Odpowiedz na ten temat

Seks z kolegą - czy warto?

  • Mało_stanowczy 2017.05.19 [13:26]
    "Ale gupie pytanie przecież jak facet mi się podoba do idę z nim do łóżka i tyle nieważne czy to kolega czy kochanek czy przyjaciel jakie to ma znaczenie"
    x
    Dowiesz się jak skończysz podstawówkęusmiech.gif
    Żyj szybko, kochaj mocno, umieraj młodo
  • Sfomum 2017.05.19 [14:09]
    Zdecydowanie odradzam, nie powinnaś tego robić
  • Lucyfe 2017.05.19 [14:10]
    Nie! Strasznie nisko się cenisz.
  • gość 2017.05.19 [16:15]
    gość wczoraj [18:58]
    Bzdura z d**y, a temat jest z 2012 roku. Już dawno po kursie koleżanki
  • Olakokakola 2017.05.22 [21:41]
    Ej ty mało_stanowczy, podstawówke skończylam dobre 20 lat temu.
  • gość 2017.05.23 [12:02]
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
  • MarGar63 2017.05.24 [12:47]
    z kolegą??no nie wiem czy to dobry pomysł usmiech.gif fajny chociaż
    Nadszedł czas, bym powrócił do świata na powierzchni...i znów spojrzał w gwiazdy.
  • gość 2017.05.26 [23:33]
    Przyjaźnie często prowadzą do tak zwanej zdrady. Wszystko to ma swoją cenę. Problem w tym, czy sami sobie potrafimy zaufać... Polecam https://www.msfera.pl/cudzolostwo-z-przyjazni .html
  • seksowna koleżanka 2017.05.27 [10:48]
    Dodam tylko, że uwielbiam dziury w serze.
  • gość 2017.05.27 [22:39]
    Gość ma ŻONĘ, zostaw go w spokoju.
  • KurMadzia 2017.05.28 [14:49]
    takie relacje z kolegą często nie wychodzą jeżeli ograniczają się tylko do seksu, najlepiej olej
  • gość 2017.05.29 [20:32]
    Prześpi sie z tobą ok, ale kolegą juz twoim raczej nie bedzie. Olej go, jest tylu fajnych facetów bez grubych żon, z którymi mozesz sie przespać jak masz ochotę tylko na seks. Po co sie pchać w cos co nie ma sensu a bedzie sie za tobą ciągnęło jak smród po gaciach bo jemu nic nie bedzie tylko u ciebie pozostanie niesmak a jeszcze sie ta jego raszplą dowie i bedzie siara.
  • gość 2017.05.31 [14:31]
    Weź kartę i podziel na plusy i minusy z takiego skoku. Dla ciebie - dla niego. Powtórz to samo jutro rano.
    Jak tak zrobisz, będziesz wiedziała.
  • gość 2017.06.01 [01:37]
    warto ,warto własnie szukam takiego kolegi ..
  • goodman 2017.06.02 [09:52]
    Boże drogi... Nad czym Ty się w ogóle zastanawiasz kobieto? Gdzie Ty tu widzisz jakikolwiek dylemat? Facet jest żonaty, a Ty się nie możesz zdecydować czy się z nim przespać czy nie, bo ucierpi na tym wasza relacja... A że ucierpi na tym jego małżeństwo i jego żona to już nie pomyślałaś? Jak można być taką egoistką? Jak można wpierniczać się z buciorami do czyjegoś małżeństwa lub w ogóle rozważać opcje przespania się z zajętym facetem? Nigdy tego nie zrozumiem. Dla mnie to skrajne szmaciarstwo i brak jakiejkolwiek moralności. Zajęci faceci są, a przynajmniej powinni być poza zasięgiem waszych łap, ile jeszcze czasu minie zanim wy, tępe p***y to zrozumiecie?
  • gość 2017.06.03 [04:43]
    Seks to zdrowie. Trzeba dac upust emocjom. Czy z kolega to nie wiem, ale na pewno nie z pracy.
  • gość 2017.06.03 [06:14]
    No raczej nie - facet po prostu chce cię przelecieć,wierz mi ż on cie bzyknie i każe podać masło a ty się zaangażujesz i będziesz cierpieć - kobiety tak mają. A on na bank żony dla ciebie nie zostawi - ogarnij się i pomyśl. Nie ma czegoś takiego jak przyjacielski seks - seks jest albo z osobą którą kochasz albo prostytutką (ale to temat na inną bajkę).
  • gość 2017.06.03 [06:17]
    "Ale gupie pytanie przecież jak facet mi się podoba do idę z nim do łóżka i tyle nieważne czy to kolega czy kochanek czy przyjaciel jakie to ma znaczenie."
    LOL
  • gość 2017.06.03 [14:36]
    Zawsze nowości warto spróbować.
  • czytojeszczeja 2017.06.03 [16:15]
    ....ojeku, jejku co za problem , zdobądź się na odwagę - chcesz z nim seksu zrób to , tylko porozmawiaj o tym wcześniej, że jest tak czy siak i tyle, acha i zabezpiecz się usmiech.gif
    daj sobie kobieto trochę przyjemności - nie przejmuj się co ludzie powiedzą , żyj chwilą - potem będzie za późno
  • gość 2017.06.03 [20:05]
    Ostatnio jak bylam na fkk z bratem i dolaczyl do nas jego kolega ujrzalam ze drugie tyle mu wisi co u brata nie czekalam dlugo tylko przy najblizszej okazji przerznal mnie tak ze pare dni pamietalam a bral mnie trzy razy przez noc, Za pare dni powtorzylismy ja mialam wtenczas 18 lat i 3,y miesiace on 24lata, Od tego czasu nie spotkalam faceta z takim dlugim Ku/ta/sem Bylo wspaniale, ale minelo
  • gość 2017.06.03 [20:22]
  • gość 2017.06.03 [23:37]
    jak fajnto na poczętku zrób mu laskę, potem zobaczysz co i jak
  • gość 2017.06.04 [10:02]
    Warto spróbować smaku kolejnego penisa.
  • julajuleczka 2017.06.04 [16:14]
    Witam pytanie czy warto? Mój facet zaproponował mi kiedyś opcje 3 kąta z koleżanką , od razu zaczęła się kłótnia bo ja nie wyobrażam sobie aby inna laska obciągała mojemu facetowi, więc od razu powiedziałam mu to może sex 3 kąt z kolega co ? kilka ni nad tym myślał i zgodził się, postanowiłam poszukać odpowiedniego faceta. Przeszukałam portal https://pogrzeszymy.pl/ po kilku dniach miałam wybranka. Umówiliśmy się na to spotkanie. Strasznie zdziwiło mnie to ze mój facet nie miał nic przeciwko, miałam wrażenie ze kręci go to jak ktoś mnie bzyka a on mnie nagrywa ale trudno. po spędzonej nocy w 3 kącie zaproponował mi kolejne spotkanie ale juz z kobietą. Niestety nie odważyłam się i od tamtej pory temat 3 katów u nas się zakończył. Czy wrto było sama nie wiem
    Carpe Diem
  • gość 2017.06.04 [20:00]
    Jeśli Cię pociąga i masz na niego ochotę to się z Nim bzyknij oczko.gif jak nie raz to 5 razy. Życie jest krótkie, co będzie to będzie a Ty będziesz tą chwilę miło wspominać. A żona? Żona jest jego a nie Twoja więc to jego sumienie Ty jesteś czysta oczko.gif patrz na swoje potrzeby jezyk.gif
  • czytojeszczeja 2017.06.04 [21:17]
    gość dziś [20:00]
    popieram usmiech.gif
  • gość 2017.06.05 [06:49]
    w zasadzie pytanie należałoby zmodyfikować - jak to przygotować żeby było fajnie i potem nikogo nie bolało i nic się nie zepsuło.
    Odpowiedź jest dość prosta - warunki muszą być na tyle wyjątkowe, żeby podkreślały jednorazowość zabawy, w każdym razie żeby powtarzanie nie było łatwe.
    To umożliwi swobodę korzystania z przyjemności i potem utrzymanie dotychczasowej koleżeńskiej relacji.
    W zasadzie pozostaje głównie dobrze zaaranżowany wyjazd, najlepiej w jakiś luksusowych warunkach. Tam rżnięcie na okrągło np cały weekend i potem grzeczny powrót do domu - grzeczny a zatem osobno.
  • zmartwiona mamusia 2017.06.05 [18:18]
    zawsze miałam przyjaciól - chlopaków. konczyło się na tym, że po jakimś czasie każdy z nich mi przyznawał do swoich uczuć, mówiłam wtedy albo przyjaźń albo nic. i po 5 latach mam dobrego przyjaciela, który zawsze mnie wysłucha. a reszta się gdzieś podziała. jeżeli szukasz przygody na pól roku, możesz pójść o krok dalej. jeżeli chcesz zostawić tak jak jest - to zostaw
  • gość 2017.06.06 [12:19]
    a mi się zdarzył dołek, taki zwykły choć głęboki i bez bliskich perspektyw wyjścia na lepsze.
    Przyjaciel zabrał mnie do spa, relaks, spokój, rozmowy, trochę ruchu.
    Taki po prostu inny świat, co z tego że wiedziałam że jest sztuczny, ale było lepiej.
    Relaks, masaże, oswojenie z częściową nagością w saunie, odpoczynek i luksus. W takiej sytuacji nagłe przerwanie naturalnego dla osoby dorosłej dopełnienia seksem i orgazmem byłoby zbyt dużym dysonansem. Seks ma znaczenie czysto fizyczne - bez kontekstu romantycznego, a nawet czułości. Po prostu naga i swobodna żegluga do orgazmu.
    Dużo wtedy relaksowałam się z zamkniętymi oczami. Przyjaciel powiedział, że skoro na przyjaciół należy liczyć zawsze, to sytuacja wymaga abyśmy poszli teraz do pokoju. Szybko wynajął pokój - zabawnie patrzyli na mnie w recepcji - jak na poderwaną w spa laseczkę idącą na szybki numerek, choć co prawda to prawda.
    Potem jeszcze wróciliśmy do spa, ale byłam już zupełnie odprężona, tzn zadowolona, żadnego oczekiwania, sam spokój - takie grzeczne już jest i będzie dobrze, po prostu cudownie mi pomógł.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...