Odpowiedz na ten temat

noc poslubna

  • tytrtuyu 2010.03.15 [12:17]
    czy myslicie ze para ma i]ochote na igraszki po takim przezyciu jak slub, wesele, sa przeciez zmeczeni na pewno, jak to wyglada w praktyce? zakladajac ze w obecnych czasach czesto wspolzyje sie przed slubem, to w sumie w noc poslubna nie ma zadnej nowosci, czy jest to cos moze wyjatkowego dla pary, kochac sie akurat w noc poslubna?
    prosze o powazne odpowiedzi
  • gwiazdeczka...g 2010.03.15 [12:22]
    ja przed ślubem byłam z partnerem 6 lat. na weselu chcieliśmy po prostu być razem, sami. Gdy w nocy tak sie stało, sprawiłam tak że ta noc była najlepszą z dotychczasowych. trzeba po prosu chcieć i mieć wyobraźnie
  • Lucius Quintus 2010.03.15 [12:28]
    Ja tam po swoim weselu, mimo że skończyło się prawie o 7 rano, miałem i chęć i siłę. Moja żona też, jak najbardziej. A fakt, że wcześniej już ze sobą współżyliśmy wcale niczego nie zmienił, to i tak było fantastyczne doświadczenie, sex z dopiero co poślubioną sobie kobietą usmiech.gif

  • Ltd 2010.03.15 [13:53]
    My też po weselu nie mięliśmy problemu ze zmęczeniem smiech.gif
    Jak się chce, to wszystko można. Tradycji musi stać się zadość smiech.gif

  • upppppppppppppppppp 2010.03.15 [23:46]

  • buba ruba 2010.03.16 [12:03]
    No jasne że po weselu ma się siłę i przedewszystkim ochotę na dymanie usmiech.gif
  • jjjjjjjjqqqq 2010.03.16 [12:14]
    nie jeśli obok w pokojach hotelowych umieściliśmy rodzinke hehe ;P

    wiecie że kiedyś cały orszak biesiadników odprowadzal pare młodą do apartamentu po weselu ze śpiewaniem itp i oni się tam zamykali i dokładnie było wiadomo kiedy i gdzie to robili... blah
  • Sensor 2010.03.16 [17:19]
    ja kocham te filmiki, są jedyne w swoim rodzajuwww.dyskrecja.pl/sklep.php/k115-Filmy-DVD.htm l?
  • gość 2015.11.17 [18:05]
    Ja nie zapomnę jak na jednym ze ślubów, byliśmy zakwaterowani w hotelu. Para młoda się szykowała do wyjazdu do kościoła. Siedziałem w swoim pokoju, też się szykowałem. Chciałem zejść na zewnątrz i wyszedłem na korytarz. Słyszałem jakieś dziwne szuranie. Akurat przechodziłem koło ich pokoju i dźwięki stały się głośniejsze...podszedłem cicho pod drzwi a tu...łóżko chodzi. Panna młoda nawet nie próbowała zdusić w sobie odgłosów rozkoszy. Więc, różnie to w życiu wygląda. usmiech.gif
  • gość 2015.11.17 [18:51]
    Kuźwa, mój pierwszy ślubny, ten jeszcze kościelny, to na weselu się spił biedactwo i o 4 nad ranem bracia go do łóżka zanieśli.
    Sama z rodzicami jego i swoimi musiałam gości żegnać.
    W****iona na maxa.Koło 6 świadek przyszedł na pożegnanie, sam bo jego partnerka wcześniej trochę się z kimś zabrała.
    Nie byłam zbyt zmęczona, w majteczkach i koszulce siedziałam nad kawą i przeglądałam kartki życzeniowe i prezenty.
    Wyjęłam wódkę z lodówki bo przez całe wesele tylko symbolicznie ze dwa kieliszki wypiłam i wypiliśmy drinka, potem drugiego, trzeciego, gadaliśmy.Mąż spał a my poszliśmy do drugiego pokoju, ja cały czas w tym skąpym stroju, nie wstydziłam się, bi przecież na plaży nie raz widzieliśmy się.
    Od słowa do słowa zaczęliśmy się całować, krew nie woda.
    Pieszczoty i skończyło się na łóżku.Odjechałam w mega orgazmie.Pierwszy raz szybko i niecierpliwie.Potem sprawdziłam że ślubny nadal chrapie , wypiliśmy znowu po drinku i długo, namiętnie.Bzykałam się z nim z zadowoleniem, z przyjemnością, nie myślałam o skutkach, było mi bardzo dobrze, potrzebowałam porządnego w*********.Ze tym pierwszym po roku rozeszłam się.Nie dla świadka.Nie wypaliło po prostu.
  • gość 2015.11.17 [19:55]
    gość dziś [18:51]
    Masakra , a co przysiegalas pare godzin wczesniej w kosciele milosc i WIERNOSC
    Kurefka to nie czlowiek to podla szmata jak ty
  • taka jedna co prawa liznęła 2015.11.18 [11:36]
    A słyszałyście o "ius primae noctis"?
  • gość 2015.11.18 [11:43]
    Moj ślub i wesele bylo 15lat temu a z.mężem jesteśmy ze sobą 21 lat
    Po imprezie byliśmy tak zmęczeni zwłaszcza że sami wesele i wszystko ogarnialismy bez rodziców i czyjeś pomocy
    Wszystko skończyło się o 8 rano a ja miałam ochotę tylko zasnąćusmiech.gif
  • gość 2015.11.18 [11:56]
    Po moim weselu mój mąż uparł się, że muszę spełnić "obowiązek małżeński". Prosiłam, że nie chcę, że źle się czuję, ale był uparty. Zrobił, co chciał, a ja "w nagrodę" puściłam mu pięknego pawia. Nadmiar alko + sałatki itp.
  • gość 2015.11.18 [12:00]
    Byłem świadkiem na weselu u siostry. Świadkową była koleżanka szwagra. Dostaliśmy jeden pokój do przebrania się itp.
    No właśnie "itp.". Wpadliśmy sobie w oko, a ja jej w c/i/pkę oczko.gif
    Bzyknąłem ją trzy razy w czasie nocy poślubnej. Byliśmy potem ze sobą kilka miesięcy. Skończyło się. Szkoda.
  • gość 2015.11.18 [12:39]
    I to się nazywa udana noc poślubna.
    Świadkowie mają najlepiej.
  • gość 2015.11.18 [13:28]
    moja noc poslubna byla , nijaka , spal z nami meza siostrzeniec i do niczego nie doszlo, maz poszedl mecz ogladac ... ,po 10 latach rozwod
  • gość 2016.01.31 [16:36]
    Noc(e) poślubne są parę lat przed ślubem. smiech.gif
  • gość 2017.05.16 [15:04]
    Dobre to, ja miałam noc poślubną w wieku 14 lat hi hi hi.
  • blednygosc 2017.05.16 [16:54]
    eeeee
    ja sie nie wypowiem smiech.gif
    co węszy? wszak mam większego
  • gość 2017.05.17 [11:53]
    Pewnie jeszcze wcześniej cię przelecieli
  • gość 2017.05.17 [12:02]
    No właśnie. Teraz noce poslubne ma się przed ślubem. Bo nikt nie może wytrzymać ze swoimi rzadzami do ślubu. Noi teraz już wogole ślub stracił na wartości bo i tak ludzie się zdradzają, kłamią i wolą być egoistami niż porządnymi ludźmi. Co za świat
  • gość 2017.05.18 [12:49]
    Świat nie powstał ani wczoraj ani dziś, kiedyś też ludzie bzykali się przed ślubem i zdrady też nie były obce naszym przodkom, a to że teraz 14-latki mają już dużo stosunków na koncie to tylko ich sprawa, taki jest ten obecny świat.
  • gość 2017.05.18 [12:51]
    mnie moja zdradzila na naszym weselu
  • gość 2017.05.18 [13:19]
    Ja w noc poślubną miałam już...24 k***sów w cipce.
  • gość 2017.05.18 [13:22]
    a mąz gdzie byl w tym czasie??
  • gość 2017.05.18 [16:02]
    Sorki, ale chodziło mi o to że przed nocą poślubną miałam 24 k***sy w c***e.
  • gość 2017.05.26 [13:40]
    Ja przed nocą poślubną miałam 16, wcale się tym nie martwię bo byłam już nieżle doświadczona w seksie i wybrałam takiego jaki mi pasował.
  • gość 2017.05.26 [17:33]
    Ja miałam 11, ale chyba z mało bo po ślubie zdobywałam nowe doświadczenia seksualne.
  • gość 2017.09.06 [15:58]
    Noc poślubna, fajna sprawa, szkoda tylko że miałam ją kilka lat przed ślubem.
  • gość 2017.09.07 [09:42]
    moja kuzynka miala noc poslubna ale ze swiadkiem

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych