Odpowiedz na ten temat

Nie mam orgazmu podczas stosunku

  • czyjestemgorsza 2017.10.12 [22:48]
    Hej, tak jak w temacie nie mam tego orgazmu, a każdy mężczyzna z którym byłam tego oczekiwał. Nie wiem co ze mną jest nie tak. Niby piszą, że dużo kobiet tak ma, a moi byli mówili, że każda ich była miała. Zapytanie o orgazm mam od swojego pierwszego razu, to jest bardzo frustrujące. Ja nie mam ciśnienia na ten orgazm, ale faceci mają. Uwielbiam seks, mam duże libido i sprawia mi to wielką radość. Mam orgazm łechtaczkowy. Jestem teraz singielką i poznałam kogoś, jednak boje się, że gdy dojdzie do bliskość znów będą pytania o orgazm. Ogólnie to podniecam się bardzo szybko gdy mi na kimś zależy i mam dużo soków, nieraz mam mokrą plamę na spodniach lub gdy siedzę na meżczyźnie to i jego przemoczę. Może jestem za mokra? Uwielbiam seks, ale przez te pytania o orgazm to jestem zestresowana, czyje się gorsza. Mój pierwszy facet powiedział mi, że nie jestem kobietą bo nie mam orgazmu. Chciałabym spotkać mężczyzne, który nie będzie mnie naciskał a zrozumie i będzie czuły żebym mogła czuć się zrelaksowana i bezpieczna. Czasem czuje iż zawsze będę już sama przez to. Zawsze jestem aktywna w łóżku i uwielbiam pieścic partnera. Mam 30 lat.
  • gość 2017.10.12 [22:54]
    Zapomniałam dodać, że orgazm pochwowy nie jest mi obcy bo raz lub dwa razy do roku miewam go przez sen, tzn śpię wtedy ale jestem świadoma snu i gdy nadchodzi to budzę się. Jest to orgazm bez dotyku, powoduje go sen erotyczny, często bardzo szalony. Ten orgazm nie jest taki intensywny, ale bardzo długo trwa i rozchodzi się powoli po całym ciele.
  • gość 2017.10.12 [23:05]
    Jak to nie masz orgazmu? A orgazm lechtaczkowy, to nie orgazm? Wiec w czym problem?
  • czyjestemgorsza 2017.10.12 [23:08]
    Ale nie mam podczas stosunku, mężczyźni z którymi byłam zawsze o to pytali. Kiedy będzie...czemu nie ma...co jest nie tak...itp itd. Mi naprawdę nie zależy na tym orgaźmie. Bliskość z kim kogo kocham jest dla mnie wielką radością i daje mi spełnienie.
  • Rescator555 2017.10.12 [23:14]
    To kiedy masz ten orgazm łechtaczkowy?
    edytowano 2017.10.12 [23:17]
  • gość 2017.10.12 [23:21]
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
  • czyjestemgorsza 2017.10.12 [23:26]
    Rescator555 dziś [23:14]
    To kiedy masz ten orgazm łechtaczkowy?
    X
    Podczas minetki albo palcówki to chyba wiadomo usmiech.gif nie mam orgazmu podczas samego stosunku.
  • gość 2017.10.12 [23:32]
    jestes zdrowa, masz orgazm podczas lizania, trzep reka partnerowi dojdziecie razem
  • gość 2017.10.12 [23:37]
    rzadko która ma pochwowy moja skło ma tylko na jeźdzca lub od tylca ale ja od tylca szybko dochodze to kopulujemy rzadko
  • gość 2017.10.12 [23:38]
    gorsza chętnie ci poliże, nie pożałujesz
  • czyjestemgorsza 2017.10.13 [00:38]
    Jednak byli mówili co innego, że tylko ja nie mam pochwowego, a każda inna miała. Z tym co się spotykam jest ta sama historia. Jeszcze nie współżyjemy a on już pyta o orgazm...tragedia być taką kobietą jak ja, bez orgazmu pochwowego. Pozostaje mi tylko zostac starą panna i kupić wibrator lub zostać lesbijką. pechowiec.gif
  • gość 2017.10.13 [00:45]
    Popiszesz ze mna,pofantazjujesz i masz orgazm na bank.daj @
  • gość 2017.10.13 [11:17]
    gość dziś [00:45]
    Popiszesz ze mna,pofantazjujesz i masz orgazm na bank.daj @
    X
    Bez realnego ptaka się nie obędzie smiech.gif
  • gość 2017.10.13 [12:11]
    Hej wstal kolejny dzien a moj problem nadal jest taki sam. Ja nie wiem co mam robic...zastanawiałam się dlaczego np na porno kobiety podczas stosunku płciowego masują sobie łechtaczke. Czy też mają problem z pochwowym i muszą sobie masować? Jest tu jakiś znawca?
  • smutas1 2017.10.13 [12:53]
    Mam dokładnie tak jak to opisałaś w słowo w słowo. Coś tam podczas seksu się podniecę, ale to nie to. Miałam kilku partnerów i zawsze to samo. Teraz mam męża, który jest przekonany, że mam normalnie orgazm, ale nie mam. Niby już mi jest super z***biście na 98% i te kuwa 2% zawsze brakuje. Kupiłam sobie nawet wibrator i gdyby nie króliczek to i tak by nic z tego nie było. Tylko , łechtaczka wchodzi w grę.
  • gość 2017.10.13 [14:05]
    Jak to czytam, to dziwie sie, ze baby sa tak niedouczone. Moze zamiast sluchania glupot na religii, przeczytaly by sobie chocby ksiazke Wislockiej. Wiedzialy by wtedy, ze orgazm lechtaczkowy, jest tak samo dobrym orgazmem jak tez ze stymulcji pochwy, punktu G, piersi, czy co tam ktora doprowadza do orgazmu. A zeby osiagnac orgazm lechtaczkowy w czasie stosunku, wystarczy wymagac od partnera, aby odpowienio stymulowal lechtaczke. Na przyklad dociskajac mocno koscia lonowa do lechtaczki. Co to w ogole za problem?
  • Rescator555 2017.10.13 [14:30]
    @ czyjestemgorsza wczoraj [23:26]
    Rescator555 dziś [23:14]
    To kiedy masz ten orgazm łechtaczkowy?
    X
    Podczas minetki albo palcówki to chyba wiadomo usmiech.gif nie mam orgazmu podczas samego stosunku.<<
    Jakos slabo rozumiem twoj problem. Masz orgazm, jest ci przyjemnie to o co chodzi. Niech twoj facet najpierw doprowadzi ciebie do orgazmu a potem ty mu udostepnisz swoja c*pke, aby on tez mial orgazm. I wszyscy powinni byc zadowoleni usmiech.gif .
    Oczywiscie warto poeksperymentowac z pozycjami, tak by w trakcie stosunku lechtaczka byla stymulowana. Moze wtedy uda ci sie osiagnac orgazm lechtaczkowy w trakcie stosunku.
  • jak tu was nie kochać 2017.10.13 [15:19]
    czyjestemgorsza wczoraj [22:48]
    Hej, tak jak w temacie nie mam tego orgazmu, a każdy mężczyzna z którym byłam tego oczekiwał. Nie wiem co ze mną jest nie tak. (...)Ja nie mam ciśnienia na ten orgazm, ale faceci mają. Uwielbiam seks, mam duże libido i sprawia mi to wielką radość. Mam orgazm łechtaczkowy.
    x
    kobiety,.. cool.gif
  • czyjestemgorsza 2017.10.13 [15:23]
    Kochani to nie ja mam problem. Ja nie oczekuję tego orgazmu tylko mężczyźni. To oni ciągle wypytują kiedy będzie orgazm podczas stosunku. Nie uważam aby orgazm łechtaczkowy był gorszy, jednak widać dla mężczyzn jest gorszy. Mam dość ciągłych pytań kiedy i opowiadań jakie to ich byłe miały orgazmy a ja nie mam. Liczyłam, że teraz trafił mi się fajny mężczyzna...jednak już opowiada o swoich byłych i wspólnym szczytowaniu podczas seksu. Widać dla mężczyzn nie jestem 100% kobietą i pora kupić sobie kota, dildo i wibrator.
  • gość 2017.10.13 [15:25]
    jak tu was nie kochać dziś [15:19]
    czyjestemgorsza wczoraj [22:48]
    Hej, tak jak w temacie nie mam tego orgazmu, a każdy mężczyzna z którym byłam tego oczekiwał. Nie wiem co ze mną jest nie tak. (...)Ja nie mam ciśnienia na ten orgazm, ale faceci mają. Uwielbiam seks, mam duże libido i sprawia mi to wielką radość. Mam orgazm łechtaczkowy.
    x
    kobiety,.. cool.gif
    X
    No co jest nie tak?
  • gość 2017.10.13 [15:36]
    Jak dla ciebie jest nieważny orgazm-to udawaj albo pogadaj szczerze, coś w tym jest ,że oni wtedy czują się tacy męscy bo swoim członkiem doprowadzili kobietę do orgazmu smiech.gif ja orgazm pochwowy dopiero mam z drugim mężem oczko.gif i tylko od tyłu.Musisz skoncentrować się na jego *****ch ,swoim oddechu i tym co cię najbardziej podnieca.Nie przejmuj się co on pomyśli -myśl o sobie! Może to też problem nie wystarczającej gry wstępnej lub braku zaufania.
    I pamiętaj nie jesteś sama smiech.gif mi też wystarcza czasami sam stosunek i wtedy mojemu partnerowi mówię wprost.
  • gość 2017.10.13 [15:37]
    Rzadko kobiety maja orgazm pochwowy, ja nie mialam ani razu, sprobojcie podczas stosunku by stymulowana byla lechtaczka. Wtedy bedziesz miala orgazm z penisem w pochwie ale wziac lechtaczkowysmiech.gif nie ma na to rady, albo zmien faceta.. powiedz mu ze nie jest dosc dobry dlatego nie masz i nara.
  • gość 2017.10.13 [15:40]
    Podobno punkt G nie istnieje.
  • gość 2017.10.13 [15:46]
    Polecam poćwiczyć z wibratorem..
    Mi się udało usmiech.gif teraz gdy kocham się z mężem wiem co i jak oczko.gif
    Chociaż orgazm pochwowy nie różni się prawie w ogóle od łechtaczkowego!!!!! Nie jest lepszy czy coś.porostu taki sam tylko w środku.
  • gość 2017.10.13 [16:17]
    Mam podobny problem, ja z mężem też nie mam orgazmu pochwowego, chociaż bardzo lubię go, ale u mnie jest ten powód że mąż ma krótkiego penisa, ok 10cm, natomiast z innymi lepiej obdarzonymi partnerami zawsze mam taki orgazm, uwielbiam to uczucie, tak głęboko, w środku a jeszcze mega podnieca mnie gdy razem ze mną partner się spuści do środeczka, mega odjazd.
  • jesiennypaan 2017.10.13 [16:46]
    masz chyba pecha bo trafiają ci się głupi faceci, takimi durnymi pytaniami o orgazm tylko się proszą o okłamywanie,
    ja tam zawsze wiem kiedy kobiecie było dobrze i wcale nie musi chodzić o to że miała orgazm, też jestem facetem ale w tym przypadku nie myślę zero-jedynkowo i ty też się nie przejmuj że
    nie masz orgazmu podczas stosunku bo to raczej takie BINGO! jest a nie reguła
  • Rescator555 2017.10.13 [17:16]
    jesiennypaan dziś [16:46]
    No wlasnie, jedynym problemem autorki sa glupi faceci. Bo z nia wszystko jest jak najbardziej w porzadku.
  • czyjestemgorsza 2017.10.13 [21:24]
    To widać mam życiowego pecha do mężczyzn
  • gość 2017.10.13 [23:42]
    czyjestemgorsza NIE, NIE JESTEŚ
    Twoi byli to egoistyczni idioci, przepraszam za dosadność.
    Przeczytaj koniecznie ten wpis (w ogóle serdecznie polecam tego bloga, naprawdę otwiera głowę)
    http://proseksualna.pl/seks/orgazm-kobiety-to -nie-nagroda/
    Nie daj sobie wmówić facetom z kompleksami ze jesteś gorsza, NIGDY
  • czyjestemgorsza 2017.10.14 [01:05]
    Dziekuje ciekawy artykul i blog. Jest juz w moich zakladkach dodany.
  • gość 2017.10.14 [01:13]
    Musisz sprobowac z innym partnerem jesli Tak bardzo tego potrzebujesz

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych