Odpowiedz na ten temat

Samotny wyjazd na wakacje po rozwodzie

  • gość 2014.07.08 [19:54]
    Witam,
    Mam 32 lata, dwa lata temu rozstaliśmy się z żoną (z powodu jej zdrady). Zastanawiam się nad samotnym wyjazdem na wakacje (za granicę, ew. co możliwsze - nad polskie morze), gdyż wszyscy znajomi mają już swoje rodziny, swoje życie...
    Nie jest to łatwe, bo taka samotność, brak możliwości porozmawiania z kimkolwiek wydaje się trudne, boję się, że "zdziczeję" na takim wyjeździe... Czy ktoś już ma za sobą takie wyjazdy, albo ktoś znajomy? Da się wypocząć na takim wyjeździe, czy to jeszcze bardziej dobija? Takie snucie się samemu, podczas gdy wokół tyle par...?
  • fiku mikuuu 2014.07.08 [19:57]
    Wyjeżdżaj - koniecznie.
    Taki wyjazd to oderwanie od codziennego życia, problemów, nabranie energii.
    Zastanów się jak chciałbyś spędzić ten czas i wybierz coś dla siebie, każdy lubi co innego, więc nie będę Ci radzić konkretnie usmiech.gif
  • gość 2014.07.08 [20:00]
    moze tam kogos poznasz
  • gość 2014.07.08 [20:03]
    Trudno tak po prostu siedząc sobie na plaży kogoś poznać, a niestety nie jestem typem imprezowicza-klubowicza, a choćby nawet, to tam raczej dobrego materiału na żonę nie znajdę...oczko.gif
    Bardziej chodzi mi o opinię osób, które w takiej sytuacji były... I jak oceniają taki wyjazd. Czy są zadowolone, choć to pewnie po części zależy od charakteru człowieka...
  • gość 2014.07.08 [20:05]
    tak.jestem zadowolona.poznalam kilka osob
  • fiku mikuuu 2014.07.08 [20:08]
    Ja kiedyś byłam z biurem podróży an objazdówce, miałam ochotę zwiedzić ów kraj a nie mogłam znaleźć kompana. Poznałam na miejscu ludzi i razem szwendaliśmy się po mieście i spędzaliśmy wieczory.
    Generalnie ludzie wyjeżdżają nie tylko z partnerem (choć to najczęściej) ale też sami albo z rodzeństwem, koleżanką, kolegami ... i są otwarci na nowe znjaomosci.
  • MałaMiła 2014.07.08 [20:21]
    Zazdroszczę Ci że możesz pojechać sam.
    Kiedyś w panieństwie po zawodzie miłosnym, wyjechałam na 10 dni sama nad morze. Słodkie lenistwo na plaży, słuchałam muzyki i czytałam książki. Robiłam to na co miałam ochotę.
    Naprawdę wypoczęłam. Zero towarzystwa. Mnie z tym było dobrze. Uspokoiłam się wewnętrznie. Miałam czas na przemyślenia.
    A teraz mam męża i dwójkę dzieci i ciężko wybrać formę wypoczynku która wszystkim odpowiada. Zawsze ktoś jest niezadowolony.
    Zastanów się co lubisz robić, lub doświadczać.
    I wybiesz stosowny odpoczynek.
    Ja mimo wszystko polecałabym Ci aktywne spędzanie czasu,
    wysiłek fizyczny pomaga radzić sobie z emocjami, które teraz Cię dopadły.
  • gość 2014.07.08 [20:22]
    Bardziej chodzi o samodzielny wyjazd. Biorę samochód i heja...
  • gość 2014.07.08 [20:27]
    No właśnie mam podobny problem. Właśnie rozstałam się z facetem i też nie bardzo wiem co zrobić z wakacjami. ja bym i moze pojechala sama ale jestem typem strachliwca w sensie, że na samotną kobietę czyha sporo niebezpieczeństw jezyk.gif
  • gość 2014.07.08 [20:27]
    Dziękuję.
    Wysiłku fizycznego mam dużo - nie należę do osób, które leżą i płaczą nad sobą.
    Są jeszcze kwestie mocno przyziemne...
    Pewnie nie będzie łatwo znaleźć kwaterę jednoosobową (albo płacić za 2-osobową będzie trzeba...), poza tym przy założeniu, że kocham wodę morze, to chociażby po tym wyjściu na plażę nie ma jak wejść do wody... Bo zostawić dokumenty, tel. na plaży...?
    Jakoś nie przywykłem do samotnych wyjazdów i pozostaje wiele pytań...
  • gość 2014.07.08 [20:30]
    eee, tego to bym się nie bał. Żyjemy w coraz bardziej cywilizowanym kraju. Poza tym wieczorami nie musisz wychodzić z pokoju, albo chodzić tylko tam, gdzie pełno ludzi. No chyba, że wyglądem przyciągasz wzrok wszystkich, to może być problem... Bo zawsze się jakiś zboczeniec może znaleźć.
  • MałaMiła 2014.07.08 [20:50]
    Lubisz morze - jedź. Nie przejmuj się takimi sprawami jak czy pokój jest pojedynczy czy nie.
    Na plaże bierz ze sobą tylko to co konieczne (dokumenty, trochę gotówki, nad telefonem bym się zastanowiła), a gdy będziesz chciał popływać daj swoje skarby na przechowanie sąsiadom z plaży.
    Znajdziesz godnych zaufania (na plaży zawsze jest sporo rodzin z małymi dziećmi. Chyba się nie połaszczą na twoje rzeczy oczko.gif
    Swoją drogą uważam że minęło juz 2 lata od rozstania i najwyższa pora rozejrzeć się za towarzystwem jakiejś kobiety. Bo jeszcze trochę a rzeczywiście zdziczejesz jak pisałeś.
    Mam świetny sprawdzony patent na poznanie nowych osób:
    uśmiech + poczucie humoru, z którym to ty wychodzisz do innych a nie odwrotnie. Kiedyś łatwo wpadałam w dołki bo wydawało mi się że inni mnie nie lubią , i siedziałam tak z cierpietniczą miną.
    Aż stwierdziłam ze po prostu inni mają czasem zły dzień i mam się tym nie przejmować i starać się sprawić żeby się uśmiechnęli.
    Teraz mam wrażenie że dzieje się jakaś magiausmiech.gif Czuję się bardzo lubiana, a płeć przeciwna czasem odbiera to wiesz jak oczko.gif
    Nigdy nie miałam tylu 'okazji' (z których oczywiście nie korzystam)
    choć mam już 40 lat usmiech.gif
    Powodzenia oczko.gif
  • gośćON 2014.07.08 [21:08]
    Dzięki jeszcze raz.
    Nie no, w życiu codziennym na razie chyba mi nie grozi zdziczenie, bo jacyś tam znajomi mnie otaczają... Jest z kim pogadać...
    Lipa jedynie z wyjazdem, bo wiadomo, że jeśli się jest w związku, to jeździ się z tą osobą na wczasy, a nie oddzielnie, a wszyscy znajomi w związkach z dziećmi lub w trakcie...
    Nie jestem przyzwyczajony do takiego bycia samemu 24h/dobę - jak to na samotnym wyjeździe - stąd moje wątpliwości i pytanie do takich, którzy mają takie wyjazdy za sobą...
  • gośćgosia 2014.07.08 [21:19]
    witaj
    ja tez mam 32 lata i jestem sama dość długo, na tyle długo aby zaliczyć już kilka samotnych wyjazdów i powiem ci że nie ma się czego bać
    ja już wypuszczam się w dalekie strony samotnie, ostatnio byłam w tajlandii i w indiach, w tym roku tez już planuję wyjazd do Japonii.
    nie mam zamiaru się ograniczac i siedzieć w domu tylko dlatego, zę nie mam koło siebie faceta, ty zrób tak samo. powodzenia
  • gość 2014.08.12 [13:35]
    Ja najczęściej gram w totka na LOTTOMANII i dzięki temu mogę sobie pozwolić na jakieś małe czy większe przyjemności w życiu, bo z samej pensji byłoby ciężko coś zorganizować. Zarabiam minimalną krajową, więc to oczywiste. Natomiast dzięki grze jetem w stanie uzbierać sobie nawet na całkiem przyzwoite wakacje za granicą. Za tydzień lecę na Costa Brava, dzięki pieniądzom z wygranej.
  • gość 2014.08.12 [13:52]
    w necie jak wyglądasz w miarę przyzwoicie znajdziesz chętną 20 paro latkę na taki wyjazd i sobie odżyjesz za wszystkie czasy
  • gość 2014.09.18 [17:14]
    Zależy jak do tego podejdziesz. Jeśli będzie tylko chodził i myślał, jaki jesteś samotny, wyjazd będzie karą. Ale jak będziesz miał podejście, że to jest dla ciebie, że robisz dla siebie coś dobrego, na pewno ci się to przyda. Może kogoś poznasz? oczko.gif Byłam na takim wyjeździe w zeszłym roku, ale na 4 dni. Dobrze trafiłam -www.osrodekgawra.pl to na Mazurach, więc żeby nie myśleć to zbierałam grzyby, zioła itp. Bardzo mi się to pomogło pozbierać po śmierci męża. Zaufaj mi, minie trochę czasu i zapomnisz o tamtej.
  • alamalara 2015.04.20 [13:56]
    Cześć,
    byłam w podobnej sytuacji, po rozstaniu z partnerem chciałam się oderwać i gdzieś wyjechać. Ale wiaodmo że to nie takie proste, obce miejsce z obcymi ludźmi. Znajoma z pracy poleciła mi to biuro:
    https://www.facebook.com/pages/lemonlime/1421 97345866
    robią fajne wyjazdy w rózne miejsca i wiele ludzi jeżdzi, niekoniecznie z os towarzysząca oczko.gif Byłam i wspominam super! Polecam jeśli chcesz się oderwać od rutyny i samotności...
  • gość 2015.04.20 [14:07]
    Byłem sam i było super. Teraz chciałbym pojechać z osobą towarzyszącą .
  • gość 2017.04.21 [19:28]
    jak jedziecie na urlop w Polsce to szukacie okolicznych atrakcji czy wcale was to nie interesuje? niektórzy korzystają z wyszukiwarek wydarzeń tym czasie: http://mlodzinadorobku.pl/co-robic-w-wolnym-c zasie/

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...