Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kalie

Zwiazek prawie bez chemii?

Polecane posty

Gość Kalie

Czy byliscie kiedys w takiej sytuacji? Poznajecie kogos...jest naprawde dobrze, bardzo dobrze czyjecie sie z Ta osoba. Tylko....nie ma duzej chemii. Znamy sie dopiero miesiac. Czy ktos mial tak ze chemia przyszla potem w miare poznawania sie. Oboje jestesmy raczej niesmialymi osobami....ale zauwazylam ze powoli bardziej sie na to otwieramy. Dla mnie jest to nowa sytuacja, bo zawsze oczekiwalam chemii na samym poczatku. Nie wyobrazalam sobie ze moze byc inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie też chemia musi być od razu, z moim obecnym facetem czuliśmy ją praktycznie od razu tzn on od razu a ja chyba po kwadransie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u mnie nie bylo chemii ani wczesniej ani pozniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja w swoim znalazłam to cos, nie wiem czy to chemia ale cos jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
dzieki za odpowiedzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
wydaje mi sie ze jak cos jest to warto probowac.... A co to jest w Twoim przypadku? W moim to jest to ze On jest naprawde dobra osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zwiazku musi byc chemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Tez tak zawsze myslalam.....ze chemia musi byc od poczatku! Jest naprawde fajna osoba, ma tyle zalet. Ale jak mnie caluje nie czuje podniecenia, motyli :( nic takiego. Czuje ze nie powinnam tego kontynuowac....bo mysle ze chemia jest wyznacznikiem czegos. Ale jeszcze sie ludze ze to przyjdzie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to może spróbujcie z geografią lub fizyką jak z chemią wam nie idzie :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdy bym nie weszła w związek bez chemii. Gdyby nie było tej "chemii" do końca życia byłabym samotna. Nie ma co się męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy co rozumiesz autorko przez słowo "chemia", jeśli się lubicie i świetnie dogadujecie, to chemia między wami jest, bo gdyby jej nie było, to nie chcielibyście zadawać się ze sobą. Zapewne masz na myśli pożądanie? U mnie to przyszło z czasem, nigdy nie zdarzyło mi się pożądać kogoś kogo nie znam zbyt dobrze, na swojego chłopaka nabrałam ochoty dopiero po około 4 miesiącach, gdy potwierdziło się że to fajny i rozsądny facet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam,że chemia powinna być.Mam teraz też taką sytuację,że chyba kolega chciałby się ze mną spotykać,a ja naprawdę bardzo go lubię,ale nie czuję do niego chemii i nie wydaje mi się,żeby takie coś mogło wyjść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
do gosc 18:30 Mam nadzieje ze tu jeszcze jestes? :) bardzo madra odpowiedz.... Naprawde to do mnie trafilo... bardzo dobrze to ujelas....piszac o tym ze nie zdarzylo Ci sie pozadac osoby ktorej dobrze nie znasz. To to piszesz jest bardzo dojrzale. Czy w Twoim zwiazku tez sie to rozwinelo? Kiedy to sie zmienilo? Jak sie czulas z brakiem pozadania na poczatku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
A co z przypadkami...kiedy kobieta I mezczyzna byli przyjaciolmi przez dlugi czas. Nic miedzy nimi nie bylo...A tu nagle pewnego dnia...nagle to czuja....I ida ze soba do lozka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kasie, ja tam miałam. Po 13 latach znajomości . Nagle nas pierdyknelo jak szczeniaków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam 30 lat i kompletnie nie rozumiem o co wam chodzi z tą "chemią". Albo się kogoś lubi, ktoś jest dla nas dobry i wtedy pojawia się uczucie, miłość, chce być z tą osobą, chce się z nią kochać itp; albo się kogoś nie lubi, bo nam nie pasuje charakter danej osoby, źle się z nią czujemy i tyle, proste. Nie rozumiem dorabiania jakiejś "chemicznej" ideologii, skąd się to wzięło? jakieś głupoty z magazynu dla nastolatków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Gosc 19:34 Szanuje to co powiedzialas bo to tez ma sens, ale A czy czulas kiedys do kogos taka chemie? Ja tak, pare razy. Wiec wiem ze to istnieje. To jest cos bardzo bardzo silnego. Ale tez wiem ze to nie zdarza sie codziennnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
do gosc 19:19 Uwielbiam takie historie!! :) sa niesamowite. to musial byc niezly szok dla Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy w moim związku coś się rozwinęło? Cały czas się rozwija :) a na początku nie traktowałam swojego chłopaka jak potencjalnego partnera, tylko jak zwykłego kolegę dlatego brak pożądania w niczym mi nie przeszkadzał, bo nie planowałam związku. Ja nigdy nie miałam tak jak moje koleżanki, że zobaczą faceta który im się spodoba i już muszą z nim być, chcą iść do łóżka, planują związek, ślub, dzieci pomimo że kompletnie nie znają tego gościa. Ja na szczęście nie gonię za emocjami, aby coś do kogoś poczuć muszę tę osobę najpierw poznać, muszę ją polubić i musi mi się podobać i ewentualnie wtedy coś się pojawia. W tym przypadku to pożądanie pojawiło się nagle, tak mniej więcej po tych 4 miesiącach, nagle bez większej przyczyny zaczęłam zastanawiać się nad związkiem z nim, bo uznałam że jest super facetem, któremu mogę ufać i na którego mogę liczyć, który nigdy niczego ode mnie nie wymagał i akceptował mnie w 100%, wtedy zaczęłam myśleć że chciałabym czegoś więcej niż tylko koleżeńskiej znajomości, na szczęście on też tego chciał :) Jedni ludzie szukają wrażeń i adrenaliny, a ja szukam stabilności i poczucia bezpieczeństwa, dlatego ta "chemia" jest u mnie możliwa dopiero po bliższym poznaniu i co najważniejsze po zaufaniu tej osobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy czulas kiedys do kogos taka chemie? Ja tak, pare razy. Wiec wiem ze to istnieje. x To niej chemia tylko zwykła chcica, nie myl uczucia z chęcią przespania się z kimś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Gosc 19.42 Bardzo mi sie podoba to co powiedzialas! Choc Cie nie znam, ale szczerze sie ciesze ze Ci sie udalo! Ze oboje chcieliscie zwiazku, glebszej relacji. Piekna historia. Ja spotykam sie z Nim dopiero od ponad miesiaca. Nie angazuje sie na razie, bo narazie obserwuje jak sie relacja uklada....poznaje Kim on jest. Do tej pory myslalam ze taka lacznosc/ chemia to wyznacznik ktory mowi czy jest cos wiecej w znajomosci niz przyjazc. Obecna sytuacja mnie zaskoczyla...odkrywam cos nowego. Ze pozadanie ktore nie jest na pierwszym planie na poczatku pozwala byc moze na cos piekniejszego....prawdziwszego? Czas pokaze....bo moze byc tez tak ze tego ognia zabraknie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Gosc 19:45 A czy moze byc tak ze czujesz cos to faceta, ale nie chcesz sie z nim przespac? co to wtedy jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może się zdarzyć też tak, że na samej przyjaźni się skończy niestety, bo bez pożądania drugiej osoby nie da się budować związku, tylko że jedni bazują na samym pożądaniu nie zastanawiając się nad niczym innym, a drudzy z kolei pomijają pożądanie myśląc że na samej przyjaźni też da się daleko zajechać. Musi być jedno i drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli się coś czuje do faceta, to automatycznie chce się także z nim iść do łóżka... może po prostu nie czujesz się jeszcze na to gotowa, może musisz bardziej zaufać, przekonać się czy jemu też zależy? Z seksem nie ma się co spieszyć, poczekaj 3- 4 miesiące, a jak w tym czasie nic nie zaiskrzy, to być może to tylko zwykła znajomość i nie pisane jest wam coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Dzieki Dziewczyny! Bardzo dobrze powiedziane...niektorzy za bardzo skupiaja sie na pozadaniu... inni na przyjazni. A oby dwie rzeczy musza byc obecne w zwiazku.... Hmmm, co do czekania to juz za pozno. Nie zaluje, bylo milo. Ale bez ekstazy....chyba mialam cicha nadzieje ze to wznieci jakis ogien... Naprawde bardzo go lubie. Nigdy nie bylam w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc skoro już byłaś z nim w łóżku, to chyba jednak jakaś chemia między wami jest, bo gdyby nie było, to raczej nie miałabyś ochoty na seks :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalie
Tak jak w temacie topiku...prawie nie ma chemi;) prawie.... cos tam jest I wlasnie wczoraj tak bylo. Tak dopiero wczoraj byl pierwszy raz. Ale to nie jest silne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nad tym prawie da się popracować, zawsze lepsze coś niż nic ;) ale z drugiej strony jeśli po pierwszym razie nie ma się ochoty na więcej i więcej, to trochę zły znak, ale niekoniecznie, bo pierwsze razy są trochę stresujące :) Dajcie sobie trochę czasu, a się okaże jak to między wami jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja czuje chemie do kogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×