Odpowiedz na ten temat

nieudane spotkania w realu

  • method man 2004.08.24 [09:34]
    Pozdrowienia dla Wiedzmy
  • pozytywnie_nastawiona 2004.08.24 [11:25]
    Czesc
    Ja wlasnie mam przed soba takie spotkanie i teraz po przeczytaniu waszych wypowiedzi zaczynam sie go obawiac. Znamy sie od 6 miesiecy i rozmawiamy ze soba codziennie od 3. Poznalismy sie przypadkowo na czacie bo on wchodzil tam rzadko i ja tez. Ale od razu tak przypadlismy sobie do gustu ze umowilismy sie za tydzien na spotkanie na gg(ja nie mialam internetu w domu). Od samego poczatku nadajemy na tych samych falach, czasem spedzamy na gg nawet 5 godz i zawsze jest super i zawsze mamy wspolne tematy, jak sam powiedzial jestem dla niego najwazniejsza, jestem dla niego oparciem i najlepszym przyjacielem. On dla mnie tez. Dzieli nas niestety 500km. Ale niedlugo planujemy spotkanie. Do tej pory sie go nie obawialam ale po przeczytamiu waszych opinii mam watpliwosci.Jezeli chodzi o wyglad mysle ze sie nie rozczarujemy bo oboje mamy po okolo 40 swoich zdjec, oczywiscie aktualnych.Mamy za soba kilkadziesiat godzin przegadanych przez telefon wiec mysle ze znam go juz dobrze i nie moge sie niczym rozczarowac. Ale moze sie mysle.Co o tym myslicie?? On jest moim najlepszym przyjacielem i mowimy sobie o wszystkim.Oboje nie mozemy sie doczekac spotkania.
  • nie oboawiaj sie 2004.08.24 [11:38]
    skoro macie po 40 aktualnych zdjec, kilkadziesiat przegadanych godzin przez tel, to nic sie nie boj !!!! wszsytko bedzie okey. na pewno w realu odnajdziecie tą samą osobe którą widzicie w necie
  • spontaniczna osiemnastka 2004.08.24 [12:11]

    spotkałam się juz z 4 facetami z netu

    dziś spotykam się z piątym (gadałam z nim 3 razy po 2 godz.) wiem,jak wygląda, chodzi do mojej szkoły, jest nieśmiały,ale chcę go poznać, bo wydaje się fajny

    a pozostałe spotkania:

    1). półroczna wielka miłość (przynajmniej z mojej strony) ale ch*j j**any zranił mnie do granic możliwości

    2) brzydki,ale sympatyczny....chciałam,zeby został moim kolegą, bo wydawało mi sie,że bardzo dobrze sie rozumiemy....cóż on najwyraźniej nei chciał....

    3) to kolega tego nr2 straszna gaduła, bardzo fajny,ale też nie za piekny...za to on jest moim zwariowanym kolegą oczko.gif

    4) - NAJGORSZE- charakter fajny, romantyk.....ale nie odpowiada mi...nie ma tego "czegoś" absolutnie mnie nie pociaga....a wygląda na to,ze się w e mnie zabujał,pisze mi codziennie rano i wieczorem zmysłowe smsy.. brrrrrrrr....i jak tu go spławić???
  • krak_owia_nka 2004.08.24 [13:12]
    poznałam go przypadkiem na czacie, później były rozmowy na gg, telefony, miły głos w słuchawce, inteligentny, wspólne tematy, wreszcie propozycja spotkania, był z innego miasta, w Krakowie bywał mniej więcej dwa razy w miesiącu przez kilka dni. Zgodziłam się na spotkanie. Była róża, uśmiech, kawa. A później - no właśnie, rozczarowanie i wstyd, miał rodzinę. Telefon od jego żony wyjaśnił wszystko. Nie byłam jedyną i pierwszą z którą się spotyka, byłam kolejną. Dowiedziałam się o kilku kobietach, również z Krakowa. Ciekawi jestescie co było dalej? Stulił ogon i wrócił na łono swojej rodziny ( chyba zawsze był myślami przy nich) Z jego strony były to tylko nic nie znaczące znajomości. Miał facet doła. Bał się, że traci coś cennego, coś najważniejszego w życiu - rodzinę. Dlaczego tak postepował? Poznawał psychikę kobiet? Chyba tylko on to wie. Szkoda tylko tych kilku naiwnych kobiet, które miały okazję go spotkać i które liczyły na dłuższą znajomość. Nie warto wierzyć facetom poznanym w ten sposób.
  • pozytywnie_nastawiona 2004.08.24 [13:23]
    wspolczuje Ci ze tak Cie potraktowal, niestety wiekszosc facetow na czacie nie przyznaje sie do rodziny liczac na cos wiecej , ale nie mozna tez mowic ze wszyscy tacy sa, sa takze szczerzy, mili z poczuciem humoru, material na super przyjaciela, po prostu mialas pecha spotkac tego niewlasciwego
    Pozdrawiam
  • juz nigdy wiecej 2004.08.24 [13:42]
    1. Poznalam fajnego faceta na gg, fajnie mi sie z nim rozmawialo, mielismy duzo wspolnych tematow, duzo opowiadal mi o fotografowaniu (jego zawod),opisywal sie iz jest przystojnym(nawet bardzo) wysokim brunetem.Mowil,ze ma 26 lat,pisal naprawde bardzo pieknie,myslalam, ze mam do czynienia z wartosciowym facetem.Niestety nie wyslal mi swojej fotki-powiedzial, ze skaner mu sie popsul,a na kompie nie ma starych.Umowilam sie z nim na dworcu w okreslonym miejscu.To raczej on wiedzial jak ja wygladam(wyslalam mu fotke).
    Wiec czekam, czekam...patrze idzie jakis gosc, mysle to nie on: niski,z brzuszkiem, pan w wieku 32-35 lat,brzydki jak noc,durne wasiki nad gorna warga.Czekam na chlopaka, zaraz z nienacka ten 'pan' rzuca mi sie na szyje, obejmuje mnie nagle i krzyczy: Czesc... (tu moje imie)
    Boze! Na dworcu pelno ludzi , a mnie obsciskuje jakis napalonym, brzydki palant.Oczywiscie odepchenalam sie lekko od niego,ale usmiechnelam sie aby go nie urazic.To, ze nie jestem z natury chamska i niemila sprawilo, ze musialam spedzic z nim (na odczepnego) 30 min! Boze-jak on wygladal- ciuchy mial jakby po dziadku,nie tatuskowate lecz dziadkowate, male,czarne rozbiegane oczy, ktore nawet przez chwile nie mogly ustac w miejscu...do tego ohydny zapach z jego ust..a. fuj!!!
    Facet zaczal robic aluzje odnosnie numerku, uwazal sie za bostwo....oczywiscie szybko go zbylam i pojechalam do domu...pozniej caly czas pisal mi zboczone smsy, zaczepial na gg- dostal ignora i zmienialam numer telefonu...
    2.Inny gosc : opisywal sie jako -przystojny, ciemnowlosy 27-latek.Rowniez rozmowa fajnie z Nim przebiegala na gg. Jednak gdy sie spotkalismy okazal sie blondynem, nieco grubawym i nieco starszym. Co prawda przyjechal niezla fura, byl ubrany w markowe ciuchy, myslal ze kupi mnie za 500zl, ze bedzie mnie sponsorowal bo mi sie bardzo, bardzo spodobalam-niestety mylil sie....to bylo moje drugie i ostatnie spotkanie intrenetowe...
  • wisniowa pomadka 2004.08.24 [14:51]
    nom... te spotkania sa zawsze takie zaskakujace, nigdy nie wiesz co cie czeka, raz jest fajnie a raz lipa
  • inna a ja 2004.08.24 [14:57]
    A ja w niedzielę byłam w kawiarni świadkiem takiego spotkania. Głupio mi troche bo para siedziała przy stoliku obok i trochę podsłuchiwałam jak czekałam na swoje lody. Straszna żenada!!! Rozmowa się nie kleiła.Może dlatego chociaz mieli po około 25 lat to straszne brednie opowiadali. Panna totalnie nieatrakcyjna z dekoltem do pępka. Współczułam im.
  • wisniowa pomadka 2004.08.24 [15:02]
    hmm no to sobie pogadali hihi pewnie sie juz nei spotkaja;P
  • bezsenność 2004.08.24 [15:41]
    hej! opowiedzcie cos jeszczeusmiech.gif fajnie sie czyta, naprawde z zainteresowaniem usmiech.gif pozdawiam!
  • Kocham 3 2004.08.24 [16:05]
    Aktualnie utrzymuje kontakt z trzema panami z internetu, z zadnym z nich sie jeszcze nie spotkalam ale mysle ze wszystkich kocham. Zaczelo sie od znajomosci z jednym, pislaismy kilka miesiecy ale zmienil prace i kontakt byl troche utrudniony wiec musialam zapelnic czyms czas i poszukalam nowego adoratora.Ale niestety on jest tylko co trzeci dzien w pracy wiec musialam poszukac jeszcze jednego pana, takiego na co dzien.I wlasnie stad mam trzech przyjaciol ktorych kocham bo wszyscy sa wspaniali i swietnie mi sie z nimi rozmawia. Mam ich zdjecia i rozmawiamy przez tel. tylko mam dylemat , ktory z nich jest najlepszy.Wszyscy chca sie spotkac a ja jestem tylko jedna.Co prawda mam pojemne serce ale na dluzsza mete to nie moze wyjsc. Poradzcie co robic. A tak na marginesie chcialam dodac ze mam jeszcze meza.
  • wisniowa pomadka 2004.08.24 [16:24]
    jak masz meza, to po co ci tamciusmiech.gif proste pytanieusmiech.gif
  • wenka 2004.08.24 [16:43]
    fajnie się to czytało jak opowiadania w gazecie, powinien to ktoś opublikować
  • Kocham 3 2004.08.24 [18:06]
    Mam meza ale maz nie jest taki wspanialy jak tamci. Ciesze sie ze Ci sie podobalo. Jak myslisz moze napisac o tym ksiazke?usmiech.gif tylko dalej nie wiem co mam robic. Moze poszukac czwartego???
  • wisniowa pomadka 2004.08.24 [20:16]
    do kocham 3
    im jest ich wiecej tym wiekszy problemoczko.gif
  • evergreen 2004.08.24 [20:26]
    Method man szkoda, że mieszkasz tak doleko... fajnie piszesz!
  • Kocham3 2004.08.24 [20:53]
    Dzieki wisniowa pomadko wiem ze czym ich wiecej tym wiekszy problem własnie taki mamusmiech.gif
  • kasia24 2004.08.24 [21:47]
    rok temu poznałam chłopaka na czacie. Od słowa do słowa,ja raczej nie skora do rozmowy,ale jakoś doszło do tego że rozmawialiśmy reguralnie na gg. Po tygodniu uraził mnie czymś, komplentnie nie pamiętam czym,wiedział gdzie pracuje a taka firma jest jedna jedyna na nasze miasto,wiec po zerwaniu znajomości na gg, jakieś 2 godziny później chłopak zjawił się w mojej pracy z merci!To był lekki szok!Rezultat, od tygodnia noszę na palcu śliczni pierścionek zareczynowy, wreczony mi na Kasprowym Wierchu ponad chmurami i tęczą w tle. Pięknie było, a mojego Łukasza kocham całym sercem. Ach ten net potrafi płatać niespodzianki.
  • dojrzała kobietkaa 2004.08.24 [21:56]
    Hej,
    jedno z moich wirtualnych spotkań z serii "młody pozna dojrzałą":
    Zawsze starałam się unikać spotkań z młodszymi,
    bo wydawało mi się to dziwne, nienaturalne. Ale mój kumpel, zajmujący się na co dzień psychologią stwierdził:

    - Gośka, jeśli nie pójdziesz to nigdy nie będziesz wiedzieć, dlaczego tego nie chcesz, dlaczego uważasz to za dziwne... odwagi! a nawet potraktuj to jak eksperyment.
    Oki. Pewnie miał rację - jak zwykle zresztą. Na pierwszy ogień poszedł 22-latek (mógłby być moim synemusmiech.gif
    Wyjątkowo rozgarnięty, byłam zachwycona jego błyskotliwością.
    Umówiliśmy się na spacer po parku, piękna złota jesień, ja w czerwonym płaszczyku dla łatwiejszej identyfikacji (zdjęć nie wysyłaliśmy). Szłam na to spotkanie i cały czas śmiałam się do siebie, z siebie,
    I... widzę takie młode chucherko, przedstawiam się, idziemy... rozmawiamy, przyglądam mu się coraz uważniej, ładnie mówi, ładnie się uśmiecha, mógłby być wyższy, ale reszta całkiem, całkiem....
    Posiedzieliśmy sobie na ławce w parku kilka godzin. Okazało się, że jest synem dyplomatów, był innej narodowości, ale świetnie mówił po polsku, jest tu na placówce z rodzicami już kilka lat, gdzieś tam czekał na niego ponoć ochroniarz.
    Miał taką cholernie skomplikowaną i dziwną komórkę, i co jakiś czas musiał się z kimś kontaktować. Gdyby był starszy to pomyślałabym, że jest agentem Mosadu lub innej cholery.
    Kiedy mijali nas inni ludzi, czułam się trochę niezręcznie, może na matkę nie wygląłam (nieźle się trzymam) ale to tym gorzej usmiech.gif
    Miło było... wiedziałam już to, co chciałam wiedzieć, po prostu chciałam mieć to doświadczenie za sobą. Na koniec walnęłam: podobam Ci się? Jasne - odpowiedział.
    Potem było wiele sms-ów z propozycją herbatki u mnie w domku, ha ha ha. Ochroniarz by go podrzucił na tę herbatkę, a może wcześniej by sprawdził, czy jestem "czysta"....?
    Jednym słowem fajny, uroczy, błyskotliwy chłopak, i mogłam tylko żałować, że nie urodziłam się później. A jemu zainteresowanie starszymi pewnie przejdzie usmiech.gif
    Pozdrawiam.
  • Cala ja ... 2004.08.24 [22:37]
    spotykalam sie z ludzmi z neta ..ale to zreguly byly osobki ktore znalam juz troszke wiecej niz godzine ... nie szukalam w nich milosci moze kiedys na poczatku...zreguly kazde spotkanie bylo w jakis tam sposob fajne ...
    Nie spotykalam sie tylko z ludzmi ktorzy pociagali mnie powiedzmy fizycznie ale najczesciej z facetami z ktorymi czas przed kompem ...badzo sympatycznie mi mijal ...
    fakt nie kazdy byl idealny no ale zacznijmy od tego czy wogole istnieje czlowiek idealny ...
    jeszcze jedno byly osoby ktore mnie mocno ciekawily i z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt ...
    jakos nie mialam wtop
  • cala ja 2004.08.24 [22:40]
    spotykalam sie z ludzmi z neta ..ale to zreguly byly osobki ktore znalam juz troszke wiecej niz godzine ... nie szukalam w nich milosci moze kiedys na poczatku...zreguly kazde spotkanie bylo w jakis tam sposob fajne ...
    Nie spotykalam sie tylko z ludzmi ktorzy pociagali mnie powiedzmy fizycznie ale najczesciej z facetami z ktorymi czas przed kompem ...badzo sympatycznie mi mijal ...
    fakt nie kazdy byl idealny no ale zacznijmy od tego czy wogole istnieje czlowiek idealny ...
    jeszcze jedno byly osoby ktore mnie mocno ciekawily i z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt ...
    jakos nie mialam wtop
  • cala ja 2004.08.24 [22:40]
    spotykalam sie z ludzmi z neta ..ale to zreguly byly osobki ktore znalam juz troszke wiecej niz godzine ... nie szukalam w nich milosci moze kiedys na poczatku...zreguly kazde spotkanie bylo w jakis tam sposob fajne ...
    Nie spotykalam sie tylko z ludzmi ktorzy pociagali mnie powiedzmy fizycznie ale najczesciej z facetami z ktorymi czas przed kompem ...badzo sympatycznie mi mijal ...
    fakt nie kazdy byl idealny no ale zacznijmy od tego czy wogole istnieje czlowiek idealny ...
    jeszcze jedno byly osoby ktore mnie mocno ciekawily i z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt ...
    jakos nie mialam wtop
  • ................P........ 2004.08.24 [22:42]
    spotykalam sie z ludzmi z neta ..ale to zreguly byly osobki ktore znalam juz troszke wiecej niz godzine ... nie szukalam w nich milosci moze kiedys na poczatku...zreguly kazde spotkanie bylo w jakis tam sposob fajne ...
    Nie spotykalam sie tylko z ludzmi ktorzy pociagali mnie powiedzmy fizycznie ale najczesciej z facetami z ktorymi czas przed kompem ...badzo sympatycznie mi mijal ...
    fakt nie kazdy byl idealny no ale zacznijmy od tego czy wogole istnieje czlowiek idealny ...
    jeszcze jedno byly osoby ktore mnie mocno ciekawily i z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt ...
    jakos nie mialam wtop
  • Misiu 78 2004.08.25 [03:18]
    Bosze, skąd się takie głupie d**y biorą i to az tyle naraz! wywale to swoje GG jak tam takie tłumoki szególne maja upodobanie. Bawcie się zaj... księżniczki niedomyte, ale nie ze mną. Ciekawa to była lektura, hehe...
  • buahaha 2004.08.25 [16:36]
    a se wywalajusmiech.gif
  • Gocha 2004.08.25 [18:39]
    hej wiesz mnie akurat spotkało coś podobnego najpierw była to rozmowa na GG pozniej spotkanie w realu na początku było to trochę dziwne uczucie ale teraz wiem ze nigdy tego nie będę załować jesteśmy parą od ponad roku mamy w planach zaręczyny na wiosnę no i ...bycie razem do grobowej deski.pozdrawiam
  • Gocha 2004.08.25 [18:39]
    hej wiesz mnie akurat spotkało coś podobnego najpierw była to rozmowa na GG pozniej spotkanie w realu na początku było to trochę dziwne uczucie ale teraz wiem ze nigdy tego nie będę załować jesteśmy parą od ponad roku mamy w planach zaręczyny na wiosnę no i ...bycie razem do grobowej deski.pozdrawiam
  • Martynika888 2004.08.25 [19:22]
    Do: Method Man-czy Ty przypadkiem nie jesteś ze Szczecina?
  • bruna-k 2004.08.25 [20:55]
    bylo 3 razy:
    1.ok 2 miesiace gadania,mily,romantyczny,mily glos, wyglad ze zdjecia tez. Prawie sie zakochalam.Przyjechal do mnie z dosyc daleka. Roza, garnitur.... niski, zgarbiony, chudy, okulary, łupiez !! Masakra!! jakos sie wykrecilam, zaczal gadac jakby to chcial miec juz dzieci i rodzine....
    2. przywozil towar do apteki w mojej miejscowosci.nalegal,zebysmy sie zobaczyli.nie widzialam jego zdjecia. przewiozl mnie do apteki i spowrotem. nawet fajny,milo sie gadalo i zadno z nas nie mialo zadnych oczekiwan.
    3. pare miesiecy sms-ow. spodobal mi sie i znowu prawie sie zakochalam. spotkalismy sie i spodobal mi sie.myslalam juz tylko o nim. znowu sie spotkalismy,jezdzilismy na wycieczki... wkoncu zerwalam z moim facetem i zostalismy razem.ale dlugo to nie trwalo. widywalismy sie w weekendy, jak zaczelam studia moze raz w miesiacu,bo juz zakochalam sie w kims innym jezyk.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...