Odpowiedz na ten temat

Przekleństwa na dzień dobry Poradzcie co robić!

  • RozdartaWew 2010.02.08 [00:46]
    Nie wiem co mam zrobić? Rodzice nie dają mi życ
    Dzis wrócilam ze studiów, studiuje 300km od domu, zajęcia mam do soboty wieczora, i zawsze zostajemy (studiuje z chłopakiem) do niedzieli i wieczorem wracamy do domu, a tu na dzien dobry wzaski, krzyki, przekleństwa, tylko dlatego, ze nie wróciłam wczoraj w nocy, albo dziś rano. Smsa dostałam juz w pociągu od Ojca tresci "K**wa spakuje Ci i wynos sie do chłopaka" Mam nadopiekunczych rodziców, ale ta ich nadopiekunczość przejawia sie w agresji, a co najciekawsze mam 28 lat. Jak radzicie wyprowadzic sie do chłopaka?
  • Elene50 2010.02.08 [00:50]
    nie.Bo za moment mozesz wracac z powrotem.Chyba, ze zamierzasz w niedalekiej perspektywie zalegalizowac zwiazek.Ale ja jestem w tej kwestii staroswiecka i bardzo, bardzo pragmatyzna.
  • wieczorowaa sukienkaa 2010.02.08 [00:50]
    wyprowadz sie. rodzice cie nie szanuja po co z nimi siedziec.
  • RozdartaWew 2010.02.08 [00:53]
    mam stała pracę, takze jakby nawet nie wyszło mi z chłopakiem mogę sama gdzieś wynająć mieszkanie
  • skoro mazsz prace 2010.02.08 [00:58]
    to nie rozumiem co jeszcze robisz u rodzicow?

  • RozdartaWew 2010.02.08 [01:02]
    pochodze z małego miasteczka, mam tu dobrą pracę dzieki Ojcu, jak to u nas mówią praca po koneksjach, nie chce zle mówic o Ojcu bo wiem, ze dla mnie zrobiłby wszystko, ale z drugiej strony, najchetniej nie wypuszczałby mnie z domu, kazda moja dłuższa nieobecnośc w domu np wyjazd na weekend do chłopaka, konczy sie tym, ze jak wracam musze słuchac mase przeklenstw i wrzasków, na swój temat. Podkreślam jeszcze ze rodzice nigdy nie mieli ze mna problemów, jestem tzw
  • skoro mazsz prace 2010.02.08 [01:09]
    no ale co to ma do rzeczy?
    to chyba normalne zeby w wieku 28 lat mieszkac w wynajetym mieszkaniu,
  • RozdartaWew 2010.02.08 [10:40]
    nie dla moich rodziców:-/
  • Madalinka Pralinka 2010.02.08 [10:46]
    ja mam 26 lat i doskonale Cię rozumiem,

    już skończyłam co prawda studia, ale moja praca nie daje mi możliwości samodzielnego utrzymania się smutas.gif

    rodzce komentuja wszystko co robię , jeśli zostaje u chłopaka na noc to musze się meldowac ze wszystko ok u mnie, on u mnie spac nie może

    jak jedziemy na wakacje czy wczasy tez musze co chwile dzwonic -inaczej mam poźniej w domu awanture, ze mam ich w nosie i tylko chłopaka pilnuję

    jak wyjde z domu na cały dzień , np pojedziemy do innego miasta na zakupy też nie obędzie się bez komentarza, wrrrrrrrrrrr

    mam dośc, ale jeszcze troche i będziemy szukac jakiegoś mieszkania z chłopakiem

  • olejanka... 2010.02.08 [10:49]
    Czas odciąć pępowinę!!!Jeśli rodzice nie muszą Cię utrzymywać,to dlaczego pozwalasz im kierować Twoim życiem?Jak długo zamierzasz podporządkowywać się im.Pora zacząć samodzielne życie.Obok rodziców a nie z nimi!!!

  • RozdartaWew 2010.02.08 [10:51]
    Madalinka Pralinka dokładnie to samo jest u mnie tylko jeszcze niedawno były to komentarze, a teraz agresywne krzyki mojego Ojca, obrazanie mnie w wulgarny sposob itp :-/
  • czegos tutaj nie rozumiem 2010.02.08 [10:55]
    chama ktory przeklina i traktuje Cie jak szmate nazywasz Ojcem pisanym z duzej litery, jakby nalezala mu sie jakas szczegolna czesc za to, ze Cie splodzil (wielka mi sztuka), piszesz ze masz 28 lat i zarabiasz a mieszkasz u ludzi, ktorzy Toba pomiataja i zniewazaja - albo totalnie sie nie szanujesz i Cie po prostu kreci, ze ktos Ci ubliza, albo to nastepna glupia prowokacja. Nie widze w Twoich wpisach zadnej logiki.
  • mucha_nie_siada 2010.02.08 [10:56]
    ja pie**ole kobieto masz 28 lat. bez komentarza.
  • RozdartaWew 2010.02.08 [11:00]
    To nie jest prowokacja, pochodzę z tzw "dobrej rodziny" tylko nikt nie wie co dzieje się w 4 ścianach, ojciec choleryk który wszystkimi pomiata i rządzi, mną, bratem i Mamą, gdy dziś rano powiedziałam Mamie, ze wyprowadzam się, powiedziała, ze Ojciec mnie zwolni z pracy i nie bedę miała z czego żyć, prace mam ale dzieki niemu, ponieważ zajmuje w tej Firmie wysokie stanowisko.
  • mucha_nie_siada 2010.02.08 [11:04]
    wyjedz do innego miasta, wiekszego, poszukaj jakiejkolwiek pracy na poczatek, nawet jako kelnerka, wynajmij pokoj dasz rade nawet za 500zl, utrzymasz sie jakos bez problemu, a potem na spokojnie szukaj cos lepszego, i pracy i mieszkania moze z chlopakiem jak wynajmiecie pokoj na pol bedzie jeszcze taniej.
    twoja sytuacja ma traginczy wplyw na twoja psychike i twoje zycie. masz cholera 28 lat,zaraz stuknie 30 i co? d**a.
    a co twoj ojciec zrobi jak bedziesz chciala brac slub? zagrozi ksiedzu? no chore.
    a ojcu powiedz jasno, ze dopoki on nie zmieni swojego zachowania nie bedziesz przyjezdzac do domu, bo on ciebie nie szanuje i nie traktuje jak doroslego czlowieka. no sory ale taka prawda.
    a zebys miala sile zrobic ten krok to przeczytaj ksiazke "toksyczni rodzice" , stara i genialna, otwiera oczy. powaznie.
  • kaczor32 2010.02.08 [11:06]
    28 lat i u rodzicow?
    chore chyba...


    http://bitwa-na-sniezki.pl/780782
    http://bitwa-na-sniezki.pl/780782
  • to bardzo dobra rodzina 2010.02.08 [11:06]
    skoro w taki sposob sie komunikuja ze swoimi dziecmi. Wielce szacowny papa pewnie jeszcze mamusie trzaska po ryju jak zupe przesoli...Oj znam takie "dobre rodziny" latajace do kosciola co niedziela i calkiem zamozne, gdzie dzieci byly katowane przez ojca, az pogotowie ktoregos razu przyjechalo bo przesadzil i sie wydalo...
    NIe twerdze, ze Twoj "Ojciec" posuwa sie az do tego, ale jego zachowanie wskazuje, ze jest spolecznym dolem a nie zadna dobra rodzina. Przyjmujac prace w jego firmie sprzedalas swoja wolnosc, pierwsza sprawa to znalezc inna prace, tym razem samodzielnie. Wtedy odzyskasz do siebie szacunek, mam nadzieje. Na razie go nie masz, skoro pozwalasz, jako dorosla osoba, zeby jakis prymityw, niewazne czy krewny czy nie, obrazal Cie bezkarnie.
  • RozdartaWew 2010.02.08 [11:12]
    Nie, Ojciec nas nie bije, chociaż z dzieciństwa pamiętam sceny jak Mama uciekała z domu kiedy wracał pod wpływem alkoholu.
    Wyjechać do dużego miasta raczej mi się nie usmiecha poniewaz mój chłopak ma tu dość dobrą pracę.
  • najpierw przestan sie 2010.02.08 [11:16]
    oszukiwac, ze Twoj ojciec to ktokolwiek zaslugujacy na szacunek. To prostak, ktory leczy kompleksy wyzywajac sie na tych, ktorzy sa od niego zalezni. Skoro juz upodlil Twoja matke, to masz fatalny wzorzec na wlasne zycie, bedziesz musiala sie z tm uporac i odzyskac wlasna godnosc. Ten proces juz sie zaczal, skoro tutaj napisalas, znaczy ze nie zgadzasz sie z ponizaniem i uzaleznieniem. Czeka Cie duzo pracy, bo bedziesz musiala sie wyzwolic finansowo i emocjonalnie, ale dasz rade, jezeli taka decyzje podejmiesz. Najpierw musisz zobaczyc sytuacje taka, jak naprawde jest , a nie jak probowalas ja do tej pory zagrac. Twoja rodzina nie jest dobra, jest toksyczna, i najlepiej zrobisz trzymajac sie od nich jak najdalej. Odzyskaj szacunek do siebie, moze Twoja matke to zainspiruje i tez zacznie sie szanowac.
  • mucha_nie_siada 2010.02.08 [11:16]
    no to jak ty to widzisz przepraszam? jakie masz rozwiazanie?
  • olejanka... 2010.02.08 [11:22]
    Na pewno znajdziesz jeszcze tysiąc powodów dla których nie możesz wyprowadzić się z domu!
    Czy Ty chcesz się od nich uwolnić,czy szukasz recepty na "uzdrowienie" stosunków między Tobą a rodzicami?
  • RozdartaWew 2010.02.08 [11:26]
    Żal mi pracy zostawiać, wyprowadzić planuje sie do chłopaka wynajmuje 1 pokój, a na wiosnę zaczyna z Ojcem budowę, także od jesieni mogłabym mieszkac z moim chłopakiem i np jego rodzina, która jest jak najbardziej normalna, u nich czuje sie lepiej niz u siebie.
    Nie mogę zrozumiec jak oni moga myśleć, ze tak mnie traktując ja bede ze swoja rodzina chciała z nimi mieszkać bo tak cały czas wszystkim opowiadają.
  • starego nie zmienisz 2010.02.08 [11:28]
    ale mozesz postawic granice. Nie jego chamskim jezykiem, tylko uprzejmie rzeczowo i konkretnie zwroc mu uwage, czego sobie nie zyczysz. Jak uda Ci sie powsciagnac emocje i bedziesz reagowala tak zawsze w chwili jego ataku, nauczysz go jak male dziecko, bo nie bedziesz kupowac jego chamstwa. Do dzieci trzeba zelaznej konsekwencji, do doroslych rowniez. On sie w koncu nauczy, ze nie reagujesz na jego zaczepki i zwyczajnie sie tym znudzi. Kto wie, moze bedziesz pierwsza osoba w jego zyciu, ktora bedzie szanowac? Ale to trzeba wycwiczyc, jak z pitbullem. Jak ty nie ustawisz jego, on zje ciebie.
  • jtpgjmda 2010.02.08 [11:45]
    Masz tyle lat a piszesz ze week to dłuższy wyjazd? Wiesz co j**nij se baranka. Stara d a zachowuje sie jak mala dzidzia wiec nie dziw ze tak Cie traktują. Krzyknij ze masz swoje zycie i jestes dorosła jakby tego nie zauważyli. Jesli czujesz ze dasz rade wyprowadz sie. Dorosłe piskle nie mieszka w gniezdzie bo to nie naturalne! Zaburzaja sie relacje. Za stara jestes układaj sobie zycie i nie becz albo rzuć chłopaka i siedz w domu jak mamusia każe ty mamusi króliczku..ręce opadają

    http://www.umieramy.pl/?NTYxNg==
  • twój stary to burak 2010.02.08 [11:57]
    a jeszcze jak zacznie z twoim chlopakiem budować ten dom, to cie chlopak za niego znienawidzi i zostaniesz sama z posraną rodziną. NIe robi się z burakami interesów, nawet jak to własna rodzina. Albo raczej szczególnie wtedy.
  • RozdartaWew 2010.02.08 [12:55]
    Mój chłopak buduje dom ze swoim Ojcem nie moim.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...