Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ninsion

Początkowo jestem pewna siebie a następnie szarą myszką

Polecane posty

Nie wiem już kogo mam się radzić może tu coś ciekawego usłyszę Jak w temacie.. Kiedy poznaje chłopaka jestem pewna siebie, mogę rozmawiać na każdy temat, jestem w stanie rozkręcić nawet najnudniejszą rozmowę. Po jakimś czasie raz jest to tydzień znajomości, raz nawet po kilku godzinach jakbym traciła wszystko to co miałam na początku. Po prostu znika mi pewność siebie i tematy uciekają z głowy. Nie wiem już co odpowiadać takiemu chłopakowi, o czym z nim rozmawiać.. Totalna pustka . Myślałam, że to przez znudzenie się daną osobą ale to nie to. Do tej pory żałuję, że straciłam kontakt z wieloma wspaniałymi chłopakami. A to tylko dlatego, że w pewnym momencie znajomości robiłam się szarą myszką, z którą nie da się normalnie rozmawiać :/ Może ktoś z was ma podobnie albo zna taką osobę i wie jak z tym dziwnym przypadkiem sobie poradzić. Liczę na jakąkolwiek pomoc Z góry dziękuję <3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewność siebie nigdy nie znika, czasami tylko przychodzi zmęczenie. Moje sny sprawdzają się.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też tak mam, wobec obcych łatwo o pewność siebie, ale jak zaczynasz się odsłaniać i zaczyna tworzyć się bliskość to oczekujemy, że można już zdjąć pancerz. Wtedy niestety boleśnie odczuwamy kto z naszych mężczyzn jest tylko zwykłym gnojem. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja niestety w pewnym momencie pryska i nie wraca chyba, że znów pojawi się nowa osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo grasz,udajesz. Chcesz zrobić wrażenie i przyciągnąć kogoś do siebie. Tylko,że to ma krótkie nogi,nie można wciąż się tak wysilać i udawać kogoś,kim się nie jest. Lub nie tylko tym,nie tyłka ta twarza,która pokazujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewność siebie a tupet to dwie różne sprawy, pierwsza wynika z poczucia wartości, druga braku taktu i kompleksów. Człowiek pewny siebie zna swoją wartość, której nie musi udowadniać ani epatować nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to jest tak że czujesz w duchu że to nie jesteś prawdziwa Ty i że to długo nie pociągnie, a konkretnie przychodzi zmęczenie psychiczne uprawianiem gry aktorskiej, a także to że z czasem zaczyna być większa presja, by coś utrzymać skoro już się zaczęło, żeby maska z twarzy nie spadła i może dekoncentracja, wtedy pojawia się pustka w głowie. Jest też coś takiego że na danej osobie zaczyna ci zależeć, a im bardziej zależy to tym większy robi się stres, a co za tym idzie luz, swoboda, elokwencja cię opuszcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wypisz wymaluj Kubcio:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie powinno być odwrotnie?! Najpierw skrępowanie a jak się juz kogoś pozna to jakos leci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaczyna Ci zależeć i się krępujesz. Mam to samo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co robisz jak sie zakochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja? Spieprzam całą sytuację :( teraz znow to przezywam, jestem beznadziejna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to jest jak się udaje kogoś kim się nie jest. Ale spoko luz. Jest wielu mężczyzn, którzy zaopiekują się szarą myszką, jeśli potrafi się ona podporządkować. Jeśli jest tylko i wyłącznie roztrzęsioną, p*****lniętą neurotyczką to raczej małe szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×