Odpowiedz na ten temat

Jak dlugo trwa przecietny seks?

  • CarenM. 2006.05.13 [21:24]
    Mam 27 lat i od 6 lat jestem mezatka. NIby wszystko jest ok ale w lozku nie czuje sie zaspokojona. Seks trwa u nas ok 3 min, tzn. przed seksem ok 5 minutek pieszczot pocalunkow potem te 3do 5 min seksu, potem on wychodzoi do lazienki na pare minut (wyzucic kondoma, nie moge brac pigolki) jak wraca stamtad jestem smutna, on traci juz zainteresowanie mna. Czesto placze,
    kobietki i mezczyzni tez jest tak u Was ? Czy ja wymagam za wiele...

  • 30-45 minut 2006.05.13 [21:26]
    ale jestem przed slubme a ty moja droga nie masz seksu tylko szybki numer
  • nie jesteś jedyna 2006.05.13 [21:28]
    średnio 3 minuty jezyk.gif
    mam ochote go zdradzić smutas.gif
  • CarenM. 2006.05.13 [21:29]
    WIem, tez tak twierdze, prosilam go, powiedzialam, ze tak nigdy nie dochodze do orgazmu. On twierdzi, ze sie nie znam i seks nie trwa dluzej niz te pare minut.
    Ogolnie uciekam jak che on seks, on znow jest zly, ze ja nie mam ochoty, bledne kolo. Ale te 3 minutki rozpalaja we mnie ogien i nagle koniec.
  • to zależy 2006.05.13 [21:30]
    nieraz 3 minuty, a nieraz... 3 godziny usmiech.gif
  • nie jesteś jedyna 2006.05.13 [21:31]
    szybkie Lopezy i na dodatek uważają się za demonów seksu jezyk.gif
  • hfgjfjfjjgjj 2006.05.13 [21:32]
    okolo 30 minut
  • najważniejsza dupa 2006.05.13 [22:04]
    i długość numeru?
  • lemka 2006.05.13 [22:10]
    To są chyba skuti tego, że nie zobaczyłaś przed ślubem, jak Ci z nim będzie w łóżku. Miłość, romantyzm itp. mogą baaardzo ucierpieć, gdy z sexem są problemy. Powiedz mu po prostu, że nie jesteś zainteresowana szybkimi numerkami i że jeżeli chce sexu z Tobą, to niech się go nauczy z książek, od kolegów lub od Ciebie. Na dłuższą metę z samymi szybkimi numerkami, to Ty w nerwicę wpadniesz...

    A po co mi stopka...
  • Arahja 2006.05.13 [22:42]
    U mnie 10-20 minut. Całe szczęście, że nie dłużej usmiech.gif .
  • mózg sobie zachoduj 2006.05.13 [22:51]
    Może niech na studia dymania pójdzie - lemka profesorka?
    a ty suzzanka przestań praktykować sex analny - bo to szkodzi na szare komórki - sama widzisz smutas.gif
  • Ervin 2006.05.13 [23:33]
    Przeciętny to 1,5 - 2 godz. a dobry to 3/4 nocy...

    Ze wszystkich seksualnych perwersji najbardziej nienaturalną jest monogamia.
  • No to masz problem... 2006.05.13 [23:48]
    Od razu chciałam Ci powiedzieć że szczerze współczuję takiego partnera bo tak beznadziejnie krótkim seksem może CIę wprowadzić w niezłą frustrację ...Wiem ponieważ sama byłam w związku ( na szczęście krótkim z takim własnie mężczyzną i szczerze mogę powiedzieć że był to koszmar) . Pomijam fakt że to zawsze przeważnie ja inicjowałam kontakty seksualne ponieważ on miał tak ogromny kompleks z powodu niemożności utrzymania erekcji przez dłużej niż 5 min że uciekał przed seksem a kiedy już do tego doszło zawsze czuł się bardzo skrępowany...Miałam wrażenie że uprawiam seks z nastolatkiem który nie ma żadnego doświadczenia w tej dziedzinie i którego muszę ośmielać i otwierać na seksualność na wszystkie możliwe sposoby...Niestety był on 3 lata starszy ode mnie i parę lat po rozwodzie więc o braku doświadczenia nie mogło być raczej mowy. W dzisiejszych czasach bardzo wielu mężczyzn cierpi na to schorzenie ( bo to się leczy u seksuologa niestety) i ma problemy z utrzymaniem erekcji. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele ale najlepiej zwrócić się z tym problemem do seksuologa. Jeśli o chodzi o mojego byłego partnera to on oczywiście pomimo iż jego możliwości seksualne były naprawdę niewielkie, on sprawiał wręcz wrażenie demona seksu opowiadając o swoich niezliczonych podbojach erotycznych...niestety na opowiadaniu się kończyło. Oczywiście ja starałam się nie dać mu po sobie poznać że jestem niezadowolona z naszego sexu ale on i tak wiedział i czuł że te 3 min. zupełnie mi nie odpowiadają...No i oczywiście na koniec okazało się że to ja jestem ta zła, ta niewyżyta seksualnie i pragnąca seksu może raz na tydzień w porywach do dwóch a on natomiast musi wręcz przede mną uciekać ...Niestety ten temat jest dla mężczyzn bardzo drażliwy i oczywiście niewielu z nich jest w stanie przyznać że mają problem z utrzymaniem erekcji i w związku z tym rzadko zwracają się o pomoc do lekarza. No i jak to zwykle bywa w naszym polskim szowinistycznym grajdołku gdzie panuje stereotyp ućiśnionej matki polki- w efekcie zawsze wszystkiemu jest winna kobieta...
    Ja jestem również kobietą ale absolutnie nie wstydzę się swojej seksualności , nie poddaję się temu stereotypowi absolutnie a już napewno nie będę brała na siebie winy za to że jakiś facet jest po prostu kiepskim , cieńkim bolkiem ale jego wybujałe ego niestety nigdy się do tego nie przyzna.No cóż .
    Pozdrawiam.

    p.s radzę iść do seksuologa , jeśli problem pojawił się niedawno to można jeszcze coś z tym zrobić.
  • a taka kasa 2006.05.13 [23:55]
    seks to nie tylko gra wstępna i ruchy posuwiste,wystarczy czasami spojrzenie,dotyk,słowo itp. później czy 3 minuty czy 3 godziny to nie ma znaczenia
  • CarenM 2006.05.14 [09:13]
    Dziekuje Wam za odpowiedzi.
    Znalam go juz dosc dlugo przed sluben, mielismy tez juz seks...
    wtedy jako niedoswiadczona myslalam, ze 4 min., to standard i tak ma byc.
    Potem po paru latach myslalam, ze to sie jakos samo ulozy, ze on nauczy sie jak zadowolic kobiete ale tak sie nie stalo.
    DOdam, ze ogolnie jestesmy wspaniala para, ufamy sobie itd...tylko w seksie nie wychodzi, myslicie, ze mamy perspektywy?
    Poswiecic sie i zostac z nim nazawsze, mimo zlego seksu bo przeciez tez inne wartosci sie licza. Nie wiem co mam robic.

  • Rozumiem problem... 2006.05.14 [09:33]
    HEj CAren.Rozumiem Cię doskonale- z jednej strony partner z którym łączy Cię bardzo wiele, z którym tworzysz udaną parę i rozumiesz się na wielu płaszczyznach a z drugiej ten beznadziejny seks...To na pewno jest poważny problem dla kobiety która przecież tak jak każdy człowiek jest istotą seksualną. Oczywisćie wszystko zależy również od temperamentu i potrzeb , bo przecież są rownież kobiety które nie potrzebują tyle seksu i też go unikają z których to właśnie mężczyźni są niezadowoleni. Część mężczyzn pozostaje w tych związkach ale niestety przeważnie takie kobiety zdradza a część po prostu odchodzi. NIestety taka jest prawda. Energia seksualna należy do jednej z najbardziej silnych i dominujących i nie da się jej tak po prostu wyprzeć i o niej zapomnieć. Jeśli bardzo kochasz swojego partnera ( a przypuszczam że tak właśnie jest) porozmawiaj z nim na ten temat, powiedz że nie jesteś usatysfakcjonowana i że ta sfera Waszego życia jest dla Ciebie bardzo ważna. Namów go żeby poszedł do lekarza, przecież w dzisiejszcych czasach mamy tyle leków które mogą pomóc mężczyźnie utrzymać erekcję (chociażby VIAGRA)że po co się tak męczyć! No i oczywiście nie możesz przecież godzić się na półśrodki bo takie niezadowolenie z seksu prędzej czy później da o sobie znać albo w taki sposób że zaczniesz go zdradzać , lub po prostu będziesz bez przerwy sfrustrowana i nieszczęśliwa. Porozmawiaj z nim na ten temat - to chyba najlepsze wyjście. On musi mieć świadomość tego że Tobie takie pożycie po prostu nie odpowiada-jest to z pewnością temat drażliwy ale jeśli on Cię kocha to powinien to zrozumieć. Na koniec chciałam jeszcze powiedzieć że właśnie z tego powodu część mężczyzn tak bardzo poszukuje dziewic...Wiedzą że są kiepscy i że nie potrafią zadowolić kobiety i sądzą że dziewice które są niedoświadczone łatwiej zaakceptują taki mierny seks. I jest to niestety bardzo często prawdą...Przykre to ale prawdziwe...Czasami naprawde przeraża mnie jak bardzo nasze społeczeństwo jest w tyle jeśli chodzi o świadomość swoich potrzeb seksualnych i ograniczeń w porównaniu z innymi krajami Europy zachodniej..to przecież rodzi tak wiele zahamowań i przykrych doznań a jest to sfera która może przecież dawać tyle radości!!!No i jeszcze teraz sytuacja polityczna w Polsce raczej nie sprzyja swobodnemu wyrażaniu poglądów w tej dziedzinie ...nie wiem co to z nami będzie!NIe tkwijmy w tym ciemnogrodzie mentalnym ! Otwórzmy się na wszystko co niesie ze sobą udane życie seksualne! usmiech.gif






  • dziewczyna_19 2006.05.14 [10:24]
    facet to palant, przepraszam ze to mowie, ale moim zdniem taka jest prawda.
    mysle jednak ze wina lezy zarowno po jego jak i po Twojej stroni. on nauczyl sie ze MOZNA CIE ZANIEDBYWAC bo Ty na to POZWOLILAS. nie dopominalas sie o seks dluzszy niz 3 minuty. facet jest tak skonstruowany ze jak sie mu czegos nie powie ze rzadko sie zorientuje o co chodzi.
    mozim zdaniem powinniscie na ten temat sczezrez pogadac, Ty nie rob mu wyrzutow ze jest kiepski (no bo taka jest prawda). jesli on bedzie wmawial Ci ze to Twoja wina po prostu wyjdz z pokoju, bo to nieprawda ze Ty zawinilas. zawiniliscie oboje a jelsi on nie potrafi sie do tego przyznac i zrzuca odpowiedzialnosc na Ciebie to o czym rozmawiac?
    nie daj sie wpedzic w obled, nie pozwol obarczyc sie wina za taki stan waszego zycia erotycznego.
    jako mezowi, twojemu partnerowi powinno mu zalezec zebys czula sie spelniona. a jelsi tak nie jest to on jest pieprzonym egoista!
    musisz czym predzej powiedziec mu o tym co Cie boli, ze jestes NIEZADOWOLONA i NIESPELNIONA! staraj sie rozmawiac bez przerzucania winy na czyjakolwiek strone (bo tak jak pisalam wczesnije wina lezy po oby stronach), daj mu do zrozumiania ze czhcesz rozwiazac ten problem, bo Ci na nim zalezy. mysle ze seksuolog nie jest zlym rozwiazaniem.
  • zaaa dluuugi 2006.05.14 [12:09]
    W moim zwiazku sex jest zdecydowanie za dlugi!!!!! Fakt ze moj partner gra wstepna uwaza tylko 5 minutowa, potem wstadza i ........ ojej.....probuje dojsc i probuje mija godzina potem druga trzecia ja juz jestem po 3 szczytowaniach a on nic?????? Czasami sie zastanawiam czy ja go w ogole podniecam czy on jest chory?????? Kazalam mu sie isc na to zbadac ale chyba sie wstydzi....Jestem szczupla laska a faceci na mnie slinia sie na widok, wiec nie wiem czemu moj facet nie moze dojsc. Z wczesniejszym partnerem sex trwal 15 min ale przed tym byla dluga gra wstepna....Nie wiem co mam o tym sadzic. POMOCY!!!!
  • ojoj wiem o czym mówisz 2006.05.14 [15:13]
    ja mam też teraz seks 5-minutowy, a miałam takich kochanków, z którymi mogłam z małymi przerwami przez całą noc i jestem załamana smutas.gif
  • CarenM 2006.05.15 [08:10]
    Ciekawe odpowiedzi,
    rozmawiam i rozmawialam ze swoim partnerem na ten temat nie wiele pomoglo. wiem, ze winna jest tez praca, stres.
    sprobuje namowic go na viagre czy cos podobnego ale to ma tez niby skutki uboczne no i cena.
    moj wymarzony seks pozostanie chyba juz marzeniem.

  • dziewczyna_19 2006.05.15 [08:14]
    ej ej ej
    nie pisz o zadnych marzeniach, jelsi on Ciebie nie zaspokaja zawsze Ty mozesz sie tym samym jemu odwdzieczyc(chociaz nie wiem czy akurat to dobre wyjscie). jednym z jego pieprzonych "obowiazkow" jest dbanie o to aby i Tobie bylo dobrze ( pod kazdym wzgledem).
    nie poddawaj sie i mow mu czesto o co Tobie chodzi bo musi w koncu zrozumiec ze chcesz seksu ale takie ktory by Cie ustatysfakcjonowal a nie 5 minutowego jakigos substytutu czegośtam, bo chyba seksem tego nie mozna nazwac.
    powodzenia!
  • malgonek 2006.05.15 [08:18]
    ja zawsze stawiam sprawę jasno oczko.gif jeżeli 3 minutowy sex ( ops oczko.gif to polgodzinne pieszczoty coś za coś oczko.gif nigdy nie udaje bo po co ... mam prawo odczuwac przyjemność i już usmiech.gif

    http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid= 2979543 najskuteczniejsze feromony zapraszam
  • dziewczyna_19 2006.05.15 [08:28]
    no i o to chodzi. sprawianie przyjemnosci tej 2 osobie jest poniekad (wg mnie) obowiazkiem. jednak to chyba powinna byc satysfakcja i przyjemnosc dac komus rozkosz.
    facet traktuje swoja kobiete, zone jak worek do spuszczania sie. 0 uczuc, 0 namietnosci, 0 dbania o 2 osobe.
    w dodatku on wie lepiej ze tak powinno byc, szybko 5 minutowy numere, to mu odpiwiada bo on dojdzie, a zaona pozostawiaona sama sobie.
    pieprzony egoista i tyle. albo z nim rozmawiaj albo wyslij do seksuologa albo po viagre, a jelsi nie chce po prostu przestan sie z nim bzykac bo kochaniem sie tego nie mozna nazwac.
    radykalne postanowienia i tyle. niech sie nauczy jak Cie ma traktowac.
  • trut tu tu 2006.05.15 [08:33]
    wszystko trzeba wyposrodkowac i znaleść sie w sytuacji, ja w piatek mialam sex, jeden stosunek ciagnała się bardzo długo tak że mi sie odechciało, wszystko mnie bolała i wogole mam wrazenie - a raczej tak jest ze on myslal o sobie - ech juz wiecej sie z nim nie spotkam!! ale sie u nudzilam, jedni za krotko inni za dlugo!! ja chyba wole krócej
  • osobiscie uwazam ze 2006.05.15 [09:20]
    takie 3minutówki to egoizm ze strony faceta--wiadomo ze facet moze się zaspokoic takim "seksem" a kobieta rzadko która odczuje wielką przyjemnosc z takiego szybkiego numerka!!!! powiedz mu o tym!!!
  • miszka123 2006.05.15 [09:24]
    nigdy nie liczyłem, ale samej wstępnej to pewnie z 15 minut (conajmniej, bo czasem i godzine) i stosunku z 10 minut, ale nigdy nie wchodzę zanim dziewczyna tego nie chce, bo skupiam się na partnerce a ja jestem postacią drugoplanową
  • piotrek.. 2006.05.15 [10:49]
    mój seks trwal z 5minut byłem nad pobudliwy.Chodzilem do róznych lekarzy i nic zero rezultatów. i raz gdzes w ksiazce znalazłem lek o nazwie anafranil i to był strzał w 10 jest to lek częsciowa na depresie itp ja depresie niemam jako takiej tylko jestem nadpobudliwy i to pewnie jest cała przyczyną ja zazywam lek anafranil 25mg jedna tabletke dziennie lek jest ten tani na recepte kosztuje jakies 4złote za 30 sztuk są równiez inne dawki ja 10mg i 75 .i teraz bzykam z 25 minut a jak wypije troszke alkocholu to ogier jestem ze moge z godzine.Wiec niech spróbuje ja miałem juz efekt po dwuch dniach od zazycia i było wkoncu super

  • a gdzie jest 2006.05.15 [10:51]
    przeciętny seks trwa króko, ale taki zaj**isty to zalezy od fantazji kochających sięoczko.gif

  • s.t.garp 2006.05.15 [13:19]
    seks powinien trwac PRZYNAJMNIEJ tak długo, aby kobieta przeżyła orgazm. I to męzczyzna powinien o to zadbać a nie mysleć tylko o swojej przyjemności. To chyba lepsza metoda niż mierzenie czasu stoperem...


    ...w świecie według Garpa wszycy jesteśmy przypadkami beznadziejnymi...
  • CarenM 2006.05.15 [20:17]
    A kobieta dochodzi do orgazmu po conajmniej 10 min seksu .....

  • taka jedna..... 2006.05.15 [20:32]
    niby nie...ale jak nie dojdzie po 10 to już prblem pechowiec.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych