Odpowiedz na ten temat

nieudane spotkania w realu

  • Tomek_22 2004.09.15 [23:35]
    Idz precz kobieto ślepa
  • heheheh z niego cymbal jakis 2004.09.15 [23:39]
    daj na luz czlowieku, wszedzie cie pelno i zawsze te same glupoty pisze
  • Tomek_22 2004.09.15 [23:41]
    Bo szatana twki w internecie.
    I rujnuje Święty związek małżeński (nie tylko w tym przypadku)
  • Tomek_22 2004.09.15 [23:43]
    szatan
  • Tomek_22 2004.09.15 [23:43]
    szatan
  • kiciulek 2004.09.16 [06:26]
    a ja spotkalam pana ministrausmiech.gif wlasnie sie rozwodzi, po wyborach bierzemy slub
  • wisniowa 2004.09.16 [16:00]
    up kwiatek.gif
  • mam pytanie 2004.09.16 [22:57]
    ********32 - jeśli można zapytać co spowodowało, że przerwałaś kontakt? Ty zakończyłaś znajomość, czy on? i w jaki sposób się to stało?

    pytam, bo... bo znam z autapsji, jedna strona żonata i dzieciata a druga...
  • mam pytanie 2004.09.16 [23:00]
    ********32 - jeśli można zapytać co spowodowało, że przerwałaś kontakt? Ty zakończyłaś znajomość, czy on? i w jaki sposób się to stało?

    pytam, bo... bo znam z autapsji, jedna strona żonata i dzieciata a druga...
  • Apia 2004.09.16 [23:16]
    Ja się spotkałam 3 razy z jednym i tym samym facetem. Było superrrr i nie żałuję. Chociaż do niczego nie doszło(sex). Obydwoje jesteśmy w związkach, ale tak wyszło, że nadajemy na tych samych falach. Chcemy się jeszcze spotkać..... A najgorsze jest to, że człowiek zaczyna się angażować emocjonalnie....WŁAŚNIE.....
  • do gory 2004.09.18 [14:40]

  • wisniowa pomadka 2004.09.21 [15:10]
    czesc ludziki, ja sie jutro spotykam z gosciem z netaoczko.gif hehe ciekawe jak bedzie, jak wroce to napisze wam jak bylo, nawet nie mam jego fotki wiec moze byc roznie hehe, ale trzymajcie za mnie kciuki
    pozdrawiam wszystkich kwiatek.gifserduszko.gif

  • a ja 2004.09.21 [15:28]
    pisałam już wam 3 tygodnie temu, że poznałam na czacie świetnego faceta... był dokładnie taki, jak mówił... jesteśmy razem i jest cudownieoczko.gif warto ryzykowaćusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
  • wisniowa pomadka 2004.09.23 [11:50]
    czesc wam, wiec zgodnie z tym jak obiecywalam zrecjonuje wam moje wczorajsze spotkaniem z pewnym chlopakiem. W skali 1 do 10 oceniam na 4. W sumie chlopak ani brzydki ani fajny hehe tzn spoko chlopak ale nei w moim typie.... w sumie spedzilismy razem 4 godziny i glownie to on opowiadal jakies opowiesci ze swojego zycia, probowalam rowniez wracac jakies zdania od siebie ale po prostu mi nie dawal, gadal gadal i gadal i wcale to takie ciekawe nie bylo hehe, a jak juz skonczyl swoja opowiesc to uraczyl mnie zdaniem "to teraz ty powiedz cos o sobie" heheh jak to uslyszalam to mnei dobilo to zdanie.... w kazdym razie to spotkanie to byl jego monolog...., naprawde nie dawal mi dojsc do slowa , co za chlop, w dodatku jak usiedlismy przy stoliku w barze to ja bylam lekko zdezorientowana nowa sytuacja oraz nim, i jeszzce nie myslalam co by tu zamowic a on do mnei z textem "to ja mam ci kupic piwo???" heheh powiedzialam ze nie, ze przeciez mam kase i sama sobie kupie , ale juz od samego poczatku zrazil mnie tym textem, to nie bylo zbyt milez jego strony smutas.gif no ale coz... spotkanie bylo minelo, chyba juz wiecej sie z nim nei spotkam, beznadziejasmutas.gif yhh ale przynajmmniej posluchalam sobie opowiesci o jego koledze Stanislawie.usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif

    ludzie a jak tam z wami???? i z waszymi spotkaniami???

    pozdrawiam wszystkich i wpisujce sie dziewczyny i chlopaki kwiatek.gif
  • baby blue 2004.09.23 [14:49]
    Ja spotkałam sie z facetem po 2 dniach klikania .Okazal sie super męzczyzną -przystojniaczek , inteligentny , czuly ....Zostalismy kochankami jest bosko ..Ale zdarzyla sie i wpadka -facet rozmawia tylko o pracy ..bleeee
  • ona29 2004.09.25 [11:27]
    hej wszystkim!!!

    Czytam te Wasze historie...przy niektórych się smieję, a przy innych-zamyślam.

    Chyba miałam więcej szczęścia (tfu tfu tfu), bo mi się trafiali calkiem normalni, inteligentnii dość przystojni faceci. Z trzema z nich - utrzymuję kontakt do dziś. Jeden odzywa się do mnie raz na pół roku (siedzi w Anglii), drugi jest moim baaardzo dobrym kumplem i wie o mnie prawie wszystko, a trzeci..no cóż...hmmm zdarzył nam sie sex ... było baardzo fajnie...do tej pory utrzymujemy kontakty, ale na stopie koleżeńskiej.

    Oczywiście spotykałam się z facetami z czata, bo miałam nadzieję, że spotkam tę swoją połówkę...no i zdarzyło mi się....zdarzył mi się związek...bylam nieufna, gość nie mial poukładanych swoich spraw. o wszystkim mi powiedział. Starał się, zabiegał, przedstawił mnie swoim rodzicom, ja go - swoim. Nieufność z mojej strony, ostrożność, dlaczego? Bo jeszcze cierpiałam bo swojej "wielkiej miłości", którą poznałam w realu. W końcu, gdy się zaczęłam zakochiwać, facet odszedł....no cóż....czego się nauczyłam? Ano tego, że od słów do czynów daleka droga.....

    Boję się spotkań. Nie wchodzę na czata, choć mam rozmówcę na gg poznanego w tamtym roku. Chce się spotkać, wysłał zdjęcię, ale...kto go tam wie??? Może to nie on??? Wydaje się być normalny, ciepły, wrażliwy, dowcipny i bystry, ale....jak czytam te Wasze historie, to skóra mi się jeży...i boję się rozczarowania. Myślę, że on może też, gdzieś w swojej podświadomości, ma ukryty strach przed rozczarowaniem. Jeśli do tego spotkania dojdzie, na pewno dam znać, co i jak...

    Aaaaaa żeby nie bylo za pięknie...hehe to miałam takie jedno sootkanie-niewypał...miałam....zupełna porażka...facet od początku mi z gadki nie pasował...ale..umowiłam się...wbrew sobie..troszkę....i modliłam się, żeby spotkanie szybko dobiegło końca..ON wydzwaniał potem, pisał maile, później były wyzwiska....hehhe cieszę się, że nic mi sie wtedy nie stało, że nic mi nie zrobił ... brrrrrrrr

    Pozdrawiam Was serdecznie,
    Czasem warto się spotkać. Mam koleżankę, ta to miała szczęście. Nawet na zdjęciu go wcześniej nie widziała..były rozmowy..na gg...spotkanie...i ..zaiskrzyło...i są już razem dwa lata i wygląda na to,że już będą razem do końca życiausmiech.gif Obyusmiech.gif

    No ale...żeby
  • ks.Marek 2004.09.25 [12:23]
    Jest to trudna sprawa. Czy w ogóle jest jakaś niezawodna recepta? Na podstawie obserwacji, a także licznych rozmów z małżonkami trzeba wyraźnie podkreślić, że podstawą udanego związku jest właściwie przeżyte narzeczeństwo. Należałoby więc postawić zasadnicze pytanie: czym jest czas narzeczeństwa? Otóż jest to okres nie tylko wzniosłego oczarowania sobą, ale nade wszystko żywego przyglądania się swoim wadom. Dlaczego? Dlatego, że zalety narzucają się same. Dziewczyna robi wszystko, aby się pokazać od dobrej strony, a chłopak zachowuje się nienagannie. Tymczasem każdy z nas posiada jakieś przywary. Nikt nie jest doskonały. Jedna osoba ma bardziej eksponowane słabości, a druga bardziej ukryte. W narzeczeństwie mężczyzna nie objawia się w całości, gdyż nie jest jeszcze pewien, czy ona będzie jego żoną. Kobieta również się skrywa, gdyż nie posiada pewności, czy on będzie jej mężem. Z chwilą zawarcia małżeństwa mit o wyjątkowej wyjątkowości pryska. Osoby stają wobec siebie w całej okazałości. Słyszy się nieraz: „jak oni bardzo się kochają”. Tymczasem ledwo się pobiorą i już wojny, a później rozłam. Nie poznali siebie. Zajęli się ciałem, a nie pomyśleli o duchu! Na przyjemności związane z ciałem człowiek będzie miał całe małżeństwo, do końca życia. Aż do znudzenia. Pojawiają się wady, obecne już wcześniej, lecz człowiek nie starał się w sposób wystarczający poznać drugą osobę. Dopiero znając zalety i wady kandydata na małżonka, można stanąć na ślubnym kobiercu. Dlatego narzeczeństwo jest punktem wyjścia. Istotną sprawą jest poznanie środowiska, z którego wychodzi kandydat na przyszłego małżonka. Niedaleko bowiem pada jabłko od jabłoni. Pewne obyczaje i nawyki człowiek wynosi z domu rodzinnego. Niejednokrotnie z niego przejmuje filozofię życia i styl traktowania innych ludzi. Właśnie z domu przejmuje system wartości i podejście do świata. Warto zatem przyjrzeć się również życiu religijnemu w rodzinie narzeczonej i narzeczonego, bowiem zdrowe podejście do religii prostuje ścieżki i pomaga rozwiązywać napotkane trudności. Życie jest tylko jedno i trzeba je godnie przeżyć. Dlatego, jeżeli syn kurczowo się trzyma spódnicy mamy, nigdy nie obdarzy w pełni miłością swojej młodej żony.
    Małżeństwo jest wspólnym życiem, wspólną drogą i wspólnym wyzwaniem. Jeżeli tak, to należy jak najlepiej się do niego przygotować, również od strony umiejętności zawodowych. Im więcej człowiek potrafi, tym bardziej może pomóc rodzinie i zapewnić jej bezpieczeństwo. Dlatego podnoszenie kwalifikacji jest również receptą na dobre małżeństwo. Oznacza to także umiejętność prowadzenia spraw domowych. Jeśli zatem żona przyjdzie zmęczona z pracy, to nie może samotnie pracować na drugi etat w domu, podczas gdy mąż wypoczywając w fotelu, ogląda telewizję. Miłość bowiem nakazuje pomóc małżonce. W małżeństwie istnieje konieczność opanowania umiejętności zawierania kompromisów. Małżeństwo nie może polegać na funkcjonowaniu obok siebie dwóch egoistów, lecz na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Z tej racji receptą na udane małżeństwo jest także otwarcie się na dar rodzącej się nowej istoty. To otwarcie wypływa z seksualnego wymiaru życia, który wiąże się nie tylko z „odpoczynkiem systemu nerwowego”, ale również współodpowiedzialnością za współmałżonka i poczęte życie.
    W życiu codziennym można zauważyć wiele małżeństw nastawionych tylko na branie, które nie dorosły do wymagań narzeczeństwa, a cóż dopiero do małżeństwa. Bóg szanuje ich wybór, nie neguje ich zachowań, ale jednocześnie przypomina, że fundamentem prawdziwego szczęścia w życiu małżeńskim jest Dekalog. Te dziesięć zdań wyznacza drogę prostą, choć jednocześnie stromą. Trzeba jednak podkreślić, że jest to droga pewna, dająca poczucie bezpieczeństwa i zwycięstwa, a przede wszystkim satysfakcji i zadowolenia.
  • wisniowa 2004.09.25 [15:10]
    czesc wamusmiech.gif

    --->ks.Marek czy ta wypowiedz byla na pewno skierowana do tego topicu?usmiech.gif

    --->ona29
    tak tak odezwij sie i napisz jak bylo jak dojdzie do kolejnego spotkankausmiech.gif
    swoja droga ja tez sie obawiam tych spotkan z facetami z neta, jednak ryzykuje, bo rzeczywiscie czasem mozna trafic naprawde na fajna osobe,ktorej np nie poznaloby sie w realu:> wiec roznie bywa:> trzeba byc dobrej mysliusmiech.gif

    pozdrawiam serdecznie usmiech.gifkwiatek.gif


  • taka tam sobie kropeczka 2004.09.25 [17:22]
    Wisniowa przykro mi ze Ci sie nie udalo, ale chyba nie powinnas sie poddawac bo co ja mam powiedziec, 2 spotkania, fajni ludzi i co i obaj okropni, no moze z jednym dalo sie chociaz porozmawiac, ale wiecie 180 przystojny itp.itd a w realu 170 w kapeluszu i jezyk.gif .
    Ale wiecie co tego kwiata to pol swiata i ja go kiedys znajde usmiech.gif
  • wisniowa 2004.09.25 [23:02]
    kropeczko usmiech.gif
    no wlasnie tak to jest, wiesz po takim nieudanym spotkaniu to ja np trace chec na kolejne, ale potem jak poznam kogos nowego, to znowu nabieram nowej checi na poznanie go w realu... sama wlasciwie juz czasem nie wiem czy to jest sens sie tak umawiacjezyk.gif
    ale masz racje kropeczko znajdziemy kiedys kogos wlasciwegousmiech.gif nie wiem gdzie i kiedy usmiech.gif ale grunt to byc optymistycznie nastawionym usmiech.gif
    pozdrawiam kwiatek.gif
  • edziorek 2004.09.26 [00:49]
    Powiem wam,że też mam od dłuższego czasu kolegę na gg,z którym czuję się świetnie.Może to moja wyobraznia,ale on uważa tak samo.Nie mieliśmy okazji się jeszcze spotkać w realu,ale myślę że nie bałabym się tego.Pozdrawiam.
  • saek 2004.09.26 [07:17]
    zawsze jest nadzieja ze ktos po drugiej stronie jest zwyczajnym normalnym czlowiekiem! Nieudane spotkanie w realu? Moze to wyobraznia plata nam figle i dlatego pojawia sie rozczarowanie? warto jednak probowac!!! pozdrawiam wszystkich!
  • hlmale 2004.09.26 [08:46]
    a ja mam sprytnych kolegow i nie umawiaja sie juz z jakimis dziwnymi dziewczynami, maja system. Sysytem polega na tym, ze wymieniaja miedzy soba informacje, nr telefonow, gg, niki i na jakim dziewczyna siedzi czacie. Mowa tu tylko o dziewczynach ktore w miare wygladaja i sie ruchaja po pierwszym albo drugim spotkaniu, zeby na kur.we nie trzeba bylo zbyt duzo kasy wydac. System jest perfekcyjny, bo ilus facetow ktorzy sie znaja i maja juz kilka doswiadczen za soba, powoduja spotkan - kilka doswiadczen razy ilosc facetow. usmiech.gifusmiech.gif Najlepsze jest to, ze prowodyrem tego pomyslu byl bardzo operatywny chlopak pracujacy w wypozyczalni kaset video, w ktorej ruch byl bardzo duzy, czyli asortyment obrabiany tez byl duzy. Oczywiscie wszyscy sa bardzo mili i nie pala nigdy za soba mostow, zeby kumpel postawil piwo za ruchanko. Tym sposobem sie zwraca piwo, ktore trzeba bylo postawic wczesniej kumplowi. Ja sie domyslam, ze takie smieszne systemy chodza po calym necie i to jest dla mnie normalne. Jakie te dziewczyny musza byc zdziwione, jak facet z ktorym sie umawia, zawsze zaskakuje ja bez rozmowy o tym jakims upominkiem, ktory bardzo jej sie podoba i dziala bardzo pozytywnie.
  • wisniowa 2004.09.26 [12:18]
    no prosze jak ci chlopcy sie teraz wycfanili hehehe
  • t_heta 2004.09.26 [12:40]
    Chlopom sie tylko wydaje, że są cwani!
    Tak na prawde górą są kobitki!!!!
    usmiech.gif

    A swoja drogą az strach myslec ile w necie jest roznych wyzyskiwaczy i sciemniaczy. A intuicja czasami zawodzi, jak taki czaruś zacznie bajerowac. Jedno jest pewne, gdyby moja nastoletnia corka zaczela wchodzic na czat, to powaznie bym sie zaniepokoila.

  • D. 2004.09.26 [22:45]
    Wiem, że zaraz zostanę ochrzaniony przez Pomadkę za odbieganie od tematu, ale co tam, one kozie deathusmiech.gif . Czytając wypowiedzi dziewczyn, które miały nieudane spotkania w realu, można wyciągnąć wniosek, że na czatach/gg/O2 siedzą same męskie palanty. Kurde, ja rozumiem, że mogą to być ludzie mniej przystojni, bo to, że ktoś jest łysy, stary, mały, czy gruby nie zależy specjalnie od człowieka, ale w większości postów są to kolesie niedomyci, z tłustymi włosami, zalatujący potem, piwem i Bóg wie, czym jeszcze!! Co jeszcze dziwne, mianowicie, wirtualnie ci goście są super inteligentni, dowcipni, mają głosy konferansjera RMF-u (wiecie drogie Panie o kim mowa), a na żywo okazują się brzydkimi obrzympalcami w kraciastych koszulach, z łupieżem i w dodatku kurduplami.... Strasznie to jakieś dziwne, bo przecież nawet na ulicy trudno już o takich ludzi (niedomytych, beznadziejnie ubranych itp.). Ludzie jakoś ostatnimi czasy dbają o higienę i wygląd zewnętrzny... No, chyba, że wszystkie takie chlory siedzą na necie i Was ściemniają Drogie Forumowiczki i dlatego ich nie widać na ulicach.....oczko.gif . Przydałby się temat tylko o udanych spotkaniach w realu, bo na podstawie tego, co tu się czyta, można sobie wyrobić jak najgorsze zdanie o lovelasach z neta.......
  • Weronika82 2004.09.27 [08:24]
    A dla mnie jedno takie spotkanie w realu bylo najpiekniejszym dniem w zyciu oczko.gif 3 lata temu poznalam chlopaka...Z ktorym niedlugo sie pobieramy usmiech.gif Byl on 4 lub 5 chlopakiem z ktorym spotkalam sie w realu uprzednio poznajac go na necie oczko.gif Wiec nie nalezy sie poddawac usmiech.gif Fajnych facetow tez mozna poznac w wirtualnym swiecie...trzeba tylko dobrze szukac oczko.gif Pozdrawiam Was usmiech.gif
  • ssssssss 2004.09.27 [08:29]
    do D : widzisz bo to jest tak.tu opisują swoje przezycia kobiety, wcale nie jest powiedziane, ze było by inaczej gdyby wypowiedzieli sie w tym temacie panowie. Pewnie tez byłoby wiecej nieudanych spotkan u nich z kobietami niz tych , którymi mogą sie pochwalić usmiech.gif
  • niesmiala 2004.09.27 [09:26]
    ja mam obawy co do takiego spotkania. zawsze sie zastanawiam jak to bedzie. facet spodziewa nie niewiadomo kogo, a tu ja wyskocze. i teraz mysl: czy mu sie spodobam czy nie? wyslalam mu wczesniej zdjecie co by wiedzial kogo si espodziewac mniej wiecej, ale zawsze jest tak ze sie wybiera te co ladniejsza fotke, na ktorej sie wyszlo najgorzystniej. moze w ogole fotek nie wysylac?
  • DO D................... 2004.09.27 [10:57]
    Jesteś WIELKI lepiej w życiu bym tegonie opisała .Głos jak prezenter radiowy strzał w 10 .To jest chyba własnie taka magia netu .Tutuj łatwiej byc kims innym w realu tacy mężczyżni nie mają szans .Kto chce miec parnera bardzo niskiego wzrostu ,brudnego ,skąpego bez klasy .Chyba nikt a tu wysle za friko kartki netowe smsy ,pobawi się w poete ,a jak przyjdzie co do czego za piwo trzeba zapłacic .usmiech.gif Kochani ja też nie wierze tym lowelasa z netu ,który normalny przystojny facet bez problemów siedzi godzinami na necie ???Kto ma na to czas ?Rozumie jak ludzie bardzo otwarci na świat zycie ,szukaja kogoś w celach sex spotkan wtedy mozna wybrac i sparawa jest jasna ,ale jakos nie widze tutaj potencialnych partnerów życiowych .Owszem mogą być wyjatki wiele tutaj też osób z problemami odrzucenia .Jeżeli chcemy być łatka tez mozna .Kochani ja wysiadam z takiej akcji netusmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...