Odpowiedz na ten temat

życie po zdradzie- nutka optymizmu

  • elizannnn 2005.02.21 [14:48]
    Izuniu!!!!
    Myślę, ze Twoj mąż nie wie co to miłość. On jest teraz, moim zdaniem zakochany, zauroczony, a to nie miłość. Nie ma czegos , a chce i pragnie tego i to go boli, Wydaje mus ie, ze Ty jestes przeszkodą w zdobyciu tego i dlatego to wszystko Ci powiedział. Przyjdzie taki moment, ze zrozumie jaki poełnij bład. Przejrzy i zobaczy co może satracic lub stracił i zawsze będzie tego żalował.
    A Tobie zycze siły i wytrwania. Nie poddawaj sie, moze jednak jest ktoś warty Twojego ogromnego serca. usmiech.gif
  • Zobacz także:

  • Puias 2005.02.21 [15:59]
    Izuniu jak można kochac potwora
  • Babcia1 2005.02.21 [18:43]
    U mnie było podobnie jak u Izy ale z czasem potrafiliśmy się dogadac. Zwyciężyła jednak miłość. teraz mamy wnuczęta bardzo nas cieszą,.
    Życie pisze rózne scenariusze. Nam się udało dopiero wówczas kiedy mąz zrozumiał , że Rodzina jest najwazniejsza.
    Trwało to dosyć długo bo pięc lat, gdyby nie moja cierpliwość i determinacja nic by nam nie wyszło. Ktoś w związku musi logicznie mysleć.
    Przez te wszystkie lata nigdy nie pomyślałam , ze go stracę. Moja miłość była tak silna , ze starczyła za dwoje. Teraz jest mi wdzięczny , że potrafiłam wybaczyć.

    Tego i Wam życzę.
  • a mnie 2005.02.21 [21:39]
    a mnie dobija moja bezsilnośc.zupelnie nie wiem co zrobic.chce ufac.szybko zapominam.wydaje sie,ze jest dobrze a tu nagle "samo" cos niespodziewanie wyskakuje, potwierdzajac to jak bardzo sie myle ..a on wciaz klamie..co tu duzo pisac.optymizmu mam dosc ale chyba nie bardzo mam pomysl na wlasna naiwnoscusmiech.gif

    pozdrawiam Was wszystkie
  • Maja25 2005.02.21 [22:15]
    Witam!!!
    Postaram sie wnieść troche wiecej optymizmu.Moj mąż też mnie zdradzil. Zrobil to w odwecie za to ze ja sie z kims spotykalam przez dwa miesiace ale to byl tylko kolega ktoremu moglam sie wygadac. puzniej dowiedzialam sie ze maz przespal sie z jakas laska na imprezie.Ale to nie jest najgorsze dowiedziałam sie o tym z maili ktore pisal do jakiejs kobiety.Ale wyobrazcie sobie ze po tym wszystkim nasze malzenstwo jest super. Wiele sobie wyjasnilismy jak opadly pierwsze emocje i oboje bardzo chcemy byc raze i bardzo sie o to staramy. Chociaz jestesmy dopiero 5 lat malzenstwem przezylismy juz to co najgorsze i chyba to nas do siebie bardzo zblizylo. Znowu zachowujemy sie tak samo jak na początku. Stale sie przytulamy, calujemy i jest naprawde dobrze.Z tą dziewczyna do ktorej pisal sie zaprzyjaznilam bo teraz juz wiem ze z jej strony nic mi nie grozi. Ona nam bardzo bobrze zyczy i razem z nami sie cieszy ze jest dobrze. Wiec jezeli naprawde kochacie i jestescie kochane wszystko mozna uratowac tylko oboje musicie tego bardzo chciec. A zle mysli nalezy odgonic jak najdalej. Moim sposobem jest spojzenie w oczy mojego męża. Zawsze widze w nich milosc. A to najbardziej pozwala mi wierzyc ze zycie pomimo wszystko jest piekne a to co bylo nalezy schowac gleboko i ngdy do tego nie wracac.
    Zycze duzo szczescia!!!!!!
  • mała7 2005.02.22 [09:53]
    Izuniu: To co napisałas jest bardzo bardzo smutne. Życze Ci, żeby Twój mąż odzyskał rozum, bo to co Cię spotkało jest straszne. Mnie to wszystko boli po kilku latach, że przegadane noce, wspaniały seks ...itd a po tylu latach...Zyczę Ci, byś była jescze szczęśliwa
    Babciu1: Dziękuje za Twoje słowa. Dzięki takim kobietom jak Ty można iwerzyć, mieć nadzieję, że nasza siła i samozaparcie jest ważne.
    Maju25: Dzięki , że piszesz, że jest jak dawniej. To dla mnie bardzo dużo.
    Ale wiesz co po tym co ja przeszłam już nigdy nie uwierzę w niewinność kontaktów między mężczyzną a kobietą tym bardziej jeśli są one utrzymywane w tajemnicy. Oprócz tej pierwszej kobiety w życiu mojego męża pojawiła się wtedy jeszcze druga, luźna znajomość na odległość przy pomocy komórki. Ona zdobyła w sposób służbowy do niego numer i zawracała mu głowę, jaki był tego cel skoro go nawet nie znała? A mój mąż nie mówił mi o tym bo czuł, że to jest nie fair choć podobno ich sms-y były o bzdetach.
    Jeszcze raz dziękuję
  • niech żyje naiwność 2005.02.22 [10:08]
    Na pewno to " ona ZDOBYŁA" jego numer i ona " ZAWRACAŁA GŁOWĘ"
    On Ci tak powiedzial prawda?
    On oczywiście ma rączki czyściutkie i tylko grzecznie z uprzejmości na te smsy jej nachalne odpisywał? A dlatego w ukryciu, bo nie chciał kochanej żony denerwować?
    I wcale nie zabiegał o kontakty, nie kokietował ani trochę?
    Biedny taki, nie umie się od wielbicielek opędzic. Tu jedna, tam druga... a on tylko dla nich uprzejmy.
    Na szczęście ma łatwowierną żonę więc i tak się wybroni jak będzie jakaś kolejna go "zdobywać" i zawracać mu głowę.
    Nie zauważyłaś że to stary schemat - "ja nic nie zrobilem, to ONA za mną biegała".
    Każdy się tak tlumaczy, choćby biegał za tamtą z wywieszonym jęzorem przez kilka miesiecy, to i tak żonie powie, że to wszystko wina tamtej a on nic nie robił.

  • do niech zyje naiwnoisc 2005.02.22 [10:14]
    wracaj na swoj topik kochanki jakos nie sadze ze o to nam chodzi w tej rozmowie. Mala glowa do gory ja tez walcze z demonami ale po malu wygrywam Babaciu jestes super pisz czesciej usta.gif
  • kajmanka 2005.02.22 [10:14]
    Myślałam, że wychodzimy na prostą...Chyba się myliłam...mam doła. Znowu się wali. W każdym razie Wam życzę wielu nutek optymizmu.
  • kajmanko 2005.02.22 [10:18]
    moze to tylko chwilowy dolek bylas-jestes taka dzielna trzymaj sie
  • Mała7 2005.02.22 [10:39]
    Do NIECH Żyje Naiwność: Moja droga wtedy byłam naiwna, ale już nie jestem i nie masz racji. Ja nie usprawiedliwiam męża , ale jeśli załatwiasz sprawy służbowe i na papierku jest podany Twój numer bo jesteś za coś odpowiedzialna i widzisz się z kimś tylko raz, bo na dodatek ten ktoś mieszka bardzo, bardzo daleko i potem ten ktoś wykorzystuję tę wiedzę bo Ty nie jesteś szarym człowiekiem, mającym zwykły zawód, tylko kimś szczególnym, to co ważasz, że taki scenariusz jest niemożliwy. Jakbyś dostała numer służbowo do przystojnego aktora, to nie pokusiłoby Cię napisać jak leci i zacząć mu zawracać głowę, żeby się dowartościować? Ja nie mówię, że ona mu nie wpadła w oko, ale totalnie nic ich nie łaczyło. wiem, bo wierzę a poza tym mam dowody. Jestem przekonana, że ona miał nadzieję na coś więcej, ale On to urwał a billing wykazał, że tych sms-ów nie było dużo.Widzisz faceci ulegają takiemu uwielbieniu ze strony kobiet i nie ma tu czego usprawiedliwiać, ale są tacy , którzy potrafią zrozumieć swoją głupote i NAIWNOŚĆ w to , że kobiety nie są podstępne i fałszywe.
    Poza ty nie wiem jaki masz cel pisząc mi to? Tobie się życie porypało i mi też musi się nie udać?!!!CZy jak ktoś wcześniej napisał jesteś z topicu kochanki?
  • mała7 2005.02.22 [10:41]
    DO NIECH ŻYJE ...I jeszcze jedo, On się nie tłumaczył, nie mówił, że ona zawracała mu głowę i nie usprawiedliwiał się. Zobaczył za to pewne mechanizmy, które śa bardzo niebezpieczne.
  • Maja25 2005.02.22 [10:44]
    Kobietki!!!!
    Jezeli naprawde kochacie nie poddawajcie sie!Moze jestem nipoprawna optymistka ale wiem ze warto.Ja walczyłam bo nie wyobrazam sobie życia bez męża.On mysli podobnie a błedy kazdy popelnia.Oczywiście nie chce usprawiedliwiac zdrady, ale najważniejsze jest to czy naprawde chcecie byc razem.Starajcie sie duzo rozmawiac i-choc wiem ze to trudne- wybaczyc.Zapomniec pewnie nigdy sie nie da ale uwierzcie ze wszystko moze wrócić do normy.Wystarczy tylko chcieć!!
    Pozdrawiam!!!
  • mała7 2005.02.22 [10:45]
    W wypowiedzi z 10.39 wkradł się bład. chciaąłm napisać, że kobiety SĄ podstępne i fałszywe
    Mam nadzieję, że ten topic będzie służył wielu kobietom nawet kiedy ja już przestanę tu bywać.
  • jedna z wieluu 2005.02.22 [10:52]
    kajmanko podaj lapke wyciagniemy cie z dola, wygadaj sie pobluzgaj..cierpliwie to zniesiemyusmiech.gif Mala wiara czyni cudausmiech.gif
    " nigdy nie ma tak zle zeby nie moglo byc gorzej" moze to nie jest zbyt optymistyczne ale bardzo madre..)
  • mała7 2005.02.22 [11:31]
    JESZCZE DO NIECH ZYJE NAIWNOŚĆ
    to już po raz ostatni,
    jeśli znajdujesz sms-y : co się dzieje, dlaczego nie piszesz itd to to chyba o czymś świadczy a zresztą całą tę historię opowiedziałam w kontekście tym, żeby nie pozwalać swoim mężczyznom na takie kontakty albo przynajmniej być bardzo czujną - to juz wybór każdej z nas. ja na to nie pozwolę. sama zresztą mogłam się w coś takiego wpakować.Niestety internet, telefony kom. to wszystko niesie dużo zła i niebezpieczenstwa. a jescze raz zaznaczam ani ja ani on niczego nie usprawiedliwiamy.
  • elizannnn 2005.02.22 [12:45]
    do niech zyje naiwność
    Twoja wypowiedz jest tutaj zupełnie nie na miejscu. Panie piszące tutaj szukają optymizmu, nie potrzebne im cyniczne wypowiedzi. Raczej rady i duzo słów wsparcia. trzeba im optymizmu.
    usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifoczko.gif
    kwiatek.gifkwiatek.gifkwiatek.gifkwiatek.gif
    kwiatek.gifkwiatek.gifkwiatek.gif
    kwiatek.gifkwiatek.gif
    kwiatek.gif

  • masz rację 2005.02.22 [15:00]
    i psy ale jak suka nie da to pies nie weźmie
  • masz rację 2005.02.22 [15:00]
    i psy ale jak suka nie da to pies nie weźmie
  • to prawdaaaaaa 2005.02.22 [16:05]

    To prawda kobiety potrafią wszystko zrobić aby zdobyc faceta . Nie patrzą jaki jego stan a nawet gdy sie dowiedzą , że jest żonaty to i tak za nim łażą aż go zdobędą. Nieraz jak zobaczą , ze facet ma samochód to chociaż gruby łysy kulawy i zmarszczony to i tak mu d...dadzą.
  • psiara 2005.02.22 [16:42]
    to prawda jak suka nie da to pies nie wezmie!!!!! znam to z doswiadczenia ,mam psyusmiech.gif i mowiec calkiem powaznieusmiech.gif

    pozdrowienia dla Anuli ,babsztyla,małej ,kajmanki izy i wszystkie pozytywnie Nastawionych do zyciausmiech.gif
    stała bywalczyniusmiech.gif
  • psiara 2005.02.22 [16:42]
    to prawda jak suka nie da to pies nie wezmie!!!!! znam to z doswiadczenia ,mam psyusmiech.gif i mowiec calkiem powaznieusmiech.gif

    pozdrowienia dla Anuli ,babsztyla,małej ,kajmanki izy i wszystkie pozytywnie Nastawionych do zyciausmiech.gif
    stała bywalczyniusmiech.gif
  • psiara 2005.02.22 [16:45]
    to prawda jak suka nie da to pies nie wezmie!!!!! znam to z doswiadczenia ,mam psyusmiech.gif i mowiec calkiem powaznieusmiech.gif

    pozdrowienia dla Anuli ,babsztyla,małej ,kajmanki izy i wszystkie pozytywnie Nastawionych do zyciausmiech.gif
    stała bywalczyniusmiech.gif
  • psiara 2005.02.22 [16:45]
    to prawda jak suka nie da to pies nie wezmie!!!!! znam to z doswiadczenia ,mam psyusmiech.gif i mowiec calkiem powaznieusmiech.gif

    pozdrowienia dla Anuli ,babsztyla,małej ,kajmanki izy i wszystkie pozytywnie Nastawionych do zyciausmiech.gif
    stała bywalczyniusmiech.gif
  • Szkoda Was 2005.02.22 [20:57]

    Szkoda każdej zdradzonej kobiety. Popatrzcie w "M jak miłość" co się stało z lekarką, którą mąż zostawił dla siksy. Po porodzie dziecka sfiksowała. Uczucia to nieprzelewki nawet mocni nie dają sobie z nimi rady.
  • czy to znaczy 2005.02.26 [10:48]
    że jesteśmy wariatkami bo chcemy walczyć o miłość a nie poddać się i oddać innej kobiecie naszego mężczyznę na tacy czy kochanki i te, które uwodzą sa tak perfidne, że nie rozumieją, iż krzywdząc żony uwodzonych mężczyzn same narażają się , że ta krzywda kiedyś wróci do nich samych? szczególnie wtedy, gdy ten mężczyzna ani słowem nie wspomina o tym , że jest z żoną nieszczęśliwy ( bo w M jak miłość jest trochę inna sytuacja)
  • Maja25 2005.03.02 [17:41]
    Grunt to się nie poddawać.
    Jak sie naprawde kocha zawsze warto walczyc!I nie zawsze jest tak że jak raz zdradzi to będzie zdradzał zawsze.
    Kazdy popełnia jakieś błędy i uważam że należy dać szanse!Szczególnie jak się kocha! Jak sie uwierzy że może być dobrze to jest durza szansa że tak będzie!!
  • ptysio - w 2005.03.02 [17:42]
    cóz to za facet, który nie ma babki na boku, zwłaszcza gdy w domu jakas aseksualna babeczka
  • cóż to za facet 2005.03.02 [17:44]
    który nie ma kochanki??????-dojrzały facet. A ten,który zdradza to sk.....
  • do Maji25 2005.03.02 [17:47]
    zgadzam się z Tobą,że trzeba dać szanse ale nie można być naiwnąoczko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...