Odpowiedz na ten temat

ZESPÓŁ POLICYSTYCZNYCH JAJNIKÓW

  • gość 2016.11.24 [13:55]
    a jest taka możliwość że pójdę 1-go (o 7 mam zamiar iść usmiech.gif i mi powiedzą że już nie ma miejsc??
    masakra mi już zdiagnozowali w lutym PCOS ale w innej przychodni i chciała mi dać anty i mówiła że innej rady nie ma... a od kwietnia się staramy z mężem nie robili mi teraz hormonów prolaktynę jeszcze mi robili w lutym ale wporzo było wyć mi się chcę do księżyca bo nic z tego nie rozumiem nic lekarze mi o diecie nie mówili sama musiałam znaleźć info że jedno z drugim ma wiele wspólnego i wprowadziłam sobie sama dietę jakaś katorga z tym wszystkim. a najgorsze jest to że już tak się zafixowałam że nie wyrabiam psychicznie
    pozdr i życzę powodzenia
  • A1986 2016.11.24 [16:31]
    O 7 to zdecydowanie za późno, ja jestem koło 5 i zwykłe mam 3-4 numerek, on przyjmuje tylko raz w tygodniu we wtorki od 10.20 do chyba 14-00, więc jak się spóźnisz to może zabraknąć miejsc bo jest dużo pacjentek zawsze do niego. A masz insulinoporność?
  • gość 2016.11.24 [16:44]
    O cholera! Ok dzięki za info wydaje mi się ze mam badań w tym zakresie nie robiłam ale wszystkie cechy mam więc już wykluczyłam produkty o wysokim indeksie glikemicznym...
  • gość 2016.11.24 [17:01]
    Kurcze dobrze ze napisałaś nie wiem czy mam nikt nie zlecił badań w tym zakresie ale wprowadziłam sobie taką dietę produkty o niskim indeksie glikemicznym... nie dam rady na 5 jechać bo dojeżdżam do warszawy 60 km i nawet nie mam takiego pociągu żeby być na 5 może o 6 nie będzie za późno ale nic może się uda. Pani w rejestracji mi powiedziała żeby na 7 przyjść
  • A1986 2016.11.24 [18:28]
    To ta Pani chyba nigdy nie czekała w kolejce, powinnaś dostać metformine ja schudłam po tym 25kg!
  • gość 2016.11.25 [09:34]
    o wow nie wierzę że tyle po tym można schudnąć. chociaż moja babcia ma cukrzycę też to bierze teraz i też w sumie dużo schudła... ja ważę prawie 90 kg przy wzroście 168
    przy czym zawsze się staram mieć zbilansowaną dietę staram się unikać pustych kalorii i fastfoodów nie mówie że nie pozwalałam sobie na to ale mocno ograniczałam mimo to zawsze miałam za dużo szczególnie brzuch teraz wyeliminowałam słodycze węglowodany pieczywo orkiszowe, wieloziarniste, nie jem ziemniaków makaron tylko pełnoziarnisty jem kasze teraz chude mięsa, sery nie mogę tylko żyć bez kawy :/ ale ograniczyłam się do jednej dziennie no i rzuciłam fajki ktoś coś może podpowiedzieć ze swoich doświadczeń
  • gość 2016.12.18 [21:48]
    A ja ostatnio wyczytałam, że kapsaicyna zawarta w papryczkach chili dobrze radzi sobie również m.in. z problemem policystycznych jajników. Mam zamiar wypróbować kapsułki z suszonym habanero i pierzgą pszczelą, jak pomoże to dam znać, bo to fajna naturalna metoda by była.
  • gość 2016.12.19 [17:54]
    nie sądzę żeby to pomogło... tzn generalnie kapsaicyna pomaga spalac tkankę tłuszczową a z tłuszczyku jest problem ale nie oszukujmy się że tabletka z kapsaicyną załatwi sprawę
  • lulka89 2016.12.20 [12:34]
    Cześć, dziewczyny czy któraś z Was ma pco i leczy się w Invimedzie w Warszawie? Ja mam zdiagnozowane od 2 lat i właśnie staram się o dziecko. Chciałam się poradzić…
  • gość 2016.12.21 [07:39]
    ja nie leczę się w invimedzie ale byliśmy tam z mężem na badaniu nasienia klinika i obsługa spoko ale słyszałam że cisną na invitro osobiście jeśli już miałabym się leczyć prywatnie to poszłabym po prostu prywatnie do jakiegoś lekarza który ma dobre opinie a nie do kliniki leczenia nieplodności gdzie oferują invitro bo nie masz pewności że wykorzystają wszystkie sposoby/metody zanim powiedzą że tylko invitro bo oni chcą zarobić kase. osobiście polecam lekarzy z karowej wystarczy poczytać opinie i wybrać najlepszego. miałam przyjemność z dr Magdalena Broś-Konopielko nie wiem czy ona specjalizuje się w leczeniu niepłodności ale na pewno ma bardzo dużą wiedzę i zdrowe podejście do każdego podchodzi indywidualnie jest mega życzliwa i pomocna a jeśli nie będzie w stanie pomóc to nie będzie leczyła na siłę tylko skieruje Cię odpowiedniego człowieka zna to środowisko więc poleci bardzo dobrego lekarza tak jak w moim przypadku
  • dziewiedziesiatka 2016.12.22 [15:26]
    lulka89, a co się dzieje? Czego nie wiesz? Jak Ci pomóc? Po to tu jesteśmy, żeby pomagać. Pytaj, ja jestem w Invimedzie w Warszawie 
    Gość, dziwne te twoje spostrzeżenia. Nie wiesz czy ta dr specjalizuję się w leczeniu niepłodności – chyba jednak się nie specjalizuje skoro skierowała Cię gdzie indziej? W ogóle leczysz się? Twoja opinia wygląda dziwnie. A uwierz mi dla kobiet, które starają się o maluszka naprawdę bez znaczenia jest czy lekarz jest miły i pomocny – ma być skuteczny. Nie uważam, żeby Invimed kogokolwiek naciągał, leczę się tam ja i poznałam również na warsztatach inne dziewczyny, żadna z nas nie ma takiego poczucia. Skoro idziesz do kliniki to wiesz po co, nikt nie chodzi tam po skierowania na badania, więc jeśli się zapisujesz to wiesz, że albo inseminacja albo in vitro.
  • gość 2016.12.23 [08:23]
    słyszałam wiele o Invimedzie i moja znajoma wydała kupe kasy właśnie na badania u nich i po 4 miesiącach usłyszała nawet że inseminacja w jej przypadku nie pomoże tylko invitro nie dostała żadnych leków na stymulację owulacji nie upewnili się również czy taka zachodzi poszła do lekarza innego w celu upewnienia się że to już jest ten etap okazało się że zaszła w ciąże w pierwszym cyklu po zastosowaniu leku na owulcję. Więc mi to wystarczy. Leczenie niepłodności to długa i skomplikowana droga ja się leczę już od dawna na początku trafiałam na lekarzy który się po prostu nie znali dostałam skierowanie na zabieg i właśnie przed zabiegiem badała mnie ta Pani nie mogła mi polecić leczenia u niej w prywatnym gabinecie a w tym szpitalu przyjmuje okazjonalnie więc poleciła mi lekarza który przyjmnuje w szpitalu i do którego warto się zapisać teraz chodzę do niego i w szpitalu
    ale wystarczy poczytać opinie o lekarzach i wszystko wiadomo akurat Ci z invimedu maja słabe
  • dziewiedziesiatka 2016.12.23 [10:04]
    Gość, Mam wrażenie, że wypowiadasz się na tematy na które nie masz pojęcia. Najpierw w pierwszym poście piszesz, że gdybyś miała się leczyć – w tym, że jednak się leczysz ale nie u tej Pani. To jak to w końcu jest? Na co się leczysz? Jeśli na chorobę, którą nazwana jest ta grupa forumowa to powinnaś wiedzieć, że lekarza na podstawie badań hormonalnych jest w stanie stwierdzić kiedy jest owulacja mniej wiecej i że w pco u pacjentek nie występuję jako taka. Być może tak było i u Twojej cioci. Poza tym, z Twojego opisu wynika, ze zrobiła ona badania i poszłą po 4 miesiacach okazało się, że tylko in vitro – co nie jest niczym nadzyzwyczajnym z badań homornalnych lekarz jest w stanie stwierdzić, że pacjentka może podejść do inseminacji, czy do in vitro. PRZECIEŻ PO TO ROBI SIĘ BADANIA? Dlatego pewnie nie dostała leków na owu, Co do kosztów badań to jakieś brednie – invimed nie wymaga, aby badania były robione u nich więc można część zrobić taniej jeśli ma się swojego ginekologa, który takowe przepisze – o czym ja byłam poinformowana. Jedynym wymaganiem jaki jest to, że są ważne pół roku.
    Dostałaś skierowanie na zabieg in vitro? Zazdroszczę. Skad? Może jeszcze refundowany?
  • gość 2016.12.23 [10:48]
    po pierwsze no to chyba Ty nic nie wiesz o PCO bo różnie jest przy tym mogą być owulcaje a brak owulacji nie stwierdza się na podstawie badań hormonalnych tylko na podstawie monitoringu cyklu. Ja byłam na monitoringu i mimo że mam fatalne wyniki hormonalne owulacja nastąpiła więc na to nie ma reguły!
    po drugie to czytaj ze zrozumieniem napisałam że gdybym miała się leczyć prywatnie leczę się na nfz
    po trzecie nie pisałam że dostałam skierowanie na invitro dostałam skierowanie na laparoskopie
    po następne nie u mojej cioci tylko znajomej (czytać nie umiesz) było tak że ona leczyła się tam 4 miesiące! (wizyty co 2 tyg) robiła tam badania nie tylko hormonalne ponieważ nie miała ginekologa który by jej wypisał skierowanie na takie badania a później okazało się że połowa z nich jest zbędna (została poinformowana o tym u lekarza do którego poszła się poradzić) w jej przypadku jednak jak idziesz do lekarza jeszcze za to płacisz płacisz również za badania to ufasz lekarzowi że cię nie naciągnie i nie zleci badań które są zbędne? albo zabieg który jest zbędny... p.s. wyraziłam swoją opinie po to jest forum i może każdy powiedzieć wszystko nie musisz personalnie mnie wręcz atakować tylko napisz co o tym myślisz i skończ swoje wywody o tym że nie mam pojęcia o czym piszę bo chyba jest na odwrót
  • dziewiędziesiątka 2016.12.23 [13:01]
    Nie chce już dyskutować z Tobą, wydaje mi się, że zachwalasz usługi wyżej wymienionej Pani. Podajesz nie prawdziwą historię, ciągle coś dopowiadasz bez konkretów, szczegółów, wszystko jest nie spójne. każda z nas szuka tu wsparcia i rzetelnych informacji, nie ładnie szydzić z dziewczyn, których dotyka problem niepłodności i dodatkowo na tym żerować.
    Nie ladnie, nie ładnie... tak spamować... Dodam tylko, że wyżej wskazana Pani nie przyjmuję na NFZ tylko prywatnie w klinice.
  • gość 2016.12.23 [13:40]
    ja nie spamuje wymieniłam jej nazwisko tylko raz! już chyba nie nie wiesz co piszesz... Faktycznie nie można do niej iść na nfz dlatego się u niej nie leczę ale jest związana ze szpitalem jest tam nauczycielem akademickim i okazjonalnie tam przyjmuje w klinice jednego dnia bo ma dyżur jak inni lekarze którzy tam pracują! - nie wiesz nie wypowiadaj się
    i mi się wydaje że spamujesz Invimed... nie napisałam że invimed jest ble tylko że ja osobiście nie wybrałabym się do tego typu kliniki z uwagi na doświadczenia znajomej co chcesz kobieto to rób jest to moja osobista opinia tak jak każda wypowiedź nie jest zaleceniem dla innych każdy ma swoje zdanie i zrobi jak chce i z nikogo nie szydziłam na niczym nie żeruje sama mam duży problem naprawdę duży i też nie mogę mieć dziecka. Mówisz że ja nie podaje konkretów? co mam Ci napisać historie choroby z nazwiskami lekarzy? z datami wizty?
    a Ty co padałas? cały czas najeżdżasz a ja poprostu dzielę się spostrzeżeniami.
    a ty zastanów się co piszesz...
  • dziewiedziesiatka 2016.12.23 [14:34]
    dobrze, dobrze. Już nie chce z Tobą debatować, mam większe problemy niż takie historie.....
    Pogodnych Świąt, i jeśli naprawdę walczysz o maluszka to spełnienia tego marzenia. Oby Ci się udało.
  • gość 2016.12.23 [18:34]
    lulka89 Myślę, że mogłabym pomóc. O co byś chciała zapytać? Przechodziłam też przez PCO najpierw długo niezdiagnozowana, potem chodząc od jednego gina do drugiego. Kuracje głównie antykoncepcyjnymi m przepisywali. Dopiero w Invimedzie zaczeli mnie ogarniać, wcześniej miałam chyba źle dobrane leki ;/ bo nic się nie zmieniało. W styczniu będę dopiero stymulowana do inseminacji.
  • Lulka89 2016.12.28 [14:54]
    Oj dziewczyny o takie bzdury to chyba nie warto… się kłócić. Każda z nas walczy jak umie najlepiej usmiech.gif Gość, u kogo jesteś w invimedzie? Szczerze powiem, że ja jestem troszkę przerażona.. smutas.gif Cięzko mi. Taki mam stan "depreysjny"
  • dziewiedziesiatka 2016.12.30 [11:21]
    Lulka 89 a w jakiej klinice jesteś? Powiedz proszę, ja z Wa-wy z invimedu. Cieżko jest wiem usmiech.gif Ale głowa do góry nie można tracić nadziei! U Ciebie też PCO?
  • gość 2017.01.14 [18:28]
    My jesteśmy u Dworniaka, bo słyszeliśmy, ze jest najlepszy. Choć trochę musieliśmy czekac na wizytę. A Ty Lulka u kogo? Jak wizyta? Nie załamuj się, trzeba wierzyć z całych sił, że się uda. Oczywiście chwile zwątpienia się pojawiają, czasem ma się wszystkiego dość. Lecz trzeba przeć do przodu. Czytałam na forach o kobietach którym nawet po 10 latach udawało się zajść w ciążę, czy nawet po 40tce, to dlaczego nie Tobie? Zwłaszcza pod opieką fachowców. Nie tracmy wiary w specjalistów
  • gość 2017.01.16 [15:12]
    A1986
    miałabym do Ciebie pytanie czy Milewczyk wystawiał Ci skierowanie jak brałaś clo na "ocenę owujacji" 13-16 dc?? i czy jest możliwość zapisać się na karowej lub gdziekolwiek na zrealizowanie takiego badania?? czy trzeba zrobić prywatnie?
  • helaangela 2017.02.16 [13:12]
    Biorę inofem, w końcu czuję się lepiej - czuję się bardziej kobieco, wróciły owulacje, cykle wyglądają normalniej, a nie 60-90 dni bez owulacji, waga i owłosienie nie są moim problemem więc tu nic się nie zmieniło. Biorę inofem ale spróbuję jeszcze z ciekawości ovarin z tym drugim izomerem inozytolu. Nigdy więcej żadnych tabletek antykoncepcyjnych, to wcale nie rozwiązuje problemu PCOS, a ginekolodzy w Polsce jeszcze nie dotarli do tego, że na zachodzie leczy się PCOS inozytolem a nie tabletkami antykoncepcyjnymi.... Dzięki inofemowi mam dzieci. To mnie najbardziej cieszy. Zresztą obojętnie co z inozytolem pomoże.
  • gość 2017.07.09 [11:13]
    dziewczyny
    na usg wyszlo, ze mam duzo pecherzykow jednak musze zrobic badania w okreslonym czasie.
    Powidziala,ze mam zazywac inofolic
    nie staeam sie o dziecko, nawet nie wiem czy chce je miec.
    bardzo przytylam jestem tlusta ze szok
  • Apkaa 2017.07.18 [23:07]
    Witam, mam taki problem, powiedziano mi ze mam zespol policystycznych jajnikow, lekarz kazal mi brac tabletki antykoncepcyjne (Kontracept). Oczywiscie po tabletkach mialam okres regularnie w kazdej przerwie miedzy tabletkami normalnie po 2-3 dniach, teraz minal juz ponad tydzien i miesiaczki nie dostalam, robilam test ciazowy niestety negatywny. teraz pytanie czy jest nadzieja ze to ciaza i poprostu bylo jeszcze za wczesnie na test czy to z powodu PCOS, moze ktos cos wie na ten temat. oczywiscie jeszcze test powtorze ale za kjilka dni, wizyte u lekarza mam 25usmiech.gif
  • gość 2017.07.21 [21:10]
    Witam , tez od około 9 lat mam zdiagnozowany zespól policystyczny jajników , na początku też brałam tabletki antykoncepcyjne na wyregulowanie cyklów ale przede wszystkim na regulacje hormonów bo w moim przypadku męskich było za dużo , wykonywane miałam wszystkie badani , tarczyca , progesteron, androstendion , poziomy cukru , prolaktynę. Okazało się że przy tym schorzeniu występuje również zespół metaboliczny oraz insulinoodpornosc , mam to szczęście posiadać wszystki te objawy , dlatego po odstawieniu antykoncepcji byłam na siofor 1000 oraz na bromergonie. To oraz ścisła dieta doprowadziły do tego że miesiączki były
    regularne i pecherzyki pękały . Do dzisiaj jestem pod stałą kontrolą endokrynologa , a co najważniejsze jestem mamą dwójki dzieci chociaż lekarz mówił że pierwsza ciąża to juz cud , a druga to jak wygrana w totka. Syn ma 7 lat a córka 1 kończy w sierpniu . Mimo tego wszystkiego nie można się poddawac. Pozdrawiam
  • gość 2017.09.13 [14:58]
    Witam jeśli chodzi o leczenie PCOS w Zamościu to tym tematem zajmuje się bardzo dobry lekarz endokrynolog Waldemar Dziki. Wszystkie potrzebne informacje znajdują się na stronie internetowejwww.medycynakobieca.pl

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...