Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewqa

Pierwsza w życiu Wigilia, którą sama przygotuję..!

Polecane posty

Gość ewqa

Poradzcie kobietki! Te Swieta spedze razem zmoim swiezo upieczonym mezem. Dodatkowo mieszkamy za granica, wiec nie tak prosto zorganizowac wszystko tradycyjnie. Poza tym na szalenstwa nie ma czasu, bo do 16.30 jestem w pracy. Jak to ogarnac?? Jakie byly Wasze pierwsze samodzielne Swieta??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgdkjsdf
A gdzie mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mała
ja mogę ci napisac jakie były moje pierwsze święta - wigilja przygotowana przeze mnie. od razu przedstawię zarys sytuacji - jesteśmy studentami, mieszkamy w wynajętej kawalerce, która pochłania 3/4 naszych pieniędzy. pierwszą samotną (samodzielną i bez rodziców) wigilje mieliśmy 2 lata temu - była to najpiękniejsza wigilja w moim życiu. co prawda było skromnie - barszczyk hortex z kartonu, ryba po grecku (razem robiliśmy zaraz przed tym jak zasiedliśmy do stołu), szarlotka, orzechy prażone w miodzie, delicje i mandarynki - to był cały jadłospis - acha i pierogi z kapustą i grzybami. ale zapamiętam ją do końca życia - nie ze względu na to, że nie było prezentów bo nie mieliśmy na nie pieniędzy i nie ze względu na to , że było skromnie ale ze względu na to , że było po naszemu, tak jak my chcieliśmy, atmosfera nasza a nie narzucona, po prostu pięknie. życze tobie abyś miała równie piękną wigilję, pomimo, że za granicą (i seks po niej równie udany :-D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewqa
Mieszkamy w Londynie!! Co do tego, ze bedzie to najpiekniejsza Wigilia w moim zyciu nie mam watpliwosci. To moje pierwsze Swieta z mezem, na pewno bedzie cudownie, nawet gdybym na kolacje zrobila byle co. Tylko po prostu nie wiem jak sie za to wziac. Dobrze gotuje, codziennie gotuje. Ale taka kolacja to cos szczeglnego, nie chce przedobrzyc ani tego zepsuc. Nie umiem co prawda robic uszek i pierogow, ale to nie tragedia, moze je czyms zastapie, albo kupie gotowe w polskim sklepie... hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mała
kochana....za uszka się nie bierz bo to za dużo roboty, a pierogi to łatwizna tylko nie wiem czy w londynie dostaniesz zgniła kapustę u nas znana pod nazwą kapusta kiszona :-D nic się nie martw - zastanów sie czego chcesz, jakie sa priorytety, jakie sa możliwości, daj znac ja ci chętnie pomogę, wspólnie coś wymyślimy, na pewno będzie dobrze. a pierogi to sa banalnie łatwe a i zabawy jest mnóstwo jak sie je razem robi....ja stawiam właśnie na to, na współprace w związku....nie chodzi o wyliczanie co kto dla kogo zrobił ale o to by współnie robić dla siebie nawzajem....dlatego największa radością jest dla mnie wspólnie przygotowany posiłek i wspólnie spozyty.....nie wiem jak u ciebie....ale trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewqa
W tym roku Wigilia w sobote. Zaczne zakupy chyba na poczatku tygodnia. A od piatku zaczniemy gotowanie. A pierogi moze zrobie wczesniej i zamroze. Bo w ostatni dzien chyba nie ma szans zdazyc. Jedynie poodgrzewac, zrobic barszcz i ok godz. 20 kolacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chichotka
zamaist uszek kup tortellini z miesem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chichotka
z serem i szpinakiem tez sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja nie wiem
Chcialabym zrobic wigilie tylko dla siebie i dla meza i dla dzieci ale wiem, ze tesciowa sie na mnie obrazi. Jestesmy u niej co roku a tak bardzo chcialabym zrobic wigilie tylko dla nas, taka prawdziwa bardzo rodzinna. Myslicie, ze powinnam, czy tesciowa slusznie sie obrazi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mała
myśmy co roku jeździli a to do jednych rodziców a to do drugich...ale te wigilje to nie było to....i wbrew wszystkim zrobiliśmy sobie tą wigilję sami, tylko we dwoje no bo dzieci jeszcze nie mamy....jak już pisałam było tak pieknie i cudownie, że aż słów brakuje. powiem ci co ja sądze na ten temat - myślę, że powinnaś zrobić wigilje po swojemu - choć raz - po pierwsze żeby się przekonać czy tego właśnie szukasz, po drugie, żeby pokazać teściowej że cały świat nie koncentruje się wokół niej i że macie własne życie i własne wigilje....ZRÓB TO !!!! i nie przejmuj się teściową, przecież nie możesz do końca życia (jej lub swojego) martwić się czy aby się nie obrazi jak cos zrobisz inaczej....a im będzie starsza tym więcej będzie wymagać - wiem coś o tym, i będzie coraz gorzej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja nie wiem
Dzieki, tez tak mysle, po prostu nie lubie kiedy ktos sie na mnie obraza, nie lubie tej atmosfery, lecz tak bardzo zalezy mi na takim specyficznym klimacie. U tesciow milo ale tak malo rodzinnie, siedza gadaja, sztywno troche. To prawda, nie powinnam caly czas zastanawiac sie czy aby kogos nie obraze, to moje zycie a ja nie robie nic zlego.A jesli taka wigilia bedzie cudowna i dla nas i dla dzieci to chyba warto nawet ta obraze przezyc. Za bardzo wszystkim sie przejmuje. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do \" a ja nie wiem\" pociesz isę, że jest ktoś w jeszcze gorszej sytuacji jak ty, ja marzę aby mieć wigilię TYLKO z teściową i mężem oraz naszymi dziećmi a tak co rok od 8 lat spędzamy najdrętwiejsze godziny w życiu w towarzystwie: - siostry mojej teściowej ( w miarę fajna, do pogadania na pare godzin), - mężem tej ciotki (nierób który udaje biznesmena) - ich córki ( 36 lat nigdy nie pracowała, tzn pracowała w firmie męża, malując paznokcie, udaje \"biznesłomen\", styl ubierania i rozmiar intelektu coś typu mandaryna , kupione studia, po prostu pusta idiotka, naprawdę nie da się z nią o niczym rozmawiać taka jest ograniczona i naiwna) - i najlepsze: mąż tej kuzynki, biznesmen całą gębą, ołupił sporo ludzi, kręci kasą ale długów nie oddaje, stąd kilka dni w każdym miesiącu spędza na sali sądowej, obleśnie gruby, ale wytyka mojemu mężowi że chyba odrobinę przytył, nawet jak tak nie jest no i całą Wigilię spędzamy słuchając opowieści o ich nowym samochodzie (jakiś merc, ale oczywiście nie z salonu ale powypadkowy z Niemiec, ciągle coś im w nim nawala no ale to merc a nie taki byle jaki fiat 7 letni jak nasz) dodatkowo musimy wysłuchać propozycji, że oni nam załatwią tv plazmowy za naprawdę okazyjną cenę 5tys, oni mają w salonie i w sypialni i jest super, i my też musimy mieć no normalnie cholera chwyta!!!!! do tego mają dwoje dzieci, syn wykapany tatuś i kuźwa rok w rok musimy z nimi siedzieć, bo moja teściowa i jej siostra nie wyobrażają sobie świąt bez siebie, choć teściowa też niecierpi tego tłuściocha, no to dla dobra rodzinnych świąt co roku organizuje tą wigilię i nie przegadasz, ze lepiej może w tym roku sami ach...no i już się zdenerwowałam no a co do dań które obwiązkowo musisz ewqa wykombinować nawet w tym zagranicznym kraju, to na pewno jest jakaś ryba - w galarecie bądź smażona no i barszczyk z uszkami - bez tego nie ma wigilii przecież :) cała reszta to kwestia gustu, smaku, portwela no i faktycznie dostępności, ale uszka to musisz choćby z Polski sprowadzić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mała
jokko współczuję szczerze, ale w takiej sytuacji to czemu ty z nimi spędzasz świeta? nie możecie z mężem zostać w domu? warto się tak denerwować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja nie wiem
jokko, matko, wspolczuje:) U mnie na wigili jest jeszcze brat meza, dupek codziennie jara blanty i jego dziewczyna, wyksztalcenie podstawowe;)co chwile mowi: jo jo jo;) Nie dam rady wigilia w domku, ewentualnie zaprosze tesciow bez brata i jego dziewczyny ale tesciowie pewnie zostana z nimi w domku. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owca przedpełska
hmmmmm....a moja wigilia w tym roku smutna i najchętniej bym chciała,aby już minęła :( smutna, bo bez mojej mamy :( gdzieś mam te pierożki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewqa
Bo wlasciwie chyba to powinnnismy patrzec na to z kim spedzamy ten wieczor. Powinnismy sie otoczyc cudownymi ludzmi, albo choc jedna osoba, ktora bardzo kochamy. A to jak wygladac bedzie cala reszta to juz chyba drobnostka, wazna tylko atmosfera i milosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elca
ewqa mozesz wiele potraw przygotowac wczesniej i zamrozic. Ja robie uszka juz 2 tygodnie przed wigilia i mroze na blaszce a potem wrzucam do woreczka foliowego. Potem tylko na wrzatek i gotowe. Tak samo mozesz zrobic pierogi z kapusta i grzybami. Przepisy znajdziesz w necie. Mozesz dzien wzesniej /wieczore/ugotowac barszczyk ,postoi do Wigilii.Tak samo przygotuj np.karpia.Podziel naczesci dodaj przyprawy i do lodowki.Na drugi dzien tylko obtaczaj w mace i na patelnie.Mozesz tez wczesmniej zrobic rybe po grecku.Polezy w lodowce i nic nie stanie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewqa
dzieki elca tak to wlasnie mam zamiar zrobic, bo wszystko w ostatni dzien - nie ma szans musze tez pomyslec o jakiejs drobnej dekoracji pokoju, stolu bedzie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja mama to robi tak
barszczyk gotuje 2-3 dni przed wigilją - nic mu nie jest zawsze pycha, w wigilje tylko go doprawia. pierogi dzień-2 wcześniej, ugotowane i do lodówki - ale to dlatego, że my kochamy odsmażane uszek u nas nie ma, a jeśli są to kupne, karpia nie ma - bywał niegdyś ale nikt go nie jadł bo karp to najgorsza ryba - paskudne błoto z dużą ilością ości, bllleeee na samą myśl o tej szarwj mazi robi mi się niedobrze - może to dlatego, że u nas (w centrum Polski) te karpie są ze stawów hodowlanych i tak ciąną mułem że yyyyyyyyy bleeeeeeeeeeee........ tak więc zamiast karpia są u nas inne ryby - np łosoś, rekin, sum bądź jakaś inna na którą normalnie sobie nie pozwalamy z przyczyn finansowych. rybka po grecku też zrobiona 1-2 dni wcześniej bo najlepsza jest jak się przegryzie, a moge polecić też tak zwaną rybe po japońsku - fantastyczna sałatka, którą można zrobic spokojnie 2 dni wcześniej. makiełki - nazywane gdzieniegdzie kutią choć to nie zupełnie to samo - niektórzy mówią na to kluski z makiem inni mak z kluskami a jeszcze inni mak bez klusek :-D to dobrze jest zrobić ze 3 dni wcześniej bo to też musi się przegryźć. ciasta to zalezy jakie ale sernik jest pieczony2-3 dni wcześniej, a inne sa kupowane. więcej u nas nie ma bo po co robić coś jeszcze jak już nikt po tylu pysznościach nie ma siły jeść??? dzięki temu w wigilję pozostaje odgrzewanie podsmażanie i dekorowanie, przez co wieczór jest milszy bo nie są wszyscy sterani robotą od świtu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a choinka
chyba spokojnie mozna ja zastapic jakims stroikiem albo dekoracjami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rowniez spedze swoja 1-wsza Wigilie daleko od domu i 1-wszy raz bede ja sama przygotowywac. Jakos nie myslalam jeszcze o jadlospisie. Jej !! Powazna sprawa. Raczej myslalam o tym jak to bedzie. Swieta spedze z moim chlopakiem u niego w Nowym Jorku, w zeszlym roku przylecialam tu dopiero w drugi dzien swiat, teraz jestem juz. O gotowanie sie nie martwie ( w chwilach niepewnosci przegladam przepisy w sieci - to prawdziwa skarbnica ) Tylko jednego przepisu nie moge znalezc - na Niego .. wr.... Znamy sie troche latam miedzy Polska a USa i tyle i na tym sie konczy. Zadnych wspolnych planow, zadnych rozmow o nas. Juz mam dosyc. Kocham go, dlatego zostawiam wszystko i lece. Tylko czym dluzej to trwa tym bardziej zaczynam sie martwic, czy przypadkiem za chwile nie obudze sie z reka w nocniku, gdyz zaniedbuje swoje sprawy w Polsce a tu sie nic nie rodzi :( Moze zna ktos magiczny przepis na Niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milczenie
niech bedzie odpowiedzia biedactwo, nie trac czasu chociaz moze czeka cie niedlugo jakas niespodzianka w postaci pierscionka, nigdy nie wiesz chociaz, jak mozna nie wiedziec takich rzeczy, to sie czuje hmmm.. a dzisiaj juz rowny miesiac do swiat!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a teraz to juz
trzy tygodnie do Swiat w Londynie juz widac szal zakupow, szkoda ze nie ma sniegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie
odswiezam topik :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do MIlczenie; nie tracic czasu hm.. moze to i dobre rozwiazanie, bo na niespodzianke to nie licze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewqa
A może tak wypad na kilka światecznych dni? Też mieszkam w Wielkiej Brytanii i razem z narzeczonym spędzimy 4 dni w Szkocji, zamiast głowić się co na święta, skoro nie ma twarogu, karpia i leśnych grzybów na uszka;). Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e-welinka
hej :) ja tez mieszkam w UK i tez to beda moje pierwsze samodzielne swieta,, brrrr a ja nawet nie wiem gdzie tu sklep polski;( moja mama przyjezdza na swieta i chce zeby wszystko bylo super;) juz sie stresuje,hmm najgorzej ze ja jestem strasznie cienka w gotowaniu:( powodzenia!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrób wigilie tak
jak chcesz, a potem po waszej Wigilii mozecie wszyscy przejść sie do teściów i złozyc im życzenia. No chyba, że teściowa jest sama (nie czytałam wszystkich wypowiedzi) to wypada w takiej sytuacji ja zaprosic, pozdrawiam Miła ;-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewqa
No i juz poo wszystkim... Nawet sobie nie wyobrazacie jak bylo cudownie. Swiatecznie, wyjatkowo i tak romantycznie i dostojnie. Strasznie mi sie podobalo. Spedzilismy Swieta tylko we dwoje ale za to jestesmy po nich wypoczeci, zadowoleni. W domu pewnie nie znalezlibysmy na nic czasu, a tak luz, lenistwo. Maz stwierdzil, z wszystko smakowalo rewelacyjnie i bardzo mi pomogl w przygotowaniach. Nic tylko sie cieszyc. Do siego roku!! pozdrawiam wszystkich ktorzy swoje przedwigilijne starania uwienczyli wielkim sukcesem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobermanirottweiler
Moje święta w Szkocji tez byly cudowne! Z polskich potraw wigilijnych byl tylko śledzik, a reszta to na przyklad toritille i sajgonki, ale bylo niezapomnianie! A jakie piękne okolice! Polecam Edynburg na święta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×