Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość na skraju zalamania nerwowego

jak pozbyc sie okropnego goscia z domu?

Polecane posty

Gość na skraju zalamania nerwowego

Mieszkam od kilku lat za granica. Od dluzszego czasu kolega mojego meza dopraszal sie, zeby go do nas zaprosic bo chcialby tu zaczac nowe zycie. Dlugi czas bylam temu przeciewna, jednak w koncu uleglam i... zaluje. M. jest u nas od 9 dni a ja juz nie wyrabiam pyschicznie. Jest totalnym kretynem, bez przerwy gada i nie slucha nikogo.Totalnie narcystyczny, tylko on we wszystkim ma racje. Do tego dzien w dzien interesuja go tylko piwka, wina i puby. Pracy nie szuka, chociaz mial zapowiedziane ze tego mu nie zalatwimy. Mial zapewniona pomoc w sprawach urzedowych, dach nad glowa, wg mnie to i tak wiele. Ja przylatujac tu nie mialam nic z tego, a on ma postawe "mi sie wszystko nalezy". W domu zapanowal totalny rozgardiasz, nie ma chwili spokoju, wszedzie go pelno, do wszystkiego sie wpierdala, zaczepia sasiadow. Na zakupy czy spacer strach z nim wyjsc, bo zaczepia kazdego Polaka jakiego tylko napotka na swej drodze. Kazdy sie na niego patrzy jak na jakies UFO. W kraju zostawil zone i dziecko, a tu od pierwszego dnia szuka jakiejs "panny" do seksu. Ni respektuje zasad panujacych w naszym domu, uwaza ze skoro tu mieszka to wszystko jest jego tak samo jak i nasze. Moj maz jest zalamany, twierdzi, ze M. kiedys taki nie byl. Teraz ma wyrzuty sumienia, ze w ogole go sprowadzil. Jak sie pozbyc tego trutnia? Przeciez nie bede mu kupowala biletow do kraju. Ale dluzej nie wytrzymam. Nienawidze wracac do wlasnego domu. Niestety nie jestem otwarta osoba, nie potrafie mowic wprost komus co o nim mysle i to mnie zjada. Mecze sie z tym wszystkim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwoń do jego żony i powiedz
by go sobie zabrała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiziamizia
to niech maż z nim po mesku pogada - niech poda jakiś termin na znalezienie pracy i żegnamy ozięble :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacznij być szczera i powiedz mu to prosto w oczy, bo bedzie gorzej.Ja tez taka byłam do niedawna, godziłam sie na cos coi nie było mi na ręke,ale zaczełam byc szczera i mówić prosto z mostu o tym co mnie trapi i nie pasuje.Teraz dopiero czuję ulge i świadomość, że mam spokój , a nie wiiecznie wykorzystywana przez innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To za co on tam żyje? Jeśli na razie ma jakieś oszczędności to prędzej czy późnej mu się skończą. Musicie coś z tym zrobić. Niech mąż pogada z nim po męsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
tylko, ze do niego nic nie dociera. Maz prosto w oczy powiedzial mu juz niejedno, a on i tak swoje. Nawet nie udaje, ze sie zmieni. Twierddzi, ze jest jaki jest i wszyscy go za to wlasnie kochaja. A ja go nienawidze. Znaja sie z moim mezem od 18 lat, ja nie mialam "przyjemnosci" zeby sie z nim wczesniej zapoznac. Po co ja glupia sie godzilam, zeby pomagac? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
Czarna porzeczka* jakies oszczednosci ze soba przywiozl, nie wiem jaka to kwota, ale widzac ile traci codziennie na picie to nie starczy mu to na dlugi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiziamizia
skoro takie jest jego postawa - to spakujcie mu walizki - i za drzwi . straty takiego znajomego nawet nie zauważycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna co pyta
na skraju zalamania nerwowego- żeby się do ciebie tylko nie zaczął po pijaku dobierać ;/ Biedna jesteś, ale ja bym suszyła głowe mężowi, jak go sprowadził to niech go teraz wyrzuci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
fiziamizia chyba tak w koncu zrobie, bo w srodku az sie we mnie gotuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwoń do jego żony i powiedz
skoro powiedzieliście mu wprost by się ogarnął to nie widzę innego wyjścia jak spakować kolesiowi manele,wystawić mu za drzwi jak wyjdzie z domu,zmienić zamek w drzwiach bo pewnie ma klucze.Nie ma potwierdzenia adresu,że tu mieszkał,zapiszcie mu adresy hosteli i niech się koleś buja.Ja bym nie miała skrupułów,a znajomi w Polsce też niech się gonią jak uwierzą temu popaprańcowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
taka jedna co pyta nie no w sumie nie zostaje nigdy z nim sam na sam w domu, wiec to mi nie grozi. a w sumie to niech tylko sprobuje, byloby mi to nawet na reke, bo wylecialby za drzwi w 5 sekund. A tak to maz prosi, zeby dac mu jeszcze szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiziamizia
ty nie czekaj nie wiadomo jak dlugo - tylko wyznacz termin - i bądz konsekwewentna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiziamizia
ale na co szansę - skoro po pubach łazi , roboty nie szuka - a pretensje ma do calego świata ? na co twój maz chce czekać ? aż straci cala przywiezioną forsę ? to nigdy was nie opuści .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
zadzwoń do jego żony i powiedz na szczescie nie bylam na tyle glupia, aby dac mu klucze od domu. zawsze ktos z nas jest, a ja od pierwszej chwili jak M. na lotnisku zobaczylam wiedzialam ze beda klopoty. Zapatrzony w siebie polaczek-cwaniaczek. Razem z mezem jestesmy natury takiej, ze lubimy innym pomagac. ale tym razem calkowicie sie to przeciwko nam obrucilo. chyba jutro wezme sie w garsc i pokaze koledze drzwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiziamizia
pomagać mozan na rózne sposoby - a wy nie macie obowiazku utrzymywą doroslego , obcego chlopa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna co pyta
na skraju zalamania nerwowego- musisz postawić sprawe jasno, niech mąż się go pozbędzie i kropka, powiedz że albo kolega albo ty, inaczej nic nie zdziałasz :/ A co do tego dobierania się, to tak powiedziałam bo moja koleżanka miała coś podobnego, tylko w polsce byli i w końcu zaczął się do niej "przymilać" po pijaku, szybko wyleciał z mieszkania i to bez zębów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
fiziamizia - maz sie ludzi, ze M. w koncu pojdzie po rozum do glowy i dostosuje sie do nas. Ale wg mnie nie ma szans na to, aby sie zmienil. piszecie, zeby wyznaczyc mu termin... chyba tak wlasnie zrobie. plus od razu jutro kaze mu bukowac bilet powrotny, jak mu sie nie uda do wyznaczonego przez nas terminu to przynajmniej bedzie mial jak wrocic. Tylko, zebym byla taka odwazna w wyrazaniu swojego zdania w relanym zyciu. czemu ja taka niesmaial jestem :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to napisz nam jak się potoczy
napisz jutro co dalej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
szczerze to tak mnie podbudowaliscie, ze przeprowadzilabym konfrontacje juz teraz. Ale wole to zrobic jak maz bedzie w domu, a niestety wroci z pracy dopiero za 2 godziny. Wiec trzeba przelozyc to na jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze właśnie powiedz jutro
trzymam za Ciebie kciuki, nie można dać wleźć sobie na głowę, gdyby jego zachowanie było odpowiednie i grzeczniejsze to by było co innego, ale tak? człowiek nie zasłużył na pomoc bo nie okazuje nawet skruchy z tego co widzę... możesz pomyślec że prawdopodobnie nie zobaczysz go wiecej na oczy skoro mąż go znał tyle lat a i tak go nie poznałaś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna co pyta
Ewentualnie przymil się do męża i powiedz że troszkę się go boisz (tego kolegi) :P Nie gadaj od razu że się rzucił na ciebie :P Tylko wiesz jak to kobieta :D Przecież my umiemy takie rzeczy :classic_cool: Dasz rade, ale nie pozwól sobie w kasze dmuchać, ty tam rządzisz a nie jakaś przybłęda z Polski co się jej wydaje że na wakacje przyjechała..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
bylabym przeszczesliwa, gdybym nie musiala go ogladac juz nigdy wiecej. W sumie ostatnio znajomy powiedzial dobrze... mozesz znac kogos cale zycie, ale jesli z nim nie zamieszkasz pod jednym dachem to nigdy tak do konca nie bedziesz wiedzial jaka jest osoba. No i tak wlasnie przejechal sie na tej wieloletniej znajomosci moj maz, a ja razem z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
taka jedna co pyta - jesli jutrzejsza rozmowa niczego nie zmieni, to za pare dni wyprobuje Twoja rade :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna co pyta
święta prawda :) Powodzenia :) i daj znać jak to się potoczyło, bo ciekawa jestem 👄 i 🌼 dla ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
w sumie to sama zaczelam mu nawet szukac pracy... ale takiej odleglej od naszego miejsca zamieszkania, zeby nie mial tam nawet jak dojezdzac komunikacja miejska. I musialby sie przeprowadzic. Ale jak na zlosc niczego nie moge dla niego znalesc. No nic, trzymajcie kciuki za mnie. A jak sie nie uda, to za pare dni uslyszycie o Polce, ktora zamordowala Polaka za granica :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na skraju zalamania nerwowego
dziekuje :) Odezwe sie jutro wieczorem lub w poniedzialek rano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×