Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

TEŚCIOWA rozwala nam małżeństwo, co robić?

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Jednym z głównych powodów, dla których nasze małżeństwo się sypie jest mamusia mojego męża. Na początku udawała milutką owieczkę "do rany przyłóż" i działała z ukrycia. Krew wysysała i dziurki nie widać. Odkąd urodziło nam się dziecko (2 lata temu) były już dwie jazdy, podczas których wrzeszczała jak opętana i wymyśliła stek kłamstw na mój temat. Za pierwszą przeprosiła, za drugą nie. Nie mogę patrzeć na nią, ona udaje, że wsio ok, ja też, ale nie mogę zapomnieć tego, jak mogła mnie poniżyć i to tak bezczelnie (wymyśliła, że zdradzam męża, co dla mnie jest niepojęte, jak można do takiego kłamstwa się posunąć). To tylko fragment jej możliwości, w każdym razie chodzi o to, że ona nieustannie wisi na moim mężu, dzwoni, zaprasza na obiady co niedziela, a ja nie mogę na tą czarownicę patrzeć. Czuję się, jakby mąż zdradzał mnie z własną matką. On jak potulny baranek jeździ do niej z okazji i bez okazji. Nawet rozmawia przez telefon z nią na leżąco - ZAWSZE! Wcześniej wciągnęła go w biznes, który nie wypalił i ona wiedziała o tym, że nie wypali, ale chciała go mieć przy sobie. Teraz mieszkamy niedaleko niej, bo zaproponowała tanie lokum po jej siostrze. Sytuacja niedawna - mieliśmy pojechać do znajomych 30km drogi. Mieli tam też jechać teściowie. Dzwoni do mnie teściowa, czy mogą się zabrać z nami, bo teść chciałby wypić... Ja jej na to, że z fotelikiem z tyłu jest mało miejsca (bo to prawda, wypróbowane już) i musielibyśmy się na siłę cisnąć tyle km. Poza tym wolę jeździć sama tzn ze swoją rodziną a nie z teściami się cisnąć... Tydzień później mieliśmy pojechać na wesele znajomych. Przed weselem chciałam załatwić kilka spraw na mieście. Mąż miał wolne, mógł zająć się dzieckiem. Najpierw on wyszedł do sklepu. Długo go nie było. Za długo, bo już mało zostało na moje sprawy. Okazało się, że zajeżdżał do rodziców. Wkurzona na łeb na szyję pobiegłam na miasto. Mąż umówił się ze swoim rodzicami, że przyjadą po nasze dziecko i wezmą na noc. W trakcie wesela telefon - teściowa dzwoni, że jej małżonek wypił i żebyśmy sami przywieźli dziecko. Świetnie. Odwet? Brak szacunku? Podobno się umawiali... Musieliśmy godzinę wesela stracić, żeby odwieźć dziecko. A ja musiałam jeszcze patrzeć na jej facjatę, czego staram się unikać jak mogę. Po prostu jest w niej tyle fałszu, że nie potrafię tego pojąć, przebywając z nią ogarnia mnie totalne zmęczenie. Chciałam się bawić, nie myśleć o niej. Ona ciągle o sobie przypomina. Ile można? Czuję się jak ta trzecia. Kiedy mąż wraca od swych rodziców zawsze jest jakiś podbuzowany, nasiąka tym ich katastrofizmem, negatywizmem, tą głupią paniką. Chcę mieć spokój psychiczny, przez nią go nie mam. Wierzę, że mąż jest w głębi dobrym, spokojnym człowiekiem i widzę, że ona ma na niego bardzo zły wpływ. Ale mąż tego nadal nie widzi, pewnie nie chce. Na terapię też nie chce iść. Nasze życie małżeńskie wygląda jak na karuzeli, patrząc z zewnątrz - fajnie, ale ile można się tak kręcić - raz do góry, raz do dołu, porzygać się można. Jak idciąć w końcu tą jego matkę? Ona uważa, że jest ok, bo przesyła nam jedzenie w słoikach i zaprasza na obiady. Ale nie widzi, że jesteśmy odrębną rodziną i przez nią nie mamy własnego życia. Uczepiła się swego synalka jak rzep. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co robic? Zmienic tesciowa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo dużo zależy od męża. Prawdziwy mąż zawsze stanie po stronie żony, dystansowałby się do słów i zachowań własnej matki, ograniczyłby częstotliwość wizyt u rodzicielki by miała możliwość zrozumieć, iż on posiada własną odrębna rodzinę, która jest dla niego na pierwszym miejscu i nie pozwoliłby by jej opinia ważyła na jego życiu osobistym. Mądry mąż nie udawałby że nie ma problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ty Moniko nie masz prawdziwego męża tylko jełopa jelenia bo inny cię nie chciał :D:D:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ty pierwsza nie ostatnia. Wiele teściowych pokazuje prawdziwą twarz dopiero po ślubie albo po dziecku. Możesz zrobić dwie rzeczy: albo urabiasz męża i manipulujesz nim tak, abyś ty była na pierwszym miejscu (co jest mało etyczne) albo jedziesz do teściowej sama, bez męża i dziecka, stawiasz flaszkę na stół i mówisz wszystko to co napisałaś tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:18 probowales/as obie opcje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze winna jest tesciowa a nie glupia zona,wiadomo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłem w podobnej sytuacji.Ten sam schemat, takie same zagrywki. U mnie po 8 latach małżeństwa skończyło się rozwodem - nie dałem rady.... Myślę że z czasem u ciebie też tak się skończy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ewentualnie jedynym dla was ratunkiem jest terapia małżeńska. Gość musi zrozumieć że ma własną rodzinę i dziecko oraz żonę. Do mamusi jeździ się od święta. A problemy rozwiązuje się razem z żoną a nie za pośrednictwem mamusi. Jak chłop tego nie zrozumie i nie odetnie tej pępowiny, to nie pozostaje Ci nic innego jak rozwód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Postaw sprawe na ostrzu noża:albo zrozumie że ta baba manipuluje żeby Was poróżnić i odwiedzać Ją będziecie sporadycznie albo kopnij w d**e maminsynka i znajdz faceta samodzielnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też rozstałem się w końcu z córeczką mamusi, tesciow się nie wybiera wszystko zależy od drugiej połowy, nic nie dała przeprowadzka za granicę, codziennie godziny na telefonie i kosztowne comiesięczne wyjazdy, przez dwa lata nie byliśmy na żadnej wycieczce, na wakacjach bo cała kasa szła na odwiedziny mamy. Rozmowa z teściową nic nie da, jedynie to że będzie sztucznie miła oficjalnie a twojego męża będzie jeszcze bardziej urabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz problemu z teściową tylko z mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co masz zrobic? Z doswiadczenia wiem... Rozwiesc sie, bo raz to twoj maz jest do d**y i taki zostanie, pozwala cie ponizac i nie skutecznie interwenuje, a dwa maz przez lata sprawi, ze bedziesz taka jak tesciowa,..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zakaz jakichkolwiek kontaktów rodzinnych z teściami, przede wszystkim mąż ma zakaz, a jak nie to rozwód, napisz już wniosek i pokaż mężowi, jeden tel do mamusi i zamówisz do sądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepsze jest jak debilka sama sobie odpisuje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
xxxxxCzuję się, jakby mąż zdradzał mnie z własną matką. On jak potulny baranek jeździ do niej z okazji i bez okazji. Nawet rozmawia przez telefon z nią na leżącoxxxxx xxxxx Prawie się posikałam ze śmiechu:) ty kobieto masz problem z głową i to tobie potrzebna jest terapia.Szkoda chłopa,mógł znależć coś mądrzejszego ale pewnie został złapany w sidła na kontrolowaną wpadkę.Teraz żałuje i płacisz za to. Zanim wyszłaś za mąż to należało się zastanowić bo każdy facet(chyba że z domu dziecka) ma rodzinę,rodziców,rodzeństwo,wujków,ciotki i kolegów.Ty byś chciała mieć swoją własność,no to się pomyliłaś i uważaj byś z przychówkiem jeszcze go kiedyś nie prosiła by raczył wrócićdo tego bagienka. To ty masz na niego bardzo zły wpływ,chcesz mieć nad nim pełną "władzę" ale widzę że facet nie jest aż taki głupi i da radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
psychiatra się kłania,rzadzić to możecie swoimi gaciami debilki STEFAN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
STEFANIE, twój psychiatra nas nie dotyczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam zrzucać ją kolejno z pięter bloku. Zacznij od parteru może dotrwa do 10 :-) To będzie rekord ;) powodzonka mordko :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Musieliśmy godzinę wesela stracić, żeby odwieźć dziecko. " x Oj, toż to ogromna strata. Nie do wybaczenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nafirii
Musisz zrozumiec to ze to jego matka ma prawo byc przy nim i oczekuje tez wsparcia syna w swoim zyciu i bycia w koncu go wychowala jest zazdrosna tak samo jak ty o niego :-) o relacje pewnie i o dziecko. Moze rozmowa szczera cos zmieni z tesciowa :-) prubowalas? czy tylko naciskac meza chcesz w tej kwesti ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam inny problem.. To mój facet dzwoni do mamusi że wszystkim skarży na mnie i wszystko jej mówi. Mimo że ona się tak nie wpieprza Tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
okropne takie tesciowe - wiadomo skad biora sie kawaaly o tesciowych ;) niektore stare baby nie moga zrozumiem, ze dzieci wychowuje sie dla swiata i pozwala zyc samodzielnie, tworzyc nowa rodzine a potem taka tesciowa odejdzie a syn zostanie sam jak palec, bo egoistka pomyslala tylko o sobie:o masakra takie tesciowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie chore tesciowe niech ida leczyc sie psychiatrycznie i trzeba odciac sie od nich maksymalnie aby nie truly i nie psuly zwiazku - stare baby niech zajma sie swoim zyciem a nie wtracaja sie w zycie innych doroslych ludzi, co za idiotki i jak w ogole moga taka szkode wyrzadac swoim dzieciom:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj A ja mam inny problem.. To mój facet dzwoni do mamusi że wszystkim skarży na mnie i wszystko jej mówi. Mimo że ona się tak nie wpieprza Tragedia X Maminsynek - najgorszy typ faceta jesli chodzi o mamusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj Powiedz mu, ze tez zaczniesz skarzyc sie swoim rodzicom na niego i rozpowiesz znajomym jego sekrety, co za nielojalny facet a raczej c***a!!! Czy on nie ma kolegow czy ogolnie rowiesnikow do zwierzania sie jesli juz tak czuje i dlaczego nie moze z Toba porozmawiac jesli widzi problem? A moze niech zamiast z Toba z matka zamieszka, z nia bedzie spac, uprawiac sport i chodzic na imprezy:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i z nia bedzie mial dziecko i z nia zestarzeje sie:D:D:D buhahahaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mój małżonek ograniczył kontakty z rodzicami. Postawił sprawę jasno. Jeździ czasem w niedziele na kawę do nich sam. Wczesniej co niedziele musialam zbierac dzieciaki i na obiadek do tesciow. Wczesniej wigilie spedzalismy zawsze u tesciow, od czterech lat mamy wlasna. OOdwiedzamy ich w drugi dzien swiat, ewentualnie oni wpadaja do nas. Zrozumieli...i teraz mamy poprawne stosunki. Moja kolezanka jednak wlasnie sie rozwodzi ..........przez tesciowa po 10 latach malzenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×