Odpowiedz na ten temat

Jak mam sobie z tym poradzić?

  • gość 2017.05.14 [16:46]
    no, mysle ze najlepiej bedzie jak przejde od razu do sedna sprawy. chce sie zabic, nie daje sobie rady. mam dosc. moja byla przyjaciolka (no w sumie nia nie byla ale ona tak uwazala) wmawia kazdemu ze jestem jakas chora, glupia. moja matka mnie bije i krzyczy na mnie kiedy sie tylko poloze. jak sobie nie daje rady to wola ojca ktory sie drze, a jak kaze mi sie do ojca przytulic to sie dziwi ze tego nie robie jak mnie ciagle nim straszy. teraz moja siostra - tak samo jak ta pierwsza osoba tez jest uzalezniona od komputera, wyzywa sie na mnie. dodam ze to mlodsza siostra a matka nic sobie z tego nie robi a jak ja odezwe sie do niej do awantura. kolejna kolezanka - klamie na okraglo. znalazla paczke pqpierosow i wyslala swojemu chlopakowi zdjecie - no okej. tylko o n a tam napisala, ze ja cala pqczke wypalilam. swojemu przyjacielowi to samo. szkola - nauczyciele traktuja jedna osobe z klasy (ta pierwsZa) jako aniolek a reszta pomiataja. powody są błahe ale kazdego co innego boli. nie jestem jeszcze pelnoletnia, gdybym byla to bym juz dawno sie wyniosla. musialam gdzies to napisac bo nie daje sobie rady. dla was blahe, ale dla mnie nie. jak to sie jeszcze skumuluje to w ogole. podejrzewam u siebie depresje nie wiem. jak mam sobie juz z tym radzic? kilka razy myslalam o samobojstwie, ale jestem zbyt strachliwa.
  • gość 2017.05.14 [16:58]
    Teraz samo..bójstwa nie są modne. Zabijają się tylko pe..dzie, których chłopak nie lubi w tylek.
    Wychodzi na to, że pasowała byś jako moja żona, dogadalibyśmy się w problemach. Jesteś w ciężkim wieku, wina też po części może leżeć po Twojej stronie. Wytrzymaj do pełnoletności. Może sytuacja minie, może nie. Ja się wyniosłem (bardzo ciężko przez to pracowałem, mimo wszystko dałem radę), skończ szkołę, znajdź pracę. Z każdej sytuacji jest wyjście. Twoim pierwszym krokiem do zwalczenia patologii będzie wybranie się do psychologa, tam dostaniesz dalsze wskazówki jak ułożyć sobie życie.
    Po za tym ciężka przeszłość nadaje człowiekowi charakteru, może dzięki temu zostaniesz kimś wielkim, więc ze samob..ójstwem się wstrzymaj. No chyba, że jesteś weg..anką, uwielbiasz eras..musa i chcesz ubo..gacać kultu..rowo europę, wtedy skacz, wieszaj się czy co tam chcesz.
  • gość 2017.05.14 [17:03]
    Masz w szkole albo w swoim otoczeniu jakiegoś dorosłego, którego lubisz i któremu ufasz? Może psycholog/pedagog szkolny? Może inny nauczyciel? Albo ktoś w ogóle poza szkołą? Dalsza rodzina? Zastanów się czy jest ktoś, kto był wobec Ciebie w porządku i powiedz mu o swoich problemach… I koniecznie o tych myślach samobójczych, sytuacji w domu. Powiedz, że sobie nie dajesz z tym rady.
    Ewentualnie jest jeszcze rada, może trochę głupia, w każdym razie bardzo ekstremalna- czyli na desperatkę. Jeżeli zupełnie nie masz się do kogo zwrócić z problemami,nie wiesz jak zacząć, zostań któregoś dnia po szkole, kręć się w okolicach gabinetu nauczycielskiego, pielęgniarki, dyrektora, gdziekolwiek gdzie są dorośli i po prostu płacz. Bardzo prawdopodobne, że zaczepi Cię któryś z pedagogów i wtedy powiedz, że masz kłopoty i nie dajesz rady. Ale to wymaga sporej śmiałości, a po drugie - bądź gotowa, że z tego może się zrobić afera, to nie jest najbardziej racjonalne wyjście z sytuacji.
    Zdecydowanie lepiej by było zwrócić się bezpośrednio do nauczyciela, któremu choć trochę ufasz, z prośbą o rozmowę.
  • gość 2017.05.14 [17:06]
    I zgodzę się z tym, że najlepiej gdybyś udała się do lekarza. A do tego chyba raczej niezbędna będzie racjonalna ocena Twojej sytuacji i pomoc kogoś dorosłego, dlatego najlepiej zwrócić się do osoby pełnoletniej. Nauczyciel to chyba lepszy wybór, bo ma wykształcenie pedagogiczne… Ale ktoś zaufany z dalszej rodziny też może być. Ktokolwiek.
  • gość 2017.05.18 [17:29]
    sa fora psychologiczne np. abczdrowie i inne. Tutaj to od razu jakis trol sie znajdzie i bedzie ci dokuczal.
    Ja mam masakre w pracy i nie daje rady jako dorosly czlowiek. Pracuje od lat za najnizsza krajowa w Wawie, o ile mam w ogole prace. Nie moge sie zobowiazac, ze z toba pogadam, bo sama ze soba nie daje rady.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...