Odpowiedz na ten temat

Zajdę w ciążę jeszcze w tym roku! grupa wsparcia

  • BiałaGurami 2015.08.22 [14:15]
    Hej dziewczyny,
    postanowiłam założyć topik których jest setki, ale każde już trwają tak długo, że ciężko się w nie jakoś wkręcić. Tak długo jak moje starania o dziecko... a staram się już od 2011 roku. Po drodze dwa poronienia, i utrata przez to pracy. Kłótnie z mężem... A w koło zaczęły zachodzić dziewczyny w ciążę i rodzić te, które jak ja już się starałam to nawet o tym nie myślały.
    Coś we mnie pękło...
    Chciałabym wiedzieć, że nie jestem sama, móc z kimś o tym pogadać.
    Może ktoś przyłączy się do mojej grupy wsparcia?
    Dodam, że mam już prawie 30 lat.
  • Zobacz także:

  • gość 2015.08.22 [14:18]
    haaaaaaaa
  • BiałaGurami 2015.08.22 [14:22]
    A cóż w tym śmiesznego? Nie masz pojęcia jaki żal, złość i bezsliność dotyka osoby starające się bezskutecznie o dziecko. O moich staraniach nikt nie wie, każdy uważa, że po prostu się nie staram bo nie chce, a ze względu na poronienia nikt mnie też nie pyta o to.
  • gość 2015.08.22 [14:35]
    Przyłączam się do Twojego tematu. Mam za sobą stratę ciąży w 2013. Rozpoczynam starania o zdrowe dziecko. Dziecko moje marzenie.
  • BiałaGurami 2015.08.22 [14:47]
    Ja od dziś (wczoraj dostałam okres) zakasałam rękawy i:
    zaczęłam pić zioła ojca Klimuszki (trzy razy dziennie, trochę kłopotliwe jak się pracuje bo to trzeba zaparzać 3 godziny, podgrzać i dopiero pić, ale czego się nie zrobi), biorę castagnus i olej z wiesiołka do tego. i oczywiście witaminy usmiech.gif
    może to pomoże po tylu latach.
  • gość 2015.08.22 [14:48]
    idz do lekarza a nie pierdzielisz na forum i jakies durne tematy zakladasz
  • BiałaGurami 2015.08.22 [14:49]
    Kochana pod opieką lekarzy to jestem od dawien dawnausmiech.gif
    I co z tego? żadnych pozytywnych rezultatów.
    Wiec to Ty idz do lekarza i przestań pierdzielić na nie swoich topikach! usmiech.gif
  • gość 2015.08.22 [15:00]
  • gość 2015.08.22 [15:01]
    A nie próbowałaś stosować antykoncepcji przez jakieś 2-3 miesiące i odstawić? Organizm wtedy wariuje, i są duże szanse na zajście usmiech.gif ja co prawda wpadłam, przez 6 lat praktycznie non stop tabletki i plastry, tyle co zrobiłam przerwę i bach.. sama byłam w szoku o.O
  • gość 2015.08.22 [15:13]
    Czasem opieka lekarza to za mało. Może rzeczywiscie anty na chwilę i to pomoze
  • gość 2015.08.22 [15:15]
    A castagnus bierzesz z powodu nieregularnych ? Myślałam też go brać ale mam regularne i boję się sobie nim namieszać
  • gość 2015.08.22 [15:17]
    Hej BiałaGurami, ja też staram się o dzidzię od 4 lat. Zaszłam w ciążę raz i kazało się, że to pozamaciczna ciąża. od tamtej pory minęło już 17 miesięcy i nadal nic. Ciężko mi też jest bo tak jak mówisz dookoła wszyscy z dziećmi, do tego pracuję w przedszkolu... ehhh.
    Dzis miałam umówioną pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności i musiałam z niej zrezygnować bo @ nie przyszła. wyznaczyli mi kolejną wizytę na poniedziałek ale nie możemy niestety w pracy wziąć wolnego więc ten cykl przepada.
    Klara.
  • BiałaGurami 2015.08.22 [15:19]
    Niestety mam chorą tarczycę i nie mogę brać antykoncepcji hormonalnej typu tabletki smutas.gif też kiedyś o tym myślałam ale endokrynolog szybko wyprowadziła mnie z błędu.
    Właśnie piję moje pierwsze zioła klimuszki. Ohydne!! ale podobno skuteczne usmiech.gif
  • BiałaGurami 2015.08.22 [15:20]
    Tamten topik nie jest mój. Zbieżność nazwy oczko.gif
  • BiałaGurami 2015.08.22 [15:23]
    Mam regularne ale castagnus to lek ziołowy na prolaktynę usmiech.gif A ja mam w życiu wiele stresów choćby ten spowodowany się cudownymi wieściami o kolejnych ciążach koleżanek. Myślałam, że jak już dwa razy zaszłam to nie będzie AŻ TAK WIELKIEGO problemu zajść. # miesiące temu miałam usuwane zrosty i polipa w macicy, lekarz powiedział, że możliwe, że przez to nie zachodziła. Więć zaczynam starania od nowa. Staram się w sumie dopiero 3 miesiące. Póki co nic, ale zobaczymy co dalej. Tyle lat i czasu straconych i tyle wylanych łez
  • gość 2015.08.22 [15:29]
    Ja też brałam castagnus, bromergon piłam inofolic i niby wszystko ok a ciązy nie było, miałam jeden cykl stymulowany, w następnym hsg i się udało ale niestety na krótko. potem cykle monitorowane, niby wszystko ok a jednak nadal nic. Od dwóch miesięcy piję zioła Ojca Sroki ale niestety nieregularnie je piję, często zapominam, wyjeżdżam i zapomina ich spakować i tak to wygląda...
    Klara.
  • gość 2015.08.22 [15:32]
    BiałaGurami powiedz jak zaszłaś w poprzednie ciąże, naturalnie czy stymulowana byłaś? Skąd jesteś i gdzie się leczysz?
    Ja mam już 32 lata więc czas goni
    Klara.
  • BiałaGurami 2015.08.22 [15:43]
    Mam 30 lat usmiech.gif
    W pierwszą ciążę zaszłam po 9 miesiącach, jak sie dowiedziała, że nie mogę sie starać bo mam jakieś zapalenie i musze wziąść antybiotyk... ale okres nie przyszedł (odpuśćiłam??). Niestety puste jajo płodowe. W drugą ciążę zaszłam na złość szefowej po 3 miesiącach po poronieniu już w pierwszym cyklu! Od razu. Poroniłam w 9 dc przestało bić serce smutas.gif
    to było w 2013 roku.
    Od tamten pory nic
  • gość 2015.08.22 [15:57]
    Moja ciąża też przydarzyła się nam jak odpuściłam. W cyklu w którym miałam robione hsg tak mnie wszystko bolało, że powiedziałam mojemu M że w tym cyklu nic nie robimy bo muszę odpocząć. W połowie cyklu było tylko jedno spontaniczne miłowanko i wtedy się udało. Po jednym razie, ale głowa wolna była wtedy od myslenia o ciąży, czyli coś w tym jest.
    Klara.
  • gość 2015.08.22 [15:58]
    A gdzie się leczysz?
    Klara
  • BiałaGurami 2015.08.22 [16:15]
    Właśnie też będę chyba miała HSG. Opowiedz coś o nim bo się strasznie go boję.
    Nie leczę się w żadnej klinice (z powodów finansowych- nie stać mnie). Szukam ginekologów w okolicy
  • gość 2015.08.22 [17:40]
    Ja miałam HSG bez żadnego znieczulenia czy głupiego jasia (niektóre dziewczyny piszą, że to mają). Po @ zgłosiłam się na oddział ginekologiczny i tam w gabinecie zabiegowym i tam włożyli mi do macicy cewnik i zawieźli na zdjęcie rentgenowskie, tam wpuścili mi kontrast i zrobili zdjęcie. Potem poleżałam godzinkę i wypuścili mnie do domu. Trochę plamiłam więc weź ze sobą podpaskę. Samo badanie nie jest mocno bolesne, nieprzyjemny jest moment wpuszczania kontrastu, czułam taki ból jak podczas okresu ale tylko przez dosłownie pół minuty. Jajowody miałam drożne więc słabo bolało, jak się ma zrosty to podobno boli mocniej. Ale to wszystko szybko trwa. potem do wieczora leżałam bo czułam się tak jak przy okresie. Nie ma czego się bać.
    Klara.
  • gość 2015.08.22 [17:47]
    A z jakiego województwa pochodzisz?
    Klara
  • BiałaGurami 2015.08.22 [18:25]
    Klara jestem z Dolnego Śląska usmiech.gif
    Pogadałam dziś z moim M i na tych wszystkich super preparatach tj. ziołach, castagnusie, olejku z wiesiołka i testach owulacyjnych dajemy sobie jeszcze trzy miesiące usmiech.gif jak nie to na początku grudnia jestem na hSG
    To trzeba mieć skierowanie ale i chyba konkretny termin wyznaczony?
    Ja już miałam histeroskopię operacyjną więc takie zabiegi nie są mi obce tyle, że tu było znieczulenie calkowite
  • gość 2015.08.22 [18:53]
    Trzeba mieć skierowanie i datę wyznaczoną tuz po @ robi się Hsg. W sumie jak w dwie ciąże zaszłaś to masz wszystko drożne.
    Klara
  • BiałaGurami 2015.08.22 [19:11]
    Tak, ale wiesz może po poronieniu coś się stało? Ja mam nadzieję że wszystko jest ok dlatego odkładam sobie "tą przyjemność" na 3 miesiące usmiech.gif
    A jak wygląda Twoja historia Klara?
  • gość 2015.08.22 [19:41]
    W poście o 15.17 pokrótce opisałam
    Klara
  • BiałaGurami 2015.08.22 [20:20]
    Widzisz ja się właśnie tego boję- uciekającego czasu.
    Robiłaś sobie jakieś badania?
    Byłam raz na weselu, miałam się super bawić. okazało się, że jedna z kuzynek jest w ciąży- rozpierniczyło mi to całą zabawę.
    Niedawno byliśmy na imprezie u przyjacioł.
    Okazało się, że przyjaciołka jest w ciąży. Modliłam się już tylko o to, żeby impreza się skończyła, żebym mogła stamtąd wyjść.
    Nie jestem mściwa czy zazdrosna, ale po prostu chwilami sama sobie nie radzę ze sobą. Fajnie, że jest nas więcej. w sensie fajnie że człowiek nie jest z tym sam
  • gość 2015.08.22 [20:31]
    Ja tydzień po usunięciu ciąży pozamacicznej dowiedziałam się ze moja przyjaciółka spodziewa się drugiego dziecka, życzyłam jej szczęścia ale cały czas jak patrzę na jej dziecko to myśl, że mogłam już mieć takie same wiekowo jest dobijająca. Robiłam takie podstawowe badania hormonów, biorę euthyrox, inne leki zarazie odstawiłam na rzecz ziół O. Sroki. za miesiąć pewnie wizyta w klinice i zobaczymy co mi powiedzą. według badań nie mam podanej przyczyny braku ciąży. Wszystko jest niby ok.
    Klara
  • BiałaGurami 2015.08.22 [21:22]
    Bardzo mi przykro smutas.gif
    Mnie też boli bardzo, że jak ja już od dawna walczyłam o dzidziusia to osoby które teraz maja dzieci nawet wtedy o tym nie myślały. Wiem, że to nie wyścig, ale czasem mam wrażenie, że biorę udział w jakimś maratonie kto pierwszy ten lepszy.
  • BiałaGurami 2015.08.22 [21:25]
    Mam wrażenie że wszyscy uważają mnie za ofiarę losu smutas.gif na prawdę w swoim otoczeniu nie znam drugiej takiej osoby po przejściach jak moje. Dlatego bratnych dusz szukam w internecie. Wokół mnie same szcześliwe parcy co jak planują- do końca roku będę w ciąży to są.... też chcę tego spróbować usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...