Odpowiedz na ten temat

Wróciłam do byłego, który mnie zdradzał

  • Nieufająca1111 2017.10.12 [12:48]
    Cześć.
    Opowiem wam swoją historię- zaczęło się jak miałam 15 lat, a on 18. Był przyjacielem mojego brata. I właściwie tak to się zaczęło. Co prawda znałam D. Od dziecka, ale w wieku 15 lat coś zaiskrzylo, tyle, że ja byłam jeszcze dzieckiem wierzącym w tą jedyną miłośc do grobowej deski, co wiązało się z tym, że z seksem chciałam poczekać, aż bede w 100% pewna... D. Był doświadczony - od kiedy pamiętam lubił się zabawić - słyszałam historie o zaliczonych babkach.. ale ja wierzyłam, że dla mnie się zmieni, że poczeka az będę gotowa...
    Na początku nie naciskał, pierwszych pare miesiecy bylo kolorowych, pieknych... ale wkońcu zaczą sie dobierać a jak odmówilam raz, drugi to odpuscil... myslalam ze zrozumial... bylismy ze soba rok i przyłapałam go na seksie z moją dobrą koleżanką... oczywiście usłyszałam, ze mnie kocha, ze to nie tak jak myślę. Odeszłam, brat zerwał z nim kontakt...
    Jakoś się pozbierałam... w wieku 18 lat poznałam dobrego chłopaka z którym przeżyłam swoj pierwszy raz, seks był ok, ale po prostu ok bez żadnego wow. byliśmy razem ponad 6 lat, ale nie wyszło... nasze drogi zaczęły się rozchodzić... dziś jesteśmy przyjaciółmi.
    Dzis mam 27 lat. Jakis rok temu D. Odnowił kontakty z moim bratem... co wiązało się z faktem, że i nasze drogi się skrzyżowały... brat pytał czy nie mam nic przeciwko... nie miałam... choc nie miałam też zamiaru zwracac uwage na D.
    Tyle ze on jest dalej przystojny, nieznośny, i jeszcze bardziej seksowny niż był... wiek dodał mu tylko pazura... na początku go olewałam byłam dla niego niemiła wręcz chamska... taka typowa zołza, żeby nie rzec suka.... D nie dawał za wygraną... pojawiał się wszędzie gdzie byłam, a mi za każdym razem przyspieszało serce... i coraz bardziej kruszył się mur jakim sie przed nim odgrodziłam. Jakis miesiąc temu zaaranżował wspólna kolacje... miał byc moj brat.. ale jakims cudem sie nie zjawił.... wypiliśmy troche wina i wyladowałam z nim w łóżku.. hm... i było to wow, nigdy wcześniej czegos takiego nie przeżyłam, ale byłam też na siebie wściekła.... uciekłam w nocy i przez tydzień omijałam go szerokim łukiem...Tyle ze to D. On zawsze stawia na swoim wiec wkońcu sie z nim spotkałam aby mu wyjasnic ze to był błąd i pojedyńcza sprawa... ta pojedyńcza jeszcze tego samego dnia wyladowaliśmy bez ubrań... i tak trwa to już miesiąc i za kazdym razem jest tylko lepiej... on chce czegoś więcej, a ja się boję... ze jesli się zgodze to on mnie znów zdradzi...
    Tyle, ze i tak się w nim zakochałam na nowo.... co ja mam zrobić ?
  • zaczarowana99 2017.10.12 [13:03]
    wtedy Cię zdradził , bo nie dałaś mu tego co pragnął ... więc zaczał szukac tego gdzies indziej ... az znalazł ... po tylu latach może coś do niego dotarło ... Ale na twoim miejscu upewniłabym się jak wyglądało jego życie przez ostatni rok , jeśli ciągle traktował kobiety jak " zabawkę " to Ciebie też tak kiedyś potraktuje szukajac nowych doznan ..
  • gość 2017.10.12 [13:04]
    Może dorósł, wkońcu wtedy też był dzieciakiem... i nie zdawał sobie sprawy z faktu, że cię rani... teraz jest dorosły i moze tez tak mysli... podziel się z nim swoimi obawami i zobacz jak zareaguje...
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:09]
    Zaczarowana. D. Twierdzi, że mu na mnie zależy i, że chce spróbować prawdziwego związku..
    Przez ostatnie lata był w paru związkach, ale one bazowały tylko na seksie, tyle ze jak juz z ktorąś był to nie było wtedy innej... jest bardzo szczery w swoich rozmowach i niczego nie ukrywa, a przynajmniej tak mi się wydaje.
  • zaczarowana99 2017.10.12 [13:12]
    mówiłaś mu dlaczego się boisz spróbować jeszcze raz ? Jak się na nim wtedy zawiodłaś ?
  • gość 2017.10.12 [13:13]
    Ja juz bym nie wybaczyla ani nie zapomniala bo czesto niestety widze ze ludzie sie nie zmieniaja
  • zaczarowana99 2017.10.12 [13:14]
    porozmawiaj z nim szczerze i zapytaj czy ma świadomość że będzie musiał się każdego dnia starać bys mu zaufała ?
    czasem warto dac jeszcze jedną szansę , by się przekonać , by później nie załować że się nie spróbowało
  • gość 2017.10.12 [13:19]
    Nie musicie się przecież wiązać przed urzędem. Iskrzy między Wami, masz dobry seks więc korzystaj. Z czasem się przekonasz, czy to może być coś więcej.
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:20]
    Zaczarowana na temat swoich obaw rozmawiam z nim każdego dnia, kiedy prusza temat wspólnej przyszłości... on zdaje sobie sprawę z tego, ze bedzie musiał codziennie udowadniać mi swoje uczucia i borykać się z nieufnościa. Ale powiedział, że bedzie każdego dnia robił wszystko abym mu zaufała...
    Wczoraj powuedział, ze mnie kocha, ja spanikowałam... chciaż wiem, ze też go kocham, ale nie potrafie tego powuedziec na głos... i naprawde się boję... łatwo jest stracić czyjeś zaufanie... gorzej je odbudowac teraz to rozumiem
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:21]
    Z drugiej strony nie potrafię się od niego odwrócić i tak po prostu odejśc...
  • zaczarowana99 2017.10.12 [13:24]
    ja też zrozumiałam to na własnej skórze usmiech.gif
    Ja wybaczyłam , jak narazie nie żałuje ..
    skoro jest świadomy tego co go czeka , to czemu nie ..
    ma swoje lata i chce się ustatkować w życiu .
    Nie sądzę by popełnił znów ten błąd , tym bardziej że dużo go kosztował , starcił przyjaciela i dziewczynę ..
    daj sobie jeszcze kilka dni , tydzien , miesiąc ... zobacz jak on będzie się zachowywał w tym czasie , czy cierpliwie poczeka na twoją decyzje czy odejdzie ..
  • gość 2017.10.12 [13:26]
    Przeżyłam kiedyś coś podobnego... usmiech.gif ja bym mu teraz pozwoliła na to udowodnienie jak to mu bardzo na Tobie zależy usmiech.gif tylko Ty narazie nie pokazuj tego że Tobie również... w każdym bądź razie nie pokazuj że Tobie bardzo... daj mu czas... skoro mu zależy niech to pokazuje... i to przez długi czas... powodzenia
  • gość 2017.10.12 [13:27]
    Zaczarowana99 czy to nie Ty piszesz w drugim temacie o tym, że przez chłopaka psychicznie nie dajesz rady?
  • gość 2017.10.12 [13:29]
    He he to by bylo dobre kojarze ten topik
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:37]
    GOŚĆ 13:26
    Jak wyszłaś na tym ze dałaś szanse ?
  • gość 2017.10.12 [13:38]
    Nieufająca, daj mu szansę. Sama bądź dobrą aktorką i mimo, że Cię mega podnieca nie pokazuj mu tego. usmiech.gif
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:49]
    Mogę nie pokazywać tego co do niego czuję... w tym doszłam do perfekcji... ale nawet jakbym nie wiem jak sie starała tego, ze mnie podnoeca noe da się ukryć.
  • gość 2017.10.12 [13:54]
    smiech.gif to nie ukrywaj, po co właściwie robić sobie w głowie jakieś "ale". Dziś nie jesteście już dziećmi.
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [13:55]
    Jeśli do niego wróce czeka nas jeszcze przeprawa z moim bratem... to nie bedzie miłe
  • gość 2017.10.12 [13:58]
    A czy twój brat wie, że nie doszło wtedy między Tobą a D do zbliżeń?
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [14:17]
    Oczywiście ze nie wie...
  • gość 2017.10.12 [14:22]
    Jest takie stare powiedzenie... kto zdradził raz będzie zdradzać cały czas...
  • gość 2017.10.12 [14:46]
    Tak myślałam. Widzisz starsi bracia często lubią stać na straży cnoty młodszej siostry. Jakby to nie brzmiało. usmiech.gif
    Ten Twój D zrobił Ci wtedy wielkie świństwo i tu nie ma co dyskutować. Tylko dla brata mogło to wyglądać tak, że D Cię wykorzystał i zdradził. Myślę, że gdyby wiedział, że wtedy do niczego między Wami nie doszło byłoby mu łatwiej zaakceptować jego powrót. Sprawdź też przy okazji czy ma dzieci z tych licznych przygód.
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [14:55]
    D nie ma dzieci, a moj brat wie ze wtedy miedzy nami nic nie byłem...
  • Nieufająca1111 2017.10.12 [14:59]
    Wczesniej zle przeczytałam myslałam ze pytasz czy teraz wie ze uprawiamy seks
  • gość 2017.10.13 [14:25]
    Ja z 13:26 usmiech.gif no nie jesteśmy razem. Chociaż podejścia były w sumie 3. To było 15-20 lat temu. Niczego nie żałuję usmiech.gif kontakt mamy do teraz, mamy po 40 lat. On cały czas twierdzi że byłam i jestem miłością jego życia... być może tak jest... za bardzo życie mu się nie ułożyło... ma drugą żonę...i za dobrze im się nie układa. A ja też mam męża syna i ogólnie jest ok. No kochałam go bardzo...
  • gość 2017.10.14 [11:00]
    Najczęściej jest tak że osoba zdradzona kocha bardziej.
  • gość 2017.10.14 [11:07]
    No właśnie w moim przypadku tako nie było... jak teraz o tym myślę to chyba byłam dla niego trochę taką jedzą jezyk.gif no i byłam z nim dwa lata i też mu się nie dałam bzyknąć (nie wiem dlaczego smiech.gif ) a ten wielce zakochany... suma sumarum wyjechał do innego miasta i tam poznał taką co to mu dała... No przeżyłam to bardzo... on się z nią ożenił... a po jakichś dwóch latach znowu zaczął do mnie wydzwaniać...
  • Nieufająca1111 2017.10.14 [13:02]
    Postanowiłam dać mu szansę, ale bedzie tylko jedna. Powiedzielismy mojemu bratu tak jak myslałam jest wściekły, ale stwierdził ze jestem dorosła i wiem co robie.... moze kuedys uda mi sie zaufac D. Wierze mu ze cos do mnie czuje... i narazie to musi wystarczyc
  • Czterdziestolatek przy kawie 2017.10.14 [14:44]
    W trudną sprawę wepchałaś się. Dobrze że, dajesz mu szansę, lecz nie angażuj się w ten związek tak bardzo, byś tego później nie żałowała. Zdradzał ciebie wcześniej z jakiegoś powodu i być może ten powód podświadomie jest w tobie, blokując dobrą relację z nim.Raczej nie pchaj mu się co randka do łóżka i bądź sobą. Niech zacznie szanować ciebie, wówczas łatwiej zobaczysz czy zależy mu na tobie czy tylko na seksie z tobą.
  • gość 2017.10.15 [17:25]
    Zgadzam się z tym wyżej...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych