Odpowiedz na ten temat

rozwód kościelny

  • gocha_1975 2016.12.05 [18:05]
    Zakładam ten temat choć już kilka podobnych na forum zaistniało. Po ich przeglądnięciu odnoszę jednak wrażenie, że albo się zestarzały albo dyskusja odeszła od tematu zasadniczego. Stąd moja inicjatywa - chcę rozpocząć proces w sądzie kościelnym i szukam sprawdzonych kompetentnych informacji, a tym bardziej namiarów na dobrego prawnika. Jak w temacie - ktoś, coś?
  • gość 2016.12.05 [18:11]
    A nie lepiej się pogodzić z mężem?????
  • gość 2016.12.07 [17:10]
  • gocha_1975 2016.12.07 [19:44]
    Dzięki, ale akurat ten Pan mnie nie przekonuje...
  • gość 2016.12.07 [19:46]
    nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny, jest unieważnienie małżeństwa...
  • gość 2016.12.08 [16:22]
    hehe, gościu, jak już to stwierdzenie nieważności małżeństwa, a nie unieważnienie...
  • gość 2016.12.08 [16:26]
    Przed Bogiem zawsze będziecie małżonkami, uwzam ze nie powinno sie ingerowac w sprawy Boskie
  • gocha_1975 2016.12.10 [15:17]
    szkoda, że tak tu cicho... poszperałam trochę sama po internecie i trafiłam na kancelarię SUPREMA LEX. W poniedziałek jestem umówiona na spotkanie...
  • sabina24 2016.12.10 [15:43]
    hej gocha_1975, nie wchodziłam jakiś czas na forum i nie widziałam, że założyłaś temat... Zbiegiem okoliczności mi pomagał właśnie prawnik z tej kancelarii, o której piszesz. Nazywa się Bartosz Nowakowski. Dobrze, że się do niego umówiłaś, nie będziesz żałować. Ma wiedzę, jest uczciwy, ma baardzo dużo praktycznych informacji o działaniu sądów. I inne walory teżoczko.gif
  • gocha_1975 2016.12.11 [18:20]
    dzięki sabina24, trochę mnie uspokoiłaś, bo strasznie się denerwuję przed tym jutrzejszym spotkaniem. dam znać jutro, co i jak, pozdrawiam
  • gocha_1975 2016.12.14 [15:53]
    No i jestem po spotkaniu... Niepotrzebne obawy, p. Bartosz rzeczywiście przemiły, bardzo konkretny, pomocny, ma olbrzymią wiedzę, nie owija w bawełnę. Przegadaliśmy prawie 3 godziny, zadawał mnóstwo pytań, które pomogły mi poukładać wszystko i odgrzebać w pamięci sprawy, o których nie pomyślałabym nawet, że będą istotne. W przeciągu kilku dni będę miała gotową skargę powodową. I będę polecać go teraz wszem i wobec, żaden innyusmiech.gif
  • sabina24 2016.12.16 [13:07]
    Cieszę się, chociaż wiedziałam, że będziesz zadowolona. Ja jego obecność w moim procesie uznałam za mały cud i aż się boję pomyśleć, co by było... Zobaczysz, jakie poczucie bezpieczeństwa da ci w czasie tej całej procedury, jest zawsze dyspozycyjny i z anielską cierpliwością odpowiadał na wszystkie moje pytania. Ciesz się, że do niego trafiłaś.
  • agnes2202 2016.12.16 [16:35]
    Hej, też poszukuję kogoś sprawdzonego i te wasze opinie jakoś mnie zainspirowały. Sprawdziłam też w innych miejscach i rzeczywiście wszyscy go chwalą. Dla mnie ważne jest gdy widzę jego doświadczenie i wykształcenie bo - nie ujmując nikomu - takich po skończonych studiach w prawa kościelnego jest wielu i wszyscy tacy sami. Mam tylko pytanie - gdzie w Warszawie można się z nim spotkać i czy długo się czeka na termin?
  • sabina24 2016.12.16 [21:52]
    On jest z Ursynowa, ale ze spotkaniem na Bemowie (gdzie mieszkam) nie było problemu. Podobnie z dyspozycyjnością - w sprawach pilnych był dostępny zawsze, gdy umawiałam się na pierwsze spotkanie chyba dzwoniłam w poniedziałek, a odbyło się w środę rano.
  • agnes2202 2016.12.18 [15:10]
    Dziękiusmiech.gif napisałam przed chwilą maila, zobaczymy...
  • gocha_1975 2016.12.21 [16:48]
    Ja już mam skargę gotową! P. Bartoszu dziękuję!
    A Ty agnes2202 jak?
  • agnes2202 2016.12.25 [20:48]
    Hej! W tym całym przedświątecznym zamieszaniu nie miałam chwili, żeby usiąść i napisać... przepraszam. Ale już się poprawiamusmiech.gif P. Bartek rzeczywiście odpisał bardzo szybko i zgodził się spotkać ze mną mimo tego napiętego czasu. Rozmawialiśmy dobrze ponad dwie godziny, nie czarował mnie, że będzie łatwo, ale też nie pozbawił nadzieję. Cieszę się, bo wolę wiedzieć uczciwie, na czym stoję. Teraz ja mam porozmawiać ze świadkami, którzy mogliby zeznawać w mojej sprawie oraz ściągnąć potrzebne dokumenty z parafii, a on przygotowuje papiery. Myślę, że zaraz po nowym roku ruszymy. Bardzo bardzo jestem zadowolona.
  • gocha_1975 2016.12.25 [21:04]
    Wiedziałam wiedziałam wiedziałamusmiech.gif Mi jeszcze w międzyczasie przysłał kilka pytań uzupełniających, które nasunęły mu się podczas pisania. Dokładny do bóluusmiech.gif
  • agnes2202 2016.12.25 [21:08]
    Prawda tousmiech.gif Słuchaj gocha_1975, a nie wiesz, czy można zgłosić na świadka swojego obecnego męża?
  • gocha_1975 2016.12.25 [21:14]
    Nie wiem, chyba tak, ale po prostu napisz do niego i zapytaj. Tylko może nie dzisiaj choć wcale bym się nie zdziwiła, gdyby i dzisiaj ci odpisałusmiech.gif
  • nataljiii 2016.12.25 [22:19]
    Cześć dziewczyny, czytam wasz wątek i mam pytanie. Mój facet niestety przegrał proces i teraz chcemy apelować. Czy ten wasz pan Bartek zajmuje się też takimi przypadkami?
  • gocha_1975 2016.12.25 [22:37]
    Nataljiii jestem przekonana, że tak. Piszcie do niego śmiało albo dzwońcie. I nie poddawajcie się, głowa do góry!
  • nataljiii 2016.12.25 [22:46]
    dzięki za szybką odpowiedź... strasznie się boję, że sprawa jest baznadziejna, no ale musimy spróbować wszystkiegosmutas.gif
  • agnes2202 2016.12.25 [22:52]
    Nataljiii napewno zajmuje się takimi przypadkami bo kolega mojego męża dzwonił do niego przed świętami w podobnej sprawie i wiem, że mają się spotkać po nowym roku
    Gocha_1975 napiszę do niego i zapytam, masz rację. A na marginesie, widziałaś na fb posty publikowane przez jego kancelarię? nie wiesz, czy to on pisze? Uwielbiam je czytać a głupio mi zapytać czy jest ich autoremusmiech.gif
  • gocha_1975 2016.12.27 [13:33]
    Nie widziałam ich wcześniej, dopiero teraz - boskie! Chyba on je pisze, tak wynika z kontekstu niektórych.
  • sabina24 2016.12.30 [15:34]
    Nalaljiii rzadko już pisz na tym forum, bo moja sprawa w sądzie zakończyła się jakiś czas temu i szczęśliwie sukcesem. I powiem ci tak, nawet jeśli byłaby beznadziejna to jestem przekonana, że warto próbować, aby nie móc sobie zarzucić, że nie zrobiło się wszystkiego. To po pierwsze, po drugie, jak tu pisała już któraś z dziewczyn, p. Bartosz jest prawnikiem (chyba jednym z niewielu), który nie będzie od ciebie wyciągał pieniędzy za wszelką cenę, aby na koniec powiedzieć ci przepraszam, nie udało się. To człowiek, który od początku będzie szczery do bólu i powie ci, jakie są szanse. Oczywiście, gwarancji nikt ci nie da, ale wierz mi, ma on ogromne doświadczenie. Odwagi!
    A co do jego postów na fb - też wcześniej nie widziałam, a są naprawdę świetneusmiech.gif
  • nataljiii 2016.12.31 [15:35]
    Dzięki sabona24 za te słowa, będę próbować i mam nadzieję, że wszystko się poukłada. A ile czasu trwał twój proces? miałaś jedną czy dwie instancje?
  • sabina24 2017.01.04 [17:32]
    U mnie wszystko skończyło się w jednej instancji bo wyrok był w 2016 r. i pierwszy był za nieważnością małżeństwa. Trwało to ponad dwa lata, trochę początkowo z mojej niewiedzy się przeciągało w czasie, potem, gdy poprosiłam o pomoc prawnika, poszło już sprawniej. Było sporo nerwów i niepewności, ale dziś mogę śmiało powiedzieć, że warto było.
  • gocha_1975 2017.01.04 [18:03]
    Hej dziewczyny! Witam was w nowym roku i wszystkim życzę, aby okazał się szczęśliwy! Ja zaczęłam go odważnie - wczoraj zawiozłam moją skargę do sądu i od wczoraj liczę czas. Wiem, że muszę teraz uzbroić się w cierpliwość... A wasze sprawy jak?
  • nataljiii 2017.01.05 [17:09]
    Nasza sprawa też będzie ruszać, wczoraj spotkaliśmy się z p. Bartoszem no i zgodził się nam pomóc. Póki co wysłaliśmy do sądu zgłoszenie apelacji, teraz on przygotowuje jej uzasadnienie. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej o niektórych niuansach tego postępowania, być może sprawa skończyłaby się w I instancji inaczej. Niestety, mój facet długo upierał się, że nie potrzebuje niczyjej rady bo wielu już takie procesy prowadziło w sądach i wygrywali. Dopiero teraz otworzyły mu się oczy... oby nie za późno. Strasznie chciałabym żeby to się już skończyło, miałam nadzieję, że ten rok zacznie się zupełnie inaczejsmutas.gif
  • gocha_1975 2017.01.05 [17:22]
    Nataljiii głowa do góry, jesteście w dobrych rękach! Teraz najważniejsze jest pozytywne myślenie, no i przede wszystkim zaufanie p. Bartkowi, on naprawdę wie, co robiusmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...