Odpowiedz na ten temat

Związek z policjantem

  • gość 2017.10.12 [15:01]
    A mój mąż policjant , oglądał pornuchy nawet z małymi dziewczynkami !!! Geje, mamuśki , itp rozumiem że ja już nie podniecałam po tylu latach , ale miał już kochankę , oni mają chore dekle , kiedyś proponował mi SWINGOWANIE i co wy na to?
  • gość 2017.10.12 [15:03]
    A mój mąż policjant , oglądał pornuchy nawet z małymi dziewczynkami !!! Geje, mamuśki , itp rozumiem że ja już nie podniecałam po tylu latach , ale miał już kochankę , oni mają chore dekle , kiedyś proponował mi SWINGOWANIE i co wy na to?
  • gość 2017.10.12 [15:04]
    A mój mąż policjant , oglądał pornuchy nawet z małymi dziewczynkami !!! Geje, mamuśki , itp rozumiem że ja już nie podniecałam po tylu latach , ale miał już kochankę , oni mają chore dekle , kiedyś proponował mi SWINGOWANIE i co wy na to?
  • gość 2017.10.12 [15:06]
    A mój mąż policjant , oglądał pornuchy nawet z małymi dziewczynkami !!! Geje, mamuśki , itp rozumiem że ja już nie podniecałam po tylu latach , ale miał już kochankę , oni mają chore dekle , kiedyś proponował mi SWINGOWANIE i co wy na to?
  • gość 2017.10.12 [18:23]
    Napisz, jak go sprawdzilas. Bo jeśli nie detektywem, to żaden argument.
  • gość 2017.10.12 [19:55]
    Mam znajomości w agencji detektywistycznej on o tym nie wiejezyk.gif po drugie ja nie spie czasem całą noc bo mam problemy ze snem i dlugo pracuje na komputerze poza tym moj maz to straszny spiochjezyk.gif a telefon mial przeswietlony teraz juz sa takie sposoby... drugiego nie posiada tez sprawdzone.jestem strasznie przebiegłą kobieta od zawsze mówiłam mu ze jesli sie czegoś dowiem to mu zniszcze życie wyleci dyscyplinarnie będzie musiał mnie splacic i jeszcze wynajme takiego prawnika ze go pogrzebie jesli by mnie oszukal to jakby z mafia zadarl! I widocznie poki co to dziala bo jest grzeczny ze az tak sie nie spodziewałam. A juz myślałam ze bede drukować papiery rozwodowe a tu prosze zero dowodow na jakiekolwiek zdrady. Chyba ze względu na moje znajomości sie boi mnie jak ognia pomijając ze podobam sie polowie jego kolegów z pracy którzy chcieliby go pogrążyć zeby sie do mnie dobrać
  • gość 2017.10.12 [20:18]
    Pomijając to wszystko nie chce sie wymadrzac ale zawsze jestem za kobietami i apeluje do was nie dajcie sobą rządzić wracac do nich jak tylko nagle zaczna byc wielce skruszeni nie wybaczajcie a jak sie o czyms dowiecie to zgotujcie im z życia piekło na cudzym nieszczęściu sie szczęścia nie buduje i im to pomożcie zrozumiec! Kazdy musi dostac za swoje! Trzeba twardo stapac po ziemi oni by chcieli byc z szarymi myszkami które czekaja z obiadkiem na nich... ja tam czesto wychodze z domu staram sie zawsze wyglądać perfekcyjnie i tylko sie smieje ze jak wychodze to moj szanowny malzonek wlosy wyrywa z glowy boi sie jak nie wiem ze go zostawie dla innego a ja mu ciagle powtarzam ze jak bedzie nie fear i za malo sie staral to zegnajusmiech.gif kocham go ale serce to jedno a rozum to drugie dlatego go sprawdze od czasu do czasu jeden maly wystepek i mu sie zycie pokomplikuje.Mężczyzni kochaja zolzy!
  • gość 2017.10.13 [08:14]
    Niestety pisząc takie farmazony pokazujesz tylko, jak nic nie wiesz na ten temat- choćby powodów zdradzania. Nie FAIR mąż bedzie czy będziesz wyglądać perfekcyjnie czy nie, bo nie jesteś świeżą zdobyczą, tylko dawno zdobytą, nie wiem, czy wiesz, ale detektywi to często dawni policjanci-trzeba wziąć takiego, co rocznikiem urodzenia odbiega od męża, a na dodatek ma być z innego województwa.
    Małżonkowie są zazdrośni wtedy, jak sami zdradzają, bo wiedzą, jak łatwo to ukryć.
    A strach przed zniszczeniem męża w razie zdrady raczej dobrym spoiwem małżeństwa nie jest. Wręcz włączasz w nim przekorę „a prawie ci udowodnię”. Bo ludzie tak działają.. Nie ma facetów, którzy ze strachu trzymaliby gacie na tyłku, mimo, że mieliby wiele do stracenia. Nie ma. Reasumując- powyższy post to straszne pierdoły wypisane przez kobietę, której się „wydaje”.
  • gość 2017.10.13 [11:30]
    Za to ty nigdy nie zbudujesz związku jak myslisz ze kazdy facet to juz na pewno zdradza w paranoje popadasz smiac mi sie chce z tego co piszesz detektyw z innego województwa nie no z innego państwa zatrudnie usmiech.gif prosze cie jeszcze mi powiedz ze nagrania i zdjęcia fałszuja.Może po prostu sa faceci którzy nie zdradzaja bynajmniej na ten moment. To juz przesada na tym forum ze kogos ktos zdradzil to juz bedziecie pisac ze wszystkie kobiety sa zdradzane bo jak jakas twierdzi inaczej to jest glupia.Owszem dobrze ze ostrzegacie zeby byc czujnym ale to juz przesada.Co do nowej zdobyczy to chcesz mi powiedzieć ze kazde małżeństwo jest skazane na niepowodzenie bo sie ktos kims znudzi? Policjant to nie jest juz zawod wysokiego ryzyka poczytaj najnowsze badania .Wiec idac tym tropem myślenia badzmy starymi pannami i kochankami stalymi partenrkami nie bo bedziemy nudne
  • gość 2017.10.13 [11:43]
    Parodia, kobieto. I to przekonanie o swojej wszechwiedzy! Poraża i przeraża.
  • gość 2017.10.13 [11:44]
    Na kochanki biednego nie stac a oni z takimi pensjami to co najwyżej mogą skorzystać z uslug pani przy drodze co z tego ze kobiety kreca mundurowi jak bez munduru to sloma z butów wystaje a za darmo i bez żadnych korzysci to ktora mu da?jest taka co sie sprzedaje tylko dla seksu za darmo wiedzac ze i tak od zony nie odejdzie?chyba tylko patologia.Co taki policjant jej zalatwi w dzisiejszych czasach chyba tylko wstydjezyk.gif wiec takie puszczalskie to pojda z kazdym nieważne czy policjant to nie te czasy dziewczyny glupie nie sa wola kogos majetnego a nie takich co zarabiaja tyle co one
  • gość 2017.10.13 [14:37]
    Jestem policjantką z kilkuletnim stażem. On też jest policjantem. Oboje jesteśmy w związkach, jednak w obu tych związkach jest nie tak, jak być powinno. Oboje widzimy, że nie dzieje się dobrze, ale nie potrafimy tych związków zakończyć. Od niedawna coś się zaczęło między nami dziać, lubimy spędzać ze sobą czas, potrafimy przegadać długie godziny, wysyłamy sobie mnóstwo smsow, gdy się nie widzimy w pracy. Oboje też wiemy, że między nami nie może do niczego dojść, a z drugiej strony jedno drugiego nie stopuje, gdy któreś zbyt długo przytrzymać rękę na ramieniu tego drugiego. Oboje się przed tym bronimy, bo nie chcemy zranić naszych "połówek", jednocześnie coś nas ciągle do siebie coraz bardziej ciągnie... Myślcie o tym co chcecie, po prostu musiałam to z siebie wyrzucić...
  • gość 2017.10.13 [18:29]
    Póki co- nie chcecie zranić połówek. Ale jak temperatura między Wami wzrośnie, żadne z Was nie popatrzy nawet na swojego partnera. Wiesz, co to wierność? To nic innego, jak nie stwarzanie okazji. A Ty ją stwarzasz, bo brakuje Ci charakteru, żeby zaryzykować i skończyć coś starego, zanim zaczniesz coś nowego. Z każdej takiej sytuacji można wyjść z honorem, ale to kosztuje, trzeba potrafić zdecydować się na jedną z opcji, a to wymaga odwagi, żeby wybrać niewiadomą. Zrobisz, jak uważasz, ale zastanów się- kobieta w policji to ciągle kobieta (pełna emocji, uczuć i wrażliwości), facet w policji to tylko policjant, gotowy ulepić sobie Ciebie tak, żebyś myślała, jak mu źle w związku i zechciała biedaka pocieszyć i uratować przed podłą żoną, co pewnie nawet nie wie, że jest podła, bo mąż jest w domu do rany przyłóż. Oj, zastanów się, bo między naiwnością a głupotą jest bardzo cienka linia.
  • gość 2017.10.13 [18:43]
    Nie mów, że nie mam charakteru, bo mnie nie znasz. Opisałam bardzo ogólnie całą sytuację, aby nie zostać rozpoznana, bo nigdy nie wiadomo, kto tu zagląda. Właśnie w moim przypadku o to chodzi, że cały czas jestem wierna swojemu parnerowi. Gdyby tak nie było, pewnie już dawno do czegoś by doszło między mną a moim partnerem z pracy. Ciągle liczę na to, że u mnie się poukłada, jednak z drugiej strony nie potrafię zastopowac obecnej sytuacji...
  • gość 2017.10.13 [22:27]
    Nie doczytałaś definicji wierności. Nie jesteś wierna. Stwarzasz okazję, a to ci w relacjach z obecnym partnerem życiowym tym bardziej nie pomaga. Nie potrafisz wytyczyć granic partnerowi w pracy, nie potrafisz „przystopować”, więc nie masz charakteru. I tyle w temacie.
  • gość 2017.10.14 [09:23]
    Napisała tu jedna z kobiet, że idąc tokiem myślenia poprzedniczki każde małżeństwo, bez poczucia zdobywania u mężczyzny, jest skazane na niepowodzenie. Ale tu się rozmawia tylko o policyjnych związkach- nie o małżeństwie jako takim. Uważam, ze panowie policjanci mają takie hobby jakim jest zdobywanie. I ta grupa zawodowa przoduje w tym hobby. Odnoszenie się do ogółu małżeństw to nie to forum.
  • gość 2017.10.14 [09:25]
    I nie KAŻDY facet zdradza- zdradza KAŻDY policjant oczko.gif
  • gość 2017.10.14 [11:30]
    Byłam w związku z policjantem ponad 20 lat , i to czego się nasłuchałam przez te lata o policjantach i ich pozamałżeńskich związkach , co drugi rozwodnik , co drugi ma kochankę , nie ważne jakie ma stanowisko , świetnie grają mogli by pracować w teatrze ale mało inteligentni i bez klasy , wielu poznałam przez te lata , dowiedziałam się jak szkoły kończyli wyższe , dla matołów zaocznie i wszyscy zdawali , a po egzaminach wszyscy chlali tylko jeden nie pił żeby ich odwieść do domów .Dziś są to komendanci , czyli żaden wzorzec .Więc policja nie daje przykładu , a człowiek prawa powinien świecić przykładem .
  • forumowicza123 2017.10.14 [17:18]
    Hej dziewczyny, czytam ten wątek ponieważ niedawno poznałam policjanta i jestem przerażona tym, co jest tutaj opisane. Nie chce kogoś skreślać za sam wykonywany zawód, ale ....Boję się. Nie chce być zdradzana i oszukiwana. Na co zwrócić szczególną uwagę? Nie wiem jak się zachować, staram się traktować go normalnie, jeszcze słabo go znam.
  • gość 2017.10.14 [18:25]
    Według wszystkich prawie powyższych kobiet skresl go od razu bo to na pewno k****arz alkoholik i inne takie. Wedlug nich nie ma ani jednego nornalnego wszyscy tacy samiusmiech.gif dobrze ze inni sa porządni lekarze, robotnicy,maklerzy,piloci etc etc.ahh policjant co za zawod 100% ze przecież normalnych tam nie ma wszyscy sa wybierani poprzez test zdradzasz zone tak to przechodzisz dalejusmiech.gif
  • gość 2017.10.14 [18:54]
    Wszystko zależy od charakteru człowieka a nie od tego, jaki zawód wykonuje.
  • gość 2017.10.14 [20:30]
    Hej, witajcie oni Sobie testy przekazują , obcy jak zda test to i tak długo nie awansuje , znam jednego który ma tą samą żonę ale strasznie brzydki ,chociaż mój były też nie jest przystojny ,ale znalazł sobie kochanice w pracy .
  • gość 2017.10.14 [21:15]
    Słaby charakter sprawi, że jego właściciel raczej pójdzie na manowce, obojętnie jak silny charakter policjanta nie uchroni przed tym. Ten zawód zniszczy każdą silną wolę, charakter, wartości czy morale. Nie na darmo mówi się, że „policja to fabryka frustratów”. Kto raz tam trafi ten przepadł.
  • gość 2017.10.14 [23:22]
    jestem w szoku co czytam ostatnio wchodzę na forum tego typu .szukając odpowiedzi gdzie mój mąż i okazuje się, że to prawda co mówili że jestem kolejną z żon policjantów to przykre, miałam nadzieje .żony ,dziewczyny policjantów nie poddajcie się walczcie o siebie jeżeli jesteście niezależne od niego nie dajcie się bo argumenty do was od nich to albo alkoholiczka albo k***a albo pracoholiczka najczęściej używane argumenty,trudne przeżywam to nie dajcie się!!!
  • gość 2017.10.14 [23:41]
    A nie prościej jest sie jakos zgadac moze nasi mężowie pracują razem i mozemy sie uzupełniać wiadomościami moj malzonek czesto opowiada ciekawe rzeczy o zajetych kolegach chetnie bym je przekazala liczac na odwdzięczenie sie w razie czego.solidarność jajników musi byc!
  • gość 2017.10.15 [09:50]
    Cóż- ciężko się pogodzić z faktami. Niektórym się wydaje, że im głośniej będą wrzeszczeć, tym więcej racji zawartych w decybelach będą mieli. Tupanie nóżką i argumentowanie „nie, bo nie” jeszcze nikogo przed zdradą nie uchroniło. A 321 stron, pisanych od 2008 czy siódmego roku, jest tylko kolejnym materiałem na papier toaletowy. Jest tu tyle łez, tyle zawiedzionych nadziei, pogruchotanych serc, że rzeczywiście nie sposób znaleźć wspólnego mianownika tych wszystkich historii. A najciekawsze tu są losy kobiet, które wykłócają się wręcz o żelazne złote życiowe zasady swoich policjantów, do oczu skaczą tym, co przestrzegają i- dla dobra ich samych- chcą zasiać choć ziarno niepokoju, by za parę miesięcy lub LAT, pisały w łzawej tonacji o tym, jak można rozczarować się człowiekiem, którego wydawało ci się, że znały. Ale nic to. A dziewczynie, co poznała policjanta poradziłabym jak najszybciej zainteresować się kimś spoza tej formacji. Oczywiście nie dostaniesz gwarancji, że prawnik, lekarz, czy inny alpinista Cię nie zranią, ale z policjantem masz właśnie gwarancję, że tak będzie. I wiesz co? On będzie super i cudowny- wszyscy tacy są na początku, a jego przeistaczania się „z księcia spowrotem w żabę” nie wychwycisz od razu, bo zrobi to subtelnie. Za to za parę lat będziesz sobie pluła w brodę, że miałaś inne opcje. Nie słuchaj kobiet, które nie wiedzą, co się za ich plecami dzieje- te są zawsze agresywne, by potem płakać tu nad swoją ślepotą i naiwnością. Zastanów się, bo jeśli istnieje ryzyko, warto się zastanowić, czy chcemy je podejmować, czy obejść szerokim łukiem. Dla Ciebie to niewiadoma, dla mnie pewność, ze tak będzie. Wiec pomyśl, czy chcesz się dowiedzieć na własnej skórze, czy mam rację, czy wolisz nie ryzykować. Tylko pamiętaj- stawka jest zbyt wysoka.
  • gość 2017.10.15 [13:34]
    Z policjantem można być szczęśliwą tylko wtedy gdy on jest sprytniejszy.
  • gość 2017.10.15 [18:34]
    Nie rozumiem Cię ? O jaki Tobie spryt chodzi , że nie dowiesz się że Cię zdradza albo rąbie na kasę ?
  • gość 2017.10.15 [19:43]
    też mnie zastanawia ta odpowiedz sprytniejszy ?bardzo zastanawia ? bo widzę jak jeszcze mój mąż chce być sprytniejszy??tzn , że przez to agresywny arogancki ,mściwy. nie umie odejść tak jakby miał przyjemność i satysfakcje z tego?to ten spryt połączony z nieudowodnieniem drugiego życia?
  • gość 2017.10.15 [20:54]
    Spryt to Oni mają w Sądzie kłamią , oskarżają żony o wszystko ,wiesz mój mąż jak wracał pijany jak bela -to mówił że koledzy go opili a jeszcze chciał żeby czopki z alkoholem do o***tu mógł sobie włożyć to podwójne działanie by było,żałośni alkoholicy i k****arze !!!!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...