Odpowiedz na ten temat

gruczolakowłókniak

  • juz po zabiegu 2008.11.06 [23:25]
    dziewczyny wiek nie ma tu nic do gadania... te guzki mialy byc u was i sa no genetycznie o jest uwarunkowane.. nie łamcie sie wez sbie zrob tylko biopse zeby nie iec blizn tak uzo to bedziesz mial blizny kuleczki po biopsji naprawde niewidoczne
  • megulitta 2008.11.10 [11:00]
    łaciatek wysłałam do ciebie mejla ale nie wiem czy doszedł??
    nie wiem czy tylko geny mają wpływ na powstawanie tych włókniaków smutas.gifsmutas.gif w mojej rodzinie żadna z kobiet nie miała i nie ma podobnych problemów co ja...
    moje blizny są niewielkie i w ogóle się nimi nie przejmuję, mój chirurg wyciął mi je naprawdę profesjonalnie usmiech.gifusmiech.gif i nie ma prawie żadnego śladu usmiech.gifusmiech.gif
    w piątek odebrałam wynik badania histopatologicznego i okazało się,że to ponownie na szczęście były dwa gruczolakowłókniaki, które mi wycięto...ufff odetchnęłam z wielką ulgą usmiech.gifusmiech.gif teraz mam tylko za pół roku zgłosić się na badanie kontrolne

  • podrozniczka28 2008.11.11 [22:51]
    witam.Mam 2 gruczolakowlokniaki w prawej piersi, bylam 2, 5 miesiaca temu na usg i wlasnie to mi wykrylo, oby dwa maja po 6mm wielkosci, doktor kazal obserwowac, powiedzial ze sa za male na biopsje.czytalam posty wszystkie.czuje tak po okresie jak mnie pobolewa ta piers, tak piecze i rwie delikatnie, ale to rwa pare dni.nie wiem co robic czekac i w styczniu robic usg i zobaczyc co sie dzieje, czy isc jeszcze w tym miesiacu na usg ponowne?? z powodu ze przyjechalam z zagranicy nie mam uzebpieczenia, radzicie prywatne usuwanie jak co czy panstwowo tez sie tym dobrze zajmna.bardzo prosze o jakies odpowiedzi, tak tu czytam was a potem zachodze w glowe co robic...
    z gory wdziecznie dziekuje

    ps.moze ktos mial to i jest ze starogardu gdanskiego
  • megulitta 2008.11.12 [11:59]
    podróżniczka28
    może warto zastosować się do rady lekarza usmiech.gifusmiech.gif ...kiedy ci wyznaczył termin następnej wizyty kontrolnej?? w styczniu?? pewnie chce zobaczyć czy ci się te guzki będą powiększać, a jeśli tak to zdecyduje o ich wycięciu
    albo istnieje jeszcze druga opcja iść na konsultację do innego lekarza z tymi wynikami usg i zapytać co on o tym sądzi i co radzi
    chyba nie ma sensu byś robiła drugi raz usg, nic nowego raczej nie wskaże, wiesz że masz te guzki i teraz najważniejsze to co dalej usmiech.gifusmiech.gif
    ja miałam za każdym razem zabieg przeprowadzany z nfz i nie mam na co narzekać usmiech.gifusmiech.gif trwało to około 30 min i zaraz potem wychodziłam do domu
    pozdrawiam

  • femmina 2008.11.12 [20:01]
    megulitta
    Dzięki za dodanie otuchy. Wiem, że raczej zabieg mnie nie ominie. Chcę się tylko maksymalnie przygotować. Nie chciałabym, żeby coś mnie zaskoczyło. W poniedziałek idę do lekarza.Cokolwiek mi zaproponuje - zgodzę się.
    Jeszcze jedno pytanie: na pewno nie muszę iść do szpitala w "pełnym zakresie"? Tego rodzaju zabiegi wykonują w ciągu jednego dnia? To dla mnie bardzo ważne! Mam alergię na szpital.
  • daagi 2008.11.12 [22:36]
    Ja lezalam w szpiatalu pare dni, bo bylam operowana pod calkowita narkoza. To z powodu, ze moj guz byl bardzo duzy, jesli Twoje sa male, nie sadze, zeby tez Cie to czekalo.

  • megulitta 2008.11.12 [22:54]
    femmina mi trzykrotnie wycinali włókniaki i za każdym razem zaraz po zabiegu wychodziłam do domu usmiech.gifusmiech.gif
    ostatnio byłam niby przyjęta na oddział, ale nie przyznali mi nawet łóżka i czekałam w świetlicy szpitalnej na swoją kolej smutas.gifsmutas.gif , ja także nie znoszę szpitali, od razu się rozchorowuję i w ogóle to nieprzyjazne miejsce smutas.gifsmutas.gif a jeszcze jak sobie pomyślę,że mają mi krew pobierać, to robi mi się słabo na samą myśl smutas.gifsmutas.gif brrr
    będzie dobrze usmiech.gifusmiech.gif nawet jeśli twój lekarz zdecyduje o usunięciu to warto, bo nie będziesz się zastanawiał czy ten guz ci nie rośnie i się nie powiększa smutas.gifsmutas.gif a może się zezłośliwi, itp...ja mimo wszystko trochę schizowałam i różne myśli mi do głowy przychodziły, dlatego dobrze że za każdym razem mi wycinali te włókniaki bo bym się zadręczyła przypuszczeniami i czarnowidztwem, a tak wycięli i spokój, moje piersi wolne od włókniaków (oby tylko już się nie pojawiły)
  • wredniak. 2008.11.13 [00:28]
    czesc dziewczyny!
    mam wlokniaka w piersi ktorego caly czas kontroluje, mialam robione usg, kilka razy, mamografie i biopsje 2 razy i lekarz nie chce mi go narazie usuwac, a ja chyba wolalabym usunac..
    ..zawsze patrzymy w tą samą strone.. http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/2008071258 0217.png http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/2005080732 38.png
  • łaciatek 2008.11.13 [15:16]
    witam oczko.gif wszystkim dziękuję za odpis. nie pisalam bo dopiero dzis mialam wizyte u gina i dostalam skierowanie do onkologa na za tydzien.uwarunkowania genetyczne?moja mama tez miala "cos " usuwane ale nie wiem co, bo jakos nigdy nie rozmawialysmy ale widzialam u niej znaczna blizne...ja nie chce miec takich blizn az 5!!!
  • femmina 2008.11.13 [16:34]
    daagi, a jaki guz uznawany jest za duży? Ja wyhodowałam sobie przyjemniaczka 2,2mm na 1,7mm. Nie mam skali porównawczej i nie wiem co o tym myśleć.
  • megulitta 2008.11.13 [18:12]
    wredniak a ten twój włókniak cały czas taki sam?? w sumie ci się nie dziwię, że byś wolała go wyciąć, jednak takie kontrole też pochłaniają trochę czasu, no i trzeba ciągle o tym pamiętać, a potem niepewność czy nadal bez zmian, czy wszystko oki, a i są przyjemniejsze zajęcia niż bieganie po lekarzach smutas.gifsmutas.gif
    ja się cieszę,że mi usunęli te włókniaki, teraz mam tylko zgłosić się na badanie kontrolne za pół roku usmiech.gifusmiech.gif
  • megulitta 2008.11.13 [18:14]
    łaciatek dobrze że do tego onkologa tak szybko się dostałaś usmiech.gif : im szybciej tym lepiej, poza tym zobaczysz co ci powie, może masz taką tendencję do powstawania tych włókniaków i postanowi ich na razie nie wycinać tylko obserwować jak u wredniaka oczko.gifusmiech.gif na razie nie przejmuj się bliznami
  • podrozniczka28 2008.11.13 [19:55]
    witajcie kochane!!
    czy te gruczolakowlokniaki maja prawo bolec, wiem ze to jakies estrogeny za to winia i najwiecej mamy po okresie i tez dlatego mnie rwie w tym miejscu, czy to normalne?czy one sie zezlosliwiaja?czy rzadko?w ksiazkach nie znajde zadnych informacji, lepiej sie dowiem od Wasusmiech.gif

    aha i jak duze mialyscie jak wam wycinali to paskudztwo?
    pozdrawiam
  • łaciatek 2008.11.13 [21:56]
    =>megulitta, wiesz, ja nie mam problemu z dostaniem sie do onkologa, nawet mogłam dzis(chodzę do luxmedu).ale w recepcji zastanawiała sie czy zapisac mnie do onkologa czy onkologa i radiologa...pozostało przy onkologu, a jak czytalam wypowiedzi to on nie moze zrobic tego zabiegu po którym nie ma blizny, on bierze pod nóż poprostu...
  • łaciatek 2008.11.13 [22:03]
    daagi pisala ze miala calkowita narkoze bo miala duzego włókniaka a jak ja mam 5 dużych to co?!zastanawiam sie czy obie piersi zrobi mi na raz czy osobno, w innych terminach... a jesli one sa głeboko to pewnie gorzej...prawda? jezyk.gif

  • megulitta 2008.11.13 [22:29]
    podróżniczka28 w sumie możesz odczuwać jakieś bóle albo dyskomfort przed okresem, mnie w ogóle bolą piersi od drugiej połowy cyklu smutas.gifsmutas.gif ale nie odczuwałam jakiegoś bólu w tym miejscu gdzie był włókniak,
    ja też spotkałam się z opinią,że winę za powstawanie tych hormonów ponoszą hormony, tak mi lekarz gadał, ale muszę w necie jeszcze czegoś poszukać na ten temat choć zgadzam się z tobą,że na ten temat jest mało konkretnych informacji w sieci, w ogóle jakiś mało zbadany ten temat, a forum świadczy że to dość powszechny problem wśród kobietek smutas.gifsmutas.gif czy można im jakoś zapobiegać?? chyba nie smutas.gifsmutas.gif to jakaś siła wyższa smutas.gifsmutas.gif

  • megulitta 2008.11.13 [22:36]
    łaciatek widzę,że już zaczęły cię dopadać straszne myśli usmiech.gifusmiech.gif chyba w każda z nas takie miewała...jestem pewna,że nawet jeśli lekarz zdecyduje o wycięciu ci tych włókniaków, to na pewno nie wytnie wszystkich na raz usmiech.gifusmiech.gif może one są blisko siebie i np. za jednym razem będzie mógł wyciąć kilka (ja ostatnio tak miałam, wyciął mi dwa od razu przy jednym nacięciu skóry)
    nie martw się na razie zaczekaj aż wrócisz od tego onkologa z diagnozą i decyzją jego co dalej usmiech.gifusmiech.gif głowa do góry,musi przecież być dobrze
  • megulitta 2008.11.13 [22:46]
    podróżniczka idąc za twoim pytaniem odnośnie wielkości włókniaków możemy zrobić ranking oczko.gif niech każda z nas wpisuje wielkości swoich włókniaków i porównany, która z nas miała największego, a może one są w podobnej wielkości usmiech.gifusmiech.gif
    ja wpiszę wielkość swoich jutro (i nazwy łacińskie bo mnie też to ciekawi jak miałyście na tych wynikach) usmiech.gif :bo muszę wyciągnąć te wyniki i tam miałam podane ich wielkości usmiech.gifusmiech.gif a teraz zmykam spać
    do przeczytania
    śpijcie spokojnie
    papa
  • megulitta 2008.11.14 [13:57]
    hej laski
    mój
    - pierwszy włókniak miał wym. 16x9 mm ( w wyniku badania histopatologicznego miałam napisane \"dysplasia benigna mammae\")
    -drugi miał 20x9 mm (w wyniku miałam napisane \"fibroadenoma et dyspasia benigna mammae\")
    -trzeci i czwarty, które usunięto mi naraz były wielkości 7x6 mm i 7x4 mm ( w wyniku stwierdzono,że oba to \"fibroadenoma mammae\"

    z tego wniosek,że mój największy włókniak był nr 2

  • daagi 2008.11.14 [16:16]
    nie wiem od ilu zaczyna sie duzy, ja mialam dokladnie 78x68 mm i ewidentnie byl on duzy. Wydaje mi sie, ze do 30 mm wycinaja miejscowo.

  • podrozniczka28 2008.11.14 [20:30]
    no wspanialy pomysl z tymi rozmiaramiusmiech.gif z tym , ze ja mam dwa na 6mm.
    Dziewczyny, a mialyscie problemy z wezlami chlonnymi?mnie normalnie boli w tej piersi, czasem cale ramie, i pod pacha.tak czasami,3 razy na miesiac w okresie owulacyjnym.ktos tak mial?
    dziekuje za checi w odpowiedzi
  • łaciatek 2008.11.15 [22:47]
    pisałam już raz o wymiarach, ale "pochwalę" się jeszcze raz: 37/21mm, 50/30, 36/14, 24/17, 20/9mm smutas.gif mnie bolą piersi tak na 2tyg przed okresem, w trakcie i w sumie po, ale tylko kilka dni.myślałam, że to normalne ale odkąd dowiedziałam się o tych włókniakach , to zwróciłam uwagę że boli mnie właśnie tam, gdzie wyczuwam te guzki...ale jak mi powiedziała Pani, która robiła usg-"taki jest urok tych piersi" i nie wie z czego to się robi...dobrze, że nie jestem sama tylko,że możemy się wspierać :* pozdrawiam
  • mała00 2008.11.16 [18:03]
    ja też mam,
    są dwa 18\\17mm i 10\\5mm, też boli mnie pierś no i pod pachą, czasem też czuję drętwienie w ręku. We wtorek idę do internisty po skierowanie na chirurgięsmutas.gif Kobietki napiszcie proszę jak długo czeka się za zabieg? A czy któraś z was miała zabieg w szpitalu w Mińsku Mazowieckim?

  • megulitta 2008.11.18 [12:13]
    mała00 ja nigdy nie czekałam długo na zabieg,około miesiąca, sądzę,że to jeszcze w miarę szybko usmiech.gifusmiech.gif
    nigdy nie bolały mnie węzły chłonne, zawsze bolą mnie piersi,ale całe a nie w miejscach gdzie miałam włókniaki, w drugiej połowie miesiąca zaczynają mnie boleć,są obrzmiałe i mam tak aż do okresu smutas.gifsmutas.gif potem przestają, jakieś dwa tygodnie mam spokój i znowu się zaczyna, ale wiecie ja zauważyłam,że kiedyś jak byłam młodsza to tak nie miałam smutas.gifsmutas.gif dopiero od jakiegoś czasu są takie wrażliwe usmiech.gifusmiech.gif
    kobietki a wy jak macie/miałyście te włókniaki to bierzecie tabletki anty??
    pozdrawiam

  • mała00 2008.11.19 [21:14]
    dzięki za odpowiedź
    miałam dziś robioną biopsję, wyniki za 2 tygodnie
    mam pytnie czy miałyście jakieś znieczulenie przy biopsji? czy bardzo was to bolało, bo mnie niemiłosiernie

  • łaciatek 2008.11.22 [00:56]
    => mała00. prosze powiedz mi jak to bylo z ta biobsja, bo ja mam 17 grudnia a po twojej wypowiedzi bardzo sie zaniepokoilam!!!!!!!!prosze o odpowiedz.mi onkolog powiedziala, ze wiadomo, jest to nieprzyjemne- jest to uczucie jak przy zastrzyku domiesniowym.a nie daje sie znieczulenia do tego bo jest rownie bolesne jak ta biobsja i nie ma sensu tego dawac.....- tak przynajmniej mi tłumaczyla...prosze kobitki, napiszcie mi cos o tym jak przeszlyscie ta biobsje, bo ja sie strasznie boje tego, w dodatku bez znieczulenia!!! smutas.gif czy nalezy sie jakos przygotowac?
  • mała00 2008.11.22 [15:57]
    => łaciatek. Mnie już dłuższy czas boli w miejscu gdzie jest guz, być może dlatego biopsja była dla mnie bolesna, lecz spokojnie da się to przeżyćusmiech.gif , boli podczas i kilka godzin po niej, potem już nie. Dobrze jest posmarować wkoło maścią ketonal, mi pomogło. A podczas biopji nie patrzeć na to co robi lekarz i myśleć o czymś przyjemnym. Dasz radę

  • juz po zabiegu 2008.11.24 [16:15]
    dziwcyny genetycznie to chodzi mi o to ze macie zapisane to w swoich genach mialyscie miec i macie.... nie da sie przed tym uchronic.niestety.. ja musze isc na kontrole ale nic nie czuje palpacyjnie na pirsiach ale moga one byc glebiej polozone i niezawsze wyczuwalne... ja mialam biopsje mammotomiczna i jestem calkowicie zadowolona mam ciupka kropeczke-blizne po tym zabiegu ale od razu poszlam do domu znieczulenie miejscowe naprawde zero bólu po... jedna tabletke ibupromu zjadłam i tyle...
  • juz po zabiegu 2008.11.24 [16:19]
    a zabieg biopsji mammotomicznej jest pod znieczuleniem miejscowym i wogóle nie boli... chyba ze chca pobrac material z piersi zwykla igla to tez taki ból jakby pszczoła ugryzła ale to wtedy jest inna biopsja.. a mammotomiczna to usuwa cala zmine wraz z "magrinesem" wiec co moglo bolec Cie na tej biopsji jaka mialas? jesli mammotomiczna to nie mozliwe ze cie zle znieczulili a przeciez wrazie w moglas powiedziec ze czujesz to by cie drugi raz znieczulili ...NIE ROBIA LUDZIOM KRZYWDY CI LEKARZE I NA ŻYWCA NIE KROJA...
  • juz po zabiegu 2008.11.24 [16:24]
    DO ŁACIATEK
    ty masz miec zwukla igle wbita i pobrany material tak? jesli tak to zepniesz sobie wszystkie miesnie a oni to szybko wbijaja... nie boli serio to cos ala pobieranie krwi z przedramieniausmiech.gif tez mialam ale mi sie nic nie dało zebrac ta zwykla strzykawa.. da sie przezyc

Odpowiedz na ten temat