Odpowiedz na ten temat

Niskie AMH

  • Eyeopener 2017.04.11 [20:19]
    Miło by było, gdyby cisza oznaczała, że dziewczyny mają dobre wiadomości. Pomarzyć możnausmiech.gif
    Ja jeszcze kolejny cykl na anty, żeby całkiem jajniki się uspokoiły (kto by pomyślał przy moim Amhoczko.gif
    Z tymi zastrzykami Kejka, to nie zazdroszczę. Pamiętam, że do pierwszego przygotowywałam się oglądając filmy. Najlepsza była reakcja mojej mamy, którą poprosiłam o zrobienie zastrzyku. Spytała, czy nie może tego zrobić pielęgniarkausmiech.gif W końcu zrobiłam w pośpiechu i już poszło. Nie wiem dlaczego myślałam, że będziesz miała jakąś łagodną stymulację. Dobrze się czujesz po tych zastrzykach?
  • Zobacz także:

  • Kejka81 2017.04.12 [15:23]
    A Ty Eyeopener przechodzilas juz przez stymulacje do ivf?
    Czyli przez miesiac masz jeszcze spokoj oczko.gif
    Moj maz sie zaoferowal, ze zrobi zastrzyk, ale wolalam sama. Troche ze stresu mi slabo bylo, ale chyba jest coraz latwiej. Czuje sie normalnie na razie.
    Tylko ze wczoraj ZNOWU zapomnialam o zastrzyku na czas! Jestem ostatnio tak rozkojarzona, wyjelam fiolke, zeby sie ocieplila, i od razu kompletnie mi z glowy to wylecialo... jestem beznadziejna. Na dzis mam mase alarmow w telefonie, moze pomoze. oczko.gif
  • farelka90 2017.04.12 [16:23]
    Mnie trochę pochłonęły przygotowania do Świąt, jakoś tak zaglądałam tu ale żadna z Was nic nie pisała. Nie chce przez święta myśleć o tym wszystkim, w zasadzie chodzę od lekarza do lekarza ciągle – tylko jakieś badania. Mój się śmieje że powinnam zamieszkać w przychodni. Albo w ogóle kupić sobie duzy samochód, żeby jeździć od punktu do pukntu. Eh…. Luzuje na razie emocjonalnie, a pod koniec kwietna kolejna wizyta.
    Eyeopener ściskam Cię mocno – nie trać nadziei!
  • Eyeopener 2017.04.12 [20:30]
    Ubawiły mnie te alarmy w telefonie, bo miałam w pewnym momencie to samousmiech.gif Myślę, że jak jest jakaś obsuwa to nie ma tragedii. Ważne, że niecodziennieusmiech.gif Ja stymulacji do iv nie przechodziłam, póki co taka łagodna clo, ale to do starań naturalnych. Stąd efekt torbieli. Miesiąc spokój, ale to dziwne, bo po tych lekach pierwszy raz w życiu nie będę miała okresu na czasusmiech.gif Schudłam za to i już nie wiem czy od tego leku czy od diety, więc dietę złagodziłam i trochę cukru i glutenu jem. Za chudym być to też podobno nie dobrzeusmiech.gif
    Farelka, Kejka, życzę Wam radosnych Świąt. Cieszmy się wolnym czasem. pa
  • Kejka81 2017.04.13 [16:32]
    Farelka,
    Ja od jakiegoś czasu mam wrażenie, że pracuję tylko po to, żeby chodzić po lekarzach. oczko.gif ale miejmy nadzieję, że w końcu przyniesie to dobre efekty!
    Eyeopener,
    Wczoraj alarmy pomogły usmiech.gif mam nadzieję, że w święta też się uda punktualnie, bo jedziemy do rodziny męża (która nic nie wie), więc będę musiała się jakoś ukryć z walizeczką pełną igieł i fiolek.
    Super, że dietę trzymasz, a schudnąć mogłaś też od stresu?
    Ja nie mam siły na odmawianie sobie czegokolwiek (oprócz alkoholu), więc zamiast tego stawiam na dodawanie zdrowych produktów. I wracam do uprawiania sportów, bo noga ma się trochę lepiej.
    Życzę nam wszystkim spokojnych i relaksujących świąt, bez smutków, stresów i nadmiernego rozmyślania oczko.gif
  • gość 2017.04.17 [16:09]
  • farelka90 2017.04.18 [11:22]
    Wesołych świąt moje kochane oczko.gif Eyeopener Ty nie będziesz miała okresu na czas raz w zyciu, a ja chyba właśnie dostane jak w zegarku pierwszy raz. Czuję nadchodzącą @.
  • 1997 2017.04.18 [21:20]
    Jeśli ma to kogoś pocieszyć, to chyba nie jest u Was aż tak źle.
    Moje AMH to 0,03, a nie mam nawet 20 lat smutas.gif
  • Saadee 2017.04.18 [23:51]
    Do: 1997
    Nawet tak nie pisz!!! nie ma w tym żadnego pocieszenia! tylko cisną się słowa, że bardzo mi przykro słoneczko smutas.gif aleee wiesz co jest w tym wszystkim ważne?! że już w tak młodym wieku sprawdziłaś sobie AMH (dojrzała i mądra decyzja, mimo młodego wieku) iiiii bardzo dobrze, a wiesz dlaczego? bo masz czas na to by zawalczyć! szukać rozwiązań. Mnie tego czasu niestety zabrakło, zbyt późno zaczęłam starania o drugie dzieciątko, a teraz bardziej się "pilnuję" niż staram, bo mam już czterdziestkę na karku (dużo nie dużo, pojęcie względne) oczko.gif i moje starania zostały wstrzymane, zapewne bezpowrotnie, ale Ty jesteś jeszcze młodziutka aby na spokojnie sobie to wszystko poukładać. Niewiele wiem czy masz stałego partnera, jakie masz plany życiowe na najbliższe lata, co w jakiej kolejności i trudno mi coś Ci doradzić, ale jedno jest pewne miej to proszę na uwadze ok? że warto zawalczyć! jeśli nie teraz to jak dojrzejesz do decyzji o dziecku. Próbuj, są tu dziewczyny przykładem tego, że mimo trudnej i czasem beznadziejnej sytuacji zachodzą w ciążę różnymi sposobami, są różne rozwiązania, głowa do góry! usmiech.gif
    Dziewczyny, nie tracicie nadziei, trzymam za Was kciuki (do tych, które się obecnie starają) i gratuluję tym którym się udało! usmiech.gif Badajcie się, sprawdzajcie swoją płodność, bo jak widzimy na forum już w młodym wieku pojawia się problem z płodnością - warto sobie zrobić badania tak jak to zrobiła nasza mądra, młodziutka koleżanka 1997! - nawet jeśli w danym momencie jeszcze nie planujecie dzidziusia to warto profilaktycznie sobie zrobić badania i sprawdzić swoją płodność by mieć czas na działania w razie "wu" Ja jakieś dobrych parę lat temu nie pomyślałabym, że będę kiedyś miała z tym problem, a jednak życie mnie zaskoczyło smutas.gif nikt mi wtedy nie powiedział - staraj się, nie zwlekaj, nie odkładaj tej decyzji zbyt długo... eh... smutas.gif
    Dziewczynki, mimo, że nie udzielam się tu już tak jak dawniej przy założeniu tego wątku, to ja i tak do Was zaglądam i każdej z Was mocno kibicuje! Powodzenia, buziaki.
    ...wiara czyni cuda...
  • Kejka81 2017.04.19 [14:18]
    Saadee
    Super, że się odezwałaś. I dziękuję Ci za założenie wątku. Szkoda, że nie udało Ci się urodzić drugiego dziecka, ale masz jedno - to i tak wielkie szczęście!
    1997
    Dobrze, że zrobiłaś badanie, bo nie będziesz tak jak my po-trzydziestki zwlekać z decyzją. Niskie amh to jedno, a wiek i dobra jakość komórki to drugie - u Ciebie wiek działa na korzyść, a komórka potrzebna tylko jedna! Chciałabym w Twoim wieku wiedzieć o czymś takim jak amh.
    U mnie żadnych nowości, już przyzwyczaiłam się do zastrzyków, świeta minęły ok, odkurzyłam rower i mam zamiar się wieczorami na nim odprężać. Miałam też jakąś straszną, bolesną i krwawą @, ale jest już po.
    W piątek mam usg, dowiem się, czy zaczynamy stymulację, więc trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok!
    Jak Wam minęły święta?
  • 1997 2017.04.19 [14:54]
    Saadee i Kejka81
    Dziękuję za miłe słowa usmiech.gif Tylko nie wiem czy jestem taka mądra jak to napisałyście usmiech.gif bo czuję, że sama sobie zawiniłam. Mam wrażenie, że moje niskie AMH ma związek z nieodpowiednim odchudzaniem w wieku 13-14 lat. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z miesiączką, wszystko zaczęło się od czasów 'diety' smutas.gif
    A z badaniami to też bardzo długo czekałam zanim poszłam do ginekologa. Także nie ma co chwalić mojej postawy usmiech.gif
    To, że jestem w młodym wieku nic nie zmienia, bo na razie na dziecko się nie zdecydowałam, a czasu w moim przypadku pewnie nie ma dużo smutas.gif
  • Kejka81 2017.04.19 [16:09]
    1997
    Wiesz, myślę, że każda z nas czasem szuka winy u samej siebie - ale to nie ma sensu. Zła dieta i to w młodym wieku na pewno odbija się na organizmie, ale czy ma wpływ na amh? Nie wiem, i raczej w to nie wierzę.
    Poza tym bliska mi osoba chorowała kilka lat na anoreksję (zaczęła jako dwunastolatka!) a obecnie, ma lat 30 i dwójkę małych zdrowych dzieciaczków.
    Obwinianie siebie nie ma sensu kompletnie. To co możesz dla siebie zrobić to odżywiać się zdrowo, może rozejrzeć się za jakimiś suplementami (np brak wit D może zaniżyć wynik amh).
    A potem, jak zachcesz mieć dziecko - nie zwlekaj tylko idź od razu do specjalistów.
    My z mężem o dziecku myśleliśmy długo, ale decyzję odkładaliśmy. Ile bym dała, żeby 5 lat temu nam ktoś powiedział o badaniu amh!!!
  • Eyeopener 2017.04.19 [17:11]
    Kejka, podpisuje sie recami i nogami pod tym, gdyby mi ktos... Ja niby nie odwlekalam (no chociaz po 30 to juz nie mozna mowic ze sie czlowiek spieszylusmiech.gif , ale od kilku lat chodzilam do ginekologow i mowilam o staraniach o dziecko, od ponad roku wskazywalam, ze moze jest jakis klopot i oprocz porad typu "prosze sie starac" nie bylo ani slowa o AMH. Prawda tez taka, ze szukalam w internecie i jakos ten temat do mnie nie dotarl, dopiero jak juz badanie zrobilam.
    1997, na wszelki wypadek zrob sobie poziom witaminy D i za pare miesiecy powtorz badanie. Juz cuda czytalam na roznych forach. Planow Twoich nie znamy, ale i tak, jak kolezanki, uwazam, ze wiek dziala na Twoja korzysc i masz szanse. Zatem glowa do gory.
  • Eyeopener 2017.04.19 [17:13]
    i oczywiscie Kejka, trzymam kciuki, zeby sie juz ta stymulacja mogla zaczac
    Farelka, musi byc jakas rownowaga w zyciu jak widacusmiech.gif
  • saadee 2017.04.19 [18:30]
    Hejcia.
    1997 - a ja się będę przy tym upierała, ze dałaś obraz mądrej życiowo dziewczyny. Ile jesteś w stanie wskazać mi dziewczyn, które w tak młodym wieku się przebadały pod tym kontem? Ja osobiście wiem tylko o Tobie - mądra i dojrzała decyzja. Domyśliłam się, ze jeszcze nie myślisz o dzidziusiu, ale będziesz miała czas na to by sobie to na spokojnie poukładać w głowie i pomyśleć nad rozwiązaniem dla siebie mając na uwadze np dziewczyny, które dzielnie walczą z tym problemem, wczytaj się w to co piszą. Są tu bardzo mądre i pomocne wypowiedzi, warte uwagi. Oczywiście nie zapominaj w tym wszystkim, ze to lekarz powinien Ci ewentualnie zlecić szereg czy to badań czy to ustawić jakiś lek, nie działaj na własną rękę tylko za każdym razem skonsultuj to dobrym lekarzem! Widzisz ja nie pomyślałam o zrobieniu AMH w wieku np 30 lat gdy podjęłam starania o dzidziusia, a powinnam. Moją czujność trochę uśpił gin do którego chodziłam, jego hasło było: ma pani dziecko będzie i drugie, ciekawe po czym tak wnosił (dziś wiem, że chyba mało jeszcze w życiu przypadków widział) Kazał prowadzić kalendarzyk i mierzyć temperaturę. Przepisał tylko lek CLO, wiec ja się pytam dlaczego po 2 latach od leczenia nie zlecił mi np AMH i innych badań?! Ja wtedy nie miałam pojęcia o takim badaniu i działaniach to było ok 10 lat temu, zdałam się na niego, a wiadomym jest jaka była wiedza i profilaktyka w tym temacie w tamtym czasie, teraz mamy dostęp do pewnych źródeł no chociażby takie fora jak te.
    Chcę raz jeszcze podkreślić !!! DZIEWCZYNY, SPRAWDZAJCIE SWOJĄ PŁODNOŚĆ JESZCZE ZANIM PODEJMIECIE DECYZJE O DZIDZIUSIU, ZYSKUJECIE NA CZASIE I MACIE MOŻLIWOŚĆ I CZAS NA PODJĘCIE EWENTUALNYCH PRÓB LECZENIA I INNYCH DZIAŁAŃ ZMIERZAJĄCYCH DO ZAJĘCIA W CIĄŻĘ. Wczesna diagnoza powoduje, ze mamy czas na działania i tym samym skłania nas do pewnych kroków. Ja postawiłam sobie priorytet aby ukończyć studia, pozyskać dobra praca, a później drugie dziecko, ale do czego zmierzam - gdybym wtedy wiedziała o badaniu AMH i że moja płodność w tamtym czasie jest niska to postawiła bym na inną kolejność albo starała się bynajmniej pogodzić i jedno i drugie, a tak przeszłam szereg badań, zabiegów/drożności, inseminacji i tym sposobem zbliżyłam się do czterdziestki.... moje myślenie się zmieniło, stałam się bardziej ostrożna i pojawił się niepokój czy powinna dalej walczyć, ale to już inna inszość - nie ten wątek na tym forum oczko.gif
    1997 - teraz rozumiesz już moje "przesłanie"? - działaj mała działaj, badaj się, czytaj i konsultuj z dobrym lekarzem (polecam chociaż 1 konsultacje w klinice leczenia niepłodności, oni fachowo ocenią Twoją sytuację, widzisz ja zbyt późno udałam się do takiego specjalisty, ale tak na marginesie)
    Trzymaj się cieplutko! usmiech.gif
    Kejka81 - bardzo dziękuję za miłe słowa, cieszę się, ze tym sposobem dzielimy się tu swoimi doświadczeniami i pośrednio pomagamy sobie i wspieramy, podnosimy na duchu usmiech.gif A Ty mi na drugi raz powiedz kiedy ten kolejny zastrzyk lub inny lek przypomnę Ci! hihi Trzymam kciuki za Twoje powodzenie! (nie dziękuj) oczko.gif A co do świąt u mnie dość szybko minęły, za szybko oczko.gif na spotkaniu z rodziną, jak to na ten czas przystało.
    Powodzenia kochane w staraniach ! usmiech.gif
    Pozdrawiam
    Saadee
    ...wiara czyni cuda...
    edytowano 2017.04.20 [11:27]
  • saadee 2017.04.19 [18:33]
    Tia.. i znów wyszedł mi elaborat oczko.gif
    Pozdróweczki.
    ...wiara czyni cuda...
  • gość 2017.04.20 [10:42]
    To i ja coś skrobnę spod sterty prania i pieluch moich synów,z oczami na zapalki.
    Badanie amh to młody wynalazek,nie wiem czy 10 lat temu bylo u nas znane. Chyba raczej opierano sie na fsh, które jak juz wiemy jest niemiarodajne. U mnie też zwykły gin nie zlecił przez rok amh i ciągle słyszałam że wszystko jest Oki według USG i hormony też, he z torbielą jasne że moje fsh było cacy, ale jak już kiedyś pisałam mega wysoki estradiol nie wzbudził podejrzeń lekarza . Amh tez zrobiłam na własną rękę choć wysłano mnie do kliniki z diagnozą poskręcane jajowody a tu zonk!!
    Ja tez uważam że lekarze profilaktycznie powinni zlecać badania na płodność , kobietom które jeszcze nie starają się o dziecko. Mi nigdy nikt nic nie proponował a swoje latka juz miałamusmiech.gif . Nawet wywiadu nikt nie przeprowadził czy w rodzinie nie bylo wczesnej menopauzy etc. No cóż czasu nie da sie cofnąć, teraz jestesmy mądrzejsze .
    Ja tez zwlekałam z dzieckiem , choc miało być rok po ślubie , ale zawsze coś stawało na przeszkodzie , choc bardziej bylo to związane z problemami jakie na mnie spadły i na które nie miałam wpływu, choć oczywiście gdybym znała wtedy wynik amh to jakoś bym w to moje zagmatwane życie jednak próbowała przemycić starania o dziecko.
    1997- a co Cie skłoniło aby zrobić amh? Sama na to wpadłaś zeby sprawdzić czy były jakieś przesłanki i lekarz Ci zlecil?
    Ciekawa jestem, może to jakiś błąd labo? Z takim wynikiem to powinnaś juz mieć symptomy menopauzy, albo chociaż problemy z cyklem. Krotki i skąpy okres lub długi i obfity, brak owulacji, niski estradiol, wysokie fsh. Samo amh nic jeszcze nie mówi, musisz zrobić dodatkowe badania i monitoring cyklu.
    Ja tez myślę ze od samego odchudzania nie zmniejszylo się, może jest jakas przyczyna złej pracy jajników, może endometrioza, jak z menopauzą u Twojej mamy?
    Pozdrawiam Was, Azzurro.
  • saadee 2017.04.20 [11:02]
    Azzurro - masz racje, być może nie było wtedy takiego badania, ale właśnie były inne sposoby na sprawdzenie tej płodności, u mnie niewiele się działało (inne czasy i świadomość/leczenie było inne) Ja też myślałam, że w końcu kiedyś się uda tym bardziej, ze z pierwszym dzieckiem już za drugim podejściem mi się udało zajść w ciążę. Życie jednak potrafi zaskoczyć. Dlatego już "po przejściach" dzielę się z Wami moim doświadczeniem i uczulam na to by robić badania, które dadzą Wam ocenę Waszej płodności. Ja byłam tylko na 2 ins. nie podchodziłam do in vitro, a naturalnie tylko raz pojawiły mi się II kreseczki, ale moja radość trwała ok 3 tyg. smutas.gif teraz już inaczej patrze na to wszystko, ale bagaż doświadczeń został. Dziewczyny jestem z Wami, powodzenia!
    Azzurro - widziałam, ze też mocno się tu udzielałaś, cieszę się, ze Ci się udało! dużo zdrówka dla maluszków i Ciebie życzę.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Saadee
    ...wiara czyni cuda...
    edytowano 2017.04.20 [11:30]
  • gość Tośka 2017.04.20 [13:51]
    Witajcie. Ja chciałam zapytać trochę z innej beczki ale ciągle w temacie. Kiedy podjęłyscie decyzję o iv po jakim czasie? A może był jakiś impuls? Mam taki moralny dylemat czy jeszcze walczyć inaczej czy juz iv. Mam 28 lat a teraz mija juz 3,5 roku walki. Niektóre z Was mnie kojarzą z wcześniejszych wpisów. Oczywiście pozdrawiam wszystkie i trzymam kciuki za każdą z Was oczko.gif
  • 1997 2017.04.20 [15:28]
    Witam ponownie usmiech.gif
    Zrobiłam badanie AMH gdyż zlecił mi je ginekolog. W skrócie opowiem Wam jak to było.
    Po tym jak się odchudzałam nie miałam przez rok miesiączki. Dopiero po tak długim czasie zdecydowałam się pójść do ginekologa. Z perspektywy czasu wiem, że nie powinnam czekać tak długo tylko pójść do ginekologa wcześniej, ale wtedy miałam 14-15 lat i się po prostu wstydziłam. Pani ginekolog oczywiście nie wykryła nic, nie skierowała też na żadne badania, nie zrobiła usg. Stwierdziła, że jestem jeszcze młoda więc mogę mieć nieregularny okres. No i rzeczywiście, po jakimś czasie okres wrócił sam, bez wywoływania żadnymi lekami. Tylko był ( i do tej pory zresztą jest) bardzo skąpy. Jakiś rok temu poszłam do innego ginekologa. Ten przepisał mi Duphaston na wyregulowanie cyklu, i że tak powiem miał problem z głowy. We wrześniu tego roku, w końcu trafiłam do lepszego ginekologa. On jako jedyny zrobił mi usg i po tym badaniu uznał, że moja 'miesiączka' to w ogóle nie jest miesiączka tylko jakieś plamienia żeby złuszczyć trochę macicę. Jajniki były małe, nie było żadnych pęcherzyków. Wypisał skierowanie na badania (TSH, FT3, FT4, estradiol, LH, prolaktyna, AMH). Tarczyca wyszła dobrze, prolaktyna też. Jedynie estradiol i właśnie AMH wyszły nisko. Kazał mi brać Ovarin, Luttagen i Jodid. Ja brałam jeszcze dodatkowo witaminę D bo mam niedobór. Miałam 2 razy monitoring cyklu. Jeden cykl nie był owulacyjny, drugi już był. I lekarz kazał mi już nie przychodzić, chyba że będę miała jakiś problem. Mówił tylko że mam brać Luttagen gdyby miesiączki nie było.
    Niby miałam badania, lekarz postępował prawidłowo, ale ja nie czuję się dobrze zdiagnozowana. Nie wiem czy iść jeszcze do innego lekarza. Bo przecież przy tak skrajnie niskim wyniku chyba powinna zostać wykonana jakaś dodatkowa diagnostyka? Np. czy coś nie dzieje się z przysadką mózgową? No bo to nie jest normalna sytuacja. I nie wiem, czy słuchać lekarza i 'leczyć się' Luttagenem, czy pójść może do innego ginekologa tak profilaktycznie?
  • Eyeopener 2017.04.20 [16:31]
    @1997,
    po własnych przejściach, i w kwestii starania się o dziecko i całkiem innych kłopotów zdrowotnych, sugeruję Ci, abyś poszukała jeszcze innego lekarza. Najlepiej od razu w klinice niepłodności. Poszukaj na forach dobrych opini o lekarzu z miasta gdzie Ci najbliżej. Mój obecny lekarz to chyba 5 u którego byłam i w końcu czuję, że wie co robi. W innym temacie zwlekałam ze zmianą 3 lata, a po jednej wizycie u innego lekarza mam inną jakość życiausmiech.gif Zatem szukaj. Jesteś młoda, nawet jeśli nie planujesz dziecka teraz, możesz myśleć o mrożeniu własnych komórek.
  • gość 2017.04.20 [19:20]
    Sadee- a dlaczego nie chciałaś spróbować in vitro? No i jeszcze nic straconego, jakis czas temu Verdin pisała że zaszła w ciążę naturalnie w wieku 41 lat z niziutkim amh.
    Tosia- ja zdecydowana bylam na in vitro od razu jak tylko dowiedziałam się o niskim amh.
    1997- udaj się od razu do kliniki niepłodności bo to poważna sprawa i zbadaj fsh w 2-3 dc.
    Azzurro
  • Kejka81 2017.04.21 [12:36]
    1997
    Tak jak pisze tutaj reszta mądrych kobiet - idź do kliniki bezpłodności, albo szukaj lepszego lekarza.
    Tośka
    Ja próbowałam naturalnie, po czym nagle wylądowałam w klinice z rekomendacją do iv. Ciężko było mi się z tym pogodzić, ale jeden mądry ginekolog powiedział mi, że próby inseminacji czy inne - dają taką samą nadzieję, a są o wiele mniej skuteczne. I strasznie emocjonalnie wykańczają. Więc postanowiliśmy od razu do iv podejść i się nie bawić w mniej skuteczne sposoby. Oczywiście tylko dlatego, że możemy sobie na to pozwolić finansowo. No i stać nas na razie na jedną próbę, jak się nie uda - będziemy musieli pożyczać kasę na kolejne.
    Miałam dziś usg, wszystko w zaniku, tak jak być powinno. Zaczynam dziś wstrzykiwać hormony. Nie sądziłam, że tak bardzo mnie to ucieszy usmiech.gif
  • saadee 2017.04.21 [17:51]
    Azzurro
    ...względy finansowe i te wszystkie działania związane z in vitro...
    Ja mam za sobą masę monitoringów, wizyt/badań (płatnych) leków, testów i jak teraz sobie tak pomyśle, to gdybym wiedziała.... (nasze tu hasło przewodnie) oczko.gif .....ile to wszystko będzie kosztować dosłownie i w przenośni to od razu bym się na in vitro zdecydowała, a teraz nie mam finansów, jestem tymi staraniami "zmęczona" stałam się wygodna i chyba zwyczajnie się boje, ze jestem chyba"za stara" oczko.gif
    Dlatego dziewczynki, nie zwlekajcie - konkretne i szybkie decyzje, powodzenia! usmiech.gif
    Będę do Was zaglądać.
    Pozdr.
    Saadee
    ...wiara czyni cuda...
  • Eyeopener 2017.04.21 [18:25]
    Kejka, zatem dobre wiadomosciusmiech.gif Trzymam kciuki za burze hormonowoczko.gif Niech sie dobrze dzieje!
    Wszystkim forumowiczkom zycze radosnego weekendu
  • gość 2017.04.22 [17:20]
    Saadee- no tak wszystko kosztuje niestety, ja gdybym nie zaszła naturalnie to bym musiała brać jakąś pożyczkę na in vitro. Czasem zastanawiam się skąd ludzie biorą kasę na to i w dodatku na kilka prób albo na jeszcze droższe in vitro z kd.
    Kejka- good luck! U nas liczy się jakość więc nieważne jeśli będzie mało komórek ważne abu były dobre . Bo to ze niektórym kobietom pobiera sie 20 to nieznaczny że będzie z tego ciąża i często właśnie nie ma bo komórki są do bani.
    Azzurro
  • gość Tośka 2017.04.23 [10:05]
    Finanse niestety w tym przypadku to kwestia najważniejsza. Na jedno podejście nas stać ale będzie to duże wyrzeczenie. Każda chciałaby naturalnie ale skoro tyle czasu nic to może lepiej nie ryzykować i nie tracić go na działania o niskiej skuteczności. Szkoda tylko że rząd nas nie wspiera tylko kłody pod nogi...
  • gość 2017.04.23 [11:41]
  • gość 2017.04.24 [11:51]
    Gośc 1977, Azurro ma racje nie czekaj, jeśli masz odpowiedniego partnera i jesteście zdecydowani na bobaska to działajcie. Czas działa na niekorzyśc, ale nie można się załamywać. Usiąść i płakać nad rozlanym mlekiem. Zapisuj się do kliniki, jesteś młoda i aktywna usmiech.gif
    Ściskam

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...