Odpowiedz na ten temat

gruczolakowłókniak

  • Pyza87 2010.11.16 [16:41]
    Hej, mam problem i pomyślałam, że może ktoś doświadczony mi pomoże. W lewej piersi mam gruczolakowłókniaka wielkości 29 na 13 mm. Byłam dzisiaj na biopsji i pani doktor powiedziała, że należy go usunąć, ponieważ jest za duży. Moje pytanie brzmi, na czym polega wyłuskanie i czy jest bolesne? Pani doktor jakoś nie bardzo chciała mi odp, więc nie wiem czy mam się bać czy nie. Może któraś z was zna dobry szpital w Łodzi, gdzie robią takie zabiegi?
  • af 2010.11.24 [12:07]
    wyłuskanie to nic innego jak usunięcie go...lekarze tak to jakoś w swoim "slangu" nazywają- a może to jest własnie profesjonalna nazwa?usmiech.gif
    dokładniej wygląda to tak, jakby co tego guza wyłupywali ze skóry...nie wiem czym, tzn. jak wygląda to narzędzie bo aż tak ciekawa nie byłam żeby patrzeć jak mi z piersi coś wyłupują...ale pomimo ze bólu nie czułam to zabieg nie wygladał tak, jakby coś skalpelem wycinali tylko ja tak odczuwałam, jakby mi rozcieli pierś a potem pod skórą (mój guz nie był umiejscowiony głęboko) łupali jakimś narzędziem tak jak np. skórki obok paznokci się obcina... trudno mi to inaczej opisać
    moze opis wskazuje, ze zabieg jest straszny, ale tak nie jest...ja osobiście bardzie stresowałam sie tym, zęby mi tego guz wyłupał a nie kawałek tkanki, a nie tym jak to technicznie robi, a poza tym nic nie bolało

  • Mariolkaa88 2010.12.02 [23:18]
    Hej dziewczyny!!ja już po operacji guzka 6 dni mija dzisiaj. Od wczoraj mam stan podgoraczkowy i boli mnie wezel chlonny po stronie gdzie mi go wycieli. Nie wiem czy to normalne kazali mi jechać do nich jak coś się będzie działo ale czy to coś poważnego? Może wiecie dzięki za odpowiedz
  • kolyndara 2010.12.03 [22:28]
    hej ja miałam wczoraj zabieg usmiech.gif narazie czuję sie dobrzeusmiech.gif nic strasznegojezyk.gif

    http://republika.pl/blog_wa_4609855/6949444/t r/650f3457c96d7791nx2_1_.jpg http://republika.pl/blog_tg_3850459/4966398/t r/07_1_.gif http://www.youtube.com/watch?v=PWhxCB0ndJE ;D http://www.youtube.com/watch?v=muqkz6kL4Lw&am p ;feature=related <3 H;* Liebe ist für alle da
  • Mariolkaa88 2010.12.03 [23:07]
    To super ze wszystko okoczko.gif ja tez po
    operacji było ok jedynie
    spalan dwa
    dni prawie i spuchlam jak
    balon bo po narkozie tak organizm zareagował. Dopiero teraz
    coś te węzły mi szfankuja teraz pod broda mi spuchl..jutro do lekarZa.. Co wy o tym myślicie?
  • kolyndara 2010.12.04 [01:31]
    o 9 miałam zabieg no i spałam do 14 ...jak miałam już wychodzić to zemdlałam(osłabienie) zjadąłm coś i ok. w domu jeszcze spałam usmiech.gif dziś czuję się już okusmiech.gif
    http://republika.pl/blog_wa_4609855/6949444/t r/650f3457c96d7791nx2_1_.jpg http://republika.pl/blog_tg_3850459/4966398/t r/07_1_.gif http://www.youtube.com/watch?v=PWhxCB0ndJE ;D http://www.youtube.com/watch?v=muqkz6kL4Lw&am p ;feature=related <3 H;* Liebe ist für alle da
  • kolyndara 2010.12.04 [01:32]
    co do tych węzłów to się nie wypowiadam bo nie wiem:/
    http://republika.pl/blog_wa_4609855/6949444/t r/650f3457c96d7791nx2_1_.jpg http://republika.pl/blog_tg_3850459/4966398/t r/07_1_.gif http://www.youtube.com/watch?v=PWhxCB0ndJE ;D http://www.youtube.com/watch?v=muqkz6kL4Lw&am p ;feature=related <3 H;* Liebe ist für alle da
  • a5a5 2010.12.06 [10:03]
    jestem spod warszawy i też mam gruczolakowłókniaka w piersi ze skierowaniem na wycięcie. ale nikt nie chce się tego podjąć bezpłatnie albo ja nie znam takisz klinik które mają podpisaną umowę z NFZ. wiecie może gdzie się wycina takie rzeczy? ale tak żeby nie płacić horendalnych cen..

  • af 2010.12.06 [13:44]
    centrum onkologii.zwykle o zasięgu wojewódzkim..ja wycinałam w lublinie i tam jest chociażby centrum onkologii ziemi lubelskiej..przy uniwersytecie medycznym też jestchirurgia onkologiczna..szukaj szpitali z chirurgią onkologiczną najlepiej i w nich idż do przychodni, to cię lekarz pokieruje
    co do dolegliwości to nie wiem, ja takich nie miałam miałam znieczulenie miejscowe

  • a5a5 2010.12.06 [13:53]
    no właśnie w centrum onkologii w Warszawie powiedzieli mi, że nie wytną ponieważ nie jest to stwierdzony nowotwór. tylko guz łagodny..

  • Marolkaa88 2010.12.06 [22:00]
    Hej kobietki!!no ja jutro do szpitala po wyniki co to za guz
    był.
  • Żabowata 2010.12.09 [10:51]
    Hej ja miałam wczoraj usuwany guzek. Niby nic strasznego ale to już trzeci w ciągu 2 lat. Jak tak dalej pójdzie to bedę miała całą pierś w bliznową kratkęoczko.gif
  • lollalalala 2010.12.09 [14:38]
    hej, ja mieszkam 90 km od wawy miałam wycinany u mnie w miejscowosci. na nfz.
  • af 2010.12.27 [12:40]
    to co najmniej dziwne.. jak dla mnie gruczolakowłókniak to nowotwór, łagodny co prawda ale nowotwór..

  • zana29 2010.12.28 [18:03]
    Witam wszystkie panie!mam podobny problem...z 2 m-ce temu dowiedzialam sie ze mam 3 gruczolaki(2 w jednej piersi i 1 w drugiej)mam skierowanie na biopsje i termin na styczen.dwa guzki sa blisko sutka i jeden blisko pachy.mimo biopsji napewno bede chciala to cholerstwo usunac bo pobolewa mnie a szczegolnie gdy zbliza sie miesiaczka i piersi mi puchna.ciekawe jaka metoda beda chcieli mi to usunac czy wyluskaniem (znieczulenie ogolne)czy w znieczuleniu miejscowym...3 tyg.temu mialam usowany torbiel z jajnika laparoskopowo i jeszcze dochodze do siebie a juz w kolejce do usuniecia sa te guzysmutas.gif juz jestem tym zmeczona tym bolem i tym ze ciagle jacys" pasazerowie na gape".Chcialam zapytac czy biopsja boli?
  • zana29 2011.01.04 [11:36]
    jest tu ktos?myslalam ze mi ktos pomoze
  • W kolejce do zabiegu 2011.01.11 [10:08]
    Witajcie dziewczyny!!!
    ja ostatnio wymacałam sobie guzka i poszlam do ginkkologa, który zlecił USG. Tam wyszło, żę to prawdopodobnie gruczolakowłókniak- dwa guzy przylegające do siebie o wielkości 5,2cm!!! w drugiej piersi mam centymetrowy. Radiolog powiedział, że na pewno będzie zabieg bo to jest olbrzymie. Mam pytanie- pracuje fizycznie i czy po takim zabiegu będę mogla dżwigać? I czy długie zwolnienie lekarskie mnie czeka?
  • af 2011.01.11 [10:40]
    zana:
    mnie biopsja bolała, nawet bardzo, ale zapewne dlatego, że mój guz był umiejscowiony przy samej brodawce, ktora jak wiadomo jest bardzo unerwiona

    w kolejce..:
    ja mialam usuwanego guza w znieczuleniu miejscowym, nie brałam zolnienia (praca przy biurku, poza tym popadło na weekend) ale nie do końca wyobrażam sobie siebie po zabiegu dźwigającą jakieś ciężkie rzeczy..w pierwszych dniach trzeba jednak mimo opatrunku uważać na ranę, potem już się człowiek przyzwyczaja z resztą potem już nie boli, ale rana to rana, szew to szew..ja bym się na dźwiganie nie zdecydowała, a przynajmniej nie na powrót do takiej pracy od razu po zabiegu. Wiesz mój guz był właściwie przy samej brodawce, więc niby to miejsce powinno najmniej odczuwać wszelkie naciągania mięśni w ręce, ale jednak odczuwałam wszystko..

  • W kolejce do zabiegu 2011.01.11 [15:07]
    ja nie mam przy brodawce, bardziej w stronę węzłów chłonnych. Poza tym słyszałam, ze jak ma się jakieś problemy z piersią to dżwiganie nie wchodzi tak szybko w grę. A ja dzwigam dużo bo pracuje w hipermarkecie. Czasem to i nawet pół tony na raz się wiezie, więc to jest dosć duże obciążenie. Ile rana się goi, jak długo ma się szwy po zabiegu, i czy to sa rozpuszczalne czy takie, ktore trzeba zdejmować?
  • zana29 2011.01.12 [23:43]
    Dziekuje za odpowiedz a wlasnie dzis bylam na biopsji...ojjj strrrrasznie bolalo az sie poplakalam z bolu!ja mam 3 duze i jeszcze wykryli mi ich wiecej!mialam trzy wklocia-wyniki za tydzien ale i tak skoncze napewno na stole...
  • af 2011.01.14 [15:01]
    ja miałam szwy rozpuszczalne i generalnie nie słyszałam, by zakładali inne. Rana mi się szybko i ładnie wygoiła, choć przez pierwszy tydzień-dwa pierś wyglądała jak jeden siniak zmieniający koloryusmiech.gif ale bez obaw, ja nie miałam żadnych problemów z gojeniem. Blizna jest praktycznie niewidoczna. nie bójcie się, nie jest tak strasznieusmiech.gif ja się cieszę, ze mi to wycieli, jak na razie minęły prawie dwa lata i po regularnych wizytach na usg nie mam żadnych nowych g-w. Wolę wycięcie niż ciągłą świadomość, że coś tam mi rośnie, zmienia się nie wiadomo jak itp, ja przynajmniej tak mam.
    Pozdrawiam i trzymajcie się dzielnieusmiech.gif

  • olga3imie 2011.01.19 [21:39]
    Cześć dziewczyny,
    Parę dni temu miałam usuwanego guzka, w przyszły poniedziałek idę na ściągnięcie szwów. Powiedzcie mi czy do czasu zdjęcia owych szwów zmieniałyście sobie same opatrunki ? Czy mam nie dotykać do czasu zdjęcia szwów? Czy po zabiegu nosiłyście stanik, ja chodzę bez jest mi wygodniej, ale czytałam, że lepiej nosić żeby usztywniał?

    pozdrawiam,
  • waagaatt 2011.01.25 [21:16]
    Cześć kobietki. Mam 24 lata, sama wykryłam sobie guzka w lewej piersi. Gdy pokazałam go mojemu ginekologowi uznał, że to nic takiego. Uspokoiłam się na chwilę, ale po pół roku zdecydowałam, że zrobię sobie na własną rękę USG i okazało się, że coś niestety jednak jest...Jutro czeka mnie biopsja mammotomiczna we Wrocławskim DCO. Mam guzka ok.13mm i nie wiem czy usuną mi całą zmianę czy tylko kawałeczek pobiorą...wolałabym, już całego guzka się pozbyć za jednym zamachem...Czy jest tu ktoś, kto miał biopsję mammotomiczną w DCO we wrocku? Ciekawa jestem też jak długo czeka się na wyniki bad. hist-pat...ech boję się, ale staram się myśleć pozytywnie. Szkoda, że tak późno trafiłam na to forum, bo widzę, że chwalicie dr Nowickiego, jednak wolałabym kogoś z polecenia, bo w DCO nikogo nie znam, ale liczę, że na pewno pracują tu fachowcy. Trzymajcie kciuki!
  • zana29 2011.01.30 [15:40]
    waagaat jestes juz po...i jak bylo?dalas rade?ja mam pelno gruczolakowlokniakow i czekam na konsultacje lekarza.ciekawe co mi zaproponuje?napewno skalpel
  • waagaatt 2011.02.01 [20:44]
    Już po biopsji, czekam teraz na wyniki hist-pat...odchodzę od zmysłów, ale staram się opanować szalejące we mnie emocje, co nie jest prostym zadaniem...Mam nadzieję, że okaże się, że to jakaś łagodna zmiana. Pani dr powiedziała, że w przypadku łagodnych zmian są raczej za tym by to zostawić w spokoju, bo po wycięciu są problemy później z USG, powstaje bliznowiec, który zasłania obraz. A prawdopodobieństwo tego, że ze zmiany łagodnej rozwinie się coś niedobrego jest praktycznie takie samo jak tego, że coś złego rozwinie się w pozostałym obszarze piersi. Pobrali mi wycinek tego guzka za pomocą mammotomu.

    Jeśli chodzi o samą biopsję mammotomiczną, to okazało się, że stres był większy niż sam zabieg. Trwało to krócej niż 10 min (łącznie z rozmową na początku z panią dr, która była bardzo miła i taktowna, wszystko mi wyjaśniła, jak mam postępować po biopsji, dostałam nawet instrukcję postępowania po biopsji, co robić w razie jakichś powikłań, jakie leki przyjmować itd.) Atmosfera w czasie zabiegu też była przyjemnaoczko.gif jeśli można to tak ująćoczko.gif na początku znieczulenie-2 wkłucia, płytkie i głębsze (tu trochę poszczypało jak to przy znieczuleniu, ale do wytrzymania) a potem już nie czuć wogóle bólu-malutkie nacięcie i wkłucie mammotomu i do dziełaoczko.gif jedynie troszkę nieprzyjemny jest dzwięk tego sprzętu, takie bzyczenie jakby i na koniec uciśnięcie piersi, żeby nie było krwiaka. Na koniec bandażują mocno, i trzeba to dobę wytrzymać (strasznie ciężko się oddychajezyk.gif ) po dwóch dniach ściąga się opatrunekusmiech.gif Jak znieczulenie zaczęło mi schodzić, to dopiero zaczęłam czuć ból, w nocy był dość ostry, ale zażycie klasycznych NLPZ spokojnie wystarcza, zeby przeżycoczko.gif do dziś trochę mnie ręka pobolewa pod pachą i w łokciu czujętak jakby mi prąd przechodził, nie wiem czy to kwestia tego, że jeszcze nerwy są podrażnione, mam nadzieję, że to przejdzie.
  • __angel___ 2011.02.02 [11:44]
    Proszę o pomoc. Mam 35 lat, torbiele (zwykłe proste) zdiagnozowane mam od 5 lat, ale zawsze mnie uspakajano, że to łagodne zmiany itp, jak rosły i mnie bolały robiłam (prywatnie) biopsję cieńkoigłową bac, cytologicznie był albo materiał bezkomórkowy, albo kwasochłonne masy. W 2008 roku w jednej z biopsji wyszło: "wynik może wskazywać na fibroademona, wskazanie usunięcie zmiany i badanie histopatologiczne", byłam u onkologa skierował mnie (z NFZ) na ich usg, gdzie bardzo nie miła pani powiedziała, że nie może tego znaleźć, że mam tyle torbieli i że ona tego nie widzi. Skoro tego nie znalazła nie usunęli mi tego. W tym roku wyszło mi dziwne usg piersi (prywatnie robiłam jak zawsze) torbiele stały się nieregularne, dwie zmiany bardziej lite, wskazanie na bac, zrobiłam wyszło: "materiał bezkomórkowy", ale poszłam też do onkologa (innego niż poprzednio), któremu pokazałam wynik z biopsji z przed 3 lat tę fibroademonę. Kazał mi to koniecznie usunąć i wysłał na konsultację do Pani dr, która znalazła ją bez problemu i zakwalifikowała mnie na mammotomię. Strasznie się boję, w sumie zakwalifikowała mi dwie zmiany. Jak się spytałam czy to fibroadenona (gruczołowłókniak) powiedziała, że nie wie, że nie ma mikroskopu w oczach (w sumie racja). Zabieg mam mieć 29 marca 2011 na PAMie w Szczecinie. Liczyłam to będzie mój 27 dzień cyklu, czyli przed miesiączką,wtedy stasznie bolą mnie piersi. Czy to ma znaczenie???, kiedy w jakim dniu cyklu robiona jest mammotomia??? Raz miałam robioną bac przed okresem i syczałam z bólu a to była cieniutka igiełka, tu mam mieć robione grubą 3 mm igłą w znieczuleniu miejscowym. Czy próbować przełożyć okilka dni? Jakie macie doświadczenia po mammotomii?? Jak długo czekałyście na wynik histopatologiczny???? Proszę o odpowiedź, STRASZNIE SIĘ BOJE smutas.gif
  • waagaatt 2011.02.12 [20:03]
    Ja czekałam tydzień na wynik.
  • zana29 2011.02.17 [13:11]
    Odkad stwierdzono u mnie endometrioze(jestem po laparoskopii)biore od 2 m-cy diphereline i moje gruczolakowlokniaki sie zmniejszyly(moze wogole znikna).juz mnie nic nie boli i nie przeszkadza ani nie kloje.gruczolakowlokniaki powstaja rowniez przy endometriozie.po polrocznej kuracji dam znac co i jak.jeszcze w marcu ide na kontrole to zobaczymy co powiedza-bo bylam juz zdecydowana na zabieg ale moze nie bedzie potrzebny

  • patka90 2011.02.27 [13:54]
    Cześć dziewczyny usmiech.gif w zeszłym roku chłopak wyczuł u mnie guzka na piersi, myślałam że to spowodowane jest okresem i to olałam...potem znowu go wyczuł i się przeraziłam jak go dotknęłam, ale mama mi powiedziała że to gruczoł tak więc byłam spokojna...potem wyjechałam za granice ale on dalej nie znikał, więc postanowiłam wrócic do Polski. Dodam że jak byłam w pracy i nosiłam 10kg skrzynki to bolała mnie pierś..tydzien temu wróciłam do Polski i od razu poszłam sie zarejestrować prywatnie na usg okazało się że mam w lewej piersi dwa guzki zrośniete ze sobą razem maja 1,5na2,5 cm czy jakoś tak a w prawej mam małego guzka niewyczuwalnego dłonią 5mm na 8 mm. Kazali mi się zarejestrowac do specjalisty z Wrocławia który był co 2gą sobotę w mojej miescowości. Akurat udało mi się tak że wczoraj był u mnie i poszłam do niego...Powiedział że guzek w lewej piersi do usunięcia a w prawej jeszcze nie...jutro do niego dzwonie i się umówie na zabieg, wole iść praywatnie szybciej niz czekać około miecha...czy któraś z Was była u dr. Tarkowskiego we Wrocku? ja się już nie boje zabiegu tylko wynikow badń;]
  • mamut77 2011.03.07 [16:43]
    witam wszystkich
    od kiedy wyczułam u siebie guzka zaczełam przegladać forum, zbierałam się od dłuzszego czasu żeby napisać ale jakoś tak nie szło a teraz in bliżej ( 16.03.2011) tym potrzeba jest większa wsparcia.
    Jak juz pisała 16.03 idę na usunięcie "pasożyta" w znieczuleniu miejscowym i cały czas się zastanawiam jak to będzie, ile zwolnienia daja, jak później wyglada pierś?
    Wiem tylko, po biobsji że to nie złośliwe

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...