Odpowiedz na ten temat

Nie radzę sobie z niespełnioną milością

  • gość 2017.08.11 [21:30]
    Nie chce robić sobie nadziei. A jak wyjechał z rodziną na długi weekend?
    Może te sny to przeznaczenie? usmiech.gif A jak Ci się śni?
  • gość 21 30 2017.08.11 [21:47]
    A może przypadkiem się natkniecie na siebie? Od tych dwóch dni śni mi się w sensie pozytywnym. Jest uśmiechnięty i wygląda na zadowolonego. Czemu przeznaczenie? Co mają do tego sny.
  • gość 2017.08.11 [22:19]
    Spotkamy się na sto procent jak nie w poniedziałek to w środę ale...K nigdy nie będzie mój....a jak mnie przytuli? smutas.gif
    Podobno sny podpowiadaja czego pragnie nasza podświadomość usmiech.gif
  • gość 22 19 2017.08.11 [22:55]
    A może akurat te spotkanie będzie ok? Wolałabym, żeby on mi się nie śnił.
  • gość 2017.08.11 [23:17]
    Tylko co to znaczy ok....całym sercem pragnę by mnie przytulił i powiedział że będzie ze mną już na zawsze smutas.gif
    Niestety nie mamy wpływu na nasze sny.
  • gość 2017.08.12 [10:14]
    Up
  • gość 23 17 2017.08.12 [11:53]
    A mówiłaś mu co tak naprawdę czujesz? A może lepiej byś się z nim nie widywała, tak będzie łatwiej zapomnieć. A ten mój dziś znowu mi się śnił. Odkąd próbuję przestać o nim myśleć, to pojawia się w moich snach. Wiecie, że przez te wszystkie lata nigdy mi się nie śnił.
  • gość 2017.08.12 [14:43]
    W życiu mu nie powiem! smutas.gif Ale to widać, widać ten uśmiech, te błyszczące oczy, ta radość gdy go widzę, jak się przycinam gdy patrzy mi w oczy, szał smiech.gif
    Ale ja chcę z nim być a nie zapominać smutas.gif
    Na razie z pewnych względów muszę się z nim spotykac i czekam z utęsknieniem na każde spotkanie.
    Mi się K nie śni, nawet w snach nie mogę być szczęśliwa.
  • gość 14 43 2017.08.12 [15:11]
    Rozumiem doskonale, co czujesz i że ta sytuacja jest niefajna. Ty chciałabyś, żeby Ci się śnił? Ja np. nie chcę, bo potem znowu sobie marzę, że coś z tego będzie. Nawet sobie wmawiam, że on o mnie myśli, skoro mi się śni, a przecież to tylko głupi przesąd.
  • gość 2017.08.12 [20:43]
    No i go dziś go widziałam. Nieźle.........
  • gość 14 43 2017.08.12 [21:44]
    A dlaczego musisz się z nim spotykać?
  • gość 2017.08.12 [21:45]
    Już pojutrze go prawdopodobnie zobaczę, tak tęsknię...
    Z jednej strony tak ale z drugiej wiem że to męczące bo też miałam takie okresy ze często mi się śnił i męczyło mnie to strasznie. A teraz jestem tak bardzo spragniona jego widoku że chciałabym chociaż w śnie zobaczyć jego uśmiech.
    O widzisz, a uśmiechnęłas się do niego? Czy odwróciłas wzrok? Uśmiech może wiele zdziałać usmiech.gif
  • gość 21 45 2017.08.12 [21:57]
    Do trzech razy sztuka, hehe. Po 3 snach o nim spotkałam go na żywo. No właśnie nie uśmiechnęłam się, patrzyłam na niego jak się mijaliśmy, on też się nie uśmiechał, znowu głupia myślałam że powie mi cześć... nadzieja matką głupich.
  • gość 2017.08.12 [22:07]
    Myślicie, że źle zrobiłam?
  • gość 2017.08.12 [22:15]
    Łączą nas pewne sprawy a teraz...pojawił się nowy powód do spotkania.
    Myślę że źle zrobiłaś, trzeba było choć się uśmiechnąć skoro znacie się z widzenia, ludzie zwykle odpowiadają uśmiechem na uśmiech, to nic złego przecież usmiech.gif
  • gość 22 15 2017.08.12 [22:24]
    Jaki powód do spotkania? No właśnie on też w ogóle się nie uśmiechnął... a swoją drogą to dziwne, że śnił mi się 3 razy, a dziś go spotkałam. Normalnie jakaś magiasmiech.gif
  • gość 2017.08.13 [01:57]
    Inaczej kolejna sprawa która nas łączy, nie chce pisać konkretnie.
    Wydaje mi się ze mężczyźni rzadziej uśmiechają się jako pierwsi do kobiety aby nie wyjść na jakiegoś zboka co się podejrzanie uśmiecha do obcych pań.
    Przypadek? jezyk.gif
  • gość 01 57 2017.08.13 [11:14]
    Fajnie, że masz te spotkania. No właśnie w ogóle wyglądał dość pochmurnie, kiedyś sprawiał wrażenie bardziej wesołego. W sumie też pomyślałam, że jak się uśmiechnę, to weźmie mnie za idiotkę. Przez chwilę liczyłam, że się do mnie odezwie, ale to marzenia. O co chodzi Ci z tym przypadkiem?
  • gość 2017.08.13 [15:28]
    Niby fajne ale zawsze po nich przychodzę do domu i beczę że K mnie nie chce smutas.gif
    Może miał gorszy dzień? Każdy tak ma czasami.
    Nawet jeśli "weźmie Cię za idiotke" w co szczerze wątpię, to co to zmieni? Zależy Ci na opinii osoby której nie znasz?
  • gość 2017.08.13 [17:46]
    Szkoda mi Ciebie. Doskonale rozumiem, jak to jest, choć z jednej strony zazdroszczę Ci, że możecie być przynajmniej przyjaciółmi. Być może miał gorszy dzień, powiem szczerze, że wydawało mi się, że chciał się odezwać, ale być może sobie to wmówiłam, bo bardzo chciałam, aby tak było. Z jednej strony żałuję, że się nie uśmiechnęłam, ale naprawdę jego mina nie była zachęcająca.
  • gość 2017.08.13 [20:47]
    Myślisz, że mi się wydawało, że chce się odezwać i wystarczył mój uśmiech, czy to moja wyobraźnia?smutas.gif
  • gość 2017.08.13 [20:58]
    Mi też siebie szkoda smutas.gif Nie umiem patrzeć na innych facetów. Miałam ostatnio propozycje randki, facet naprawdę fajny, wiele dziewczyn chciałoby się z nim spotykać. A co ja zrobiłam? Odmówiłam. Nie umiem wyrzucić K z głowy, nie umiem o nikim innym myśleć. Jutro go zobaczę i znów będę beczeć smutas.gif
    Nie jesteśmy przyjaciółmi. Łączy nas niby oficjalna relacja ale dawno już przestała taka być. Ten jego dotyk...ma takie delikatne dłonie. Ech smutas.gif
    Czasami po mimice twarzy można zauważyć że ktoś chciał coś powiedzieć ale się przyciął. Następnym razem uśmiechnij się usmiech.gif
  • gość 20 58 2017.08.13 [21:27]
    A może mogłaś spróbować umówić się z tym fajnym facetem, któremu odmówiłaś? Druga sprawa, mam nadzieję, że nie będziesz smutna po tym jutrzejszym spotkaniu, że też to musi być takie skomplikowane. A wiesz, naprawdę miałam takie wrażenie, że on chce się odezwać, w sumie miał nawet otwartą buzię, ale z drugiej strony na pewno nie miałby takiej miny, niezadowolonej zresztą, więc to chyba moja wyobraźniasmiech.gif ciekawe kiedy go spotkam, ostatnio to przypadek.
  • gość 2017.08.13 [21:56]
    Teraz już za późno ale nie żałuję. Najwyżej będę sama. Tak bardzo chciałabym chociaż spróbować z K, no nie mogę się tym pogodzić. Najgorzej że dawał nadzieję, znaki, dotyk...a teraz takie nic. Pustka.
    Zobaczymy jak to będzie jutro, na pewno napiszę. Smutna to będę bo jak nie zaprosi mnie na randkę to na pewno będę ryczeć a przecież nie zaprosi.
    Widzę że tak na sto procent to nie chcesz się tego pozbyć jezyk.gif uśmiechnij się następnym razem, spróbuj usmiech.gif A może'będzie tak, Ty się uśmiechniesz a on zagada?
  • gość 2017.08.13 [22:01]
    Czyli ma być k albo nikt inny? Z drugiej strony najpierw o jednym trzeba zapomnieć, by zacząć myśleć o drugim. Mam nadzieję, że wszystko ok Ci pójdzie. No właśnie chciałabym zapomnieć, tylko niestety kiedy próbuję o nim zapomnieć, to zawsze na niego wpadam. Może następnym razem się uśmiechnę, tylko to chyba bezsens.
  • gość 2017.08.14 [00:58]
    Teraz tak. Póki nie uporam się z tym uczuciem do niego. Juz tylko kilka godzin i go zobaczę...Oby było dobrze usmiech.gif Muszę się nastawić optymistycznie.
    Spróbuje usmiech.gif
    Jaki świat byłby piekny gdyby ludzie nie kryli się ze swoim uczuciami i potrafili mówić wszystko łatwo i wprost jak 'dzien dobry'.
  • gość 2017.08.14 [09:51]
    Ile Wy dzieci macie lat?
    Jesteście tak infantylne..
    Jedna z drugą zjedz na ziemię.
  • gość 2017.08.14 [14:06]
    Nie infantylne a nieszczęśliwie zakochane smutas.gif
  • gość 2017.08.14 [19:06]
    No i było tak jak czułam. Miał wolne smutas.gif A tak liczyłam na spotkanie. smutas.gif
  • gość 2017.08.14 [23:48]
    Jesteś?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...