Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

malutka_8686

Endometrioza staraczki 2015

Polecane posty

Hej, pokrótce opowiem Wam moją historię. Mam 28 lat od kilku lat staramy się z moim M o dzidziusia. Byłam u wielu "specjalistów", żadne nie był w stanie stwierdzić gdzie leży problem. Wyniki M są dobre, moje hormony ok. Po wędrówce od lekarza do lekarza trafiłam przypadkiem do swojej obecnej gin aby zrobić badania i zapisać się na drożność. Podczas badania powiedziała, że ona na 99% jest pena gdzie leży problem, a mianowicie endometrioza. I tu się załamałam. Moja gin zapisała mnie na wizytę do szpitala i przygotowania do operacji innej opcji nie ma. Od października jestem wpisana na listę oczekujących. Ostatnio dzwoniłam i Pani powiedziała mi, że nie mam co liczyć niż na pewno nie wcześni niż czerwie, lipiec 2015 albo i później. Obecnie jestem na Vissane. Dobija mnie już to czekanie.... Ostatnio Dowiedzialam się, że moja siostra cioteczna najbliższa spodziewa się dzidzi. Ciesze się bardzo ale serca pęka mi na pół... Wszystkie mogą a ja nie smutas. Mimo wszystko staram się nie poddawać i powtarzam sobie, ze i ja będę niedługo mama :) A jak u Was dziewczyny? Czy któras jest ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem dlaczego taak długo czekasz na laparoskopie, ja miałam termin w przeciągu 2 tygodni, to samo z hsg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmagda
ja staram się dopiero poł roku. wczoraj byłam u gina i stwierdzono na 99 procent endometrioze :( tez jestem załamana, mam juz 30 lat. naprawdę uwazacie, że nie ma szans na ciążę tak po prostu nim jeszcze zacznie się leczenie ? jakie w ogole macie objawy endo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam obiawy ból przy @ oraz ból podczas wspołżycia. Szansa na ciąże z endo zawsze jest. Ja wierze w to ze się uda inaczej już chyba bym się dawno załamała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja zaciazylam pomimo endometriozy i mam corke , wspomagana luteina i duphastonem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale żeby na 100% stwierdzić endometriozę konieczna jest laparoskopia, więc nie poddawajcie się sugestiom lekarza bez tego zabiegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmagda
Ja poszłam do gina dlatego ze kilkakrotnie zakrwawilam po stosunku (przed samym okresem zawsze) mam bóle w podbrzuszu. Miesiączki bolesne przez pierwsze dni i długie. Bolesne owulacje.Mam ogromniaste bóle i skręty jelit co może świadczyć o endo do jelit właśnie. Taka wstepna diagnoza.Na razie miałam cytologie zrobiona. Czekamy na wyniki potem p. doktor stwierdzi co dalej robimy. Martwię się bo w sumie sama podejrzewałam ze to może być endometriiza. Kuzynka tez miala a to ponoć siedzi w genach. Staramy się o dziecko kilka miesięcy. Na usg wyszło ze owulacja w trakcie. Pęcherzyk 21mm i mamy działać na juz :) zobaczymy za 2 tyg. P. Doktor kiedy spytałam o to czy będą problemy by zajść stwierdziła że całkowicie się z tym nie zgadza. Tak więc jakieś pocieszenie jest. Choć jak czytam fora to słabo to widzę. No nic zobaczymy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lerstouvelpe1982wkpbv
Czy jest tu jakaś staraczki z endo? Wierzę, że przyjdzie na Ciebie czas Wierzę, że wkrótce odwiedzisz nas. Miejsce mam w brzuszku na Ciebie zawsze To kiedy się pojawisz nie jest tak ważne Jasne http://www.123chs.com/a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas starania trwały wiele lat. Na początku luz, będzie kiedy będzie, potem lekki niepokój i pierwsze wizyty, które nic nie wniosły. Potem trafiłam do kliniki leczenia niepłodności i po 3 msc. miałam już za sobą wszystkie badania plus laparoskopię i histeroskopię. Wykryto endometriozę. Zmiany ja obu jajnikach, na otrzewnej, w zatoce douglasa, macica w zrostach, jajnik zrośnięty i wywinięty... ogólnie sporo roboty miał pan dr przy mnie :) po operacji w 6 cyklu zaszłam w ciążę. Niestety poroniłam w 11 tc. Po 3 msc. udało się znowu i teraz leci mi 23 tc. Na moim przykładzie widać, że endo utrudnia zajście w ciążę, ale nie przekreśla szans na dziecko... Największe szanse są po laparoskopii i usunięciu zmian, wtedy trzeba starać się od razu. My na malutką czekaliśmy 7 długich lat, ale warto było. Powodzenia :) PS moja koleżanka z pracy również ma endometriozę, u niej były torbiele po 7 i 10 cm na obu jajnikach, potem je usunięto, leczyła się zoladexem po 1 laparo, potem za pół roku druga (każdy jajnik operowano osobno) i po drugiej od razu starania i z drugiego cyklu ma synka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anus225
U mnie podobnie, mam 33 lata, endo i coraz mniej nadziei na dzidzie...to jest koszmar. Czekam na termin laparo...nie zgodziłam się na leczenie VIsanne bo to katorga, jestem na Nuvaring i objawy się wyciszyły ale nie zmienia to faktu, że torbiele endo mam na tyle duże, że trzeba usunąć. A rok temu podczas badania transwaginalnego było wszystko ok.Ciężko uwierzyć, ale endo to koszmar i nie wiem dlaczego nie jest raktowana jako choroba przewlekła bo jest przecież nieuleczalna..można ją tylko na jakiś czas wyciszyć. Nie wiem co będzie dalej i dlaczego tak wiele z nas musi cierpieć..Wiem jedno, potrzeba dobrego ginekologa, który nie oleje sprawy i nie wrzuci nas na leki i tyle.Bo leki nieczego nie załatwią. Będziemy się starać o maluszka nadal,ale z wiekiem ta nadzieja gaśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olaluna77
Dziewczyn, nie poddawajcie się, walczcie i wierzcie, ze się uda... Ja miałam laparoskopię w styczniu 2013, usuwana torbiel endometrialna, potwierdzili wtedy IV stopień endo i powiedzieli, ze na 'naturalna' ciąże mam jakieś 1,5-2% szansy... Skierowali mnie od razu do kliniki leczenia niepłodności, 5 razy miałam in vitro, ostatnio na początku listopada, znowu się nie udało - po negatywnym wyniku dostalam okres i ... Jestem teraz w 9 tyg. ciąży :-) Cuda sie jednak zdarzają :D A żeby było ciekawiej torbiel endometrialna, menda jedna, już mi jakiś czas temu znowu zaczęła odrastać, plany były takie, ze jeszcze 2 podejścia do kriotransferu, bo tyle mamy zarodków, a jak sie nadal nie uda to laparoskopia znowu i histeroskopia, żeby sprawdzić, czy przyczyna niepowodzeń nie leży tez gdzie indziej. Także endometrioza, nawet IV stopnia to nie wyrok, nigdy nic nie wiadomo. Życzę Wam wiele wytrwałości i siły do walki o małe - wielkie szczęście, ja już tez nie raz traciłam nadzieje, mam 32 lata, mąż 5 lata starszy, dookola ciąże, a u nas ciagle nic :-( Aż tu taka niespodzianka, jeszcze nikt nie wie, ale sie rodzinka ucieszy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elua
Ja tez mam endo i do tego jeden jajowod bo mialam wodniaka i zostal usuniety. Mam 27 lat. Jestem swiezo po laparoskopii, wczesniej staralismy sie pol roku wiec w sumie krotko ale nic z tego noe wyszlo, modle sie zeby teraz sie udalo. Wspierajmy sie to bedzie razniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elua
Malutka8686 a gdzie masz miec laparo ze tak dlugo czekasz? Ja tez czekalam pol roku bo mialam w klinice leczenia nieplodnosci, tak mi polecila moja lekarka bo dobrzy specjalisci i oby sie nie mylila!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olaluna77
My, endokobietki, musimy sie wspierać ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja czekam na laparoskopię w Warszawie w szpitalu na żelaznej. Strasznie długo to trwa termin mam na 30.06 a czekam od października. Ela a ty gdzie miałaś laparoskopię? Olaluna77 dokładnie musimy się wspierać w gromadzie raźniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elua
Malutka ja mialam w Katowicach w Provicie. Mi sie wydawalo ze pol roku to jest bardzo dlugo a Ty musisz czekac jeszcze dluzej... A dlaczego akurat tam? Moze poszukaj innego szpitala bo szkoda czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co akurat tam leczy moja gin, która zdiagnozowała mi endo.... A już nie mam siły zmieniać lekarza i od nowa wszystkiego przechodzić :( jakoś wytrzymam pół roku. Prawie 6 lat staram się o dzidzie wiec już na prawdę te pół roku dużego znaczenia nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listbestneleg1985gtusb
nie wiem dlaczego taak długo czekasz na laparoskopie, ja miałam termin w przeciągu 2 tygodni, to samo z hsg Jasne http://ohh.nu/30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elua
I przez 6 lat nie miałaś wykonanej laparoskopii?? Szok. W ogóle nie można stwierdzić endometriozy bez laparoskopii więc trochę nie rozumiem dlaczego jesteś leczona bez potwierdzenia diagnozy... Nie wiem, może się mylę ale przez 6 lat to już dawno powinnaś być zdiagnozowana, co to za lekarz?:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ela była u nie jednego lekarza i nikt nie był w stanie stwierdzić co mi jest... Na początku starań było bez ciśnienia będzie to będzie ale jakiś rok temu zaczęliśmy się poważnie zastanawiać co to może być. Badania M dobre, hormony moje ok, wszystkie badania jakie mi robili były ok ale żaden lekarz nie podejrzewał endo, dopóki nie trafiłam na swoją obecna gin. Po jednym dokładnym zbadaniu mnie stwierdziła endo a lparoskopia ma to tylko potwierdzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elua
No niestety tak wyglada leczenie w tym kraju. Ja tez przez prawie rok chodzilam do gina na nfz bo cos mi sie nie podobalo, badan oczywiscie wszystkich na raz zrobic sie nie da, dostawalam po 1 badaniu na miesiac i tak lazilam jak glupia co chwile i na dodatek bylam leczona naa cos na co w ogole nie jestem chora a podstawowe objawy o ktorych mowilam wiele razy byly bagatelizowane! W koncu sie wkurzylam, poszlam prywatnie do jednej z lepszych lekarek w moim mieiscie i na pierwszej wizycie dostalam zlecenie na badania za 700 zl zeby sie czegokolwiek dowiedziec i skierowanie na laparoskopie od razu zeby czekac jak najkrocej. Rzekome "niegrozne torbielki" okazaly sie wodniakiem jajowodu ktory byl juz w takich zrostach ze nawet nie dalo sie go usunac! A do tamtego konowala moglabym chodzic jeszcze wiele miesiecy i starac sie bezskutecznie o dziecko i faszerowac niepotrzebnymi lekami... Nigdy wiecej nie pojde do gina na nfz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jak kiedyś poszłam do giną i powiedziałam jakie mam objawy tez. ze odczuwam ból przy stosunku to lekarz opowiedział na to tak "w takim razie musi Pani zmienić partnera"... A jak pokazałam mu wyniki badań mojego M to stwierdził, ze czeka mnie tylko invitro. Więcej juz do niego nie poszłam. Wyszłam od niego załamana i od razu zapisałam się prywatnie i tak chodziłam od jednego do drugiego, każdy mówił e badania M so ok, ze problem jest u mnie i trzeba szukać i te szukania lekarzy trwały rok nie mówiąc już o tym ile pieniędzy poszło na niepotrzebne badania. Teraz zostaje mi czekanie na laparoskopię i nadzieja za będzie wszystko dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×