Odpowiedz na ten temat

życie po zdradzie- nutka optymizmu

  • gość 2017.04.01 [03:20]
    Mariettko, Kocham Kino usta.gif
    Tak mnie naszlo po latach by sprawdzić czy temat skasowany, a Wy jesteście
    Miło mi Was widzieć serduszko.gif
    Ślę Wam dużo uśmiechu, słoneczka i radości kwiatek.gif
    Fittnesska
  • Zobacz także:

  • Kocham kinno 2017.04.05 [21:36]
    Fitness jak milo ze sie odezwalas napisz co u ciebie usmiech.gif
  • gość 2017.04.06 [08:06]
    U nas wszystko ok a ta głupia lafirynda bez godności i honoru lata jak wściekła za mężem, śledzi go, szpieguje nas, łazi koło naszego domu licząc na to, że go spotka. Chyba trzeba znów jej psie gowno wywalić na łeb, albo wylać pomyje, żeby się ścierwo odwaliło. smiech.gif
    Wczoraj przez pół dnia czaiła się w krzakach za płotem. Mąż wieczorem wyciął krzaczuny.
  • gość 2017.04.06 [10:10]
    Chcialabys,oj chciala,zeby ktos za tym twoim Januszem czy Romanem biegal ...
  • gość 2017.04.06 [12:54]
    https://allegro.pl/listing?string=edline-skle p&amp ;order=m&bmatch=base-relevance-floki-5-nga-uni-1-5-0 222
  • SlodkaPaskuda 2017.04.06 [13:09]
    wbrew pozorom to osoba zdradzona ma większe szanse na stworzenie szczęśliwego związku. Tak wykazały badania.
  • gość 2017.04.06 [13:36]
    To z serii "amerykanscy uczeni dowiedli,że.." ? hihi.
  • gość 2017.04.08 [14:42]
    Wbrew amerykańskim doniesieniom naukowym,nigdy,przenigdy nie chcialabym byc zdradzana i dziwie sie Paniom,ze pomimo tylu upokorzeń dajecie zdradzającym szanse i żyjecie w poczuciu strachu oraz z tymi wspomnieniami kladziecie sie co noc obok nich .Nie wspomnę o innych rzeczasz.
  • gość 2017.04.18 [18:58]
    Kocham Kino kwiatek.gif
    Nie mialam czasu napisac wcześniej. Zrobiliśmy sobie wycieczkę z dziećmi na weekend przed świętami. Mój mąż polubił takie wypady i co chwile gdzieś jeździmy. Dawniej było to nie do pomyślenia, zawsze nie miał czasu oczko.gif jezdzimy z dziecmi, albo we dwoje. Maz wspomina ze za rok pojedzie na targi motoryzacujne sam albo z synem, bo ja i córka średnio to lubimy i im tylko przeszkadzamy usmiech.gifusmiech.gif Dzieci rosną. Wszystkie są już pełnoletnie. Najstarsza corcia już pracuje i świetnie sobie radzi. Żyje pełnią życia i cieszę się z każdego dnia.
    Nauczyłam sie dawać sobie prawo do bycia szczęśliwą, smutną, złą czy wesołą.
    I co najważniejsze dbam o siebie, wyrazam się zawsze dobrze o innych i jestem szczęśliwaoczko.gif i przede wszystkim kocham i jestem kochana
    Fittness
  • gość 2017.04.18 [23:36]
    Fałszywa Fitness smutas.gif
  • gość 2017.04.19 [17:31]
    Dla Ciebie moze byc falszywa i szczęśliwa gościu, przestań się zastanawiać nade mną, weź ogarnij kuwete i do przodu usmiech.gif
    Fajnie, że weszłam tu znowu. Kocham Kino przepraszam, że tak ogólnie Ci odpisałam i nawet z pospiechu nie zapytalam Cie o świeta i o to jak Ty sie masz. Co u Ciebie?
    Fittnesska
  • gość 2017.04.19 [17:45]
    Nikt sie nad toba nie zastanawia.Kijem bys nie byla tknieta po tym co wyczynialas ze sobą,z domem (dzieci),mężem.On zreszta też nie lepsze cyrki wyczynial.
  • gość 2017.04.19 [18:30]
    Gościu drogi spocisz się zaraz i po co ci to
    Tak głupie że aż śmieszne, poprawiasz mi humor
    Chce jeszcze
    kwiatek.gifserduszko.gif
    Fittnesska
  • Adaś69 2017.04.19 [19:07]
    zdradzam go przez aplikacje randkową na showallu
    http://showall.tv/aplikacja/showall.apk
  • gość 2017.04.19 [20:41]
    Kobieto,szkoda na ciebie słów.Masz lata swoje za uszami,twoje sumienie,twoje czyny,twoje zycie.
    Mówienie w tym kontekście o miłosci małżeńskiej jest żenua i piec metrow mułu.
  • gość 2017.04.20 [22:18]
    To sobie siedz w tym mule, twoje życie twoja sprawa, tyle z tego że sobie popiszesz i robi Ci się lepiej,więc jak dla mnie im bardziej Ci lepiej tym ja się fajniej czuje, szkoda słów to szkoda słów a nie drążysz dalej gownoburze jezyk.gif
    Jakby nikt nie wiedział że tu chodzi o to żebyś poczuła się lepiej
    Fittnesska
  • hladijka 2017.04.21 [20:05]
    Nie licz na to, ze kiedykolwiek będzie jak przed zdradą. Lepiej zrobili ci, którzy się rozstali. Dalsza obecność w tym związku jest pełna sztuczności, oziębłości....ot życie obok. Bardzo trudne zycie.....trzeba nauczyc sie zyc od nowa dla siebie i wielkiej tolerancji dla drugiego i to wszystko. Jesli potrafisz?
  • gość 2017.04.21 [21:53]
    Fitnes,zaklamujesz rzeczywistosc.Wiesz,że i kochanek poszedlby do mlodszej więc trzeba bylo cos zrobic zeby te przemocowa twoja rodzinę skleić na nowo.
    Życzę ci dobrego samopoczucia,wyrobilas sie w odpyskiwaniu,ale to bez potrzeby,bo mnie to nie wzrusza.
    Pamietam te niemal wstrzasajace opowieści : kochanek,alkohol,zaniedbywanie dzieci,corka za drzwiami,itd,itp.
    Nie ma życia na pstryk/reset.
  • gość 2017.04.22 [03:37]
    Dziekuję. Wyrobiłam się, o tak! Wyrobiłam się w schodzeniu w rozmowie do poziomu swojego przedmówcy.
    Ktoś kto uważa że wie lepiej czy mąż mnie kocha, czy ja kocham męża i czy jesteśmy szczęśliwi już na wstępie pokazuje gdzie się kończy jego świat, na czubku własnego nosa!
    Bardzo dobrze powiedziane, stawianie życia w kontekście różu i ideałów jest przykładem fałszywej wizualizacji rzeczywistości, którą w takich barwach niektóre z Was chca lansować.
    A może jest tak, że włanie dzięki doświadczeniom tym dobrym i zlym zdobywamy wiedzę i uczymy się na blędach? Dokonujemy wyborów?
    Twoje wypominanie to nadal wypominki a nie analiza przyczyn i skutków, to wciąż braki w zrozumieniu drugiej strony i patrzenie w kategoriach skrótowych.
    Bo wg Ciebie to, co się stało nie daje prawa by żyć szczęśliwie?
    I nie rozumiem zarzutu że gdyby kochanka była młodsza... hmm
    Pisałam kiedyś na innym topiku. Zostałam rozpoznana przez jedną z dziewczyn tu piszących i dopiero tam mogliśmy się dogadać. Nikt się nie wcinał.
    Ona zdradzona, ja ta zła kochanka. I jakoś się bardzo lubimy do dziś.
    Nie ufalam jej zamiarom na początku, nauczona doświadczeniem w zachowaniu przez niektóre z Was.
    Nawet jej nie kojarzę jaki miała tutaj nick i nigdy jej o to nie pytałam usmiech.gif może pisała jako gość albo była biernym obserwatorem? Nie wiem, nie na tym się skupiamy.
    Mamy kontakt na fb, rozmawiamy czesto, a tam widać czarno na białym jaka jestem nieszczesliwa i jaka z nas patologiczna rodzina. Ona wrzuca zdjęcia swojej rodziny, ja swojej... mężów, dzieci, komentujemy życie radośnie.
    I to jest prawdziwe.
    Jak tez to, ze Maz mnie wspiera i wyobraźcie sobie ze szanuje, żyjemy razem i dobrze nam ze sobą. Cud? Czy oszustwo? usmiech.gif
    Niektórzy nie przestaną skupiać się na złych rzeczach i dla nich szklanka bedzie zawsze do połowy pusta.
    Kocham Kino nie doszłaś do etapu akceptacji i jest ten strach i ciemne myśli? Jeśli tak to nie odpisuj. Nie pomogę Ci widocznie.
    Jesli jednak czujesz ze chcesz miec ze mna kontakt i cieszyć się życiem jak ja zapraszam. Masz namiary.
    Pozdrawiam serdecznie serduszko.gif
    Fitneska
  • gość 2017.04.22 [09:44]
    elaboraty pani od wydawnictwa ....
  • gość 2017.04.22 [10:21]
    Dziękuję oczko.gif ale moja praca nie ma nic wspólnego z tym
    Uśmiechnij się, piękny jest dzień serduszko.gif
    Fit
  • gość 2017.04.22 [12:51]
    Zalezy kto na czym buduje swoje szczescie i co mu wystarcza,czym jest dla kogos szczescie?
    Jesli budowane na kilkuletnich zdradach/przemocy/alkoholu/ i to daje lepszy zwiazek niz przed ,to wychodzi na to,ze trzeba sie zdradzac,pie*przyć po krzakach,zamykac drzwi lub bic dziecko a potem wybaczyc sobie i byc szczesliwy,to wasze happy.Pstryknąć,zresetować,wyciać lata wstecz i poczuc sie kochaną/kochanym.
    Eh,pokręcone to czyjeś szczescie,ale to ich małpy i ich cyrk.
  • gość 2017.04.22 [17:09]
    Związek przed nie był zły, a po lepszy.
    Rozumiem Twój skrótowy tok myślenia.
    Można do tego mianownika sprowadzić wszystko, ot cała ludzka natura by oceniać innych nie będąc w czyjejs skorze
    Z pewnością w żadnym innym domu nikt nie zranił swego dziecka, nikt się z nikim nie poklocil, nikt nie zaakceptował czyichś błędów tylko ja przeżyłam ciężkie chwile po ujawnieniu zdrady, a wszędzie indziej cud miódusmiech.gif
    No no pozazdrościć partnerów usmiech.gifusmiech.gif i cyrku
    Widzę że nie rozróżniasz czym jest akceptacja tego co sie wydarzylo, a czym udawanie pt. "Reset". Nie ma pstryczka.
    Nie jesteś w stanie zaakceptować życia jakie miałaś to odchodzisz.
    Ja zaakceptowałam, mąż zaakceptowal, żyjemy z tym razem, wiemy co jest dla nas ważne
    Gdybym go szczerze nie kochała, a on mnie z pewnością nasz związek nie przetrwalby tego tornada.
    Ale ja nie tobie to muszę udowadniać
    Fit
  • gość 2017.04.22 [17:26]
    Miłość z przerwą na zdrady,romans,alko,przemoc po to ,by potem kochać dalej...
    Napisz o tym telenowelę.
  • gość 2017.04.22 [18:14]
    tu mam lepszych ludzi, zrobią to lepiej ode mnie jezyk.gif o
    Fit
  • gość 2017.04.23 [20:13]
    Straszne zakłamanie i pokazywanie innym ,ze jest sie szczęśliwym po kilkuletniej zdradzie.Jak ktos mysli to wie,ze jak byl zdradzany przez lata tzn.ze nie byl i nie bedzie szczerze kochany i szanowany.
  • gość 2017.04.23 [20:25]
    Błędy są po to żeby wyciągać wnioski. Brawo dla tej Pani.
  • gość 2017.04.24 [08:51]
    Niejednokrotnie przekonalismy sie ze szczerość na tym forum nie popłaca.
    Mi jednak jest obojętne wasze zdanie dlatego jestem w stanie dalej szczerze rozmawiać.
    Niose tu informacje, które kazdy wykorzysta po swojemu.
    Podstawowe zagadnienie, którego nie pojmujecie to fakt, że można kochać kogoś kogo się zdradziło.
    Zanim doszlo do zdrady maz był bardzo dobrym człowiekiem. Dbal o mnie, o dzieci, ale tez ciągle pracował od switu do nocy, choć nie musial. Jednak wychodził z założenia, że skoro babcia pomaga to on może pracować.
    Znalazł się ktoś kto się mną bardzo zainteresował. Na początku byłam na niego wściekła. Jakim prawem tak sie do mnie zaleca. Jakim prawem mówi że mój mąż powinien to albo tamto, jakim prawem wytyka co on robi źle. To jest moj maz, moje życie.
    Z biegiem lat zrozumialam, ze to nie jest zlosliwe, ze zalezy mu na mnie i przez to otwiera mi oczy. Znajomość przerodzila się w przyjaźń.
    Już teraz rozumiem, nie miał złych zamiarow, nie mógł patrzeć jak można mieć taką fajną żonę i jej nie zauważać usmiech.gif wiecie, takie poczucie, że on mógłby wypełnić ta rolę lepiej od mojego męża usmiech.gif
    Miałam odciąć się od niego juz na zawsze, jednak przyszedl do mnie by powiedzieć że nie umie żyć beze mnie.
    To jest strasznie krzywdzące, ale serce nie sługa.
    Znam go ponad 15 lat. Mówi że miał nadzieję że będziemy razem.
    Niestety. Szczerze powiedzialam, ze nie chcę odejść od męża, bo go kocham. Przykro patrzec jak on cierpi, ale musiał zaakceptować mój wybór.
    W takiej sytuacji nie ma wygranych.
    Nie potrzebuje wytycznych czy dobrze zrobiłam że jestem z mężem, czy to jest miłość czy nie. Takie rzeczy to się czuje w środku i nie potrzebuje doradców.
    Tamten mezczyzna to bardzo dobry człowiek, który nigdy mnie nie zawiódł. Ale jestem pewna, że życie z nim nie dałoby mi pelni szczescia.
    Trudno, kocha mnie dwóch facetów.
    Są ludzie, którzy nigdy nie mogą poczuć miłości i ciągle jej szukają, a są tacy co mają ja w nadmiarze.
    A teraz wiadro pomyj na głowę poproszę usmiech.gif
    Fit
  • gość 2017.04.24 [15:45]
    Popelnisz błąd raz,drugi i wyciagasz z niego wnioski a nie latami zdradzac rodzinę,w tym męża,krzywidzic jakaś partnerke faceta,bo liczę sie JA,JA i jeszcze dawać rady zdradzonym cierpiacym kobietom - to ci dopiero nutka optymizmu tej fitness.
    Ją mąż przyjął,a tamten zwiazek? niewazne,że sie moze rozpadło,ona-gwiazda tego romansu długiego była najwazniejsza.I tak dalej.
    I to kobiece g..o śmie mowic o miłości.Bleee.
  • gość 2017.04.24 [15:56]
    Nie ma z czego cieszyc sie.Facet przestał zdradzać bo juz ma lata i instrument kiepski.Lepsza wtedy stara ,znana zona niz nieznana przyszłość .Kazda z nas zdradzanych żon oszukuje sie,ze oni żałują ,biją sie w piersi i dlatego zostają .Nic bardziej mylnego!ale trzeba sobie uknuc taka teorie,zeby to wszystko przetrwać i pozostac przy przy oszuście !

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...