Odpowiedz na ten temat

ile kosztuje adwokat w sprawie o alimenty??????

  • jzjyjzj 2008.08.06 [22:01]
    przy rozwodzie to wiem bo to mój rodzimy wydziałusmiech.gif i nie ma już pojednawczych, ale nie wiedziałam, że przy ustalaniu też mozna
  • stu ll 2008.08.06 [22:03]
    Z tymi badaniami DNA jest tak, że oczywiście jesli ojciec się nie zgodzi na badania to nikt go nie zwiąże i nie pobierze mu krwi, nie wyrwie włosów czy nie będzie tropił pozostawionych innych wydzielin ciała niezbędnych do badania. Sąd przeprowadzi postępowanie dowodowe, przesłucha strony, świadków i w takiej sytuacji prawie na 100% ustali ojcostwo. Wystarczy, że znajdą się osoby które potwierdza, że wiedzą o łaczących was kontaktach seksualnych , ktoś coś widział , słyszał itd. Brak zgody na poddanie się badaniom będzie traktowane podobnie jak przy sprawach z wypadkami i kierowcami którzy spowodowali wypadek i zbiegli z miejsca zdarzenia ( przyjmuje się, że byli nietrzeźwi).
  • kaliko 2008.08.06 [22:07]
    jak sie nie zgodzi to musze powolac swiadkow tak? co jeszcze moze mi byc wtdy pomocne?
  • stu ll 2008.08.06 [22:08]
    Przepisy ciągle się zmieniają i całe szczęscie, że akurat sprawy rozwodowe najmniej mnie interesują, więc to że ta sprawa pojednawcza - tak kiedyś nazywana - już nie funkcjonuje , umkneło mi. Ale czy kto z was łyszał o rozwodzie na jednej sesji ?
  • kaliko 2008.08.06 [22:13]
    swaidkowie tego ze sie spotykalismy tak? no bo chyba nie samego procesu powstawania dzidzi oczko.gif
  • stu ll 2008.08.06 [22:13]
    Jesli nie będzie chciał badań, to musisz mieć dobrze zeznające koleżanki, które widziały że byliście parą, że wiedzą o waszych kontaktach seksualnych ( naocznie - jakieś wspólne wyjazdy, noclegi) albo tylko ze słyszenia np. od ciebie. Że np. komuś zwierzyłaś się jak tylko zaczęłaś podejrzewać, ze jesteś w ciązy , jakieś czułe fotki, nagrania wideo.
  • kaliko 2008.08.06 [22:15]
    fotek i nagran nie mam, ale kolezanki tak, zanjomych ktorzy nas widywali i trzy przyjaciółki ktore nas widywaly i dodatkowo znaly cala sprawe ode mnie. mam tez listy na dowod znajomosci, ale tam o dziecku nic nie ma, i jeszcze podrukuje gg-tez jednoznaczne
    chyba powinno wystarczyc co?
  • stu ll 2008.08.06 [22:16]
    A dlaczego nie chciałby tych badań ? Jesli jest pewny, że to nie jego dziecko - to dlaczego miałby się wahac.
  • rzena 2008.08.06 [22:17]
    2500 zł.smutas.gif niestety...ale z urzedu jest gratis

    "Życie to zbiór ludzi,którym czas nadaje sens" gg10035704
  • kaliko 2008.08.06 [22:19]
    stu - tak rozwazam tylko wszystkie mozliwosci, bo nie wiem co nie czeka ze strony tego palanta.
    pewny ze to nie jego dziecko na pewno nie jest, moze miec z 5 % nadzieji na to, alle jesli nie jest kompletnym idiota to wie ze to jest jego dziecko
  • stu ll 2008.08.06 [22:23]
    adwokat z urzędu pojedzie po najmniejszej lini oporu, u nas w sprawach karnych chociaż dostają niezła kasę, potrafią na sprawie jedyne co powiedziec, to na zakończenie :" wnosze o najłagodnejszą karę dla oskarżonego i zasądzenie kosztów sądowych ". Urzędówki to zło konieczne dla dobrych adwokatów.
    zeby dostać pełnomocnika z urzędu w sprawie o ustalenie ojcostwa musisz mieć niezłe podstawy, byc, bez środków do życia, niepełnosprawna, albo nie wiem co jeszcze.
  • kaliko 2008.08.06 [22:24]
    na adwokata wyskrobie, rodzice tez mnie samej nie zosatwia, chcialam tak ogolnie sie przygotowac na to ile mnie czeka i moze zaczac zbierac
  • stu ll 2008.08.06 [22:25]
    ups, mała pomyłka już ze zmęczenia - w tym co mówi adwokat z urzędu na zakończenie rozprawy " ... i zasądzenie kosztów obrony z urzędu" oczywiście.
  • stu ll 2008.08.06 [22:28]
    A ile dzieciątko już ma m-cy ? Powiem Ci , że współczuję że na takiego łajdaka trafiłaś. Sprawa nie będzie łatwa. I faktycznie, że sama sobie nie poradzisz.
  • stu ll 2008.08.06 [22:31]
    Ja na Twoim miejscu spróbowałabym jeszcze zorganizować spotkanie i rzeczowo i stanowczo o tej sytuacji porozmawiac. Powiedzieć, że chcesz żeby dobrowolnie płacił alimenty. No i oczywiście mieć w kieszeni dyktafon.
  • kaliko 2008.08.06 [22:37]
    o tym nie pomyslalam!
    ale on sie na spotkanie raczej nie zgodzi, nie mamy zadnego kontaktu a dziecko jeszcze sie nie urodzilo - termin mam na luty
  • stu ll 2008.08.06 [23:03]
    "Dopóki dziecko się nie urodziło, to nie można dochodzić alimentów, lecz odpowiedniej sumy z tytułu kosztów utrzymania kobiety przez 3 miesiące w okresie porodu oraz kosztów utrzymania dziecka przez okres 3 miesięcy po urodzeniu. Przy czym ojcostwo mężczyzny nie musi być udowodnione, a jedynie uwiarygodnione. Po urodzeniu się dziecka, o ile ojciec go nie uzna (sądownie), można żądać alimentów jedynie wraz z ustaleniem ojcostwa.
    Art. 142 kro. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd. "
    Tak więc można nawet wczesniej pomysleć o przypomnieniu facetowi o jego obowiązkach. Ale zanim jakiekolwiek pismo do Sądu. musisz do niego napisać i wezwac go do dobrowolnego płacenia kasy. Jesli nie poskutkuje to dopiero do Sądu .Powodzenia
  • szchaci 2009.04.09 [22:04]
    ja chciałam sie dowiedzie ile kosztje dobry adwokad w sprawie o alimety tylko dlamie a w przypadku ze mosz mieszka i pracuje zagranicom i niekce mi płacic wie podałam go o alimety tylko teras sie chce dowiedziec ile kosztuje dobry adwokad za pierwszom sprawe niemam sie do kogo zwrucic wiec piszze i prosze o odpowiec to mi duzo pomorze.
  • Radca Parwny 2009.08.25 [07:23]
    Do KALIKO

    Po pierwsze Radców Prawnych nie obowiązują tabelki, jest tylko stawka MINIMALNA. Maksymalnej nie oznaczono, po drugie nikt nie chowa nic "do kieszeni", po trzecie, ciekawy jestem czy ty byś jeździł / a na np. 3 rozprawy (tj. 3 x 4-5 godzin pracy) + pisał/a pisma i prowadził/a całą sprawę za 100 czy 150 zł. Jeśli rozprawa jest w innym mieście to to jest koszt samego dojazdu, a trzeba jeszcze odjąć 22 % VAT i 19% podatku dochodowego, więc np: z 120 zł zostaje tak naprawdę 80.
  • nika@11 2010.08.16 [20:36]
    a jesli dziecko sie jeszcze nie urodzilo, jego ojciec mowi ze nie da ani grosza na utrzymanie ciazy, ja jestem w trudnej sytuacji bo nie pracuje a nie znam jego danych tylko imie i nr telefonu? Prosze co moge zrobic, pomozcie...

  • nika@11 2010.08.16 [20:36]
    a jesli dziecko sie jeszcze nie urodzilo, jego ojciec mowi ze nie da ani grosza na utrzymanie ciazy, ja jestem w trudnej sytuacji bo nie pracuje a nie znam jego danych tylko imie i nr telefonu? Prosze co moge zrobic, pomozcie...

  • dżasga 2011.03.06 [22:00]
    pitolenie! bierzcie dziewczyny adwokatow! ja wzielam do swojwj sprawy alimentacyjnej,bo nie chce widziec ojca dziecka na oczy.adokat nie dosc ze mnie podniosl na duch,to jeszcze wszytsko za mnie zalatwi.jesli wam przysluguje adowkat z urzedu,to skorzystajcie z tego.wiekszosc z was sie boi,jest zastraszona albo zwyczajnie nie chce tego przezywac,nie chce sie denerwowac.jestem jak najbardziej ZA! braniem adwokata,popieram 100%
  • mandarynki 2011.05.24 [16:59]
    Mam 20 lat, pracuje. Moja mama podała ojca o alimenty kupe lat temu ja rok temu przestałam się uczyć (skończyłam liceum) ale ojciec nam nie zapłacił ani grosza (jak już zapłacił to połowe albo w cale, albo raz na rok) Podpisałyśmy mu z mamą tylko może z 5 kartek na których napisał że zapłacił. Mieszkam niedaleko od ojca dosłowne 3 km a pracuje 20m koło jego dom i wiem że nie szuka pracy ewentualnie dorabia bo by mu komornik większość zabrał a teraz ma nową rodzinę tylko ze jego kobieta go utrzymuje... Mam jeszcze siostrę która kończy gimnazjum... Moja mama pracuje ale nie zarabia dużo, chciałabym jej jakoś pomóc i złożyć się z nią na adwokata.
    W tym jest jeszcze jedna sprawa: jak moi rodzice byli jeszcze małżeństwem to dziadkowie przepisali im działkę budowlaną. Moja mama prosiła ojca o to by przepisać tą działkę mojej siostrze ale on jest złośliwy i nie chce tego oddać bo lubi jak komuś się w życiu papra tak jak jemu... Co się da z tym zrobic? czy tą działkę można odzyskać na korzyść mojej siostry? Czy to będzie trudna sprawa? Czy mi się należą jeszcze jakieś puieniądze? Bo mam nadzieje ze to nie ujdzie temu idiocie na sucho... Proszę o pomoc...
  • mandarynki 2011.05.24 [17:04]
    Czy jeżeli unika zatrudnienia to dostaniemy chociaż złotowkę?
  • mandarynki 2011.05.24 [18:02]
    ??
  • marchefff 2014.05.14 [23:40]
    może jednak warto uderzyć do prawnika, który ogarnia sprawy cywilne...mozę Artur Zbroniec, może Anna Babiak. Z Wroclawia oboje. polecam sprawdzic, wygooglować, bo niestety nei mam kontaktu
  • gość 2014.05.26 [09:12]
    Wiele zależy od tego, ile będzie się ciągnęła sprawa… No i polecam Ci mimo wszystko płatność prowizyjną, a nie zaliczki. Z doświadczenia także Ci poradzę, abyś udała się do zespołu adwokackiego składającego się z młodych adwokatów, oni mają werwę, jeszcze im się chce… W Kielcach taką kancelarią jest kancelaria Bałaga. Cieszy się zresztą całkiem dobrą opinią.
  • MarcinZar 2014.06.15 [13:13]
    Ja bym nie zastanawiał się nad tym czy brać czy nie brać. Raz zapłacisz a przynajmniej będziesz wiedziała, że coś zostanie dobrze wykonane. Takie oszczędzanie będzie pozorne. Polecam tego Pana http://wp-kancelaria.com

Odpowiedz na ten temat

Pokaż więcej