Odpowiedz na ten temat

WAZEKTOMIA

  • gość 2017.03.20 [17:26]
    A jeszcze jedno nier****iwe to martwe i nie zapładniają następne badanie zrobię za rok doktor mówi że wszystko OK to tak musi być.
  • Zobacz także:

  • gość 2017.03.20 [21:12]
    Jeszcze raz opisze mój przypadek i tak:Lekarz który robił zabieg jest w trójce najbardziej znanych w Polsce pierwsze badanie i drugie to samo labolatorium trzecie w innym labolatorium.Wszystkie trzy z wynikami Kryptozoospermia lecz liczba martwych plemników zmniejsza się ale nigdy nie było żywych.Zabieg był w 2015 , nasieniowody przecięte plus klamerki itd.Konsultacja z lekarzem "wszystko OK" i co wy na taką anomalię jak one dostają się do ejakulatu usmiech.gif następne badanie zrobię za rok skoro wszystko OK to OK Pozdrawiam
  • gość 2017.03.21 [15:33]
    czy 3 lata po zabiegu może zdarzyć się jeszcze rekanalizacja czy też po takim czasie jest to już stała azospermia?
  • Migacz 2017.03.29 [12:13]
    Jestem po zabiegu, który miał miejsce 2,5 tygodnia temu. Stały związek-trójka dzieci. Zabieg
    wykonywał urolog Hubert Kuźniar z Rzeszowa. Miałem kontakt wcześniej z osobą, która taki
    zabieg przeprowadzała u Pana Kuźniara i polecała. Najpierw wizyta, koszt 120 zł przy której
    ogólna rozmowa o przebiegu zabiegu i konsekwencjach.Bardziej uświadamiająca niż
    pouczająca. Badanie na podstawie wywiadu oraz USG. Następnie opłacenie kosztów
    wykonania zabiegu 500 zł lekarzowi i 1200 szpitalowi ProFamilia w Rzeszowie. W dniu
    zabiegu trochę formalności. Sam zabieg trwał może z 25 minut. Prawa strona bezbolesna
    lekkie uszczypnięcie przy znieczuleniu miejscowym. Lewa strona podobnie, ale mega
    nieprzyjemne ciągnięcie nasieniowodu odczuwalne w podbrzuszu. Lekarz wycina około 3-4
    cm nasieniowodu co praktycznie uniemożliwia rekanalizację. Po zabiegu po około godzinie
    mocny ból jak po kopniaku przez około godzinę. Przez pierwszy dzień w miejscach szwu i
    powyżej lekkie opuchnięcie i podchodzenie krwi. Od drugiego dnia opuchnięcie i jajka dosyć
    tkliwe przy dotyku. Z każdym dniem coraz lepiej. Na 2 dzień po zabiegu poszedłem do
    pracy. Przez tydzień nawet by mi się nie chciało zbliżeń, bo jakbym był pobity usmiech.gif Po około
    dwóch tygodniach szwy się pogubiły, ogólna tkliwość ustąpiła, guzki w miejscach szwu coraz
    mniejsze. Pozostał póki co dyskomfort przy mocniejszym obnoszeniu się z jajkami
    objawiający się lekkim pobolewaniem jąder. Reszta działa jak należy. Pojawiały się pytania
    dot. Pana Kuźniara. Spoko. Myślę, że można go śmiało polecić i mu zaufać. Wszystko
    przedstawia z dużym przekonaniem i widać nie tylko po ilości osób w tym samym celu w
    dniu zabiegu, że zna się na rzeczy. Po 8 tygodniach pierwsze badanie. Jak 0 można kolejne
    odpuścić bądź zrobić po jakimś czasie dla pewności. Sama ProFamilia - warunki spoko,
    obsługa miła, bez problemów.
  • Christophorus 2017.03.29 [12:59]
    @Migacz - pytanko
    "Lekarz wycina około 3-4 cm nasieniowodu" czy aby Ty się nie pomyliłeś ? Osobiście ja widzę tylko dwóch liderów w temacie wazektomi. Trzeba pisać o innych, kto wie może jest szersza alternatywa.
    mądre myśli przychodzą do głowy wtedy, gdy wszystkie głupoty zostały już zrobione . / expresso@autograf.pl /
  • Caban 2017.03.29 [15:35]
    @Christophorus
    To całkiem możliwe i wtedy faktycznie wazektomia jest praktycznie nieodwracalna. Skuteczność zabiegu w największym stopniu zależy właśnie od długości wyciętego odcinka nasienowodu. Jakbym o tym wiedział wcześniej, to bym Siwikowi nawet dopłacił, byleby mi je usunął całkowicie.
    http://i43.tinypic.com/2u6jurd.jpg /www.wazektomia.com
  • Kto najlepszy 2017.03.30 [23:42]
    Witam. Co myślicie o doktorze Michalskim z Krakowa ? Metoda jaką stosuje wydaje się być dość podobna do metody dra Siwika, jest to urolog, czyli w razie ewentualnych problemów po, np. PVP szansa na pomoc pewnie będzie większa. Na stronie możemy przeczytać też o rewazektomii, którą wykonują, więc można zakładać, że doktor posiada wysokie umiejętności. Pamiętam, że jedna osoba na forum się wypowiadała na temat tego lekarza. Ciekawy jestem innych opinii.
  • Caban 2017.04.11 [12:29]
    Dziś moja 8 rocznica wykonania wazektomii. Wciąż żyję. usmiech.gif
    http://i43.tinypic.com/2u6jurd.jpg /www.wazektomia.com
  • gość 2017.04.11 [12:53]
    8 lat po? to super!!
    Ja 5 miesiecy po i tez zyje!
  • gość1gość 2017.04.11 [21:16]
    ...starzejesz się Caban ;-P
  • gość 2017.04.12 [12:40]
    fajny artykuł na temat wazektomii znalazłam na portalu zdrowia seksualnego
  • gość 2017.04.12 [12:55]
    i coz tam pisza?
  • Kto najlepszy 2017.04.12 [19:43]
    Moje przemyślenia na temat wyboru lekarza.
    Tematem interesuję się bardzo długo i kilka razy nawet się tutaj już wypowiadałem pod różnymi nickami. Długo się zastanawiałem, czy zrobić zabieg. Obecnie decyzja już zapadła, ale cięgle jestem na etapie wyboru lekarza. Zabieg wg źródeł medycznych należy do najprostszych i najmniej ryzykownych operacji. Mimo tego wpływa na jedne z najważniejszych aspektów w naszym życiu, dlatego uważam że warto poświęcić czas i zrobić dokładne rozeznanie.
    Moją wiedzę opieram w dużej mierze na lekturze Raportu Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego, który jest dostępny w polskiej wersji językowej na stronie doktora Siwika, oraz na informacjach dostępnych na w polskich i anglojęzycznych stronach.
    Co biorę pod uwagę przy wyborze lekarza: metodę jaką zamyka nasieniowody, doświadczenie jakie posiada, jaką ma specjalizację medyczną, jak patrzy na bezdzietność, oraz lokalizację. Bardzo ważne jest dla mnie maksimum skuteczności.
    Pierwszą rzeczą nad jaką się zastanawiam w kwestii metody jest opcja zamknięta lub otwarta. Ta druga ma wg wiarygodnych źródeł dużo plusów, głównie mniejsze ryzyko bólu i duża skuteczność. Dr Kulik, który chyba jako jedyny w Polsce i być może nawet w okolicach, ją wykonuje ma spore doświadczenie i jest andrologiem.
    Metody zamknięte. Tutaj biorę pod uwagę doktora Michalskiego i Siwika. Zastanawiałem się przez chwilę nad Słowacją i wygooglowałem pierwszą stronę, która była w języku polskim. Nie znalazłem tam nic o metodzie, więc nie zachęciło mnie to do poszukiwań w tym kierunku. Dlaczego doktor Siwik, chyba nie trzeba pisać, przede wszystkim ogromne doświadczenie, które ma duże znaczenie w przypadku tego zabiegu. Jeśli chodzi o doktora Michalskiego, to jest on cenionym urologiem. Można znaleźć liczne pochlebne opinie w internecie. Co do samej wazektomii, to znalazłem jakieś informacje z 2014 roku, czyli doktor nie jest też nowicjuszem. Po przeanalizowaniu metody zauważyłem, że doktor oprócz szwów i koagulacji wykonuje wewnątrzpowięziową transpozycję wolnych końców nasieniowodów. Nie znalazłem w tabeli raportu, żeby były badania takiej połączonej metody. Jest ona w zasadzie potrójnym zabezpieczeniem o ile dobrze to rozumiem. Nie wiem, czy doktor Siwik robi ten ostatni etap ?
  • gość 2017.04.14 [08:26]
    Ja zabieg miałem wykonywany przez dr Rafała Olejnika. Polecam. Zero bólu, zero problemów po zabiegu.
  • gość 2017.04.14 [13:52]
    Na korzyść Siwika przemawia jedna, moim zdaniem najważniejsza sprawa - ogromne doświadczenie. Teraz zabiegi staja się coraz bardziej popularne i zaczyna się pojawiać sporo nowych lekarzy. Tylko ich doświadczenie niestety jest marne. Osobiście bym nie zaufał. W końcu o jajka się rozchodziusmiech.gif
  • Kto najlepszy 2017.04.14 [15:24]
    Doświadczenie jest jednym z najważniejszych czynników. Niestety nie było zbyt wiele wiarygodnych badań porównujących skuteczność metod zamykania nasieniowodów, ale opierając się na dostępnych, można wnioskować, że wewnątrzpowięziowa transpozycja wolnych końców nasieniowodów (fascial interposition - FI) połączona z koagulacją znacznie zmniejsza ryzyko rekanalizacji. Na stronach bardziej znanych polskich klinik wykonujących wazektomię i opisujących szczegółowo metodę znalazłem to u Dra Michalskiego i Dra Kulika. Dr Kulik oczywiście robi to tylko z jednym końcem.
  • gość 2017.04.14 [16:22]
    Skoro wszystko wiesz to po co pytasz?
    Jak mi wiadomo u dok Siwika przez tyle lat nie bylo ani jednego przypadku rekanalizacji
  • Najlepsza metoda 2017.04.14 [17:19]
    Daleko mi do stwierdzenia, że wszystko wiem. Gdzie tak napisałem ? Chętnie dowiem się czegoś nowego i podyskutuję. Przeczytałem cały wątek. Jest długi, więc nie pamiętam szczegółów, ale chyba była jedna osoba, która zaliczyła wpadkę po wcześniejszym "0" w dwóch badaniach. Nie jestem pewny u kogo była robiona wazektomia i czy to był prawdziwy przypadek, ale będąc świadomym ryzyka chcę je zminimalizować i wybrać najlepszą opcję. Wazektomia nie daje 100% pewności. Dr Siwik na pewno robi ją świetnie i pewnie nawet najlepiej w Polsce. Świadczy o tym choćby termin oczekiwania na zabieg, który wg strony kliniki jest dość długi. Jakbym nie poczytał o FI, to pewnie właśnie czekałbym na swoją kolejkę u dra Siwika.
  • Christophorus 2017.04.14 [17:29]
    Jak ktoś po zabiegu wazektomi zostanie ojcem to polecam jak najszybciej udać się do kolektury totolotka i zagrać na chybił trafił, w 100% wygra.
    Ryzyko płodności po zabiegu jest bliskie zeru. Tym czasem od czerwca 2016 nie narzekam na wolność jaką dała mi wazektomia.
    mądre myśli przychodzą do głowy wtedy, gdy wszystkie głupoty zostały już zrobione . / expresso@autograf.pl /
  • Caban 2017.04.15 [16:16]
    Jak już kiedyś pisałem - są różne badania na temat skuteczności metod wykonywania wazektomii, ale różnice między nimi są kosmetyczne w porównaniu z tą statystyką: "One study found that doctors with a high success rate tend to remove a significantly longer part of vas than doctors with higher rates of failure. To optimize the success of the vasectomy, a minimum of 15 millimeters of vas should be excised. Meanwhile, excised vas segments less than 15 mm were 25 times more likely to fail."
    Tak więc długość wycinanego odcinka powinna być priorytetowa, jeśli zależy nam na skuteczności.
    http://i43.tinypic.com/2u6jurd.jpg /www.wazektomia.com
  • gość 2017.04.17 [15:27]
    "Caban"
    To Tobie dr Siwik ile wycioł? bo z tego co pamietam to wycina od 5 do 10 mm i działa bo jeszcze wtopki z rewazoktomia u niego chyba nie bylo.
  • Caban 2017.04.18 [13:49]
    @Caban
    Nie pytałem go o to, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to takie istotne. Rekanalizacji u dra Siwika było całkiem sporo, w tym moja, ale chyba wszystkie w pierwszych 3 miesiącach i korekta zabiegu pomagała w 100%. Od czasu mojej wazektomii Siwik wiele eksperymentował z technikami i metodami i dziś już się o rekanalizacjach nie słyszy, stąd podejrzewam, że dopracował swój fach do perfekcji. Niemniej jeśli ktoś planowałby u niego zabieg - proponuję się o tę kwestię dopytać jak to obecnie wygląda.
    PS. Po latach doświadczeń na tym forum nie jestem nawet pewien, czy faktycznie miałem rekanalizację, czy po prostu nie wszystkie plemniki zdążyły się w porę wypłukać, 8 lat temu byłem całkowitym pionierem. jezyk.gif Tak czy siak Siwik nie robił żadnych problemów i już po paru dniach od badania nasienia wykonał mi darmową, obustronną korektę i jeśli w pierwszej turze wyciął za mało, to w drugiej to poprawił. Po 2 latach przestałem wykonywać badania, bo wszelkie statystyki pokazują, iż rekanalizacja po 1,5 roku od zabiegu praktycznie nie występuje.
    http://i43.tinypic.com/2u6jurd.jpg /www.wazektomia.com
  • gość 2017.04.19 [13:08]
    "Caban"
    Jak czesto robiles badania do tej wspomnianej granicy 2 lat?
    Badania w laboratorium czy domowe?
    Jestem 6 miesiecy po i mam 3 badania za soba wszystkie "zero zero"
    i teraz sam juz nie wiem czy badać czy nie?A jak tak to w jakich odstępach czasowych?
  • Caban 2017.04.19 [17:20]
    @gość
    Już dokładnie nie pamiętam, ale gdzieś tak co pół roku. No ale ja jestem totalnym paranoikiem na tym punkcie, więc nie polecam brać ze mnie przykładu. jezyk.gif Jak na razie jedyny znany mi przypadek rekanalizacji która mogła, ale wcale nie musiała wystąpić później niż po 3 miesiącach był u osoby, która zrobiła zabieg kilka miesięcy przede mną, z tym że tej osobie po miesiącu od zabiegu wyszło zero, a kolejne badanie wykonała dopiero po 6 miesiącach otrzymując wynik 7mln/ml. Skoro wszędzie na świecie przyjmuje się granicę 3-4 miesięcy, to myślę, że jest ona wystarczająca.
    Badania robiłem w labie, bo wtedy jeszcze nie było zestawów do samodzielnego kontrolowania zawartości plemników. Dziś pewnie wykonałbym 2 obowiązkowe badania w labie, a później już pozostał tylko przy zestawach domowych. Tak dla świętego spokoju.
    http://i43.tinypic.com/2u6jurd.jpg /www.wazektomia.com
  • gość 2017.04.20 [13:32]
    @Caban
    Dziekuje za odpowiedz
    Ja tez jestem paranoikiem a do tego aspekt chorobowo-zdrowotny mojej partnerki a wiec.......
    Pewnie i tak co jakis czas zrobie sobie badanie tak dla pewnosci
  • gość 2017.04.22 [17:21]
    Witam wszystkich
    Miałem zabieg u dr. Siwikajakies pól roku temu wszystko przebiegło sprawnie ale od miesiąca podczas sexu czuję ból przy prawym jądrze,
    czy ktoś miał podobny problem?
  • Christophorus 2017.04.22 [20:24]
    gość dziś [17:21] może pomoże wizyta u urologa, przynajmniej ja bym od tego zaczął .
    Mądre myśli przychodzą do głowy wtedy, gdy wszystkie głupoty zostały już zrobione .
  • Max84 2017.04.23 [21:41]
    Witam.,
    Mam podobny problem jeżeli chodzi o wazektomie i związane z nią niedogodności.
    Mam problem polegający na dość często występującym bólu prawego jądra tak jakby ktoś kopnął cię w krocze. Jednak ból nie jest jakiś wielki tylko strasznie to denerwuje i sprawia dyskomfort.
    Jeżeli chodzi o zbliżenia z partnerka to wszystko ok, tylko że podczas erekcji mam wrażenie że to prawe jajo zaraz eksplodujet. Z lewym wszystko w porządku, tak jak by go nawet nie bylo.
    Nie wiem czym to może być spowodowane. Na razie po zabiegu wazektomi jestem 5 miesięcy.
    Może jeszcze za krótko aby wszystko było jak należy.
    Jeżeli ktoś miał coś podobnego proszę o informację
  • gość 2017.04.24 [13:32]
    To już raczej nie od samego zabiegu, bo już dawno Ci się wszystko zabliźniło. Idź z tym do urologa, bo może tam coś po prostu się dzieje. Na pewno nie należy tego lekceważyć.
  • gość 2017.04.24 [13:34]
    Badać nasienie po wazektomii należy tyle razy ile potrzebujemy "psychicznie". Ja robię test domowy ze zbadajnasienie.pl co pół roku, bo lubię spać spokojnie. Al znam takich, którzy zrobili test po zabiegu i 8 lat chodzą i się nie denerwują. Każdy ma inaczej.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...