prawda.kochasz jego wyimaginowany obraz.
  • gość 2017.07.30 [13:43]
  • gość 13 42 2017.07.30 [13:45]
    Trochę o nim wiem, bo znam go z widzenia. Tak masz rację, kocham jego wyidealizowany obraz, najgorsze że łudzę się, że on do mnie przyjdzie, że zagada... a po chwili wiem że to bez sensu. Tylko czemu na niego wpadam czasem przez przypadek, gdy już próbuję przestać o nim myśleć? To jest najgorsze. Przez to nie potrafię spojrzeć na innych facetów, ja nikogo innego po prostu nie chcę...
  • gość 2017.07.30 [13:49]
    A może powinnam spróbować nawiązać kontakt, czy to bez sensu?
  • gość 2017.07.30 [13:57]
    Bo martwię się, że nawet jak zagadam to tylko jeszcze bardziej się rozczaruję i będę cierpieć..
  • gość 2017.07.30 [13:57]
    Sam też wiem jak to jest bo też tak miałem!!
    Lecz na siłę nikogo pokochać się nie da. I chociażby staraliśmy by się z wszystkich sił. To jeśli ta druga osoba nic do drugiej nie czuje to z takich uczuć czy miłości nic nie wyjdzie.
  • gość 2017.07.30 [14:01]
    Czyli zapomnieć... tylko jak?
  • gość 2017.07.30 [14:10]
    Bo kiedy chcę go zapomnieć, to akurat zawsze muszę jak na złość spotkać...
  • K11b 2017.07.30 [14:32]
    Spróbuj nawiązać kontakt. Może coś z tego wyjdzie usmiech.gif
  • gość 2017.07.30 [14:37]
    A jeśli nic z tego nie wyjdzie? Przecież to wielce prawdopodobne.
  • K11b 2017.07.30 [14:40]
    Nigdy nic nie wiadomo...
  • gość 2017.07.30 [14:45]
    No właśnie, potem mogę jeszcze bardziej cierpieć... zresztą co mu niby powiem, że się w nim zakochałam, przecież to głupie...
  • K11b 2017.07.30 [14:46]
    Zaproponuj kawę. Zobaczysz jak sytuacja się rozwinie usmiech.gif lub napisz do niego np. Na Facebooku
  • gość 2017.07.30 [14:52]
    Nie mam facebooka. Z kawą przemyślę, choć myślę że to bez sensu. gdybym mu wpadła w oko, to pewnie zagadałby parę lat temu. Będzie mocno zdziwiony jak się teraz do niego odezwę.
  • K11b 2017.07.30 [14:54]
    A on jest wolny?
  • gość 2017.07.30 [14:59]
    Chyba tak. Co to ma do rzeczy?
  • gość 2017.07.30 [15:33]
    On naprawdę nie wygląda na zainteresowanego mną. Choć bardzo bym chciała.
  • gość 2017.07.30 [15:34]
    czy to są żarty ? usmiech.gif domyślam się że jesteś bardzo młoda dziewczyną i domyślam się w ogóle go nie znasz tylko się tobie podoba fizycznie usmiech.gif . ok ale jak tak bardzo tobie na tym zależy - po prostu zagadaj .. uśmiechnij się do niego . . załapie.. albo napisz na fb (załóż konto)..
  • gość 2017.07.30 [15:35]
    ale jeśli nie wygląda na zainteresowanego .. wyjdź gdzieś na dyskotekę etc a znajdzie się kilku.. no kurczę..
  • gość 15 34 2017.07.30 [15:53]
    Dlaczego żarty? Nigdy czegoś takiego nie przeżyłaś? No właśnie nie jestem młodą dziewczyną, mam już dawno dużo ponad 25 lat. Na początku pytałam jak wybić go sobie z głowy, potem znowu się rozmarzyłam, że może coś z tego będzie.Ten kto nie przeżył czegoś podobnego, nigdy tego nie zrozumie.
  • gość 15 35 2017.07.30 [15:54]
    problem polega na tym, że nie mogę o nim przestać myśleć i przez to trudno mi znaleźć kogoś innego. Dlatego pytam czy ktoś przeżył coś podobnego.
  • gość 2017.07.30 [15:58]
    po prostu napisz do niego.. zapytaj się co słychać .. napisz czy nie chciałby umówić się na kawę hmm ?
  • K11b 2017.07.30 [16:05]
    Przeżyłam,ale też nie odważyłam się zrobić pierwszego kroku. Czasami go wspominam,ale wiem,że i tak nie miałoby to sensu.
  • gość k11 b 2017.07.30 [16:54]
    Czemu nie miałoby to sensu?
  • gość 2017.07.30 [16:54]
    Rady żeby szukała innego są bez sensu, z innym nie będzie się bała cierpienia, zagada? smiech.gif
  • gość 15 58 2017.07.30 [16:55]
    żeby to takie proste było... od dawna żyję złudzeniami

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...